Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Spedytorzy zarabiają nawet 8 tys. zł. Dla najlepszych nie ma zbyt wielkiego ładunku

2
Podziel się:

Gdy coś waży 60 ton, mierzy 6 metrów szerokości i 20 długości, organizacja transportu jest wyzwaniem.

Spedytorzy zarabiają nawet 8 tys. zł. Dla najlepszych nie ma zbyt wielkiego ładunku
(wwing/iStockphoto)

Spedytorzy pracują za biurkiem, lecz myślami wciąż są na drogach całej Europy. Bo klient zlecający organizację transportu oczekuje, że towar zostanie dostarczony na czas. - _ To nie zawsze jest takie proste, gdy ładunek waży 60 ton, mierzy 6 metrów szerokości i 20 długości, a ma przejechać przez połowę kontynentu _- tłumaczy Marek Staszko, spedytor z Gdańska.

Jest noc. Gdzieś między Słowacją a Węgrami, eskortę dwóch tirów przewożących z Polski do Bułgarii elementy rafinerii o długości 20 i szerokości 4 metrów przejmuje od słowackiej policji, policja z Węgier. Pięć kilometrów dalej, by umożliwić przejazd ciężarówek, miejscowe służby drogowe właśnie zdemontowały na odcinku dwóch kilometrów połowę znaków drogowych. Takich miejsc na trasie nad Morze Czarne będzie jeszcze dziesięć. Oprócz demontażu infrastruktury drogowej, w czterech miejscach na czas przejazdu zamknięty zostanie ruch - wszystko z powodu dwóch polskich ciężarówek.

W tym samym czasie, w Gdańsku, Marek Staszko cały czas wisi na telefonie_ upewniając się, czy miejscowa firma załatwiająca pozwolenie na przejazd przez Węgry, dopilnowała na czas demontażu znaków i zamknięcia ruchu. Co chwilę też przegląda strony internetowe z prognozą pogody na trasie nad Morze Czarne. _

Najpierw planowanie, potem stres

_ - Transport tej wielkości nie może jechać w rzęsistym deszczu ani we mgle, a pozwolenia często mamy wydane na określone godziny - tłumaczy Staszko. - Jeśli będzie mgła, ciężarówki muszą czekać, a to może wiązać się z potrzebą załatwiania nowych pozwoleń i pokrywaniem dodatkowych kosztów przez firmę _.

Planowanie całej operacji zajęło trzy miesiące. Po zleceniu transportu, spedytor najpierw wysłał w trasę pilota, by ten opisał i wymierzył całą drogę, którą będzie musiał pokonać tir z ładunkiem_ . - Pilot sprawdza, gdzie można przejechać, a gdzie nie. Spisuje wymiary wszystkich wiaduktów, mostów i zakrętów - _wyjaśnia spedytor. - _ W przypadku przewozów towarów ponadgabarytowych, w niektórych miejscach trzeba demontować znaki drogowe, organizować ruch wahadłowy lub zamykać drogi _.

Jeśli istnieje taka konieczność, zazwyczaj zleca się to miejscowym firmom pośredniczącym, które załatwiają wszelkie formalności, włącznie z organizacją lokalnej eskorty policyjnej._ - Ta część jest najbardziej czasochłonna, głównie dlatego, że czeka się na odpowiednie decyzje administracyjne w krajach tranzytowych _ - wyjaśnia Staszko. _ - Gdy to jest załatwione, spedytor musi zaplanować wszystko tak, żeby transport jechał jak najbardziej sprawnie _.

Jak przekonuje Sławomir Zimnicki, spedytor z Radomia, w przypadku transportu towarów wielkogabarytowych, ciężarówka z ładunkiem większość czasu oczekuje na możliwość przejazdu niż faktycznie jedzie.

_ Sławomir Zimnicki Fot. Archiwum prywatne_ _S. Zimnickiego- W wielu krajach duże frachty mogą jechać tylko i wyłącznie w nocy. Tak jest też w Polsce - _tłumaczy Zimnicki. _ - Są też państwa, jak na przykład Włochy, gdzie na drogach takie transporty mogą przejechać tylko i wyłącznie w dwóch określonych terminach w ciągu tygodnia. I tu jest taka trudność, żeby ten transport tak skoordynować, by wszystko szło płynnie _.

_ - Na rynku jesteśmy już od jakiegoś czasu, więc kto potrzebuje takiego transportu sam zgłasza się do nas. Wysyłają zapytania ofertowe z relacją, wymiarami i ciężarem, my to wyceniamy i jeśli klient zgadza się na cenę, wtedy zajmujemy się ocenianiem trasy, załatwianiem zezwoleń - _ tłumaczy Sławomir Zimnicki. _ - Mamy stałych klientów, ale nie jest tak, że cały czas przewozi się wahadłowo te same ładunki. Każdy transport jest z inny _.

W przypadku zleceń transportów o nietypowych rozmiarach, spedytorzy liczą na stałe transakcje z wielkimi firmami i fabrykami. _ - Istotne jest, by wyrobić sobie dobrą renomę. Jeśli udowodnimy raz, że wszystko zorganizowaliśmy dobrze i transport przejechał sprawnie, wtedy możemy liczyć na kolejne zlecenia, a od nich przecież zależą nasze zarobki - _ wyjaśnia Marek Staszko.

W branży dość często kłopotliwe są nie tylko transporty ładunków wielkogabarytowych. _ - Sytuacji kryzysowych jest całe mnóstwo. Codziennie zdarzają się opóźnienia w transporcie, problemy z terminowym rozładunkiem, awarie urządzeń do uiszczania opłat drogowych, zepsute samochody - wyjaśnia Krzysztof Nowosielski, spedytor międzynarodowy z jednej z elbląskich firm. - Stąd osoby pracujące w spedycji muszą być odporne na stres i kreatywne, bo w wielu przypadkach trzeba reagować błyskawicznie _.

Z jakimi konkretnie przeciwnościami muszą sobie radzić spedytorzy? _ - Kilka tygodni temu, pewna osoba z Polski chciała przewieźć kilkaset kilogramów tytoniu do Wielkiej Brytanii, zlecając to jako transport ściółki do klatek gołębi, bo jak sama później stwierdziła, wyglądał podobnie - _ opowiada Michał Koliński, spedytor międzynarodowy z Wrocławia. _ - O piątej nad ranem dostałem telefon, że brytyjska policja na granicy zatrzymała bogu ducha winnego kierowcę i zażądała dwóch milionów euro cła i kary. Towar został skonfiskowany, ciężarówka cofnięta, a do odpowiedzialności pociągnięty zostanie zleceniodawca. Nikt nic nie zarobił, a kierowca prawie wylądował w areszcie _.

Można zarobić, ale...

Pensje w branży dość często uzależnione są od prowizji od zleceń oraz od premii motywacyjnych. Te wypłacone są dopiero, gdy cała transakcja zostanie sfinalizowana. To jednak nie jest takie proste.

_ - Codziennie dochodzi do nieporozumień. Każdy transport to ogromne ryzyko. Ostatnio mieliśmy zlecenie w Hiszpanii, gdzie ładunek był o kilka centymetrów za duży i zleceniodawcy chcieli rozcinać plandekę w ciężarówce byle go zmieścić - wspomina Michał Koliński. - Gdy polski kierowca to zobaczył, to stwierdził, że chce stamtąd uciec, żeby mu nikt nie zniszczył auta. Znowu, nikt nic nie zarobił, a my straciliśmy dwie godziny próbując to wyjaśnić _.

_ _

_ _ - Właściwie, to jest to praca na akord. W moim przypadku podstawę wypłaty stanowi najniższa krajowa. Reszta to prowizja od udanych zleceń. Jeśli dochodzi do sytuacji, że coś pójdzie nie tak, potem trzeba nadrabiać straty, bo jednak jeść i pić trzeba codziennie, a rachunki płacić co miesiąc - _twierdzi Koliński. _

Stres z którym muszą codziennie się zmagać spedytorzy wynagradzany jest w postaci dobrych pensji. Dodatkowym atutem jest fakt, że by pracować w tym zawodzie nie trzeba mieć mieć specjalistycznego wykształcenia. Właściciele firm zazwyczaj wymagają dobrej znajomości co najmniej jednego języka obcego, umiejętności pracy w stresie i pod presją czasu oraz podstawowej wiedzy o transporcie towarów.

Jak twierdzi Sławomir Zimnicki z Radomia, w jego firmie nikt nie skończył studiów związanych ze spedycją. _ - Wykształcenie nie jest konieczne, choć jest plusem. Jeśli chodzi o moją ekipę, to nikt nie jest spedytorem. Najważniejsze są: podstawowa znajomość branży transportowej, jej funkcjonowania i języki obce - co najmniej angielski - _ tłumaczy Zimnicki.

Z tym, że w tym zawodzie najważniejsze jest doświadczenie, również zgadza się Maciej Gansewski, spedytor z Gorzowa Wielkopolskiego. _ - Nie skończyłem żadnych szkół związanych z zawodem logistyka ani spedytora. Najpierw byłem kierowcą, potem stwierdziłem, że już nie chce jeździć, więc zostałem spedytorem. Więc jak widać najważniejsze jest doświadczenie - _ twierdzi.

Wynagrodzenie brutto spedytorów
10 proc. zarabia poniżej 25 proc. zarabia poniżej mediana 25 proc. zarabia powyżej 10 proc. zarabia powyżej
Źródło: Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń (OBW) przeprowadzone przez Sedlak & Sedlak
2750 3500 5000 2100 6200

Większe zarobki są w mniejszych firmach, zatrudniających do kilkudziesięciu osób. Mniej zarabia się tych dużych, międzynarodowych._ - W małych biurach spedycyjnych można także liczyć na prowizję od zleceń, o której zapomnieć można w logistycznych korporacjach - _ tłumaczy Michał Koliński.

Podstawowe pensje różnią się od siebie. Jak jak wynika z rozmów ze spedytorami, zarabiają od najniższej krajowej do nawet pięciu tysięcy złotych netto miesięcznie. W wielu przypadkach, mogą liczyć jeszcze na premię od udanej transakcji - nawet do 30 procent od prowizji dla firmy spedytorskiej.

Wielu spedytorów podkreśla również, że liczba zleceń zależy także od pory roku. _ - Teoretycznie ciężarówki mogą jeździć cały rok. Jednak dużo zleceń stanowi przewóz materiałów budowlanych, a to dzieje się w sezonie ciepłym - _ wyjaśnia Koliński. _ - Jesienią i zimą zarabiamy mniej, a i tak trzeba się namęczyć, żeby wyjść na swoje. _

Jest to też praca, którą często zabiera się do domu. Spedytorzy zazwyczaj nie ograniczają czasu poświęcanego na obowiązki tylko do ośmiu godzin spędzanych w biurze. _ - Z wieloma kierowcami i zleceniodawcami trzeba być cały czas w kontakcie. Nie mogę sobie pozwolić na nieodebranie telefonu tylko dlatego, że jestem już poza biurem _ - _ opowiada Marek Staszko . - Gdy stanie się coś nieoczekiwanego, to muszę pomóc rozwiązać problem, nawet gdy jestem już w domu i chcę odpocząć. Fakt, dobrze zarabiam i nie narzekam, ale jednak wymaga to też poświęcenia _.

Czytaj w Money.pl
Jeden trening pilota to 50 tys. złotych To zawód, który doprowadza ludzki organizm do granic wytrzymałości. Piloci akrobacyjni znoszą obciążenia nawet do 11G.
Błędy, które mogą kosztować Cię posadę Sprawdź, jakimi sposobami możesz poprawić swój wizerunek i jak zwiększyć szanse na znalezienie pracy.
Pracują na budowie, są jak chirurdzy Od lat są najbardziej pożądaną przez pracodawców grupą zawodową. Jednak ich też dotknął kryzys.
wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(2)
Marzo
2 lata temu
Dobrych firm w Polsce jest trochę. Ja jeżdżę w Blau Speed i wg mnie można polecić pracę tutaj. Co do samej branży, to ciągle się wiele zmienia.
D_7
3 lata temu
Zależy od firmy ale przeważnie jest to podstawa+prowizja. Najwięcej pracy miałem w Blau Speed to i zarabiało się naprawdę bardzo dobrze. Trzeba po prostu trafić na dobrą firmę, żeby miec spoko wynagrodzenie.