Notowania

grecja
18.06.2012 06:30

Dyrektor Saxo Bank: Możemy być konkurencją dla USA i Chin

Na gruzach starej Europy wyłoni się bardzo elitarny klub.

Podziel się
Dodaj komentarz
(materiały prasowe)

Manager.Money.pl: Kryzys finansowy rozpoczął się w 2007 roku i trwa już pięć lat. Kiedy pana zdaniem nastąpi odwrócenie tendencji w gospodarce bądź na rynkach finansowych?

Maciej Jędrzejak, dyrektor generalny Saxo Bank w Polsce: Obecna sytuacja przypomina mi klasyczny model, który pojawia się w ekonomii już od wielu lat, czyli model wprowadzania zmian. Człowiek reaguje na pewne zmiany w kilku etapach. Najpierw pojawia się proces zaprzeczenia, później protestu, a dopiero wtedy ludzie dają pewien mandat na zmianę.

Przykład obecnego kryzysu zadłużeniowego wpisuje się w ten książkowy model. Wydaje mi się, że za kilka lat będziemy się uczyć ekonomicznej teorii zarządzania zmianą na podstawie obecnego kryzysu. Mamy już etap zaprzeczenia za sobą, a teraz jesteśmy w apogeum protestu. Mieliśmy popularne ruchy _ oburzonych _, które blokowały Wall Street i kilka innych centrów finansowych, a także referenda i wybory, które o tym świadczyły.

Społeczeństwo jest na etapie, w którym następuje kulminacja negatywnych emocji. Kiedy osiągnie to swoisty szczyt, nastąpi przyzwolenie ludzi na realne zmiany. Władze nie będą w stanie prowadzić polityki przedłużania agonii Grecji i innych południowych krajów Europy.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/114/m220018.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/prezes;grupy;muszkieterzy;nie;boimi;sie;galerii;handlowych,221,0,1105373.html) *Kiełbasa i chleb to ich sposób na sukces * Marek Feruga twierdzi, że nadeszły złote czasy dla supermarketów i będzie ich coraz więcej. Kiedy dokładnie ten moment nastąpi?

Grecja już zbankrutowała a wartość zadłużenia Aten została mocno zredukowana. Nadal jednak Grecja znajduje się w strefie euro. Dużo wskazuje, że ten kraj znajdzie się poza Eurolandem. Wielu ekonomistów od paru dobrych lat wskazywało na ten scenariusz, aczkolwiek presja polityczna nie pozwoliła na zadziałanie praw rynkowych.

Do tej pory poprawnie polityczne było drukowanie dodatkowego pieniądza, udzielanie dodatkowych pakietów pomocowych, które wydłużały jedynie tę agonię.

Czyli pana zdaniem remedium na kryzys jest po prostu szok, niekontrolowane bankructwo i wyrzucenie Grecji z Eurolandu?

Niekoniecznie niekontrolowane.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/214/m218838.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/warynski;trade;o;wspolpracy;z;chinczykami;covec;to;nie;wszystko;,148,0,1098900.html) *Chińczycy budują fabryki w pół roku! * _ - Zaskoczyły nas bardzo dobre warunki pracy w fabrykach - _mówi prezes Robert Kędzierski. To musi być niekontrolowane. Nie w sytuacji, kiedy 80 procent greckiego społeczeństwa chce pozostać w strefie euro. Faktycznie - euro może pozostać w kieszeniach Greków i na kontach bankowych, jednak Ateny przestaną już wpływać na politykę Europejskiego Banku Centralnego.

Zgadzam się, że z punktu widzenia greckiego społeczeństwa będzie to niekontrolowany proces, natomiast dla strony europejskiej wcale nie musi taki być. Unia Europejska już podjęła szereg działań mających zabezpieczyć ją przed negatywnym scenariuszem. Moment wyjścia Aten z Eurolandu może też zadziałać jako swoisty straszak dla innych państw.

Na rynkach panuje pogląd _ rozlania _ się kryzysu strefy euro na inne zadłużone kraje. Osobiście jestem innego zdania. Wyjście Grecji ze strefy euro spowoduje ogromny chaos w tym kraju. Gdy inne zagrożone państwa zobaczą, co tam się będzie dziać, to udzielą mandatu na potrzebne reformy by nie dopuścić do tego samego.

Tak, dalszym krokiem powinno być stworzenie unii monetarnej wokół paktu fiskalnego. Pytaniem pozostaje, czy Hiszpania z jej wysokim bezrobociem oraz problemami sektora bankowego, oraz Portugalia, powinny nadal być członkami Eurolandu.

Rozpad Unii Monetarnej na dwie części, czyli powrót do narodowych walut oraz pozostanie w _ elitarnej _ nowej strefie euro najsilniejszych fiskalnie państw sprawi, że słabsze państwa staną się w końcu konkurencyjne i wejdą na ścieżkę naturalnego wzrostu. Dlaczego nie zaproponowano tego wcześniej? Odpowiedź jest prosta. Politycy nie mieli żadnego społecznego przyzwolenia na rozerwanie unii monetarnej i rozpad strefy euro. Teraz poparcie społeczne dla takiego scenariusza jest coraz większe.

Na następnej stronie czytaj, kiedy wrócą wzrosty na giełdzie

Wyjście Hiszpanii i Grecji ze strefy euro choć jest słusznym rozwiązaniem, to nadal dla rynków jest negatywnym wydarzeniem. Co zatem sprawi, że na giełdy wrócą wzrosty?

Nie ma wątpliwości - te wydarzenia będą się wiązać z gwałtownymi spadkami. Wyjście słabych państw i utworzenie stabilnego mechanizmu, stabilnej - tzw. małej unii walutowej - mogłoby stanowić solidny fundament, na którym europejska gospodarka może się długofalowo rozwijać.

Gdyby powstał taki nowy projekt polityczny, to w mojej ocenie byłby to impuls dla rynków. Tylko wtedy będziemy mogli mówić o unii monetarnej jako jednym organizmie ekonomicznym. Bez dyscypliny finansów publicznych nie można połączyć kilkunastu państw w jedno, o czym boleśnie się przekonaliśmy.

Całkowity rozpad strefy euro nie jest na rękę Europie. Tylko jako zjednoczony organizm jesteśmy w stanie być realną konkurencją dla Stanów Zjednoczonych, Chin lub Indii. Obawiam się, że dotychczasowa polityka drukowania i pompowania pieniędzy nienaturalnie wydłużyłaby jedynie kryzys.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/126/m219006.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/prezes;jsw;dla;money;pl;najwiekszym;zagrozeniem;sa;zwiazki;zawodowe,189,0,1098685.html) *Prezes JSW dla Money.pl: Największym zagrożeniem są związki zawodowe * Przeczytaj wywiad z Jarosławem Zagórowskim. Kiedy dokładnie nastąpi odbicie na rynkach?

Bardzo ciężko udzielić konkretnej odpowiedzi. Wydaje mi się jednak, że będzie to proces bardzo gwałtowny, a odbicie jednak będzie poprzedzone krachem. Spadki sprowadzą wyceny przedsiębiorstw do bardzo atrakcyjnych poziomów i podobnie jak w 2009 roku będzie to dobra okazja do kupna przecenionych walorów. Wiele zależy od tego, czy obecna sytuacja będzie przeciągana przez europejskich polityków.

Czy Polska jest dobrze przygotowana na kryzys i czy powinna przeciągać moment wejścia do strefy euro?

To jest pytanie raczej do polityka, a nie do bankiera. Unia Europejska stoi przed wielką zmianą i nowa wspólnota monetarna, która wyłoni się na gruzach starej strefy euro będzie bardzo elitarnym klubem. Pozostaje pytanie, czy Polska będzie w przyszłości dobrze przygotowana na wejście do nowego organizmu ekonomicznego.

Nie wchodzilibyście jako Saxo Bank na rynek polski, gdybyście nie widzieli perspektyw dla naszego kraju. Co takiego ma Polska, czego nie mają inne kraje?

Warto sobie zadać pytanie, dlaczego tak późno. Saxo Bank jest instytucją oferującą produkty dla klienta o zasobnym portfelu. W sytuacji, kiedy zamożność polskich obywateli rozwija się razem z gospodarką, nasza oferta staje się naturalnie bardziej pożądana.
Klasa średnia staje się motorem napędowym naszej gospodarki i w naszej ocenie jej waga będzie jeszcze wzrastać.

Te zmiany spowodowały, że postanowiliśmy zbliżyć do polskiego klienta, by nie przegapić momentu, w którym część tej klasy średniej będzie wchodzić do klasy wyższej. Ten kryzys, którego doświadczamy, paradoksalnie może stanowić trampolinę dla rozwoju przedsiębiorczości w Polsce. W przyszłości młodzi przedsiębiorcy mogą stać się naszymi klientami.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/1/m219137.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/michael;hudspeth;broni;firmy;przed;powaznymi;zarzutami,255,0,1099775.html) *Popularny fastfood nadal niszczy środowisko? * Przeczytaj wywiad z szefem Starbucks. Czy Saxo Bank jest dobrze przygotowany na eskalację kryzysu strefy euro?

Jesteśmy jednym z niewielu banków, które się rozwijały w czasach kryzysu. Mamy trochę ułatwione działanie, gdyż jako typowy bank inwestycyjny wspieramy klientów i oferujemy im produkt. Jednocześnie nie mamy ekspozycji na aktywa, które kiedyś były interesujące, a teraz są aktywami toksycznymi.

Bezpieczeństwu sprzyja model biznesowy Saxo Banku, który bardziej skoncentrowany jest na usłudze, a nie na inwestycjach. Raczej nie angażujemy środków, które zostały nam powierzone. I to nas odróżnia.

Idąc dalej, co będzie odróżniać ofertę Saxo Banku na tle konkurencji w Polsce?

Ja to nazywam jednym słowem - Multiprodukt. Oferujemy możliwość uzyskania dostępu do całego rynku finansowego na jednym komputerze, poprzez jedną platformę. Mowa tutaj o rynku walutowym, rynku akcji w Polsce i za granicą. Dzięki naszej platformie możemy kupić akcje notowane na nowojorskiej giełdzie czy w Szanghaju.

Tak, ale czy można brać udział mocno obwarowanych prawnie ofertach publicznych w USA?

Obecnie nie posiadamy takiej usługi, jednak jeśli pojawi się taka potrzeba ze strony klientów, to powinniśmy rozważyć stworzenie takiej możliwości.

Wracając do dodatkowych usług. Oprócz rynków walutowych i akcji posiadamy także dostęp do opcji, kontraktów terminowych, obligacji, surowców a wszystkich transakcji można dokonać na jednej platformie.

Drugim elementem odróżniającym ofertę jest bezpieczeństwo. Saxo Bank posiada licencję bankową i jest objęty duńskim restrykcyjnym systemem bezpieczeństwa i gwarancji. W połączeniu z stosunkowo konserwatywnym modelem biznesowym sprawia, że powierzając nam swoje środki, można spać spokojnie.

Tagi: grecja, ludzie, giełda, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, manager, wywiady, czołówki, marketing i zarządzanie, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz