Notowania

siódemka
15.09.2014 06:07

Prezes Siódemki: Wolałbym wejście na giełdę, ale respektuję decyzję właścicielską o sprzedaży

To my mamy innowacje, ciągle oferujemy nowe produkty i to od 5 lat rośniemy najszybciej na rynku - mówi Jarosław Śliwa.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Paweł Kozioł/Money.pl)
Jarosław Śliwa, prezes zarządu Spółki Siódemka S.A<br>

Już tylko negatywna decyzja UOKiK może sprawić, że nie dojdzie na polskim rynku kurierskim do znaczącej konsolidacji i DPD nie połączy się z Siódemką. W ocenie prezesa tej drugiej spółki oznaczać to może zniknięcie charakterystycznego logo stworzonej od podstaw polskiej firmy. - _ Akcjonariusz, którym jest fundusz inwestycyjny, sprzedaje swoje aktywa po osiągnięciu zakładanych celów w najdogodniejszy dla siebie sposób. To święte prawo rozporządzania własnością. Choć osobiście wolałbym scenariusz z notowaniem na warszawskiej giełdzie, respektuję jednak decyzje właścicielskie - _mówi w wywiadzie dla Manager.Money.pl prezes Siódemki Jarosław Śliwa.

Manager.Money.pl: Hałas. Biuro w dwóch ciasnych pokojach bez recepcji. Starszy pan odbierający telefony pierwszych klientów. Niedomykające się drzwi. Magazyn w pomieszczeniach po dawnej pralni, potem przeprowadzka do domu ze szklarnią gdzie też był magazyn. Nie tęskni Pan za pionierskimi czasami?

*Jarosław Śliwa, prezes Siódemka S.A: *Dołączyłem do Centrali Siódemki na etapie domu ze szklarnią (śmiech) za wcześnie chyba jednak na tęsknoty. Patrząc na cykl rozwoju firmy i jej sukcesu trudno tu mówić o tym, że coś się skończyło. Trudno też tęsknić za początkami, bo takie samo budowanie i emocje pojawiają się teraz. To co postanowiliśmy sobie przed 5 laty, czyli by być numerem jeden w Polsce, bardzo dobrze nam wychodzi. Dziś na dobrej drodze do numeru jeden, a później nowe cele, choćby ekspansja zagraniczna.

Żeby podkreślić wagę tego celu chciałby wspomnieć, że około roku 2002, kiedy siódemka miała około dwóch tysięcy paczek dziennie, to ówczesna Stolica miała ich ponad 40 tysięcy, DHL około 60. Wiec jak popatrzę, gdzie dziś jesteśmy, niezwykle doceniam, jak dużo zrobił zespół siódemkowiczów.

W filmie _ Prosta historia _ główny bohater w podeszłym wieku w odpowiedzi na pytanie, czym jest starość, mówi: _ W starości najgorsze jest to, że pamięta się, jak było się młodym _. Gdybym ja miał dziś żałować, że coś kiedyś było, to by znaczyło dla mnie, że jestem stary biznesowo. Mam wrażenie, że największe wyznawania dopiero przede mną.

*Ale żeby być liderem, trzeba jeszcze pokonać dość długą drogę. *

Ale co znaczy lider?

*Pytam o udział w rynku krajowym, w tym znaczeniu lider ma największy kawałek tortu, a tu jeszcze dużo zostało do pierwszego miejsca. *

A dla mnie to ktoś, kto wyznacza kierunek, określa trendy, narzuca rozwiązania. To my mamy innowacje, ciągle oferujemy nowe produkty i to my od 5 lat rośniemy najszybciej na rynku, co w mojej opinii predysponuje nas do miana lidera.

Czyli jednak jeszcze nie lider?

Lider w kontekście skali jeszcze nie, ale jak powiedziałem na wstępie, jesteśmy na dobrej drodze i dystans do największego jest z każdym rokiem mniejszy.

Połączenie z DPD skraca tę drogę, ale może oznaczać koniec firmy.

