Notowania

Prezes Scanmed Multimedis: Udział NFZ-u w naszych przychodach będzie się zwiększał

Joanna Szyman, prezes zarządu Grupy, zapewnia, że rozdrobniony rynek prywatnej opieki medycznej potrzebuje konsolidacji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Money.pl)
Joanna Szyman

Z usług działającej od ponad dziesięciu lat Grupy korzysta ponad 320 tysięcy pacjentów indywidualnych i blisko 20 tysięcy klientów korporacyjnych. Joanna Szyman, prezes zarządu Scanmed Multimedis, zapowiada dalszy rozwój:_ - Dzisiejsza sytuacja na rynku sprzyja przejmowaniu, integrowaniu działalności innych podmiotów medycznych. W naszym polu zainteresowania są przede wszystkim jednostki szpitalne _.

Money.pl: Coraz częściej korzystamy z prywatnej opieki medycznej. Jesteśmy bogatsi, czy po prostu zdesperowani?

Joanna Szyman, prezes zarządu Scanmed Multimedis: Przyczyn jest co najmniej kilka, wśród nich te makroekonomiczne - im bogatszym stajemy się społeczeństwem, tym większe kwoty z naszych budżetów możemy przeznaczyć na opiekę zdrowotną. Drugi powód jest taki, że jesteśmy społeczeństwem starzejącym się, w związku z czym rosną nasze potrzeby.

Poza tym zmieniają się technologie. Z pewnymi chorobami, które wcześniej nie miały szans na otrzymanie oferty leczenia, dzisiaj potrafimy sobie poradzić. To z kolei wiąże się z nową grupą odbiorców takich usług. Mamy też do czynienia z chorobami cywilizacyjnymi, zmianami w stylu życia, które generują albo nowe rodzaje schorzeń, albo większą urazowość.

W Polsce wciąż jednak dominują abonamenty finansowane w całości lub części przez pracodawców, a nie ubezpieczenia prywatne. Jak wyglądają proporcje?

W całym segmencie i abonamenty, i ubezpieczenia nadal stanowią niewielki procent. Wartość rynku prywatnego w roku 2014 wyniesie 37 mld zł. Ubezpieczenia zdrowotne to 1,2-1,5 proc. Natomiast udział abonamentów, czyli opieki opłacanej przez pracodawców, jest już znacznie większy - stanowi około 7,5-8 proc. Oba segmenty - w związku z tym, że startują z niskiej bazy - rosną bardzo dynamicznie. Jest to dwucyfrowa dynamika wzrostu i myślę, że na podobnym poziomie będzie się utrzymywała w następnych latach, z uwagi na ciągle niskie nasycenie tymi produktami.

Z prognoz wynika jednak, że dynamiczny rozwój całej prywatnej opieki medycznej wkrótce wyhamuje. Między 2016 a 2018 rokiem rynek ma się nasycić.

Jeżeli popatrzymy na te argumenty, które przedstawiłam chwilę wcześniej - czyli jakie czynniki oddziałują na wzrost zapotrzebowania na usługi zdrowotne - to nie byłabym aż tak sceptyczna. Pamiętajmy, że cały czas czekamy również na zmiany w ustawodawstwie. Dałyby one impuls do rozwoju produktów w postaci ubezpieczeń zdrowotnych, bądź uruchomiły nowe możliwości czy strumienie finansowania, jak choćby możliwość korzystania z funduszu świadczeń socjalnych jako źródła, które może finansować opiekę zdrowotną. To mogą być katalizatory dodatkowego popytu na tego typu produkty.

Na razie spokojnie odnosiłabym się do założenia, że w związku z dynamicznym wzrostem kiedyś musi nastąpić nasycenie. Nadal jest to bardzo, bardzo mały fragment całego rynku, którego wartość wynosi w sumie ponad 100 mld zł. Patrząc na kwoty, które dzisiaj wydawane są w segmencie sprzedaży korporacyjnej czy ubezpieczeniowej, trzeba przyznać, że są one nieznaczne.

Ile procent rynku stanowią obecnie szpitale prywatne?

Szpitale prywatne czasem zaczynają się od dwóch łóżek, a kończą na ponad 200. W Polsce jest ponad tysiąc szpitali. Myślę, że około 200 z nich to placówki prywatne.

Na rynku wciąż jest miejsce dla nowych graczy?

W miarę jak rynek będzie rósł, będzie też rosło zainteresowanie nim, więc nowi gracze na pewno się pojawią. Myślę oczywiście o ubezpieczycielach czy nowych podmiotach oferujących opiekę dla firm. Dzisiaj jednak rynek produktów ubezpieczeniowych i abonamentowych ten jest stosunkowo mały, biorąc pod uwagę jego udział w całości wydatków na opiekę medyczną. Rynek ten jednak stale rośnie w dwucyfrowym tempie.

Jak wcześniej wspomniałam, potrzebne są impulsy ze strony ustawodawcy, zachęta do bardziej masowych, bardziej powszechnych zakupów ubezpieczeń prywatnych. Nowi gracze będą się pojawiać w miarę, jak rynek będzie stawał się większy. Konkurencja zawsze pojawia się wtedy, kiedy jest o co grać, a na razie pula nie jest duża - stanowi od 4 do 5 proc. wartości całego rynku.

Polski biznes rzeczywiście dość niechętnie inwestuje w prywatną opiekę medyczną.

Wręcz przeciwnie myślę, że rynek usług medycznych jest uważnie obserwowany przez inwestorów. W ciągu ostatnich trzech lat mieliśmy dość dużo spektakularnych transakcji. Pojawiają się inwestorzy zagraniczni, inwestorzy branżowi. Rynek jest w bardzo wczesnej fazie rozwoju i w związku z tym, że jest bardzo rozdrobniony, będzie języczkiem u wagi inwestorów. Uważam wręcz, że jesteśmy na początku drogi, głębokie zmiany będziemy dopiero obserwować.

Kto chce zajmować pozycję na rynku, już widzimy. Była transakcja na grupie Lux Med dokonana przez Bupa, pojawiła się Penta, Innova i wiele innych funduszy czy strategów - w przypadku naszej grupy jest to grupa Live Healthcare, zainteresowana przede wszystkim rozwojem w segmencie usług szpitalnych. Ciekawych wydarzeń inwestycyjnych nie zabraknie.

Natomiast tym, co stanowi dzisiaj dużą wartość, oparcie, na którym świadczeniodawcy prywatni budują swoje potencjały, jest dostęp nie tylko do prywatnego finansowania świadczeń ale także do finansowania publicznego, w tym przede wszystkim do kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia. One stanowią, zwłaszcza w przypadku szpitali, istotny strumień pieniędzy, o który świadczeniodawcy prywatni też konkurują.

Wspomniała Pani, że rynek jest bardzo rozdrobniony. Jak może wyglądać jego konsolidacja?

Na pewno widzimy już, jaki może mieć przebieg. Konsolidacja dość wyraźnie dotyczy już rynku opieki ambulatoryjnej, przede wszystkim w obszarze związanym z działalnością komercyjną czy z finansowaniem prywatnym.

W naszym modelu działania zakładamy zrównoważony rozwój, w tym poprzez przejęcia. Chcemy, aby w naszej ofercie znajdowały się zarówno usługi ambulatoryjne, jak i świadczenia szpitalne. Dzięki temu będziemy mogli oferować klientom opiekę kompleksową. W taki sposób, aby pacjent z podstawowego poziomu opieki zdrowotnej uzyskał ścieżkę dostępu do specjalisty i leczenia szpitalnego w ramach jednej grupy medycznej.

Model działania w takiej skali sprzyja efektywności, synergii i jest bardziej korzystny ekonomicznie zarówno dla indywidualnego podmiotu, jak również dla całego systemu. Pociąga też za sobą projakościowe zmiany, doskonali ofertę dla pacjenta, który nie musi wchodzić w rolę organizatora i na własną rękę szukając specjalistycznej opieki, ponieważ w przypadku opieki koordynowanej jest ten proces jest po prostu zorganizowany w kompleksowy sposób.

Czy współpraca prywatnych placówek z Narodowym Funduszem Zdrowia nadal jest problemem?

*Mamy do czynienia z dość paradoksalną sytuacją. Sama Pani wspomniała, że finansowanie z NFZ-u ma ogromne znaczenie w kontekście rozwoju rynku. Z drugiej strony, wielu przedstawicieli branży wciąż uważa, że rozwój jest hamowany właśnie przez trudną współpracę z Funduszem. *

Jeżeli mamy bardzo dużo niezaspokojonych potrzeb w obszarze zdrowotnym i określone finansowanie, które możemy przeznaczyć na ich zaspokojenie, a wartości te są wzajemnie do siebie radykalnie nieadekwatne, wówczas pojawiają się oczywiście różnego rodzaju problemy.

Gdybyśmy żyli w idealnym świecie i gdybyśmy mieli odpowiednio wysoki budżet, to zapewne i Narodowy Fundusz Zdrowia byłby w stanie sfinansować wszystkie oczekiwania swoich pacjentów. Natomiast w takim świecie nie żyjemy, dlatego musimy koncentrować się na tym, aby działać jak najbardziej efektywnie w ramach środków, którymi dysponujemy.

Czy uważam, że tych środków będzie radykalnie więcej? Nie. Budżet Narodowego Funduszu Zdrowia jest pochodną sytuacji budżetu naszego państwa, efektem kondycji, w jakiej znajduje się gospodarka. W związku z tym nie będzie się radykalnie zwiększał, choć wyzwania pozostają, a w miarę, jak będziemy jeszcze bardziej się starzeć, będą narastały.

To, co jest do wykonania, to praca nad tym, jak budżet możemy optymalnie alokować. Dlatego w ostatnim czasie pojawiło się bardzo dużo zmian w kryteriach oceny świadczeniodawców, którzy muszą wydawać środki w taki sposób, by były jak najefektywniej wykorzystywane. Stąd kryteria kompleksowości, ciągłości, jakości, za pomocą których płatnik ocenia świadczeniodawców. Stąd impuls do tego, żeby część procedur wykonywać w trybie ambulatoryjnym, ponieważ jest to tryb leczenia znacznie tańszy od szpitalnego.

Problem tkwi więc przede wszystkim w tym, że nie mamy wystarczająco dużo środków. I nie dotyczy to tylko naszego społeczeństwa, ale wszystkich dojrzałych społeczeństw. Opieka zdrowotna jest kosztowna ze względu na wysoką kapitałochłonność infrastruktury, drogie zasoby, kosztowność materiałów czy technik leczenia, których dopracowanie się wymaga długiego procesu badawczego i rejestracyjnego.

*A co z często powtarzanymi zarzutami dotyczącymi nierównego traktowania przez NFZ placówek publicznych i prywatnych? *

Myślę, że płatnik zrobił dużo i regulator zrobił dużo, aby uczynić kryteria oceny świadczeniodawców kryteriami transparentnymi i obiektywnymi. Są one bardzo rozbudowane, a akcent rzeczywiście kładzie się na takie elementy jak kompleksowość, jakość, doświadczenie personelu, sprzęt, akredytacje, posiadane certyfikaty - to wszystko rankinguje. Na podstawie rankingu tysiąc podmiotów składa oferty i te, które posiadają więcej punktów, oczywiście mają szansę otrzymać środki.

Inną kwestią jest to, jak często świadczeniodawcy mają szansę na to, by ze sobą konkurować, czyli jak często są ogłaszane konkursy. Proszę pamiętać o tym, że w ubiegłym roku mieliśmy do czynienia z przesunięciem okresu kontraktowania - teoretycznie na ten rok - a teraz znowu jesteśmy informowani o tym, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że otwarcie systemu się nie dokona.

Rynek, nie tylko zresztą prywatnej opieki zdrowotnej, wymaga elementarnej stabilności prawa, bo ono jest punktem odniesienia, na podstawie którego planujemy też pewne działania.

Jak dużą część portfela usług Scanmed Multimedis stanowią usługi szpitalne i podstawowa opieka zdrowotna?

Jeśli chodzi o usługi szpitalne, w zeszłym roku było to 40 proc. W tym będzie znacznie więcej, dlatego że już w kwietniu nabyliśmy kolejną jednostkę i udział świadczeń szpitalnych w całości naszych przychodów będzie wzrastał. W przypadku segmentu ambulatoryjnego było to blisko 60 proc., z czego 15 proc. stanowił POZ.

W jakim stopniu są one finansowane przez NFZ, a w jakim ze środków prywatnych?

W naszym przypadku wszystko jest bardzo zrównoważone, ponieważ środki prywatne stanowią blisko 50 proc. Mamy ponad 50 proc. przychodów z Narodowego Funduszu Zdrowia w związku z tym, że dynamicznie rośniemy w segmencie usług szpitalnych. On w dużej mierze - 60-70 proc., w zależności od jednostki - jest finansowany ze środków NFZ. Udział Funduszu w naszych przychodach będzie się zwiększał.

*Jaki ma być docelowy zasięg Scanmed Multimedis? Jak będzie wyglądać rozwój grupy w najbliższych latach? *

Będziemy rozwijać się organicznie a także poprzez przejęcia. Dzisiejsza sytuacja na rynku sprzyja przejmowaniu, integrowaniu działalności innych podmiotów medycznych. W naszym polu zainteresowania są przede wszystkim jednostki szpitalne, ale także, aby utrzymać kompleksowość usług, jednostki ambulatoryjne - nie będziemy z tej części w żadnym stopniu rezygnować. Czyli przede wszystkim jednostki szpitalne w otoczeniu opieki ambulatoryjnej, z diagnostyką obrazową, z opieką wyjazdową, z opieką podstawową - pełna paleta usług.

*Obiegowa opinia na temat szpitali prywatnych jest dość jednoznaczna - to placówki nastawione na zysk. Tymczasem podczas Kongresu Szpitali Prywatnych prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych Andrzej Sokołowski przekonywał, że _ szpitale prywatne to placówki innowacyjne, które mogą wspierać publiczny system _. Na czym dokładnie polega to wsparcie? *

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/213/m310741.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/twarza-w-twarz/artykul/biometria;glosowa;krystyna;hirshman;z;nuance;swiatowego;lidera;w;tej;dziedzinie;zapowiada;prawdziwa;rewolucje,120,0,1592184.html) *Twój głos zamiast pinu i haseł? Uwaga, idzie nowe * Biometria wyznacza dziś kierunek rozwoju prostego i bezpiecznego dostępu do danych osobowych. Kiedy będzie dostępna w Polsce?
Świadczeniodawcy prywatni - dobrym przykładem jest nasza grupa - pełnią bardzo istotne funkcje w systemie zabezpieczenia świadczeń ratujących życie. Nasz szpital jest jedynym na południu Krakowa, który zapewnia takie zabezpieczenie dla 250 tys. mieszkańców. Ma to ogromne znaczenie. Wszyscy pacjenci ze stanami ostrymi, ofiary wypadków, znajdują opiekę właśnie w naszym szpitalu.

Szpitale prywatne sięgają również po coraz bardziej ambitne obszary medycyny. Zajmują się kardiologią, kardiochirurgią - są to procedury dawniej zarezerwowane dla szpitali klinicznych. Nasza jednostka zajmuje się na przykład embolizacjami tętniaków mózgu. Pełnimy zabezpieczenie dla pacjentów z urazami czaszkowymi, z patologią śródczaszkową, jesteśmy elementem zabezpieczenia dla ratownictwa na terenie województwa.

Uczestniczymy również w kształceniu lekarzy. Jesteśmy jednostką akredytowaną i kształcimy anestezjologów, ortopedów i będziemy aplikować oczywiście o otwieranie kolejnych specjalizacji. W związku z tym rola świadczeniodawców prywatnych oprócz inwestowania i dawania impulsu do zmian projakościowych jest też po prostu istotna z punktu widzenia zabezpieczenia świadczeń w regionie.

*Inna obiegowa opinia jest związana z tym, że szpitale prywatne stawiają tylko na korzystnie wyceniane procedury. *

Myślę, że jest to niesprawiedliwa opinia. Proszę poobserwować spółki publikujące wyniki. Nie widzę na giełdzie takich, które alokują swoje zyski na cokolwiek innego niż swój rozwój. Proszę zauważyć, że wśród notowanych spółek są takie, które posiadają szpitale, i wśród tych szpitali są jednostki, które zajmują się kompleksowym spektrum usług - interną, ginekologią, chirurgią, intensywną terapią, neurochirurgią, ortopedią.

Świadczeniodawcy prywatni, którzy prowadzą szpitale, prowadzą je w pełnej funkcjonalności w zakresie, do jakiego są dedykowane. Część z nich stanowią szpitale całodobowe, pracujące w trybie ostrym. Część to szpitale, które pracują w trybie jednodniowym czy planowym, które też są potrzebne, bo ich obecność obniża koszty opieki medycznej w związku z tym, że procedury w takim trybie są oczywiście znacznie tańsze niż przy pełnej hospitalizacji.

Kilka miesięcy temu w wywiadzie udzielonym _ Rzeczpospolitej _ Jarosław Kaczyński zapowiedział, że jeśli PIS dojdzie do władzy, _ publiczne pieniądze będą dostawały tylko te szpitale, które będą działać non profit _.

Powiem tak - biorąc pod uwagę taką definicję, jestem bardzo spokojna, bo większość szpitali prywatnych nic innego nie robi, tylko reinwestuje wszystko, co wypracuje.
Co Pani, jako przedsiębiorca, sądzi o takich deklaracjach polityków?

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/241/m314353.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/twarza-w-twarz/artykul/dyrektor;kik;polska;nie;mamy;bezposredniej;konkurencji,116,0,1584756.html) *Dyskont odzieżowy zapowiada dalszą ofensywę w Polsce * Mariusz Kulik dyrektor generalny KiK w Polsce zapewnia, że takie sieci zawsze będą popularne i kryzys nie odgrywa tu żadnego znaczenia.
Nie jestem politykiem i nie będę odnosiła się do kwestii politycznych. Mogę tylko powiedzieć, że świadczeniodawcy, tak prywatni, jak i publiczni, działają w ramach jednego systemu prawnego i nie możemy zapominać o kryteriach równości. A jeżeli chodzi o zysk, to aby przedsiębiorstwo lecznicze było bezpieczne, musi charakteryzować się określonymi pozytywnymi parametrami finansowymi. Po to, aby utrzymywać płynność, aby gwarantować odpowiednią jakość i bezpieczeństwo oraz dostęp do nowoczesnych technologii swoim pacjentom.

Popatrzmy na to, co prywatni świadczeniodawcy robią z wypracowanymi zyskami - alokują je w dalszy rozwój, w dalsze doskonalenie. Jeżeli spojrzymy również na wyniki i marże, które ta działalność generuje, to znajdziemy odpowiedź na pytanie, co jest celem dla świadczeniodawców prywatnych. To długoterminowy rozwój na rzecz dostarczania dobrej jakości, bezpiecznej usługi medycznej. W centrum naszego zainteresowania są przede wszystkim pacjenci.

Z danych Bisnode D&B Polska wynika, że w ciągu ostatnich dwóch lat spośród 260 badanych przez firmę szpitali 87 wykazało straty. 35 z nich stanowiły placówki prywatne. Jak prezentuje się średnia rentowność prywatnych szpitali w Polsce? Kiedy ten biznes stanie się bardziej przewidywalny, stabilny?

Przede wszystkim, to jest działalność długoterminowa i nie może być inaczej rozpatrywana. Nie możemy liczyć na spektakularne efekty w ciągu jednego, czy dwóch lat.
Działalność szpitalna wymaga dużej inwestycji w swojej początkowej fazie. Kiedy szpitale prywatne zaczynały, zaczynały od zera. Najpierw pojawiała się duża inwestycja w postaci wybudowania budynku, zakupu drogiego sprzętu, pozyskania cennych zasobów w postaci specjalistów, a następnie rozpoczynała się ciężka praca nad budowaniem przychodu.

Dla tego segmentu nie jest możliwe wygenerowanie atrakcyjnego wyniku czy atrakcyjnej rentowności w krótkim horyzoncie czasu. Na te efekty pracuje się znacznie dłużej. Niewątpliwie jednak rynek opieki medycznej jest atrakcyjny i stabilny a przy tym charakteryzuje się dużo wyższą dynamiką wzrostu niż inne branże oraz dużą odpornością na jakiekolwiek wahania koniunktury.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: prywatna służba zdrowia, scanmed multimedis, business news, giełda, kraj, raport, manager, twarzą w twarz, czołówki, marketing i zarządzanie, ludzie, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, porady, najważniejsze, wywiady
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz