Nigdy nie chciał być bankierem, ale dostał za to Nobla

Nigdy nie chciał być bankierem, ale dostał za to Nobla

Fot. Grameen Creative Lab

Bankier biedoty. Możnym tego świata wytyka, że ponad miliard ludzi na świecie żyje za mniej niż dolara dziennie. Za swoją działalność został uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla. Narobił sobie też wielu wrogów i w ubiegłym roku władze Bangladeszu zabrały mu bank, który stworzył. Muhammad Yunus już we wtorek po raz pierwszy w życiu odwiedzi Polskę.

Światowej sławy Bengalczyk wygłosi dwa wykłady podczas otwartych spotkań w Warszawie i Krakowie. Będzie promował swoją autobiografię Bankier ubogich. Historia mikrokredytu, która właśnie ukazuje się po polsku. Spotka się również z prezydentem Bronisławem Komorowskim oraz przedstawicielami polskiego biznesu. Wszystkich będzie namawiał do tego, by pomagali ubogim wyjść z biedy, ale nie dając im ryby, lecz wędkę.

Bieda do muzeów, wrogowie w polityce72-letni Muhammad Yunus to postać niezwykle barwna. Głośno było o nim między innymi w ubiegłym roku, gdy w atmosferze politycznego skandalu władze Bangladeszu usunęły go ze stanowiska prezesa Grameen Banku, instytucji finansowej dla biednych, którą sam założył na początku lat 80-tych. Co ciekawe, stało się to po tym, gdy ten niezwykle popularny w swoim kraju laureat pokojowego Nobla z 2006 roku ogłosił, że zamierza zaangażować się w politykę. Stwierdził też m.in. że politycy w jego kraju są przeżarci korupcją.

W odwecie nie zabrakło mocnych oskarżeń pod jego adresem o wysysanie krwi z biednych, czy defraudowanie środków pomocowych. Wówczas murem za Yunusem stanęli znani politycy, z Hillary Clinton na czele. Również Komitet Noblowski w specjalnym oświadczeniu napisał, że proces weryfikacji Yunusa przed przyznaniem nagrody był znacznie bardziej wnikliwy niż zwykle, i nie ma powodów, by mieć zastrzeżenia do jego działalności.

Dzisiaj Muhammad Yunus, choć nie kieruje już Grameen Bankiem, jest najbardziej rozpoznawalnym orędownikiem społecznej odpowiedzialności firm i ciągle podkreśla, że w przyszłości biedę będziemy oglądać tylko w muzeach. O ile tylko walka z nią będzie prowadzona mądrze. I do tego wciąż udowadnia, że potrafi doskonale sprawdzać się w biznesie.

Chciałby przenieść Bank Światowy do BangladeszuBankier biedoty od blisko trzydziestu lat powtarza, że prawo do kredytu jest jednym z podstawowych praw człowieka. Że tylko w ten sposób można na trwałe pomóc ludziom wyrwać się z biedy. I właśnie kurczowo trzymając się tego stwierdzenia ten profesor ekonomii i były nauczyciel akademicki całkowicie zrewolucjonizował myślenie o bankowości. W swojej książce wielokrotnie przytacza przykłady nędzarzy, którzy nie mogli nawet myśleć o tym, by bronić się przed wyzyskiem tych, którzy mają więcej, bo brakowało im kapitału na rozpoczęcie własnej działalności.

Pokojowy Noblista w Polsce
Muhammad Yunus w najbliższy
wtorek o godzinie 18. wygłosi
otwarty wykład w Bibliotece
Uniwersyteckiej w Warszawie.
Więcej na stronie: www.yunus.pl
Nic dziwnego jednak, że nie wszyscy za nim przepadają. Nie boi się bowiem otwarcie krytykować nie tylko polityków ze swojego kraju, ale również dużych organizacji pomocowych, które mają walczyć z biedą na świecie. Wielokrotnie zarzucał im bezsensowne wydawanie ogromnych pieniędzy, co jego zdaniem wcale nie poprawiało losu ludzi.

- Dobroczynność nie jest rozwiązaniem dla problemu ubóstwa. Jedynie utrwala biedę, odbierając ubogim inicjatywę. Ucisza nasze sumienia - twierdzi. I dodaje: - Ubodzy ludzie, którzy stają się zależni od dobroczynności, nie odczuwają potrzeby usamodzielniania się.

Możnym tego świata podczas tegorocznego forum ekonomicznego w Davos wypomniał z kolei, że to niekontrolowany wzrost doprowadził do kryzysu. A tymczasem połowa ludzkości wciąż żyje za dwa dolary dziennie, a ponad miliard ludzi za mniej niż dolara.

Znane są również ciągłe spory Yunusa z Bankiem Światowym. Jego urzędnikom zaproponował, że jeżeli naprawdę chcą walczyć z biedą, to niech najpierw przeniosą swoją siedzibę z Waszyngtonu do Dhaki (stolicy Bangladeszu). Bo będąc blisko problemu, urzędnicy banku byliby w stanie rozwiązać go szybciej i bardziej realistycznie. A i koszty funkcjonowania Banku byłyby niższe.

I trudno nie zgodzić się z tym, że choć teraz jest światowym celebrytą, to o problemie biedy na świecie wie więcej niż mało kto. Jak podkreśla, nigdy nie myślał, że zostanie bankierem. Bo zaczynał tylko od pomocy mieszkańcom małej bengalskiej wsi.

Na drugiej stronie przeczytasz o tym, jak Muhammad Yunus stworzył bank dla biednych oraz dlaczego nie ubiera garniturów

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Gość123344
91.212.242.* 2012-03-02 15:57
Ile osób na jego pożyczkach zyskało a ile straciło, tego już banda haterów nie jest w stanie podać. Najłatwiej obejrzeć sobie jakiś reportaż w telewizji, sterowanej przez ludzi mało zainteresowanych działalnością Grameen bank, a na pewno poirytowanych jego wypowiedziami na temat systemów finansowych i mediów. Trzeba jednak pamietac że media maja to do siebie że pokazują tylko czarna stronę, tej jasnej im się nie chce
zdumiony
87.239.74.* 2012-02-08 22:16
Jak tak sobie patrzę, to widzę, że z oceną ludzi nie mamy najmniejszego problemu. Problem w tym, że mało kto zauważył ideę. Moim zdaniem słuszną - opisaną w artykule. Wskazano tu kilka problemów i sposób ich rozwiązania. Gościa nie znam, kilka firm działających w naszym kraju udzielających mini pożyczek tak. Każdy nawet najlepszy pomysł w naszym wydaniu może wyglądać jak wygląda. A o naszej mentalności świadczą komentarze. Jak je czytam mam wrażenie, że większość naszych Rodaków, zna opisywaną postać lepiej niż jego własna rodzina. Gratuluję szybkości i celności osądów. Żeby tylko Was tak nie sądzili, tego życzę i więcej pokory i refleksji. Nie twierdzę, że przytaczany tu film nie jest prawdziwy, lecz myślę sobie o tym, kto go kręcił i kto emitował. Chyba nie powiecie mi, że biedni z natury właściciele wielkich stacji telewizyjnych, którzy większą część dochodu z reklam przeznaczają na pomoc innym. :)
Chociaż może tak jest. Ja nie oceniam i nie chciałbym kogoś urazić.
AZTECH
83.27.187.* 2012-02-02 11:39
OBŁUDA, ZAKŁAMANIE, ZŁODZIEJSTWO I WYZYSK !!!!!!

Tylko mu pieniędzy nie pożyczajcie bo was wydmucha jak tych Norwegów !!!!

ZŁODZIEJ ZWYKŁY I OSZUST A NIE BANKIER!!!!
Zobacz więcej komentarzy (26)