Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
ludzie
24.07.2006 10:58

Grzegorz Paszkiewicz, manager Casus Finanse

Czarny pas w windykacji

Podziel się
Dodaj komentarz

Na macie osiągnął już wszystko. Dlatego postanowił spróbować swoich sił w biznesie. Mistrz świata w karate, 30-letni Grzegorz Paszkiewicz razem ze wspólnikiem z powodzeniem od 10 lat prowadzą firmę windykacyjną Casus FINANSE. Myślą o wprowadzeniu jej na giełdę.

Grupa Casus FINANSE od 1997 roku zajmuje się odzyskiwaniem wierzytelności i doradztwem w zakresie zarządzania należnościami. W ramach Grupy funkcjonują dwie spółki Casus Finanse Sp. z o.o. i Casus Detektyw Sp. jawna. Firmę założył Grzegorz Paszkiewicz po decyzji porzucenia kariery sportowej. - Osiągnąłem wszystko, co było możliwe w sporcie. Kolejne medale byłyby tylko powielaniem wcześniejszych wyzwań - opowiada współwłaściciel Casus FINANSE. - Owszem, myślałem - jak większość sportowców - o pracy trenerskiej, miałem też pomysł, żeby pracować we włoskiej żandarmerii. Realizacji nie doczekał się jednak żaden z tych planów. Skończyłem studia i zacząłem pracować na własny rachunek.

Zaczęło się od zbierania opłat ubezpieczeniowych, na początku komunikacyjnych. I choć firma przez pierwszy rok funkcjonowania przynosiła straty, jej założyciel zauważył prężnie rozwijający się rynek. - Potem zaprosiłem do współpracy przyjaciela, Sławka Szarka i od tej pory było już tylko lepiej. Firma rozwija się w bardzo szybkim tempie. W zeszłym roku mogliśmy pochwalić się 4,3 mln przychodów i ponad 800 tysiącami złotych zysku netto. Kwota odzyskanych wierzytelności przekroczyła w 2005 roku 106 milionów złotych. Miesięcznie liczba zleceń sięga nawet 1000. Te dane same mówią za siebie. Jedno z najbardziej ekstremalnych zleceń dotyczyło windykacji maszyn wartych 20 milionów złotych. Zadanie było o tyle trudne, że do demontażu trzeba było sprowadzić wyspecjalizowany zespół z drugiego końca świata.

Grzegorz Paszkiewicz przyznaje, że o wybraniu kariery w biznesie zdecydowały też warunki finansowe. Karate nie jest sportem medialnym. To nie jest formuła 1. Kiedy trenowałem, finansowo wspierali mnie rodzice, otrzymywałem też stypendium klubowe i przyznane przez prezydenta Wrocławia. Pomyślałem, że wkrótce nie będę miał się z czego utrzymać - wspomina sportowiec - Karate nie ma nic wspólnego z pieniędzmi. No, chyba że tylko wtedy, kiedy trzeba kupić bilet, żeby pojechać na zawody. Ta dyscyplina to bardziej sposób życia. W tym rozumieniu karate jest mi nadal bliskie.

Kariera w biznesie wymagała odpowiedniego wykształcenia, dlatego były już sportowiec zdecydował się na studia psychologiczne i zarządzanie. Do dyplomu AWF dołączyły więc dyplomy WSPS i MBA. - Tam szukałem odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób zarządzać ludźmi. Jednak moje MBA to głównie 10 lat pracy w spółce. Dzięki temu umiem odpowiednio organizować pracę w firmie. Dużo odpowiedzialności spada na szczebel średni. Zarząd działa koncepcyjnie, a operacyjną stronę pozostawiamy pracownikom.

W firmie obecnie pracuje 38 osób, wśród nich przede wszystkim profesjonalni negocjatorzy i licencjonowani detektywi. Kompleksowość oferty gwarantuje partnerom pełen outsourcing obszaru zarządzania należnościami - od wywiadu gospodarczego, przez monitoring należności i działania prewencyjne do windykacji polubownych oraz współdziałania w toku windykacji sądowych i egzekucji. Z usług Grupy Casus FINANSE korzysta ponad 600 firm, w tym międzynarodowe koncerny. 95 procent umów to długoletnie umowy o stałej współpracy.

Firma Casus FINANSE wpisuje się w trend, który wreszcie zaczyna panować na polskim rynku windykacji. Wizja komornika jeżdżącego czarnym BMW, który zabiera ludziom wszystko, co mają odchodzi do lamusa. Powstaje zupełnie nowa gałąź gospodarki - finansowa prewencja. - Nie wiązałbym karate z windykacją. Windykacja korporacyjna, która stanowi zdecydowaną większość naszych zleceń, polega przede wszystkim na mediacjach i szukaniu środków zaradczych. Chronimy naszych klientów przed powstawaniem wierzytelności - tłumaczy Grzegorz Paszkiewicz - W sytuacji, gdy jednak pojawią się niezapłacone faktury, korzystamy, zamiast ze strachu i agresji, z negocjacyjnych zdolności naszych specjalistów.- W biznesie, podobnie jak w karate, mam tylko trzy minuty na pokonanie przeciwnika, o którym wiem tylko tyle, że najprawdopodobniej jest doskonale przygotowany.

- Właściwie rozumiana sztuka walki pod tym względem jest podobna do naszych metod postępowania. Pozwala ona bowiem zrozumieć własne słabości i uczy, żeby nie dopuścić do zagrożenia. Poprzez skuteczny monitoring, wywiad gospodarczy i doradztwo finansowe staramy się działać tak, żeby długi nie powstawały - twierdzi współwłaściciel Casus FINANSE - W zasadzie, można by pomyśleć, że tniemy gałąź, na której siedzimy, ale jesteśmy przekonani, że nowoczesna windykacja to przede wszystkim świadome zarządzanie należnościami.

- Dzisiaj windykacja staje się złożonym procesem prowadzonym na wielu płaszczyznach, kompleksowym doradztwem finansowym. Tego wymagają nowoczesne firmy, a my dostosowujemy nasze usługi do wymogów rynku. Nie chcemy zjawiać się w momencie, kiedy jest już ściana, której nie można przeskoczyć, a przeterminowane wierzytelności są coraz trudniejsze do odzyskania. Działamy wcześniej, aby móc pochwalić się widocznym trendem spadkowym należności do windykacji u naszych partnerów.

Zgodnie z przyjętą strategią Grupa stale rozwija dział doradczy, tak by móc w pełni przejąć kontrolę nad inżynierią finansową zleceniodawcy. Skuteczność takich działań zabezpieczona jest systemem rozliczeń, który nie przewiduje wynagrodzenia w przypadku braku wyniku.

Za granicą Grupa Casus FINANSE współpracuje z siecią renomowanych spółek i kancelarii prawnych, m.in.: TCM oraz International Advisor. Firma podejmuje się windykacji w 164 krajach świata, pokonując często bariery językowe czy różnice czasowe. Żeby skontaktować się bezpośrednio z dłużnikiem z Australii zdarzało się, że windykator musiał pojawić się w biurze zdecydowanie wcześniej, niż jego koledzy zajmujący się windykacją krajową, lub zostawał dłużej, żeby porozmawiać z dłużnikiem np. w Kalifornii.

Właściciele Grupy Casus FIANANSE rozważają wejście na Giełdę, aby w ten sposób szukać dodatkowego finansowania inwestycji. Trwają prace nad długofalową strategią firmy, jesienią ma być gotowy pięcioletni plan rozwoju.

Tagi: ludzie, manager, marketing i zarządzanie, portrety
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz