Notowania

Dieta Dukana szkodzi. EasyDiet zarabia inaczej

Firma oferuje catering dla osób odchudzających się. Miesięczna kuracja kosztuje 900 zł.

Podziel się
Dodaj komentarz
(sjlocke/iStockphoto)

*- _ Dzwoniło do nas kilka osób z pytaniem, czy przygotujemy im dietę Dukana. Trochę mnie kusiło, bo to potencjalne źródło wielu klientów, ale stwierdziłam, że nie chcę brać na siebie takiej odpowiedzialności _ - mówi Ewa Czarzasta-Marzec, właścicielka firmy EasyDiet. Na pomysł cateringu dla osób na diecie wpadła podczas urlopu wychowawczego. Rzuciła więc pracę w korporacji i otworzyła własny biznes. *

Money.pl: 5 posiłków EasyDiet z dostawą do domu lub pracy w zależności od wybranego pakietu kosztuje od 39 do 59 złotych dziennie. Zakładając, że zamawiamy catering 5 dni w tygodniu, a w weekendy gotujemy sami, musimy wydać od 195 do 295 złotych tygodniowo. A przecież zdrowa dieta powinna trwać od kilku, do kilkunastu miesięcy, zależnie od tego, ile chcemy schudnąć. To oznacza wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Kogo na to stać?

**

Ewa Czarzasta- Marzec fot. EasyDietEwa Czarzasta-Marzec:** Przede wszystkim przy dłuższych zamówieniach oferujemy zniżki. Miesięczna dieta niskokaloryczna kosztuje 900 zł. Pytanie, czy to dużo, czy mało? Z jednej strony sporo. Z drugiej dobrze wiem, jak wygląda dieta przeciętnego pracownika korporacji.

Raz zamawia pizzę, która kosztuje ponad 20 zł. Innym razem idzie do restauracji, gdzie zostawia około 50 zł. Do tego trzeba zrobić zakupy na śniadanie i kolację. Jak podliczyć te wszystkie wydatki, to zbierze się więcej niż 900 zł miesięcznie. A jedząc u nas, za 45 zł dziennie ma się 5 zdrowych, zbilansowanych posiłków.

Jestem przekonana, że da się zjeść dużo taniej, przygotowując jedzenie we własnym zakresie. Czy nie jest tak, że klienci płacą Pani za własne lenistwo?

Na pewno można to zrobić taniej, ale nie każdy ma czas na codzienne gotowanie. Poza tym, kiedy robimy zakupy samodzielnie i chcemy mieć zbilansowaną dietę, wiele produktów się ostatecznie marnuje. Zazwyczaj kończy się więc na jedzeniu w restauracjach, co nie jest dobre ani dla portfela, ani dla linii. Nasza dieta nie jest bardziej kosztowna, a przy tym bardziej skuteczna niż odchudzanie we własnym zakresie.

Czy ta skuteczność nie jest pewnego rodzaju pułapką? Osoba, która schudnie, przestaje być Państwa klientem.

Różnie bywa. Są tacy, którzy mają wytyczony cel, osiągają go i rezygnują. Inni chcą się po prostu zdrowo odżywiać i jedzą u nas stale, zmieniając tylko kaloryczność. Na przykład najpierw sięgają po dietę 1400 kalorii, potem zamawiają posiłki po 2 tysiące kalorii.

Jednak na pewno istnieje jakiś próg liczby klientów, poniżej którego ten biznes przestanie być rentowny.

Oczywiście, są przecież koszty stałe - zatrudnieni pracownicy, wynajęta kuchnia. To był problem na początku, kiedy zaczynaliśmy. Jednak działamy na rynku już kilka lat i klientów jest coraz więcej.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/60/m129084.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/setpoint;u;nich;schudla;anna;mucha,119,0,753783.html) *SetPoint: U nich schudła Anna Mucha * Przez poradnię żywieniową Artura i Alicji Kalińskich przeszło już kilkadziesiąt gwiazd. Kim byli Pani pierwsi klienci?

Zaczęłam od znajomych. Oni z kolei podsyłali swoich przyjaciół, kolegów z pracy. Do tej pory najwięcej klientów mamy z polecenia. Na początku prowadziliśmy też kampanię w internecie i rozdawaliśmy ulotki.

Biznesplan napisała Pani na urlopie wychowawczym. Skąd taki pomysł na firmę? I ile musiała Pani w nią zainwestować?

Przed urodzeniem dziecka pracowałam w korporacji. Nie chciałam do niej wracać, ale nie miałam na siebie pomysłu. Któregoś dnia siedziałyśmy ze znajomymi i rozmawiałyśmy o odchudzaniu. Doszłyśmy do wniosku, że byłoby dużo łatwiej, gdyby ktoś nam wszystko przygotował, podał i jeszcze zadbał, żeby nie były to ciągle twarożek, albo warzywa gotowane na parze. Pomyślałam, że mogłabym to robić.

Na początku postanowiłam się nie rozpędzać. Nie inwestowałam w kuchnię, jedzenie przygotowywała nam restauracja. Z czasem zatrudniłam kolejnych pracowników i wynajęłam własne pomieszczenie. Teraz mamy profesjonalną kuchnię z prawdziwego zdarzenia.

Jaki procent Pani klientów to osoby prywatne?

Zdecydowana większość. Czasami przygotowujemy catering dla firm, ale to poboczna działalność. Co ciekawe, blisko połowę naszych klientów stanowią panowie, aż sama jestem zdziwiona.

Oferujecie też catering dla rodzin. Kto go zamawia? Przecież nie gospodynie domowe, które mają czas na samodzielne przygotowywanie posiłków.

To akurat bardzo mała część naszej oferty. Zazwyczaj korzystają z niej kobiety na diecie. Dla siebie zamawiają 5 niskokalorycznych posiłków, a dla męża śniadanie i kolację. Obiady panowie jedzą w pracy, a ich żony nie są narażone na niepotrzebne pokusy.

A czy można zamówić catering pod konkretną dietę?

Nasza oferta jest komponowana według ogólnych zaleceń dietetyki i zasad zdrowego odżywiania. Tymczasem wiele modnych ostatnio diet jest po prostu niezdrowych. Dzwoniło do nas kilka osób z pytaniem, czy przygotujemy im dietę Dukana. Trochę mnie kusiło, bo to modna kuracja i potencjalne źródło wielu klientów, ale po namyśle stwierdziłam, że nie chcę brać na siebie takiej odpowiedzialności.

Spotkałam się z bardzo krytycznymi opiniami na temat diety proteinowej. Specjaliści twierdzą, że obciąża nerki i wątrobę oraz, że chociaż faktycznie się chudnie, to kosztem zdrowia.

I ja się z tymi opiniami zgadzam. Dieta Dukana jest jednostronna, opiera się głównie na białku. Nie dostarcza organizmowi wielu witamin i składników mineralnych. Przynosi efekty, ale nie powinno się chudnąć za wszelką cenę.

Natomiast jeśli klient czegoś nie lubi, staramy się to uwzględnić w jego diecie. Mamy ofertę _ Dieta do wyboru _. Na każdy posiłek proponujemy 2 dania, a klient decyduje, które z nich podać.

A czy zdarzają się reklamacje? Klienci, którzy dzwonią z pretensjami, że jedzenie im nie smakuje, albo, że nie chudną?

Upodobania smakowe są bardzo indywidualne. Jedna osoba dzwoni i mówi, że daliśmy za mało soli, druga, że to samo danie jest za słone. Niektórzy chcieliby jeść mięso 5 razy dziennie, inni zupełnie zrezygnować z warzyw. Są też tacy, którzy mówią, że 5 posiłków to dla nich za dużo. Tłumaczymy, że to ważne dla przyspieszenia metabolizmu.

A tłumaczycie Państwo, że żeby zobaczyć efekty, przede wszystkim trzeba zacząć się ruszać?

Oczywiście. Zatrudniamy dietetyków, z którymi klienci mają nieograniczony kontakt telefoniczny. Dzwonią i pytają na przykład, czy mogą pozwolić sobie na kawałek ciasta. A dieta nie może być katorgą i wcale nie trzeba odmawiać sobie wszystkiego. Wręcz przeciwnie - należy jeść niemal każdy rodzaj produktów, tylko odpowiednio przygotowanych i w odpowiednich proporcjach.

Czytaj więcej wywiadów w Money.pl
Imprezę dla tysiąca osób organizują za darmo _ - Co kilka dni mówimy sobie, że to ostatni bieg, jaki robimy - _ mówi Bohdan Witwicki, który stworzył jedno z największych wydarzeń sportowych na Śląsku.
Wiedźmin 2 to nie koniec? CD Projekt ujawnia Oni zaczynali w starej kamienicy. Dziś dochody z gier komputerowych na świecie są większe, niż pieniądze z Hollywood.
Korzeniowski: Wyciskają nas jak cytryny _ - Trzeba do tego podejść racjonalnie - _ mówi były sportowiec, który doradza UEFA.
Tagi: polscy przedsiębiorcy, diety, ludzie, wiadmomości, kraj, gospodarka, manager, wywiady, czołówki, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz