Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Chodorkowski: Bez reform Rosja zbankrutuje w 2015

0
Podziel się:

Kiedyś w pierwszej dwudziestce najbogatszych ludzi świata. Dziś osadzony w rosyjskim więzieniu.

Chodorkowski: Bez reform Rosja zbankrutuje w 2015
(EPA/PAP)

Handelsblatt: Panie Chodorkowski, po raz drugi staje Pan przed sądem oskarżony o oszustwa. Proponowano Panu jakiś kompromis?

Michaił Chodorkowski, rosyjski biznesmen, były szef Jukosu: Nikt ze mną na ten temat nie rozmawiał. Wszyscy wiedzą, że nie zaakceptowałbym kompromisu, wykraczającego poza ramy prawne. Jestem niewinny i jestem gotów udowodnić to przed każdym niezawisłym sądem. Prowadzący sprawę boją się nawet stawiać mi oraz współoskarżonemu wraz ze mną pytania. Odmawiają nam udzielenia głosu przed rozpoczęciem procesu! Wszyscy boją się najwyższych władz kraju, które nie powiedziały jak dotąd nic konkretnego. I dopóki nie wiadomo, jakie władza ma życzenia ...

Wygra Pan proces?

W niezawisłym postępowaniu nie mogłoby być inaczej. Jednak dla prokuratorów, którzy sfabrykowali te oskarżenia, byłby to dużym problemem. Kiedy podpisywali te nonsensowne zarzuty wobec mnie, oskarżyli jednocześnie wielu ludzi na całym świecie. Czytając akt oskarżenia można dojść do wniosku, że wszyscy, którzy w latach 1998 i 2003 wiedzieli, że ceny ropy w Rosji były niższe niż w Rotterdamie, a kupowali benzynę, byli przestępcami i wspólnikami w praniu pieniędzy. W dokumentach prokuratury można znaleźć wiele takich przykładów. Trudno prognozować, jak będzie rozwijał się proces, który musi zbadać tak delikatne oskarżenia.

Czy sąd zaakceptował świadków zaproponowanych przez Pańskich obrońców?

Sąd powiedział, że sprawdzi i ustali w późniejszym terminie, czy będzie wzywał na świadka każdego z listy. To jest nielegalne. Listę świadków oskarżyciela przyjęto bez dyskusji, a przy liście obrony wzbraniano się. Jest to zrozumiałe, ponieważ na naszej liście znajduje się wielu wpływowych ludzi. Nie wykluczam, że sąd będzie się wzbraniał wzywać większość tych ludzi na świadków.

Jak ocenia Pan wywiad prezydenta Medwiediewa udzielony opozycyjnej gazecie albo jego spotkanie z obrońcami praw człowieka? Czy to pierwsze oznaki kruszenia się lodu?

W tej chwili nie rozumiem do końca motywów Medwiediewa, jego planów i zamiarów, mimo że go znam i mam ogólne wyobrażenie o jego osobie. Nie wykluczam, że on sam nie zdaje sobie z tego do końca sprawy. On nie jest prostym człowiekiem. W każdym bądź razie lepiej jest robić coś dobrego, niż tego nie robić, a nowy prezydent dokonał przynajmniej czegoś pozytywnego, na przykład wypuścił na wolność moją księgową Swietłanę Bajmina. Formalnie była to decyzja sądu, ale za prezydenta Putina nie wyszłaby na wolność, mimo że miała do tego prawo.

Jak pan widzi przyszłość rosyjskiego rynku energetycznego?

W obliczu rezerw gazu i ropy oraz obecnych warunków, Rosja będzie w stanie utrzymać aktualny i bazujący na surowcach model gospodarczy do 2015 roku. Ale to będzie wymagało dużych inwestycji. Górny pułap wydobycia został już praktycznie osiągnięty. Jeżeli rosyjski model gospodarczy nie zostanie wkrótce zrewidowany, w 2015 roku będziemy mieli przestarzałą gospodarkę i archaiczny system polityczny. Zagwarantowanie potrzeb socjalnych oraz potrzeb z zakresu infrastruktury nie jest już dłużej możliwe wyłącznie za pomocą surowców. Moim zdaniem Rosja musi się sama szybko zdywersyfikować, zanim będzie za późno i zanim przejedzone zostaną oszczędności z boomu na ropę. W tej chwili Rosja ma jeszcze pieniądze, potencjał technologiczno-naukowy oraz wysoce wykwalifikowany personel. Nie widzę alternatyw do innowacyjnej gospodarki, jednak bez reform politycznych będzie to problematyczne.

Jak ma pan warunki życiowe w więzieniu? Kiedy był pan po raz ostatni w internecie?

Zabroniono mi tego w sposób kategoryczny i histeryczny. Do internetu zaglądałem po raz ostatni pięć i pół roku temu. Ale czytam wydania drukowane najważniejszych rosyjskich, europejskich i amerykańskich gazet. Wiem, że prowadzona jest czynna dyskusja, czy gazety i czasopisma przetrwają kryzys. Ale dopóki istnieją rosyjskie więzienia, będzie zapotrzebowanie na gazety i czasopisma także w formie drukowanej.

ZOBACZ TAKŻE:

KOMENTARZE
(0)