Nie mam wątpliwości, że po połączeniu będzie to absolutny numer jeden w segmencie paczek krajowych. DPD jest częścią gigantycznej grupy La Poste, która realizuje swoją europejską strategię ekspansji. Z przychodami powyżej 22 miliardów i zyskiem 627 milionów euro za rok 2013, można dużo. Dziś DPD i Siódemka to dwa niezależne organizmy. Trudno jest mi mówić o planach nowego właściciela wobec Siódemki.

To standardowa kolej rzeczy, kiedy akcjonariusz, którym jest fundusz inwestycyjny, sprzedaje swoje aktywa po osiągnięciu zakładanych celów w najdogodniejszy dla siebie sposób. To święte prawo rozporządzania własnością. Choć osobiście wolałbym scenariusz z notowaniem na warszawskiej giełdzie, respektuję jednak decyzje właścicielskie.

Sprawa jest w UOKiK. Jeżeli decyzja będzie pozytywna, to oznaczać będzie pozostawienie Siódemki jako odrębnego brandu, czy raczej należy się przygotować na wchłonięcie przez DPD?

Nie mam wiedzy na ten temat, natomiast wydaje mi się, że DPD wchłonie siódemkę integrując procesy i zasoby. Jest to świetna firma i od wielu lat robią naprawdę coś, do czego staraliśmy się porównywać, szczególnie w obszarze znakomitej jakości, rozwoju i obsługi klienta. W ten sposób wzmocni tylko swoją pozycję i jest to całkowicie naturalne działanie w środowisku biznesowym, gdzie po osiągnięciu pewnej skali, aby szybko i mocno wzrosnąć trzeba się pożywić mniejszym. Rozwój przez przejęcia to strategia wielu firm, patrząc na wielkość i wyniki grupy La post jest ona efektywna.

Logo Siódemki obserwować będziemy jeszcze przez pewien czas, ale za chwile zniknie, rozumiem jednak, że nie skłonię Pana do żadnych sentymentalnych refleksji?

Razem z zespołem nieprzeciętnie zaangażowanych i oddanych współpracowników sprawiliśmy, że Siódemka na trwale wpisała się w polski rynek usług kurierskich. Być może za kilka lat będzie wspomnieniem, niczym firma Stolica, która przez pewien okres była największym krajowym graczem, przejęta przez UPS zniknęła z rynku. Ta wioska globalna jest bardzo sympatyczna i fajna, świetnie się czujemy podróżując po niej, często nawet bez paszportów, ale są też i minusy uczestnictwa w globalnym biznesowym ekosystemie.

Zatem branża kurierska skazana jest na dalszą konsolidacje, będą kolejne akwizycje? Chyba, że pojawi się coś nowego?

Co do konsolidacji lokalnie, na naszym rodzimym rynku, niewiele może się wydarzyć. Pozostał jeden podmiot, ale nowe objawienia? Zawsze jest to możliwe, jestem wielkim fanem genezy powstania lokalnej marki Play. Nikt nie wierzył, że uda im się dołączyć do wielkiej trójki telekomów, tymczasem okazało się, że jest inaczej. W skali globalnej podobnie było z Hyundaiem, który w ciągu dwudziestu lat zbudował czwartą potęgę motoryzacyjną świata.

Czuję, że ma Pan jakiś pomysł na czas bez Siódemki.

(Śmiech). Obszar e-commerce to nowy rynek, który ma fantastyczne perspektywy rozwoju.. Kompletnie zmieniła się kultura, kupowania, która przenosi się do internetu. To olbrzymie pole eksploracji. Nie mam żadnych wątpliwości, że znajdę na nim swoje poletko.

Postawiliście na e-commerce trochę szybciej niż konkurencja.

To była reakcja na zagrożenie na kryzys z 2008 roku. Musieliśmy jakoś zareagować na to, co działo się na rynku. Zdecydowaliśmy się w czasach słabnącej koniunktury na rozwój w tym obszarze. Na początku było naprawdę ciężko. Minęły długie miesiące zanim udało nam się wypracować wspólnie z klientami model, który sprawdza się po dziś dzień.

Siódemka bezwzględnie jest najbardziej innowacyjna w tym zakresie. Zaczęliśmy pracować w chmurze, kiedy jeszcze nie mówiło się o i-cloudzie. Jako pierwsi pozwoliliśmy też naszym klientom szukać swoich przesyłek po nicku, bez konieczności zapamiętywania długiego ciągu cyfr. Jako pierwsi udostępniliśmy wtyczki do naszych aplikacji w najbardziej popularnych programach magazynowych. Budujemy przewagę konkurencyjną przez oferowanie nowych, przyjaznych rozwiązań, nasi klienci oczekują tego od nas, a my dzięki ciągłemu rozwojowi w tym obszarze jesteśmy liderem. Zawsze powtarzam za Terencjuszem, że _ jak dwóch robi to samo, to nie jest to samo. _ Trudno wymyślić kompletnie nowy model biznesowy szczególnie w usługach, dlatego, że wszyscy w branży procesowo robimy to samo, ale różnimy się pod względem pewnych drobnych szczegółów, dzięki którym sprzedajemy więcej niż konkurenci.

Wracając jeszcze do lat kryzysowych, udało wam się w 2009 roku z przychodów rzędu 156 milionów osiągnąć cztery lata później wynik 336. Kryzys nie każdemu widać zaszkodził, a może nie było żadnego kryzysu?

W spółce mówiliśmy _ spowolnienie _ i mówiliśmy tak tylko w roku 2009. Wówczas bardzo mocno przepracowaliśmy naszą sytuacje i kierunki rozwoju, które pozwolą nam nie tylko przetrwać, a co ważniejsze rozwijać się. Znaleźliśmy nowy rynek, który pozwolił nam nie tylko zasypać tę dziurę w przychodach, którą spowodowała sytuacja rynkowa. Dla nas okazało się to być świetnie znalezioną i wykorzystana szansą i poszybowaliśmy do góry utrzymując prąd wznoszący.

*Powiedział Pan też, że niedługo rolę sklepowego koszyka przejmie smartfon, a znaczenie tradycyjnego retailu znacznie się zmniejszy. Sklepy zaczną pełnić rolę ekspozycji, a faktyczne zakupy będą dokonywane przede wszystkim w sieci. *

To już się dzieje, kupujemy korzystając z urządzeń zwanych smartfonami i aplikacji na nich zainstalowanych, w najbliższym czasie smartfon przejmie rolę portmonetki czy karty, to tylko kwestia popularyzacji i świadomości konsumenckiej.

Jesteśmy już gotowi na tę rewolucję?

Ona już się dokonuje. Oczywiście, są jeszcze konsumenci, którzy nie mają świadomości, jak wielkie to mogą być oszczędności przy zakupach w sieci. Jedną z niedogodnością jest to, że musimy chwilę poczekać, aż przyjedzie do nas kurier, ale obecnie przecież i ten czas już maksymalnie został skrócony. Skutki tej rewolucji dobitnie odczuwa branża AGD, obejrzenie ekspozycji i zakupy w sieci pozawalają zaoszczędzić grube setki złotych, które kompensują oczekiwanie.

Oczywiście, handel tradycyjny zupełnie nie zniknie, bo przecież są rzeczy które chcemy kupić tu i teraz, porozmawiać ze sprzedawcą skorzystać z porady.

*Pozostając przy handlu w sieci w Pańskiej ocenie prawa konsumenckie zabezpieczone przez ostatnią dyrektywę unijną dają pełen komfort i bezpieczeństwo i wpływają na to, że klienci nie będą mieli powodów, by nie korzystać z wygody e-commerce? *

Nie spodziewam się, że spowoduje to boom na zakupy. Nie odstajemy jeżeli chodzi o wygodę takich zakupów od UK czy Niemiec, gdzie zakupy w sieci są jeszcze bardziej popularne. Bariery są coraz mniejsze i reszta jest już tylko kwestią decyzji gdzie będziemy kupować. Ci, którzy kupowali będą to robić, ci którzy się obawiają nadal będą korzystać z handlu detalicznego. Pamiętajmy też, że i bez tych nowych regulacji niektóre sieci sprzedaży proponowały swoim klientom to, co właśnie w prawie zmieniono. Rynek często takie rzeczy sam reguluje, bo wymuszone jest to przez silną konkurencję.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: siódemka, strategie firm, kraj, manager, strategie, zarządzanie, marketing i sprzedaż, twarzą w twarz, czołówki, marketing i zarządzanie, ludzie, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, najważniejsze, z rynku, wywiady
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz