Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Odczarowanie legendy, czyli Buffet się tłumaczy

Wyrocznia z Omaha po latach sukcesów musi się liczyć z coraz większą krytyką.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Kentannenbaum/Dreamstime)

*Amerykański inwestor Warren Buffett będzie się tłumaczył przed Kongresem ze swojej roli podczas kryzysu finansowego. _ Wyrocznia z Omaha _ musi się liczyć z coraz większą krytyką. *

Kryzys reputacji Wall Street dosięgnął teraz także Warrena Buffetta, świetlistą postać amerykańskiego kapitalizmu z odległej Nebraski. Dotychczas wściekłość amerykańskiej opinii publicznej była skierowana na _ chciwych bankowców _ i menadżerów z Goldman Sachs & Co.

Tymczasem liczne publiczne wystąpienia Buffetta oraz jego obecność podczas mających w sobie coś festynu walnych zgromadzeń jego firmy Berkshire Hathaway miały w sobie coś mesjańskiego, i to mimo ogromnych zysków, jakie osiągał podczas kryzysu. Wierni czytali jak urzeczeni z ust Buffetta, _ świętej wyroczni z Omaha, który wskazywał słuszną drogę _.

Punktualnie do dzisiejszego nieprzyjemnego dla Buffetta przesłuchania przed Kongresem na temat roli agencji ratingowej Moody's, zmieniają się także nastroje opinii publicznej w stosunku do inwestora. Jako duży akcjonariusz Buffett został zmuszony pod groźbą kary do stawienia się przed Kongresem.

_ - Ten cyrk corocznego walnego zgromadzenia, show, że nie robi nic innego tylko popija Cherrycoke i gra online w brydża z Billem Gatesem, to wszystko jest przedstawieniem, które ma z niego robić staromodnego autsajdera. Przeglądając go na wskroś można dostrzec, że jest po prostu człowiekiem Wall Street _ - pisze w ostatnim wydaniu _ New York Magazine _ Duff MacDonald, ceniony autor artykułów na temat gospodarki.

Na wizerunku inwestora zaczyna odbijać się negatywnie przede wszystkim, świętowana najpierw jako genialne posunięcie, akcji ratowania przez Buffetta banku inwestycyjnego Goldman Sachspodczas kryzysu jesienią 2008 roku. Wówczas Buffett wpompował w bank nie tylko pięć miliardów dolarów, ale pożyczył znienawidzonym dziś żonglerom finansowym swoją reputację. Dla Goldman Sachs, który po zapaści Lehman Brothers był także zagrożony upadłością, była to ostatnia deska ratunku.

_ - Jeżeli Buffett stawia swoje pieniądze na bank, to musi być wszystko w porządku _ - wnioskowały wówczas rynki. Po inwestycji Buffetta kurs Goldman Sachs faktycznie się ustabilizował. Szacuje się, że Buffett zarabia dziś na tej inwestycji 900 dolarów co minutę. Najpóźniej teraz, kiedy przeciwko Goldman Sachs wpłynął pozew cywilny, w którym bankowi zarzuca się oszustwa na szkodę klientów, zyski te stają się obciążeniem dla wizerunku inwestora.

Przed komisją Buffett będzie się musiał także tłumaczyć z postępowania Moody's, jednej z jego ulubionych inwestycji. Komisja do badania okoliczności kryzysu finansowego, Financial Crisis Inquiry Commission, chce wiedzieć, w jakim stopniu agencja Moody's mogła się przyczynić do wybuchu kryzysu finansowego. Agencjom ratingowym Moody's, Fitch i S&P zarzuca się nadużycia ich oligopolu oraz zawyżanie ocen wiarygodności kredytów subprime.

W centrum krytyki znalazł się przy tym Buffett, który w ostatnim czasie zmniejszył swoje udziały w Moody's z 20 do 13 procent. Czy inwestycje Buffetta w Goldman Sachs i Moody's nadwyrężą trwale jego reputację wśród opinii publicznej, będzie wiadomo dopiero po dzisiejszym przesłuchaniu. Wiele będzie zależało od tego, czy Buffett potrafił obchodzić się z posłami i ekspertami komisji lepiej, niż szefowie zarządów z Wall Street.

Tagi: wall street, ludzie, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, manager, marketing i zarządzanie, portrety
Źródło:
Handelsblatt
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz