Notowania

ludzie
08.08.2016 15:58

Zmarł znany australijski biznesmen. Ukrywał się w Polsce, bo miał ponad miliard dolarów długu

- Jak będę gotowy, do wrócę. Ludzie żyją do setki, więc jeszcze czas - mówił, ale okrągłych urodzin nie będzie świętował, bo zmarł pod koniec lipca w wieku 87 lat.

Podziel się
Dodaj komentarz
(smh.com.au/Facebook)

Ponad 1,3 miliarda dolarów długu miał po upadku swojej firmy w Australii Abraham Goldberg. Żeby nie płacić wierzycielom, postanowił uciec do Europy. Zatrzymał się w Polsce, gdzie pozostał przez 25 lat. - Jak będę gotowy, to wrócę. Ludzie żyją do setki, więc jeszcze czas - mówił, ale okrągłych urodzin nie będzie świętował, bo zmarł w wieku 87 lat.

O śmierci australijskiego aferzysty pod koniec lipca poinformował w poniedziałek 8 sierpnia australijski dziennik "Sydney Morning Herald". W ostatnich latach Goldberg żył na przedmieściach Warszawy w luksusowym mieszkaniu, skąd doglądał interesów prowadzonych przez swoją córkę i jej męża.

Do Polski trafił jednak już na początku lat 90., po tym gdy w Australii upadła jego firma Linter Group, zajmująca się przemysłem tekstylnym. Australijczyk żydowskiego pochodzenia słynął z tego, że często zmieniał partnerów biznesowych i być może to przyczyniło się do upadku biznesu, choć niektórzy zarzucali Goldbergowi, że specjalnie doprowadził do jego bankructwa.

Biznesmen, którego majątek był szacowany na ok. 600 milionów dolarów (był pod koniec lat 80. czwartym najbogatszym Australijczykiem), pozostawił na antypodach ponad 1,3 mld dolarów długów wobec kontrahentów oraz instytucji publicznych. Sam zdążył jednak uciec z kraju i wyjechał do Polski, pozostawiając na pożarcie australijskiemu wymiarowi sprawiedliwości dyrektor finansową firmy Katy Boskowitz, która usłyszała 5-letni wyrok w 1998 roku.

Razem z Goldbergiem Australię opuściło też przynajmniej kilkaset milionów dolarów, które biznesmen przetransferował do rajów podatkowych. Przyjazd nad Wisłę był dla niego powrotem do ojczyzny, bo właśnie w Polsce urodził się w 1929 roku. Na antypody wyemigrował razem z rodziną dopiero po wojnie, podczas której uciekł z nazistowskiego obozu koncentracyjnego.

W Warszawie funkcjonował pod kilkoma nazwiskami, zmieniając je co jakiś czas. Jednym z nich było Aleksander Kadyks. Australijski wymiar sprawiedliwości wysłał za biznesmenem kilkanaście listów gończych, ale bezskutecznie. O tym, że Goldberg jest w Polsce ujawnili dopiero w 2005 roku dziennikarze magazynu "The Bulletin" we współpracy z "Rzeczpospolitą".

Wydawało się, że być może Goldberg zostanie wydany, ale ostatecznie do jego ekstradycji i procesu nigdy nie doszło. Zmarł 24 lipca w wieku 87 lat i według "Sydney Morning Herald" zostawił w spadku około 500 milionów euro, z czego sporą część prawdopodobnie przekazywał regularnie na rzecz gmin i organizacji żydowskich. Zdaniem dziennika, wierzyciele nie mają więc co liczyć na odzyskanie swoich pieniędzy.

Tagi: ludzie, wiadomości, manager, prawo, wiadmości, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
08-08-2016

ŻydDaleko mu do Rydzyka pierwszego dojarza polskich katolików i patriotów ha ha ha

08-08-2016

no popatrz25 lat ukrywał się w antysemickiej( co z lubością podkreśla choćby Gross) Polsce? I niby IM tak tutaj źle?

08-08-2016

PatriotTakich właśnie popiera PiS

Rozwiń komentarze (78)