Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Richard Branson, manager Virgin Group

Richard Branson, manager Virgin Group

Gdyby nie został miliarderem, byłby zapewne gwiazdą kina, albo muzyki pop. Wśród biznesmenów jest chyba jedynym okazem celebrities, bo na równi z Madonną, czy Davidem Beckhamem jest chętnie pokazywany na czołówkach brytyjskich tabloidów.

Od zera do bohatera



Na początku kwietnia br. koncern NTL przejął Virgin Mobile. W warunkach transakcji, która jest warta 962,4 mln funtów szterlingów, uwagę zwraca zapewnienie sobie przez kupującego możliwości korzystania ze znaku firmowego przejętej firmy. Trudno bowiem dociec, czy ważniejsze jest 4 mln. klientów, czy marka Virgin. Smaczku całej transakcji dodaje fakt, że Branson zostanie największym udziałowcem NTL, choć będzie kontrolował zaledwie 11 proc. akcji firmy, gdyż akcjonariat jest bardzo rozproszony.

Specjaliści w Dyrektor liceum Stowe School w Londynie, które miał zamiar opuścić Branson, powiedział mu podobno: "przewiduję, że albo trafisz do więzienia, albo zostaniesz milionerem".dziedzinie marketingu podkreślają, że Branson do perfekcji opanował kreowanie spójnej wizji i wartości marki we wszystkich obszarach działania. Sprawiło to, że wielu milionom ludzi na świecie nazwa Virgin kojarzy się z nieszablonowością, wysoką jakością produktu i innowacyjnością.

Wszyscy też uwielbiają historie z podtytułem „od zera do bohatera". Taka jest właśnie kariera Richarda Bransona od samego początku. W 1968 r. zrezygnował z nauki. Miał wtedy zaledwie 16 lat i głowę pełną pomysłów, a w sercu zapał do robienia rzeczy niezwykłych.

Magnat prasowy

Jest przykładem na to, że nawet wizjonerom nie wychodzą wszystkie biznesy. Tak było zresztą z pierwszym, którym się zajął. Według legendy, którą sam bardzo umiejętnie kreuje, choćby przez wydawanie swoich autobiografii, na samym początku chciał się zając hodowlą choinek. Pech chciał, że z interesu nic nie wyszło, gdyż drzewka poobgryzały króliki. Według wielu przepowiedni, tak samo miały się zakończyć inne pomysły biznesowe, ale upór i konsekwencja zadały kłam takim twierdzeniom.

Ze szkoły odszedł by zostać wydawcą prasowym. Myliłby się ten, kto widzi oczyma wyobraźni magnata medialnego, który dzięki pieniądzom od rodziców bawi się w biznes.

Gazeta o której mowa to „Student". Gazeta, to określenie chyba nawet na wyrost, przynajmniej w początkowym okresie jej wydawania. Te początki, to kilku przyjaciół w piwnicy lodyńskiego domu, którzy postanowili urządzić sobie redakcję i przy okazji dobrze się przy tym bawić. Branson potrafił jednak namówić Johna Lennona i Micka Jaggera, by udzielili wywiadów temu pismu, zaś garażowy projekt wkrótce sprzedawał się w ilości 50 tys. egz.


Tu kupisz, tam sprzedasz, nie weźmie cię bieda

Jak pokazuje przykład, przytoczony na wstępie, Branson nie przywiązuje się do firm. Gdy pojawia się ciekawa oferta, po prostu je sprzedaje. Tak było choćby z jego pierwszym biznesem, który pozwolił mu później realizować niemal wszystkie marzenia.

Początki jego kariery wiążą się z branżą muzyczną. To dzięki muzykom udało się wypromować pismo. Następnym krokiem było założenie w 1969 r. firmy sprzedającej płyty z muzyką. To był prawdziwy przełom, bo model sprzedaży wysyłkowej pozwalał oferować płyty o kilkanaście procent taniej niż zwykłe sklepy. Dziś niemal wszystkie firmy kontrolowane przez Brnasona mają w nazwie magiczne słowo „Virgin". Nazwa podobno wzięła się stąd, że on i jego koledzy byli "dziewicami w biznesie". Tak właśnie został nazwany ów sklep wysyłkowy, który jak nietrudno się domyśleć odniósł sukces rynkowy. Już wkrótce mógł otworzyć własny sklep muzyczny przy prestiżowej ulicy w Londynie - Oxford Street. Później poszło już łatwiej. Skoro handlował muzyką, to czemu nie stworzyć wytwórni muzycznej. Tak narodziła się Virgin Records, która miała siedzibę w Oxfordshire.

Przełom nastąpił w 1973 r. Gdy wszyscy giganci tego rynku odmówili Mikowi Oldfieldowi wydania jego płyty. Branson nie wahał się ani chwili. Efekt? Album "Tubular Bells", ku zdumieniu wszystkich rozszedł się w 5 mln egzemplarzy, zaś wytwórnia zarobiła ponad milion funtów. Co zrobił Branson? Sprzedał firmę i zainkasował 1 mld USD od koncernu EMI.

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
telekomunikacja, linie lotnicze, richard branson, virgin
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Branson
85.222.77.* 2012-02-16 16:53
Szansa na spotkanie z Richardem Bransonem: http://www.huddlebuy.co.uk/c/richard-branson/Y1T56495