Notowania

Carpooling.com znalazł sposób na drogie paliwo. Oto on

Markus Barnikel zdradza kulisy umowy z Daimlerem.

Podziel się
Dodaj komentarz
(mat.pras.)

*- _ W epoce komputerów i smartfonów już nie trzeba stać na ulicy i wyciągać kciuka _ przyznaje Markus Barnikel, prezes zarządu carpooling.com. W rozmowie z Manager.Money.pl, biznesmen zdradza sposób, jak wyraźnie obniżyć wydatki na paliwo. Czy jego rozwiązanie przyjmie się w Polsce? W kraju, gdzie od pokoleń nie płaci się za stopa? * *Barnikel wierzy, że tak, choć przyznaje się, że sam z autostopu nigdy nie korzystał. *

*Manager.Money.pl: Dlaczego taki gigant jak Daimler postanowił zainwestować w niewielką, względem siebie, stronę internetową oferującą wspólne przejazdy samochodem? *

* O firmie Daimler AG: Niemieckie przedsiębiorstwo motoryzacyjne. Powstało w 1998 roku z połączenia amerykańskiej firmy Chrysler Corporation oraz niemieckiego Daimler-Benz. Jego korzenie natomiast sięgają końca XIX wieku. Obecnie jest producentem takich marek jak Mercedes-Benz oraz Maybach. Markus Barnikel, :* Daimler to firma z ogromnymi tradycjami, ale również otwarta na nowe rozwiązania. Dzięki kooperacji z nami wkroczyli w zupełnie inny obszar rynku. Ale mimo wszystko przecież mocno związany z ich działalnością. Dzięki inwestycji w carpooling, mogą na przykład śledzić, jakie nowe trendy panują wśród klientów. Każdego miesiąca miliony ludzi dzieli się podróżami z punktu A do punktu B. Każdy z nich to przecież kierowca, więc i potencjalny target dla Daimlera.

Domyślam się, że to świetny interes dla carpooling.com, ale dla Daimlera? Ile dokładnie pieniędzy zainwestowali w Pana firmę?

Niestety na ten temat nie mogę rozmawiać. To wewnętrzne ustalenia między nami a Daimlerem.

*W takim razie, proszę powiedzieć, czym różni się to, co oferuje serwis carpooling.com, od zwykłego _ łapania stopa _? Przecież już wiele takich stron w internecie. *

Nazwałbym to pewnego rodzaju naturalną ewolucją autostopu. Mój starszy brat opowiadał mi, że kiedyś w ten sposób jeździło się w Polsce i w Niemczech. Wielu ludzi traktowało taką podróż, jako tanią i szybką możliwość przemieszczania się po całej Europie.

Czyli sam nie łapał Pan nigdy stopa?

W epoce komputerów i smartfonów już nie trzeba stać na ulicy i wyciągać kciuka. _ Łapanie stopa _ za pośrednictwem strony internetowej jest dużo bezpieczniejsze i korzystniejsze dla obu stron. Teraz mnóstwo ludzi codziennie przemieszcza się, na przykład między Polską a Francją czy Polską a Niemcami. Nadal szukają sposobu na obniżenie kosztów transportu. I znajdują go u nas. Dodatkowo nie trzeba wsiadać do samochodu z kimś całkowicie obcym.

Rozumiem. W Polsce autostop, to mimo wszystko nadal coś normalnego. W Niemczech to jakaś ekstrawagancja?

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/217/m250841.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/windows;8;to;nie;kolejna;vista;pojawia;sie;w;nim;reklamy,91,0,1184859.html) *Windows 8 to rewolucja. Będą w nim reklamy * Dariusz Piotrowski tłumaczy na czym będzie polegać rewolucja z Redmond. Sam autostop w Niemczech ma bardzo długą historię. Przechodził różne fazy. Natomiast coś na kształt obecnego systemu carpoolingu funkcjonowało na początku lat 90. Wówczas osoby, które chciały umówić się na wspólny przejazd, musiały udać się do jednego ze specjalnych biur. Sprawdzały tam listę z ofertami przejazdów i namiarami na kierowców. Płaciło się ustaloną cenę za możliwość zarezerwowania miejsca w aucie.

Wkrótce jednak nastąpiła rewolucja internetowa. Teraz po prostu wygodniej jest mieć pewność, że pojedziemy danego dnia z konkretnym kierowcą. Dlatego obecnie w Niemczech carpooling jest naprawdę jednym z bardzo często używanych środków transportu. Według naszych danych, wspólny przejazd odbywa się co 6 sekund.

*Trudno w to uwierzyć. Kto tak często korzysta z takich rozwiązań? *

Proszę uwierzyć, że nie tylko młodzi ludzie korzystają z carpoolingu. Wielu spośród tych, którzy chcą przemieścić się z jednego miasta do drugiego, myśli już w kategoriach: pociąg, autobus, carpooling. Tak jest prościej i taniej.

Ale może być niebezpieczniej. W jaki sposób mogę zweryfikować osobę, z którą jadę?

Pamiętam, kiedy zaczynał funkcjonować Ebay, wiele osób również zastanawiało się: _ czy osoba po drugiej stronie monitora jest wiarygodna _? Obecnie już nieliczni zadają sobie takie pytanie. Podobnie jest w przypadku naszego serwisu. Użytkownicy sami, poprzez opinie, weryfikują, kto jest wiarygodnym kierowcą lub pasażerem, a kto nie.

Dlatego, jeśli ktoś na przykład chce jechać z Krakowa do Warszawy, sprawdza dokładnie kierowcę, który wystawił ofertę przejazdu na takiej trasie. Na stronie podane są jego dane kontaktowe, zdjęcie, link do profilu na Facebooku i przede wszystkim opinie innych użytkowników, którzy z nim wcześniej podróżowali. Wszystkie te elementy mają uczynić podróż bardziej przewidywalną i bezpieczną.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/224/m250848.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/stworzyl;finereadera;zatrudnia;filozofow;prezes;abbyy;uwaza;ze;rosja;to;przyszlosc;branzy;it,108,0,1183596.html) *Gigant branży IT zatrudnia filozofówPół Ormianin, pół Chińczyk w Rosji stworzył biznes na światową skalę. Ale czy zawsze się to udaje? Jak dużo jest tych zawiedzionych?*

Trudno powiedzieć. W końcu mamy miliony użytkowników. Pewnie, że są sytuacje, że ktoś narzeka na palenie w samochodzie, zbyt szybką jazdę czy zbyt głośną muzykę. Ale takie sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko. Ostatnio nawet zadzwoniła do nas osoba, która zgubiła w samochodzie telefon. Jeszcze tej samej nocy kierowca przywiózł jej go do domu. Dlatego, jak widać, nie można tracić wiary w ludzi.

Podobno dzięki takiej formie podróży poznało się już 16 małżeństw?

Tak. Choć tylko o tylu wiemy. Może być ich więcej.

Ale to tylko ciekawostka. Naprawdę chodzi przecież o obniżenie kosztów podróży. W Polsce ceny benzyny nadal są bardzo wysokie w porównaniu do zarobków i cen w innych krajach Unii Europejskiej.

Tak. Dlatego więcej ludzi zaczyna wybierać koleje lub autobusy. Inni jednak wolą wygodniejszą i szybszą podróż. Kierowcy zaczynają też myśleć w inny sposób: _ zapłacę mniej, jeśli zabiorę ze sobą jedną albo dwie osoby _. Dlatego ciągle obserwujemy trzycyfrowy wzrost popularności naszego portalu w Polsce.

Co jest głównym źródłem dochodów Państwa firmy?

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/179/m250291.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/pierwsze;pieniadze;zarobil;na;akordeonie;pierwszy;milion;na;gpw;dzis;podbija;internet,76,0,1181260.html) *Na giełdzie zarabiał po 300 procent * Z wykształcenia kucharz i strażak, zbił fortunę inwestując w takie firmy jak Wedel, Okocim i Vistula. Mamy cztery główne sposoby zarabiania. Pierwszy to oczywiście opłaty wnoszone przez użytkowników. Druga to współpraca z dużymi operatorami transportowymi. Dla przykładu w Niemczech największym przewoźnikiem kolejowym jest Deutsche Bahn. Współpracujemy z nimi i na naszej stronie można znaleźć oferty łączące podróż samochodem i pociągiem, autobusem i samolotem. Trzecią drogą jest tworzenie nowych rozwiązań dedykowanych dla firm. Wielu ludzi przecież codziennie musi dojeżdżać do pracy. My staramy się
im to ułatwić.

A co, jeśli będę chciał dostać się tylko na zakupy do supermarketu?

Taka opcja też jest. W chwili obecnej w Polsce, użytkownicy naszego serwisu podróżują głównie między miastami i za granicę. Jednak trwają już prace nad wprowadzeniem systemu umożliwiającego dodawanie i szukanie przejazdów w obrębie konkretnych miast. Naszym zdaniem pozwoli to zaoszczędzić czas i pieniądze osobom dojeżdżającym codziennie do pracy lub na uczelnię. Będzie też mnie korków, bo zamiast jeździć kilkoma samochodami, np. aż cztery pojadą jednym.

*Ciekawe, co jeszcze Państwo wymyślą... W jakim kierunku będzie Pan chciał rozwijać firmę? *

Nie mamy żadnych ograniczeń. Jeśli ludzie zaczną latać w kosmos, to i tam będziemy pomagali się im dostać. Oczywiście to akurat, w nieco dłużej perspektywie _ (śmiech) _.

Czytaj więcej w Money.pl
Na rynek wróciła normalność. Nie każdy musi dostać kredyt Prezes Nordea Bank Polska tłumaczy, dlaczego banki będą sięgać do kieszeni klientów.
Prezes trafił za kraty, teraz rządzi Polmosem Dzięki niemu firmie udało się podpisać intratne kontakty z Orlenem i Lotosem.
Nawet nie wiesz, co wąchasz w sklepie - _ Atmosfera w tradycyjnych salonach z butami często nie jest przyjazna. Po pewnym czasie zapachy skóry, plastiku i kleju się mieszają i zaczyna po prostu śmierdzieć _ - mówi Michał Kornacki, prezes IMS. Jak to zmienić?
Prezes LOT przyznaje: Nie przyszedłem tu dla pieniędzy O wynikach spółki, sprzedaży Eurolotu i kłopotach z prywatyzacją polskich linii lotniczych Money.pl rozmawia z Marcinem Pirógiem.
Tagi: polscy przedsiębiorcy, carpooling, ludzie, wiadmomości, kraj, gospodarka, manager, wywiady, czołówki, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz