Notowania

Radosław Woźniak zostanie nowym prezesem EFL?

Potencjalny szef firmy ujawnia w rozmowie z Money.pl swoje najświeższe pomysły.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Tomasz Brankiewicz/Money.pl)

*- _ Objęcie pozycji prezesa byłoby ukoronowaniem dotychczasowej kariery _ - mówi Radosław Woźniak, w rozmowie z Manager.Money.pl. Biznesmen wyjaśnia także, ile stracił EFL przez cięcia ratingów dla Credit Agricole. Ponadto ujawnia, czy firmie uda się pozostać zieloną wyspą, mimo szalejącego kryzysu. Wszystko podczas spotkania _ Twarzą w twarz _. *

Money.pl: Europejski Fundusz Leasingowy już piąty miesiąc funkcjonuje bez prezesa. Andrzej Krzemiński odszedł w lipcu, a do dziś trwa rekrutacja. Kiedy poznamy nazwisko nowego szefa?

Radosław Woźniak, wiceprezes EFL: Nie odpowiem na to pytanie, bo nie wiem. Od kiedy Andrzej zdecydował się odejść, spółka jest zarządzana przeze mnie i Jacquesa Fenwicka - drugiego wiceprezesa. Podzieliliśmy między siebie obowiązki związane z organizacją pracy i zarządzaniem zasobami ludzkimi i wszystko jest pod kontrolą. Nie potrafię powiedzieć, kiedy pojawi się nowy prezes, ale myślę, że nie wydarzy się to do końca tego roku.

Ponoć to Jacques Fenwick jest najpoważniejszym kandydatem na nowego prezesa.

Myślę, że kandydatów jest trzech: pan Fenwick, ja, albo osoba z zewnątrz organizacji.

Ma Pan takie ambicje? Chciałby Pan zostać prezesem EFL?

Zdecydowanie tak. Pracuję w Europejskim Funduszu Leasingowym od 2003 roku. Zostałem zatrudniony jako project manager do koordynowania projektu z partnerem zewnętrznym. Przez te wszystkie lata rozwijałem się i jestem w ostatnich latach jedynym członkiem zarządu, który został _ wychowany _wewnątrz organizacji. Objęcie pozycji prezesa byłoby ukoronowaniem dotychczasowej kariery.

Nowy prezes przejmie stery firmy w trudnym momencie. Leasing doszedł do ściany, rynek na Wasze usługi się kurczy, bo kurczy się gospodarka. Jakie ma Pan pomysły na nowe źródła dochodów firmy?

Rzeczywiście, moment nie jest najlepszy. Lata 2013-2014 nie będą okresem dynamicznego rozwoju gospodarki i nie będą mocne także dla rynku leasingu. Szacujemy wzrost PKB na poziomie 2,5 - 2,8 procent, co w zasadzie oznacza płaski rynek.

Chcemy przekształcić grupę EFL, która jest kojarzona wyłącznie z leasingiem, w uniwersalnego dostawcę rozwiązań finansowych dla przedsiębiorstw. Planujemy zajmować się finansowaniem inwestycji w dowolnej formie - leasingu, najmu długoterminowego, pożyczki czy kredytu. Oczywiście mowa tu o kredycie oferowanym przez nasz bank Credit Agricole.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/84/m251476.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/na;rynek;wrocila;normalnosc;nie;kazdy;musi;dostac;kredyt,12,0,1188876.html) *Na rynek wróciła normalność. Nie każdy musi dostać kredyt * Prezes Nordea Bank Polska tłumaczy, dlaczego banki będą sięgać do kieszeni klientów. To dość nietypowe rozwiązanie na rynku leasingu.

Bo też Europejski Fundusz Leasingowy jest bardzo specyficzną spółką i to w skali europejskiej. Na rynku dominują dwa modele funkcjonowania firm leasingowych. Pierwszy to leasing bankowy, kiedy firma działa niejako przy banku. Drugi model to finansowanie vendorskie, kiedy firmy leasingowe wspierają programy producenckie. EFL odstaje od tego modelu. Europejski Fundusz Leasingowy jest firmą samodzielną, co wyróżnia nas na tle konkurencji. Dzięki temu możemy wspierać rozwój Gupy Credit Agricole w Polsce oraz budować i i kreować Grupę EFL w sposób, jaki uznamy za stosowny.

EFL jest firmą innowacyjną, która kreuje i wdraża nowe rozwiązania. Nadal będziemy starali się być prekursorem tych nowych rozwiązań finansowych wykorzystując nasz wewnętrzny potencjał, którym dysponujemy. Atutem grupy EFL jest bogata oferta, w oparciu o którą będziemy budowali naszą pozycję rynkową uniwersalnego dostarczyciela rozwiązań finansowych.

Nie jesteście jednak na tyle niezależni, żeby nie odbiły się na Was kiepskie wyniki finansowe Credit Agricole. Za ostatni kwartał bank zanotował rekordową stratę w wysokości ponad 3 miliardów euro.

Ma Pani rację, nie jesteśmy w stanie odciąć się od tego, co dzieje się z naszym właścicielem - mam tu na myśli całą grupę CA. Rzeczywiście, bank Credit Agricole odnotował rekordowe straty, których zdecydowana większość to efekt odpisów wynikających ze sprzedaży banku Emporiki. Osobiście się z tego cieszę. Nie z faktu, że ponieśliśmy , a dlatego, że wreszcie ten ruch został podjęty. Emporiki sprzedano za symboliczne jedno euro, ale dzięki temu nie ma już ryzyka, że greckie papiery będą generowały dalsze straty.

Ponadto, jeśli popatrzeć na Credit Agricole przez pryzmat działalności lokalnych banków we Francji to widać, że są one bardzo rentowne. Po pierwszych 9 miesiącach tego roku są 2,5 mld euro na plusie. Strata wynika z odpisów, to odpis jednorazowy i ostateczny. Podstawowa działalność banku jest zdrowa i rentowna.

*Jednak agencja Fitch obniżyła rating banku, czego efektem było obniżenie ratingu EFL w czerwcu tego roku. *

Rating nadany EFL przez agencję Fitch to A. To bardzo dobra ocena inwestycyjna. Agencja ratingowa przygląda się, jak firma zarządza ryzykiem, jaka jest jej płynność finansowa, zdolność do generowania biznesu. I te wskaźniki, jeśli chodzi o EFL, nie pogorszyły się. Drugim elementem ratingu firmy jest rating całej grupy. Po prostu nie ma fizycznej możliwości, żebyśmy byli oceniani wyżej, niż grupa - stąd ocena A.

Czy w związku z ostatnimi wynikami Credit Agricole będzie sprzedawać jakieś podmioty, żeby pokryć stratę?

Już od dłuższego czasu bank dostosowuje wymogi kapitałowe i finansowe do założeń Nowej Umowy Kapitałowej Bazylejskiego Komitetu Nadzoru Bankowego. Credit Agricole poprawia wskaźniki płynności i sprzedaje niektóre podmioty, by koncentrować się na działalności bankowej. Ale czy w związku ze stratą nastąpią kolejne transakcje, ciężko mi jest powiedzieć.

Kiedy Lukas Bank przechodził rebranding, mówiono o zmianie wizerunku EFL. Kiedy możemy się go spodziewać? A może w obecnej sytuacji rebranding się EFL nie opłaca?

Kiedy Lukas przechodził rebranding, my zrobiliśmy _ reloging _. W dalszym ciągu jesteśmy Europejskim Funduszem Leasingowym, natomiast wprowadziliśmy do naszej komunikacji litery C i A, które pozycjonują nas mocno w grupie. W mojej ocenie w perspektywie najbliższych 3 - 5 lat zmiana brandu EFL nie jest planowana.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/114/m253810.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/michal;kornacki;prezes;ims;marketing;sensoryczny;to;nie;reklama,83,0,1204307.html) *Nawet nie wiesz, co wąchasz w sklepie * Jak ukryć przykry zapach skóry, kleju i plastiku w sklepie z butami?

Dlaczego?

Brand EFL jest bardzo rozpoznawalny, a to ogromna wartość. Spontaniczna rozpoznawalność marki wynosi w tej chwili ponad 30 procent, co jest najlepszym wynikiem spośród wszystkich firm leasingowych na polskim rynku. Szkoda by było z tego rezygnować. Brand Credit Agricole nie jest w tej chwili w Polsce tak charakterystyczny, żeby zmiana logo EFL mogła przynieść firmie wymierne korzyści.

Lukas też był bardzo silną marką na polskim rynku, co nie przeszkodziło w jej rebrandingu.

Lukas był bardzo silną marką, ale jednoznacznie kojarzoną z działalnością typu consumer finance. Kiedy podjęto decyzję o budowie banku uniwersalnego, brand Lukas niekoniecznie wspierał tego typu działalność.

Czyli teraz czekacie, aż marka Credit Agricole osadzi się w świadomości konsumentów i EFL będzie się opłacało zmieniać logo i nazwę?

Czekamy na moment, kiedy z rebrandingu będą wynikały konkretne korzyści dla Grupy, albo samego EFL. Dzisiaj ich nie widać.

Leasing uchodzi za barometr sytuacji ekonomicznej w kraju. Wiem, że EFL na swoje potrzeby tworzy wskaźnik, który określa nastroje panujące w gospodarce. Jakie są perspektywy?

Ostatnie badania kondycji małych i średnich przedsiębiorstw robiliśmy w zeszłym roku. W tym skupiliśmy się na sektorze agro. Wyniki obu badań były dość zbliżone. W dalszym ciągu przedsiębiorstwa dokonują nakładów inwestycyjnych wspierając się w niemal w 90 proc. gotówką lub korzystają z pożyczek niekomercyjnych - od rodziny, znajomych. To wynika w dużej mierze z naszej mentalności.

Jeśli chodzi o kondycję sektora małych i średnich przedsiębiorstw, to jest ona w dalszym ciągu dobra. Widzimy pewne spowolnienie gospodarcze, ale z drugiej strony zgromadzone w bankach depozyty sektora przedsiębiorstw są rekordowo wysokie. Są więc środki na inwestycje i jest zainteresowanie inwestycjami. Niestety, są one odkładane w czasie.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/239/m253935.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/carpooling;com;znalazl;sposob;na;drogie;paliwo;oto;on,253,0,1204989.html) *Znaleźli sposób na drogie paliwo. * Markus Barnikel zdradza kulisy umowy z Daimlerem.

*Według rządowych założeń do budżetu na 2013 rok dynamika wzrostu PKB ma zwolnić do 2,2 procent. Bezrobocie ma sięgnąć poziomu 13 procent. *

Czeka nas spowolnienie gospodarcze, ale nie wierzę w to, że nastąpi jakiś krach. Według naszych wewnętrznych prognoz w przyszłym roku będziemy mieli najprawdopodobniej do czynienia z klasycznym układem litery V. Przez pierwsze dwa kwartały spodziewamy się kontynuacji spowolnienia zapoczątkowanego w drugim kwartale tego roku. Druga połowa przyszłego roku powinna przynieść odbicie tego trendu i wzrost wskaźników. Spodziewamy się wzrostu PKB na poziomie 2,5 - 2,8 procent.

Pomimo spowolnienia, na tle innych krajów, polski oddział grupy Credit Agricole radzi sobie dobrze. Jednak jesteśmy zieloną wyspą?

Powiedziałbym, że polski oddział grupy radzi sobie bardzo dobrze. Credit Agricole ma tu duże szanse na odniesienie znaczącego sukcesu. Grecja na szczęście już nas nie dotyczy. We Włoszech czy Hiszpanii nie ma perspektyw na znaczący wzrost gospodarczy czy boom inwestycyjny. Polska, ze swoim 2,8-procentowym tempem wzrostu PKB jest w drastycznie lepszej sytuacji niż pozostałe kraje europejskie, w tym Francja.

Dwa najważniejsze podmioty grupy Credit Agricole w Polsce, czyli bank Credit Agricole i EFL, odnotowują dodatnie wyniki, biznes rośnie i nic nie wskazuje na to, żeby ta sytuacja miała się zmienić. Bank ma bardzo agresywne plany dotyczące rozwoju i wzrostu swojej działalności. Planowany zwrot z kapitału ma wynieść 12 procent; dziś to 9 procent. Również Europejski Fundusz Leasingowy ma ambicje, by pozostać liderem rynku, by rosnąć, będąc działalnością rentowną i wartościową dla właściciela. I te cele będą realizowane.

Czytaj więcej w Money.pl
To Holendrzy zarobili na Euro 2012 Dorrie Eilers, współwłaścicielka firmy opowiada, że na początku firma zarabiała na wypożyczaniu starego namiotu.
Znaleźli sposób na kryzys Edward Laufer wyjaśnia dlaczego niedługo z rynku może zniknąć część deweloperów.
Prezes trafił za kraty, teraz rządzi Polmosem Dzięki niemu firmie udało się podpisać intratne kontakty z Orlenem i Lotosem.
Tagi: polscy przedsiębiorcy, efl, giełda, kraj, raport, manager, twarzą w twarz, czołówki, marketing i zarządzanie, ludzie, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, porady, najważniejsze, wywiady
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz