Notowania

Amazon w Polsce. Pytamy, jakie będą warunki pracy i kiedy ruszy Amazon.pl

Money.pl rozmawia z Timem Collinsem o inwestycji w centra dystrybucyjne i kolejne kroki.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Solski Burson-Marsteller/Amazon)

Dwa centra dystrybucyjne Amazon powstają pod Wrocławiem, trzecie stanie niedaleko Poznania. Ruszą we wrześniu, a w każdym pracować ma od 2 do 3 tysięcy osób. Money.pl rozmawia z Timem Collinsem, dyrektorem operacyjnym Amazon na Europę o jednej z największych inwestycji w branży logistycznej w Polsce, wartej ponad 100 milionów euro, a także o kolejnych posunięciach, które potentat e-commerce planuje w naszym kraju.

*Money.pl: Trudno uwierzyć, że tak wielka inwestycja ograniczy się tylko do kwestii logistycznych i nie pójdzie za nią wejście Amazon w polski rynek e-commerce. Możemy już uchylić rąbka tajemnicy w sprawie Amazon.pl? *

Tim Collins, dyrektor operacyjny Amazon na Europę: Fakt, to inwestycja długoterminowa. Pozwoli nam patrzeć z bliska na lokalny rynek i w perspektywie będzie na pewno owocować powiększeniem liczby naszych klientów. Pomoże zdobyć nowe rynki na północy i wschodzie Europy, choć będzie też obsługiwać obecnych klientów z Zachodu, uzupełniając istniejącą już sieć 31 centrów logistycznych w Europie.

Bez wątpienia, dobre zaplecze logistyczne, które pozwoli na szybką realizację zamówień, sprawi że uruchomienie polskojęzycznej strony Amazon będzie znacznie łatwiejsze. Nie podajemy oficjalnych terminów, ale w którymś momencie to na pewno nastąpi.

To będzie moment w bliskiej, czy dalekiej przyszłości?

Najpierw infrastruktura. Na razie przy tym zadaniu mamy wystarczająco dużo pracy. Kiedy już będziemy w stanie zagwarantować tę kwestię, będziemy szykować kolejne usługi w Polsce.

Potencjał wydaje się spory. Według danych z Megapanelu, największego badania polskiego internetu, co miesiąc nawet milion polskich internautów już dziś odwiedza serwisy Amazon.com, Amazon.de czy Amazon.co.uk. Ilu z tych odwiedzających to klienci?

Nie znam niestety precyzyjnych liczb, ale to prawda. Wśród naszych obecnych klientów kilka milionów to Polacy. Dzięki centrom we Wrocławiu i Poznaniu będziemy mogli zaoferować im szybszą obsługę i większy asortyment, ale również powalczyć o kolejnych. Bo nie mogę zaprzeczyć - Polska to dla nas perspektywiczny i rosnący rynek. I przede wszystkim dobrze już wyedukowany, jeśli chodzi o e-commerce.

*I mocno konkurencyjny. *

To prawda. Ale tak jest wszędzie, gdzie działamy. I mimo wszystko to zaleta, a nie wada. Konkurencja ma na rynek pozytywny wpływ.

W Polsce wielu światowym potentatom się jednak nie udało. Na pewno zna Pan przypadek eBay, który w naszym kraju się nie przyjął i poniósł spektakularną klęskę w rywalizacji z działającymi tu od lat konkurentami. Amazon wyciągnął wnioski z tej lekcji?

Cóż, nie znam tej historii zbyt dobrze, ale my nie marnujemy czasu na oglądanie się na rynkowych konkurentów. Skupiamy się na klientach. Jestem przekonany, że skala innowacyjnych rozwiązań, jakie jesteśmy w stanie zaoferować, poparta dobrą infrastrukturą, zagwarantują nam sukces. Wierzę, że podjęliśmy dobrą decyzję, bo kierunek rozwoju na północ i wschód Europy jest w naszym przypadku naturalną koleją rzeczy.

Money.pl: Brytyjska telewizja BBC i niemiecka ARD emitowały niedawno reportaże o fatalnych warunkach pracy, panujących w tamtejszych centrach Amazona. Jaką mamy gwarancję, że we Wrocławiu i Poznaniu nie będzie podobnie? Anette Nachbar, senior public relations manager w Amazon: *Sytuacja, którą pokazywały BBC i ARD wynikała z tego, że w gorącym dla internetowego handlu okresie przedświątecznym, skorzystaliśmy z usług zewnętrznych firm, rekrutujących pracowników tymczasowych, głównie obcokrajowców. Warunki, które im przedstawiono w czasie rekrutacji nie odpowiadały temu, co faktycznie oferowaliśmy i stąd wziął się problem. W Polsce nie popełnimy już tego błędu i cały proces rekrutacji prowadzimy od początku we własnym zakresie.No właśnie. Nie brak opinii, że Polska jest dla Amazona tak naprawdę tylko przystankiem w drodze na rynek rosyjski.*

Nie ukrywam, nasz cel to dotarcie w ciągu najbliższych 10 lat z ofertą Amazon do każdego człowieka na Ziemi. W tym kontekście centra w Polsce rzeczywiście są kamieniami milowymi w drodze na wschód. Również do Rosji, bo nasza strategia rozpisana jest na długie lata. Ale budowane w Polsce i Czechach centra nie będą obsługiwać jedynie nowych rynków. Będą wspierać również te, już istniejące.

Nie będzie tak, że Wrocław i Poznań stworzą wewnętrzną konkurencją dla istniejących centrów w Niemczech? Pojawiły się tam takie obawy.

Absolutnie nie. To będzie uzupełnienie i wsparcie dla istniejącej już, europejskiej sieci, a nie konkurencja między poszczególnymi oddziałami. Przecież w ubiegłym roku uruchomiliśmy nowe magazyny, niedaleko Berlina. Jaki to miałoby sens, gdybyśmy naprawdę planowali przenosić obsługę logistyczną z Niemiec do Polski?

*Może koszty pracy? Przecież w większości we Wrocławiu i Poznaniu Amazon nie będzie potrzebował wykwalifikowanych specjalistów, ale tanich rąk do pracy przy kompletowaniu zamówień i obsłudze wysyłek. Już teraz często można spotkać się z opiniami, że to nie będzie praca na lata. *

To nieprawda. Po pierwsze, jesteśmy naprawdę dumni z tego, że stwarzamy naszym pracownikom perspektywy rozwoju. To, że ktoś zaczyna od najprostszego stanowiska, pakując paczki, nie oznacza że będzie to robił do końca życia. Po drugie, będziemy potrzebować w Polsce również wielu specjalistów różnych dziedzinach. Inżynierów, programistów i menadżerów, ale nawet na tych najprostszych stanowiskach dajemy możliwość rozwijania się i awansu.

Amazon.com Inc. w ubiegłym roku sprzedał na całym świecie towary o łącznej wartości 74,5 miliarda dolarów. Zysk operacyjny światowego potentata e-commerce wyniósł w tym czasie 745 mln, a zysk netto - 274 mln dolarów.

A zarobki? Żeby znaleźć zapowiadane sześć tysięcy etatowych pracowników i kolejne trzy tysiące sezonowych w czasie świąt trzeba mieć argumenty finansowe. W Niemczech Amazon płaci 8-10 euro za godzinę. Wiadomo już, jakie stawki zaoferuje polskim pracownikom?

Struktura płac w polskich oddziałach nie jest jeszcze przygotowana. Pracujemy nad nią, ale już teraz mogę zapewnić, że będą to górne poziomy widełek, obowiązujących dziś na rynku dla każdego stanowiska, na jakie prowadzimy rekrutację. Tyle mogę powiedzieć na ten moment.

Kwoty podaje Pan jednak w skali makro. Zapowiedział Pan we Wrocławiu _ przyniesiemy lokalnej gospodarce setki milionów dolarów _. Jak to rozumieć?

Po pierwsze, już sama nasza inwestycja warta jest sto milionów euro. Ale nawet ważniejsze, że te cztery tysiące stałych pracowników da regionowi ogromny zastrzyk w postaci podatków, które będzie można przeznaczyć na rozwój. Trzeba też pamiętać o dostawcach i inwestycjach przyszłych kooperantów, które również będzie można liczyć w setkach milionów euro.

Timothy C. Collins, dyrektor operacyjny Amazon na Europę

Solski Burson-Marsteller

Tagi: amazon w polsce, giełda, kraj, raport, manager, czołówki, marketing i zarządzanie, ludzie, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, porady, najważniejsze, wywiady
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz