Notowania

Piotr i Paweł - prawdziwa historia najbogatszych Polaków

Skąd się wzięła sieć Piotr i Paweł oraz dlaczego inżynier budownictwa rzucił pracę i otworzył sklep.

Podziel się
Dodaj komentarz
(eliandric/iStockphoto)

Sieć supermarketów Piotr i Paweł świętowała niedawno 20. urodziny. Pierwszy sklep bracia otworzyli w 1990 roku, za namową matki Eleonory Woś. Wtedy jeszcze wszyscy pracowali w swoich zawodach.

Piotr ma obecnie 46 lat. Na początku lat 90. był kierownikiem robót, robił też dyplom z budownictwa, a młodszy o 6 lat Paweł pracował jako kucharz w hotelu Merkury. Eleonora Woś była zatrudniona w spółdzielni mieszkaniowej.

To właśnie matka powiedziała synom o licytacji atrakcyjnego lokalu przy ulicy Głogowskiej w Poznaniu. Tam otworzyli pierwszy, mały sklep spożywczy. Jego nazwa związana jest ze stolicą Wielkopolski. Piotr i Paweł to nie tylko imiona założycieli sieci, ale także święci patroni Poznania.

Bez nadąsanych pań

Po sukcesie małego sklepu, w 1991 roku, bracia Wosiowie otworzyli pierwszy duży lokal o powierzchni 300 metrów kwadratowych. Supermarket powstał na poznańskim osiedlu Stare Zegrze i szybko stał się jednym z najbardziej popularnych w mieście. Udało się, bo w latach 90. nie było konkurencji. Do tego w _ Piotrze i Pawle _ kupić można było produkty przywożone z Berlina. Wielka popularność sklepu sprawiła, że bracia Wosiowie zdecydowali się otworzyć kolejne.

Według prezesa Piotra Wosia, to obserwacja klientów pozwala zrozumieć, co nowego powinno pojawić się na półkach. Ważna jest też ekipa. Nie mogą to być nadąsane panie. Dlatego w firmie regularnie przeprowadzane są szkolenia, a później sprawdzane rezultaty.

_ - Kontrola to słowo, które może budzić złe skojarzenia, ale my wolimy sprawować swego rodzaju pieczę nad organizacją, którą stworzyło się od podstaw. Odwiedzamy nasze sklepy i bacznie przyglądamy się ich funkcjonowaniu, bo to tam jest główna machina napędzająca cały organizm. Jeżeli przebadany organizm jest zdrowy i gotowy do wysiłku, to już zaczyna być miło _ – mówi serwisowi Manager.Money.pl Piotr Woś.

Z biegiem lat rodzinny biznes zamienił się w imperium. Z małego przedsiębiorstwa Piotr i Paweł stał się jednym z największych pracodawców w branży z polskim kapitałem. Dziś firma zatrudnia prawie cztery tysiące pracowników.

*PRZECZYTAJ WYWIAD MONEY.PL To dzięki niemu Frugo wraca do sklepów *

*Wśród stu najbogatszych *

W 2010 roku obroty w sklepach sięgały przekroczyły 1,6 miliarda złotych. Było to o 17 procent więcej niż rok wcześniej. Przez 20 lat powstało 76 sklepów w 45 miastach w Polsce. Średnia powierzchnia wynosi 1,1 tys. metrów kwadratowych, a asortyment to 30 tysięcy pozycji. Codziennie sklepy Piotr i Paweł odwiedza około 3,5 miliona klientów. W 2003 roku bracia zdecydowali się na wprowadzenie zakupów internetowych. Stronę firmy odwiedza tysiące klientów.

Wszystko to sprawia, że Piotr i Paweł Wosiowie znaleźli się w rankingu 100 najbogatszych Polaków tygodnika _ Wprost _. Zajęli 70. miejsce z majątkiem sięgającym 300 milionów złotych.

Pieniądze wydają na sport

Prywatne pasje braci mają swoje odzwierciedlenie w sponsoringu firmy. Piotr kocha podróże, Paweł uwielbia sport. Sieć sponsoruje zatem młodego tenisistę Mieszka Kwaśniewskiego. Pomagają kilku drużynom: toruńskiemu Unibax-owi, GTŻ-owi Grudziądz i Unii Leszno.

Wspierają też rozwój polskiej siatkówki, sponsorując kobiecą drużynę Extraligi PTPS Piła, a także męską drużynę Delecta Bydgoszcz. Pomagają też drużynie męskiej koszykówki AZS Koszalin.

Wojny nie będzie

Niedawno _ Dziennik Gazeta Prawna _ napisał, że rozpoczyna się prawdziwa wojna o portfele klientów. W tym roku otwartych zostanie nowych 400 dyskontów, w przyszłym kolejne 600. Jak zapowiadają największe sieci, to dopiero początek.

_ - To nie nasza wojna _ - tłumaczy Money.pl Paweł Woś. _ - My konsekwentnie realizujemy swoją strategię otwierania około 10 placówek rocznie. Stawiamy na jakość rozwoju, a nie ilość i ta konsekwencja w naszej ocenie się sprawdza. A konkurencja jest bardzo ważnym elementem rynku, mobilizującym do ciągłego rozwoju. _

_ _

Więcej przedsiębiorców w Money.pl
Tarczyński: Sprawdź, co masarz robi ze strusia Zobacz, czego nie wiesz o najsłynniejszym polskim producencie wędlin.
Manufaktura Czekolady zamiast korporacji Krzysztof Stypułkowski i Tomasz Sienkiewicz porzucili dobrze płatne posady na rzecz własnej firmy.
Bakalland - biznes pod zastaw domu babci Lider na rynku zdrowej żywności zaczynał w 37-metrowej kawalerce na warszawskiej Ochocie.
Tagi: polscy przedsiębiorcy, Piotr i Paweł, ludzie, wiadmomości, gospodarka, manager, czołówki, marketing i zarządzanie, portrety
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz