Notowania

Czy wiesz, jakie masz szyby w aucie? To może być NordGlass

Dyrektor handlowy największego producenta szyb samochodowych na polskim rynku odsłania kulisy funkcjonowania branży motoryzacyjnej.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Money.pl/Tomasz Brankiewicz)

Jeśli ktoś ma się poczuć lepiej kupując oznakowane logo producenta samochodu szyby czy klocki hamulcowe, opłaca mu się wydać kilkaset złotych więcej. Ale jeśli chodzi o bezpieczeństwo, równie dobrze można kupić tańsze zamienniki - przekonuje Marek Grabowski, dyrektor handlowy w firmie NordGlass. Ten największy w Polsce producent szyb samochodowych jest już obecny na wszystkich kontynentach. W ubiegłym roku firma weszła do USA.

Money.pl: Czym różnią się oryginalne części samochodowe od ich tańszych zamienników? Czy w branży moto, tak jak w spożywczej, produkty markowe i te bez firmowego znaczka zjeżdżają z jednej taśmy?

*Marek Grabowski, dyrektor handlowy, członek zarządu NordGlass: *Branża motoryzacyjna nie różni się pod tym względem od innych. Znane marki motoryzacyjne są przede wszystkim konstruktorami modeli samochodów i zajmują się ich montażem z podzespołów zakupionych od zewnętrznych dostawców np. producentów szyb samochodowych, sprzęgieł, elektroniki, oświetlenia czy systemów bezpieczeństwa. Te same firmy tworzą i dostarczają części również na tzw. aftermarket, czyli rynek części zamiennych.

Czyli jeśli kupię sobie Porsche, będę miała w nim taką samą szybę, jak na przykład w Suzuki?

Pewnie nie taką samą, ale istnieje możliwość, że będzie ona wyprodukowana przez tego samego producenta. Choć domyślam się, że Suzuki kupuje u innego dostawcy niż Porsche. Na rynku jest kilku producentów szyb samochodowych. Jedni specjalizują się tylko w laminowanych – czołowych - inni w hartowanych – bocznych i tylnych - i produkują pod konkretny model. Konstruktorzy porównują oferty producentów i każdorazowo wybierają dostawców poszczególnych elementów każdego modelu.

Czyli kupując Porsche, płacę za samą ideę.

Przede wszystkim za markę producenta samochodu, którą oznakowana jest szyba. Z punktu widzenia właściciela czy użytkownika samochodu, szyba jest jego nieodłączną częścią. Krótką mówiąc - szyba zamontowana w Porsche to szyba wyprodukowana przez Porsche, chociaż firma ta nigdy nie produkowała i pewnie nie będzie produkować szyb. Z autami luksusowymi jest szczególna sytuacja, ponieważ - z uwagi na niską skalę produkcji i specyfikę klienta – zazwyczaj inni producenci podzespołów nie mają w ofercie tych części zamiennych przeznaczonych na aftermarket. Ten, kto produkuje na pierwszy montaż, produkuje i dostarcza też zamienniki dla autoryzowanych serwisów.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/224/m250848.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/stworzyl;finereadera;zatrudnia;filozofow;prezes;abbyy;uwaza;ze;rosja;to;przyszlosc;branzy;it,108,0,1183596.html) *Gigant branży IT zatrudnia filozofów * David Yang jest pół Ormianinem, pół Chińczykiem. W Rosji stworzył biznes na skalę światową. Jeśli jednak jeżdżę samochodem średniej klasy, zwyczajnie nie opłaca mi się kupować oryginalnych części?

Jeśli poczuje się Pani lepiej dzięki temu, że zapłaci kilkaset złotych więcej za oznakowane logotypem producenta samochodu klocki hamulcowe do na przykład Forda, to się opłaca. Ale jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to równie dobrze można kupić tańsze zamienniki. Od oryginału odróżnia je tylko brak logo konstruktora auta. Do wyboru są również zamienniki azjatyckie. Ich cena jest jeszcze niższa, ale jakość zdecydowanie też.

Czym się różnią?

Bardzo trudno jest sprawdzić, według jakich norm zostały wykonane, jak restrykcyjnie kontrolowany jest proces produkcji w Indiach czy na Tajwanie. Mam wrażenie, że marka _ made in China _ niewiele ludziom mówi, więc przed zakupem lepiej dwa razy się zastanowić.

Chyba już przywykliśmy do faktu, że wszystko jest _ made in China _.

Mogę sobie kupić długopis made in China. Jak przestanie pisać, wymienię. Ale jeśli chcę czuć się bezpiecznie w moim samochodzie, czy kupię klocki hamulcowe producenta, którego nazwa mi nic nie mówi, a których cena jest wręcz podejrzanie atrakcyjna? Chyba nie.

Wszystko zależy od tego, ile mam pieniędzy.

Raczej od świadomości kierowcy. Klocki wymienia się raz na 30 tys. km, szybę – raz na 16 lat. 500 czy 600 złotych nie zrujnuje mojego 15-letniego budżetu.

Ile kosztuje produkcja takiej szyby?

Nie da się odpowiedzieć na to pytanie. Choć wszystkie szyby laminowane składają się z folii i szkła, każda wymaga innego gięcia. Są różne folie, różne rodzaje szkła, do tego dochodzą czujniki, anteny. Jest mnóstwo kombinacji.

Money.pl/Tomasz BrankiewiczWobec tego ile jest kosztów produkcji w szybie, za którą płacę 500 złotych?

Z wymianą?

Załóżmy, że tak. Ile kosztuje wymiana, ile produkcja, a ile jest w tej szybie marży i do czyjej kieszeni ona trafia?

Z tych 500 złotych wymiana kosztuje jakieś 120- 140. Ale i tego nie można jednoznacznie stwierdzić. Pytanie, czy szyba jest montowana na klej, czy na uszczelkę? Czy jest ogrzewana, czy są w niej czujniki? Czyli, jednym słowem, jak skomplikowany jest montaż.

To ile kosztuje produkcja szyby, za którą płacę 500 złotych bez montażu?

Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Tak jak mówiłem – jest zbyt wiele niewiadomych. Koszt produkcji szyby to koszt materiałów, pracy maszyn i ludzi, kontroli jakości, ale także koszt nabytego w ciągu ostatnich 22 lat _ know how _. Trudno jest zatem udzielić konkretnych informacji.

Mówił Pan, że każdy dwa razy się zastanowi, zanim kupi części made in China. To znaczy, że azjatyccy producenci szyb nie są dla Państwa konkurencją?

Są dla nas konkurencją, sprzedają na całym świecie. Eksportujemy nasze szyby na wszystkie rynki i kontynenty i wszędzie tam musimy konkurować z chińskimi producentami. Oferta Europejczyków jest jednak o wiele bardziej rozpoznawalna i lepiej postrzegana, niż producentów z Azji. W niektórych krajach – na przykład we Francji – świadomość marki krajowej jest bardzo wysoka, następnie są marki europejskich producentów, a dopiero na końcu oferta Azjatów.

Niestety, większość kierowców nie ma świadomości, kto wyprodukował ich szybę. Dopiero w sytuacji, gdy szyba wymaga naprawy lub wymiany, klient dostrzega znaczek. I chce mieć taki sam. Co istotne, na szybie widnieje nie tylko logo producenta samochodu, ale i szyby. Jeśli kierowca dowie się od mechanika, że za szybę ze wszystkimi znaczkami zapłaci 2 tysiące, a za taką bez jednego logo 800 złotych, to weźmie tańszą. Jak nie ma ani jednego ani drugiego nadruku, a tylko nic nie mówiące oznaczenia, to w głowie klienta zapala się lampka.

Jak konkuruje się na rynku, w którym klient nie wie, co kupuje?

Jak na każdym: trudno (śmiech). Szczerze mówiąc to nie jest tak, że klient nie wie, co kupuje. Łatwy i szeroki dostęp do wielu źródeł informacji powoduje, że kierowcy w większości przypadków podejmują świadome decyzje. Gdyby było inaczej, cena stałaby się jedynym kryterium wyboru produktu, a Grupa NordGlass nie rozwijałaby się tak dynamicznie. Pozycjonujemy się raczej w górnym poziomie cenowym na rynku części zamiennych i bywa, że jesteśmy najdroższym dostawcą - za to sprawdzonym i wiarygodnym. Oczywiście, cena jest ważna, jednak w relacji do jakości i dostępności.

Produkujemy duże szyby czołowe m.in. dla Volvo i Solarisa. Produkowaliśmy też szyby dla Fiata, ale zrezygnowaliśmy. Jest to produkcja ilościowa, ale niekoniecznie marżowa. Zamiast tworzyć jedną szybę w tysiącu egzemplarzy, specjalizujemy się w krótkich seriach – po 20, 30, 50 sztuk - które jesteśmy w stanie szybko zmieniać i przez to dostosowywać do wymagań klientów.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/179/m250291.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/pierwsze;pieniadze;zarobil;na;akordeonie;pierwszy;milion;na;gpw;dzis;podbija;internet,76,0,1181260.html) *Na giełdzie zarabiał po 300 procent * Z wykształcenia kucharz i strażak, zbił fortunę inwestując w takie firmy jak Wedel, Okocim i Vistula. Branża motoryzacyjna jest w dołku. Spada sprzedaż aut, fabryki zwalniają pracowników. Po Państwa wynikach kryzysu nie widać. Dlaczego? Recesja napędza popyt na auta używane, a tym samym na części?

Dokładnie. Jeśli ktoś jeździ używanym samochodem, raczej nie sięga po oryginalne części. Oczywiście, jeśli się uprze, może zamontować w 10-letnim modelu szybę z logo producenta, ale podniesie, jeśli nie podwoi ona wartość auta. Koszty są niewspółmierne do wartości pojazdu.

*Kiedy kryzys minie, polski rynek będzie się jednak musiał zmienić. Średni wiek samochodu w Polsce przekracza 15 lat. *

To już się zmienia. Kupujemy coraz młodsze auta.

A rynek na części zamiennie się kurczy.

Samochody na 2, 3-letniej gwarancji stanowią niecałe 5 procent rynku. Nawet, jeśli będzie się to zmieniać w bardzo szybkim tempie, za 10 lat zajmą ile – 10, 12 procent rynku? Na razie nie ma takiego zagrożenia. Ale jeśli produkcja na potrzeby konstruktorów okaże się receptą na sukces, niewykluczone, że przestawimy się na produkcję masową. Na razie mamy inną strategię, która się sprawdza.

W ubiegłym roku weszliście do USA. W Europie jest już za ciasno?

W Polsce mamy 30 procent rynku i utrzymujemy tę pozycję, ale o wzrosty będzie już trudno – stąd idziemy w stronę konsolidacji branży i rozwoju sieci serwisów. W Europie jest jeszcze sporo do zrobienia. Bardzo ciekawe wyniki osiągamy we Francji, przez naszą duńską spółkę rozwijamy też sprzedaż w Skandynawii.

Nasz udział w rynku amerykańskim na razie jest niewielki, poniżej procenta, ale mamy już przedstawiciela handlowego, sieć odbiorców, dystrybucję i będziemy go sukcesywnie zwiększać. Wdrażamy kolejne szyby, dedykowane wyłącznie dla modeli amerykańskich. Wszystko produkujemy jednak w dwóch fabrykach w Koszalinie i Słupsku.

Jeszcze w zeszłym roku firma nazywała się Jaan Automotive Glass. NordGlass brzmi bardziej światowo, ale przez to mało kto wie, że jesteście polskim przedsiębiorstwem.

Nazwa Jaan nie mówi zbyt wiele o szybach, postanowiliśmy więc postawić na markę NordGlass, do której mamy prawa i którą od początku znakowane były produkowane przez nas szyby. NordGlass dobrze się kojarzy – z północą, Skandynawią, czystością, twardym, odpornym i krystalicznym szkłem. Zmiana nazwy była działaniem zaplanowanym i, co ważne, poprzedzonym badaniami marketingowymi.

Czytaj więcej w Money.pl
Werbowali na stołówce. Dziś zarabiają miliony - _ Giełda nam niepotrzebna. Radzimy sobie sami _ - mówi Paweł Marchewka, prezes największego polskiego producenta gier.
Oto jak prezes BMW zrobił karierę w Polsce Andreas Biehler pochodzi z Niemiec, ma żonę Koreankę, a pracuje w Polsce. Przeczytaj, jak zrobił karierę.
Zrewolucjonizują fundusz. Jeszcze w grudniu Potencjalny szef firmy ujawnia w rozmowie z Money.pl swoje najświeższe pomysły.
Tagi: polscy przedsiębiorcy, ludzie, wiadmomości, kraj, gospodarka, manager, twarzą w twarz, wywiady, czołówki, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz