Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Milionerem był po dwóch latach. Tomasz Nowiński: "w internecie nie ma łatwej kasy"

Milionerem był po dwóch latach. Tomasz Nowiński: "w internecie nie ma łatwej kasy"

Fot. Travelist.pl

- Chcę pokazać alternatywę dla pracy w nudnych i stresujących korporacjach. Dużo czasu poświęcam na spotkania ze startupowcami, doradzanie i kołczowanie, spotkania ze studentami, tak aby zainspirować ich. Czym? Jeśli ktoś robi coś z pasją, to z czasem pójdą za tym i pieniądze. To właśnie ten fun był dla mnie zawsze najważniejszy - mówi WP Tomasz Nowiński, założyciel serwisu Travelist.pl.
Sam jest najlepszym dowodem tej teorii. Biznes zakładał zaledwie cztery lata temu, dziś mówi firmie do widzenia. Mając 31 lat jest wolny, a z kilkoma milionami kapitału stać go, aby pracować tylko dla funu. - W tym roku wartość rezerwacji przez Travelist.pl ma osiągnąć 200 mln zł. Spośród grona współpracowników serwisu wychowałem następców. Mogę więc ze spokojnym sumieniem już tylko obserwować, co dalej dzieje się w tym biznesie - opowiada dalej Nowiński.

To wszystko w zaledwie cztery lata do czasu, jak założył własny biznes. Wcześniej pracował w korporacjach, m.in. u braci Samwer (autorów sukcesu sklepu internetowego Zalando) i Gruponie. O Tomaszu Nowińskim po raz pierwszy zrobiło się głośno w 2015 r. Założonym przez niego serwisem Travelist.pl - oferującym usługi luksusowych hoteli z potężnymi zniżkami - zainteresował się wówczas rekin branży - brytyjski Secret Ecapes. W połączone przedsięwzięcie zainwestował z kolei fundusz Google Venture, kładąc na stole 60 mln dol. Polak, który przy okazji stał się milionerem, musiał jednak podpisać coś w rodzaju cyrografu z inwestorami, że przez minimum dwa lata będzie brał udział w zarządzaniu biznesem.

 

Ostatnia transakcja


Nowiński zrealizował właśnie ostatnią dużą transakcję w branży e-commerce, wisienka na torcie dla wspomnianych inwestorów. 29 sierpnia Secret Escapes ogłosiło przejęcie serwisu Slevomat.cz - mającego 1,3 mln użytkowników i osiągającego obroty rzędu 100 mln euro rocznie. Tym samym wywodzący się z Wielkiej Brytanii serwis, działający w 10 krajach europejskich oraz USA, zyskał mocną pozycję w naszej części Europy. Do Polski wprowadził się dzięki Travelist.pl, a do Słowacji i Czech za pośrednictwem Slevomatu.

Ta część biznesu jest teraz oczkiem w głowie menedżerów, bo Travelist.pl dostarcza nawet 15 proc. wyników międzynarodowej grupie serwisów. To dlatego, że Polacy wyjątkowo lubią niskie ceny i rabaty. Do tej pory 97 proc. klientów Travelist.pl wybierało oferty polskich hoteli. Jak oczekują szefowie Secret Escapes, nareszcie ruszą się za granicę. Po podłączeniu ofert z nowych kierunków podróży, jak Słowacja, Czechy, Chorwacja, obroty Travelist.pl mają wzrosnąć do 300 mln zł.

Jak dawać napiwki

 

 

Uprzedzić booking.com


Wróćmy jednak do głównego bohatera. Nowiński pozostał jedynie członkiem rady nadzorczej Secret Escapes. Gotówkę, jaką uzyskał wcześniej ze sprzedaży udziałów w Travelist, zamierza zainwestować w nowe projekty internetowe. - Chciałbym, aby moja historia, stała się inspiracją dla innych młodych ludzi, poszukujących pomysłu na swoją karierę - dodaje.

Pracował dla takich firm jak: eBay, inPost, Groupon, funduszu Rocket Internet założonego przez braci Samwer - słynnych internetowych milionerów z Niemiec. Gdy poznał tam od podszewki zasady internetowego biznesu, zaczął rozglądać się za własnym. Poszukiwał modeli biznesowych, które sprawdzają się na Zachodzie, a nie są jeszcze rozwinięte w Polsce. W ten sposób na początku 2014 r. powstał Travelist.pl

Nowiński dostrzegł niszę, niezajętą jeszcze przez takich gigantnów jak Booking.com. Biznes polega na sprzedaży noclegów w dobrych hotelach z 30-50 proc. zniżkami. Choć ceny w nich są zazwyczaj zaporowe, to właścicielom zależy jednak na wypełnieniu hotelu gośćmi. Wskaźnik wypełnienia tego 4 - czy 5-gwiazdkowego zazwyczaj nie przekracza 50 proc. w ciągu roku. Dlatego hotelarze są skłonni negocjować ceny.

- Chciałem, aby w Polsce powstało coś w rodzaju internetowego klubu dla osób, które chcą okazyjnie spędzić kilka dni w dobrej klasy hotelu. Tak działa chociażby francuski Voyage Prive. Boom tanich linii lotniczych w Polsce, klęska urodzaju w Grouponie podpowiadały mi, że będzie to sukces - mówił dziennikarzom.

 

Jeden, zero, sześć


Na początek Nowiński zatrudnił około 10 osób. Jeden team nawiązywał relacje i negocjował rabaty w hotelach. Drugi pisał teksty o pomysłach na weekendowe wypady nad morze i w góry. Trzeci opakował to wszystko w ładną stronę internetową. Jak deklaruje założyciel, start kosztował kilkaset tysięcy złotych. Nowiński podkreśla jednak, że nie była to mityczna "łatwa kasa z internetu". - Pierwszego dnia po starcie odnotowaliśmy... zero rezerwacji. Drugiego jedną. Trzeciego zero. Czwartego dnia sześć - wspomina. Ruszyło, dopiero gdy namówił kilku inwestorów na wyłożenie milionów złotych w reklamę internetową.

W ciągu roku jego serwis zdobył 600 tys. zarejestrowanych użytkowników. Kiedy okazało się, że bez reklamacji i skandali garstka zapaleńców jest w stanie obsługiwać dziesiątki tysięcy rezerwacji Travelistem zainteresowały się już grube ryby.


Regaty Rolex Fastnet


Teraz najlepsze, czyli jak wygląda nagroda za sukces? Nowiński oprócz poszukiwania nowych inspiracji realizuje marzenia. To choćby luksus kilkumiesięcznej przerwy w pracy i spędzania czasu z rodziną. Zrobił też to, o czym myślał od lat. Z Mateuszem Kusznierewiczem (dwukrotnym medalistą olimpijskim i dwukrotnym mistrzem świata) wybrał się na oceaniczne regaty Rolex Fastnet. Na użyczonym jachcie przez trzy dni ścigali się na dystansie 600 mil. Z niezłym skutkiem - 17 miejsce na 400 ścigających.

turystyka, milioner, tomasz nowiński, serwis travelist.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Rafł
2017-10-12 11:31
Nowoczesna wiedza i technologie to podstawa, jednakże nie trzeba iść na spotkanie w coach'ami żeby zdobyć odpowiednią wiedzę, wszystko jest aktualizowane w książkach, ostatnio dzięki "social media manager" zyskałem nowych klientów
internauta
2017-09-23 12:15
Travelist to firma wyłudzająca dane personalne internautów ponieważ nie pozwala obejrzeć oferty produktowej tej firmy bez wykonania rejestracji siebie w tym serwisie. Takie postępowanie firm powinno być karane z urzędu i kontrolowane przez odpowiednie instytucje państwowe. Podobnie działa niemiecka instytucja randkowa, która buduje w naszym kraju V kolumnę w naszym kraju dla nowej Rzeszy powstałej po połączeniu RFN z DDR bez przeprowadzenia prawdziwej denazyfikacji tego narodu!
zosia
2017-09-08 15:05
Przepraszam, informację o Halinie Popławskiej, chciałam zamieścić w innym miejscu. Przeskoczyła mi stronka na ekranie.
Pokaż wszystkie komentarze (64)