Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

*Lepiej być pięknym czy bogatym? Takie dylematy obce są zapewne Paris Hilton, która łączy obie te cechy w jedną kiczowatą i obrzydliwie bogatą całość. Choć uroda panny Hilton to rzecz dyskusyjna (na forach internetowych trwają nieprzerwane debaty na temat jej walorów), to pieniądze jakie zarabia są już jak najbardziej wymierne. *
Paris mogłaby żyć zapewne z odsetek do końca życia, jednak wybrała zupełnie inną drogę, zaś model biznesowy jaki zastosowała wyznaczył standardy na długie lata. Właściwie w rubryce zawód powinna mieć wpisane: „gwiazda", choć w swoim życiu dorobiła się wielu pseudonimów i tytułów.

Narodziny potęgi

Przodkowie znanych hotelarzy przybyli do USA z Norwegii, zaś historia finansowej potęgi Hiltonów sięga początków XX w. Po I wojnie światowej prapradziadek Paris - Conrad Nicholas Hilton, kupił pierwszy hotel. Wkrótce marka „Hilton" stała się synonimem luksusu, zaś kolejni członkowie rodziny pomnażali pieniądze rozbudowując koncern o kolejne elementy. Rick Hilton, znany szerzej jako ojciec Paris, z dużym powodzeniem handlował nieruchomościami w Kalifornii. Dziś firma Hilton Group wyceniana jest na blisko 6 mld USD i należy do niej ponad 500 hoteli na całym świecie. Pod koniec lutego świat obiegła zaskakująca informacja. Podobno Hiltonowie chcą się pozbyć swojego hotelowego biznesu i zająć się... produkcją i dystrybucją gier wideo.

W lutym tego roku Paris odziedziczyła 81,7 mln USD (w kolejnych latach ma otrzymać jeszcze blisko 300 mln USD), zaś do tej pory musiała się zadowolić pensją w wysokości 50 tys. USD. Jej kariera zaczęła się niewinnie (choć to może niezbyt trafne określenie).

Zanim osiągnęła pełnoletniość była już weteranką imprez które są celem paparazzi. Wcześniej jednak całkowicie zmieniła swój wizerunek. Ponieważ mężczyźni wolą blondynki, przefarbowała swoje kasztanowe włosy na platynę, zaś do kompletu dołożyła soczewki kontaktowe w gustownym kolorze blue. Wypracowała również swój niepowtarzalny styl stroju wizytowego, który całymi garściami czerpie z tradycji lalki Barbie. W Hollywood to jednak za mało, by się przebić. Paris zastosowała więc zasadę, że do celu należy dążyć najprostszymi sposobami. Wkrótce była najchętniej zapraszaną na przyjęcia osobą, gdyż wiadomo było, że albo pokaże się bez majtek, albo całkiem nago, w ostateczności spadnie ze schodów (jak podczas swoich 21. urodzin). Stąd już tylko krok od wprowadzenia na rynek marki „Paris Hilton".
* Sławna dlatego, że jest sławna*

Kariera Paris Hilton i jej sławę doskonale oddaje określenie - sławna, dlatego że jest sławna. Myliłby się jednak ten, kto uznałby że to łatwe zajęcie. Najważniejsze to bowiem mieć niebanalne pomysły na promocję - dodajmy - własną promocję. Pokazywanie się w kusej spódniczce po pewnym czasie okazuje się bowiem nieskuteczne, zwłaszcza, że taka taktyka wiąże się wręcz z zakazem wstępu na pewne wydarzenia, jak np. tegoroczne przyjęcie "Vanity Fair", organizowane po gali oscarowej. Najbardziej znane pomysły Paris na autopromocję to zgubienie telefonu komórkowego, poszukiwania psa, film porno, w końcu zaręczyny z dziedzicem fortuny.

Znawcy tematu twierdzą, że zawsze wszystko dokładnie planuje, choć sama twierdzi, że wszystko dzieje się przypadkiem. Wykorzystuje każdą okazję, by być obecną w mediach, w efekcie gdy wstukać zapytanie odnośnie jej imienia i nazwiska w wyszukiwarce google to otrzymamy dwa razy więcej odnośników, gdybyśmy wpisali - „Tom Cruise". Gdy gubiła telefon komórkowy, zadbała o to, by lista najsłynniejszych osób w Hollywood trafiła do Internetu, wraz z numerami telefonów. Wszyscy zainteresowani byli wściekli, zaś Paris nie schodziła z czołówek gazet.

Podobnie było w przypadku filmu porno. Również znalazł się on w Internecie, zaś jego pochodzenie jest najściślej strzeżoną tajemnicą. Podobno za wszystkim stał jej były chłopak Rick Salomon. O sam z kolei twierdził, że prywatna kaseta została mu skradziona. Sprawa zakończyła się w sądzie (kolejny powód do zainteresowanie mediów) i wypłatą odszkodowania (złośliwi twierdzą, że honorarium) w wysokości 400 tys. USD. Film „1 Night in Paris" poza Internetem był również dystrybuowany na kasetach i podobno sprzedał się lepiej niż trzecia część Matrixa.


M jak miłość

Jej związki z mężczyznami, to osobny rozdział. Była już związana z Nickiem Carterem z grupy Backsreet Boys, z australijskim tenisistą Markiem Philippoussisem, deskorolkowcem Chadem Muskiem oraz synem Stinga Jakiem Sumnerem. Choć trzeba przyznać, że to zaledwie ułamek jej podbojów. Motywem przewodnim w jej życiu jest jednak związek z równie bogatym z domu (chyba nawet bogatszym), co ona Parisem Latsisem. Latsis to spadkobierca wielkiej, wartej 7,5 mld USD greckiej fortuny. W skład rodzinnego holdingu wchodzą statki, hotele, udziały w przemyśle naftowym i w nieruchomościach. W tym związku było wszystko (co skwapliwie opisywała prasa). Latsis kupił pannie Hilton dom za jedyne 12 mln USD, zaś pierścionek zaręczynowy kosztował go kolejne 4 mln USD. Media już relacjonowały przygotowanie do ślubu, aż tu nagle zakochana para rozstała się. Jak Paris sama przyznała, nie była gotowa poświęcić swojej kariery dla ukochanego. Miłośnicy tasiemcowych seriali w rodzaju „M jak miłość" nie są jednak zawiedzeni, gdyż ostatnio
znowu coraz częściej panna Hilton i Latsis widywani są razem.

Odcinanie kuponów

Później było już dużo łatwiej. Przełom przyniósł jej występ w reality show - „Simple Life", który produkowała telewizja Fox. Widzowie mogli być światkami niezwykłej umysłowości Paris. Zasłynęła min. definicją budżetu. Według niej to „bardzo mało pieniędzy". Była też modelką, choć to zajęcie nie przypadło jej do gustu, podobnie jak szkoła, którą porzuciła w wieku 16 lat. W międzyczasie zgubiła psa (rasa - Chihuahua, imię - Tinkerbell, cechy szczególne - bardzo droga biżuteria), co było kolejnym pretekstem by opowiedzieć mediom jaka jest nieszczęśliwa. W branży spekuluje się, że obecny Tinkerbell nieco różni się od pieska z jakim widywano ją przed tym tragicznym wydarzeniem.

Skoro wylansowała markę „Paris Hilton", mogła nią firmować ubrania, perfumy i biżuterię. Już na jesieni na rynek trafi seria torebek, wykonanych ze skór egzotycznych zwierząt. Nie trzeba wspominać, że ulubionym kolorem Paris jest różowy, który stał się motywem przewodnim tej kolekcji. Za pojedynczą sztukę trzeba będzie zapłacić nawet 5 tys. USD.

Grała również w reklamach i napisała książkę (oczywiście autobiografię), choć złośliwi twierdzą że to niemożliwe, by sama to zrobiła. Zdążyła również zagrać w kilku filmach, choć próżno szukać jej wśród nominowanych do Oscara. Otrzymała jednak nagrodę - złotą malinę, gdyż według organizatorów tego anty-lauru okazała się być najgorszą aktorką drugoplanową w filmie "Dom woskowych ciał". Chyba we wszystkich filmach, w których do tej pory zagrała, reżyserzy ją uśmiercali i to dość szybko.

Już wkrótce zarobi zapewne więcej niż odziedziczy. Za filmy w których do tej pory zagrała otrzymała ponad 10 mln USD, za występy w telewizyjnych show, blisko 9 mln USD, ostatnio zaś za udział w kolejnej edycji niemieckiego „Big Brothera" zażądała gaży w wysokości 5 mln USD, odrzucając kontrakt wart 1,9 mln USD. Jej markowa biżuteria przyniosła jej do tej pory ponad 5 milionów USD, za sprzedaż perfum otrzymała podobną kwotę. Do tego zapewne trzeba doliczyć kolejne miliony za pozowanie, kolejne książki, czy promowanie klubów i inne okazyjne występy, jak choćby 235 tys. USD za udział w rozdaniu Brit Awards (nagrody angielskiego przemysłu muzycznego). Podobno chciała zrezygnować z owego występu, gdyż organizatorzy nie przygotowali garderoby według jej wskazówek. Brakowało jacuzzi.

Biznes się kręci

Dla wielu ludzi wiadomość, że Paris nie chce poprzestać na aktorstwie i marzy by zostać piosenkarką brzmi przerażająco. Nad materiałem na płytę pracuje już podobno Cathy Dennis, która w swoim dorobku ma takie przeboje jak "Can't Get You Out Of My Head" który wykonywała Kylie Minogue oraz "Toxic" wyśpiewany przez Britney Spears. Tańca z kolei uczy ją Robin Antin, który ostatnio pracował z zespołem Pussycat Dolls. Już na wiosnę spodziewane jest ukazanie się pierwszego singla.

Ostatnio gwiazda usilnie pracuje nad zmianą swojego skandalizującego wizerunku. Odmówiła rozbieranej sesji dla „Playboya" i deklaruje że nie rozbierze się więcej przed kamerą. Przynosi to pierwsze efekty. Jakby to niewiarygodnie nie brzmiało, podobno zagra w filmie biograficznym indyjskiego reżysera T. Rajeevnatha, w którym wcieli się w Matkę Teresę.

Tagi: paris hilton, ludzie, manager, marketing i zarządzanie, portrety
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz