Notowania

Galeco: Polacy wymagają więcej niż Niemcy

Kiedy budujemy dom, nawet wybór rynny jest przemyślany.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Galeco/mat.pras.)

Polacy kupują dużo bardziej świadomie, niż robią to konsumenci z Europy Zachodniej. Mniej zarabiamy i dłużej pracujemy na wymarzony dom, więc wszystkie materiały budowlane wybieramy skrupulatnie i zazwyczaj osobiście. Niemcy biorą po prostu produkt z półki, albo zostawiają zakupy developerom - mówi Szczepan Buryło, właściciel firmy Galeco.

Galeco powstało w 1996 roku, specjalizuje się w projektowaniu, produkcji i dystrybucji systemów odprowadzania wody deszczowej. Swoje przedstawicielstwa ma min. w Rosji, na Białorusi, Litwie, Łotwie i Ukrainie, a na Węgrzech i w Rumunii działają samodzielne przedsiębiorstwa Galeco Hungaria i Galeco Transilvania.

Money.pl: Pana firma świętuje w tym roku 15-lecie działalności. W tej branży to podobno niewiele?

Szczepan Buryło, właściciel firmy Galeco: Nasi zagraniczni konkurenci funkcjonują na rynku już kilkadziesiąt lat. Polscy producenci systemów rynnowych, głównie przedsiębiorstwa państwowe, też mogą się pochwalić dużo dłuższą historią. Natomiast kiedy 20 lat temu zaczynałem pracę w tej branży, byłem jedną z pierwszych osób, które wprowadziły na polski rynek rynny tworzywowe, nowej generacji. Chyba nie ma w kraju osoby, która miałaby do czynienia z tym produktem dłużej.

Wybór branży miał związek z Pana wykształceniem?

Jestem inżynierem-geodetą, a studiowałem na Wydziale Melioracji Wodnych Akademii Rolniczej, co mogło mieć pewien wpływ na biznes, jaki prowadzę. Zaczynałem jednak od firmy zajmującej się organizacją dostaw palet drewnianych dla odbiorcy w Niemczech. Potem sprzedawałem szachy do Hiszpanii. Systemami rynnowymi zainteresowałem się przypadkiem, po spotkaniu z kolegą ze studiów, który przedstawił mi swój pomysł na biznes. Postanowiliśmy połączyć siły.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/86/t137046.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/jan;wojcikiewicz;polski;conrad;hilton,91,0,808027.html) Jan Wójcikiewicz, polski Conrad Hilton Znajomy miał pomysł. Pan wniósł kapitał?

W tamtych czasach nie operowało się pojęciem _ kapitał _, którego ani kolega, ani ja nie mieliśmy w nadmiarze. Wystarczyło nam, że się znamy i że chcemy robić ze sobą interesy. Do firmy wnieśliśmy przede wszystkim wartość intelektualną.

Co zmieniło się przez te 15 lat funkcjonowania firmy na rynku? Pana branża jest wrażliwa na trendy, nowinki techniczne?

Oczywiście, rynek żyje, a klienci ciągle poszukują nowych pomysłów. Popyt na rynny z tworzyw sztucznych pod koniec lat 90. osiągnął swoje apogeum, potem zapanowała moda na systemy stalowe. Model, który wprowadziliśmy na rynek w 20005 roku, odniósł olbrzymi sukces i dziś jest chyba najbardziej rozpoznawalną rynną w Polsce.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/114/t134258.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/polacy;w;pracy;spiesza;sie;do;domu;francuzi;plotkuja,187,0,787899.html) Polacy w pracy spieszą się do domu, Francuzi plotkują Na ile świadomie klienci sięgają po Pana produkty? Systemy rynnowe nie są chyba czymś, co łatwo zareklamować, wypromować. Czy w Pana branży o popycie na konkretne modele nie decyduje w dużej mierze przypadek?

Polacy kupują świadomie, dużo bardziej niż robią to konsumenci z Europy Zachodniej. Mniej zarabiamy i dłużej pracujemy na wymarzony dom, który bardzo często budujemy osobiście. Więc nawet, jeśli szukamy materiałów budowlanych w jak najniższej cenie, przywiązujemy wielką wagę do ich jakości. Klienci z Niemiec się tym nie przejmują, po prostu idą do marketu i biorą pierwszy produkt z półki. Poza tym Niemcy bardzo rzadko budują domy sami i bardzo rzadko robią zakupy budowlane. Zostawiają to firmom developerskim. A Polacy porównują oferty, jeżdżą na składy, dotykają każdego produktu...

NA DRUGIEJ STRONIE PRZECZYTASZ, JAKIEJ DRUŻYNIE KIBICUJE PREZES GALECO

Wybór rynny to chyba ostatnie zmartwienie osoby, która buduje dom.

Takie decyzje są podejmowane na etapie budowy dachu. Klient kupuje grupę produktów, jednocześnie wybiera systemy rynnowe, pokrycie dachowe, okna. Stosunkowo rzadko zdarza się, żeby ktoś szukał samej rynny, chyba że robi remont. Decyzję podejmuje zazwyczaj na podstawie informacji od znajomych, sugestii wykonawcy, albo z polecenia sprzedawcy. A wcześniej porównuje ofertę w internecie. Polacy to bardzo wymagający klienci.

*A Rosjanie? Dlaczego kierujecie swoją ofertę głównie na wschód Europy? *

Jednostkowy koszt wejścia na rynek rosyjski, ukraiński czy rumuński w stosunku do popytu, jaki można tam wygenerować, jest wielokrotnie niższy od kosztu wejścia na przykład na rynek niemiecki. Rynki Europy Wschodniej i Południowej są otwarte. Każda włożona w nie złotówka zwraca się szybciej, niż na rynkach ustabilizowanych, takich jak skandynawski, niemiecki czy francuski.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/32/t134944.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/przyszlosc;opakowan;to;folia;z;kukurydzy,192,0,793280.html) Przyszłość opakowań to folia z kukurydzy Nasze produkty mogą konkurować z zachodnimi?

Oczywiście. Na pewno nie są gorsze, a w pewnych przypadkach są nawet lepsze niż oferta konkurencji. Wiele zachodnich firm kopiuje nasze rozwiązania techniczne, patenty.

Galeco to firma rodzinna. Żona i dzieci pomagają Panu w prowadzeniu biznesu?

Moje dzieci jeszcze chodzą do szkoły, a zatrudnianie kuzynów i dalszych członków rodziny w ogóle nie wchodzi w rachubę. Stosujemy normalną rekrutację i wybieramy najlepszych fachowców na rynku. Galeco jest firmą rodzinną, bo jesteśmy z żoną jej jedynymi właścicielami.

Przekaże Pan kiedyś firmę dzieciom? A może planują karierę piłkarską?

To prawda, mój 11-letni syn trenuje w szkółce piłkarskiej Wisły Kraków, to jego wielka pasja, a ja pomagam mu ją realizować.

Bo oprócz tego, że jestem prezesem, właścicielem firmy, jestem też normalnym człowiekiem, który chodzi do sklepu i ogląda mecze. Jestem wielkim fanem piłki nożnej i Wisły Kraków.

Wybiera się Pan na rozgrywki Euro 2012?

Niestety nie wylosowałem biletu, ale jeśli tylko będzie taka możliwość, na pewno kupię.

Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/164/t140196.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/von;quintus;tydzien;wakacji;za;100;tysiecy,114,0,839282.html) Von Quintus: Tydzień wakacji za 100 tysięcy Tyle kosztuje ekskluzywna wyprawa na biegun północny.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/140/t135564.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/chcesz;pobiegac;kup;samochod,50,0,796466.html) Chcesz pobiegać? Kup samochód! Każdy, kto kupi Volvo może trenować w naszym klubie biegacza. Sam biegam z klientami - mówi Arkadiusz Nowiński, prezes Volvo Auto Polska.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/37/t136741.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/stac;cie;na;mieszkanie;wiec;na;loft;tez,249,0,805881.html) Stać cię na mieszkanie, więc na loft też Zygmunt Stępiński zaczynał od pisania o architekturze, dziś jest dyrektorem firmy, która przerabia stare, pofabryczne budynki na luksusowe apartamenty.
Tagi: polscy przedsiębiorcy, galeco, ludzie, kraj, wiadmomości, gospodarka, manager, czołówki, wywiady, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz