Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Grecki przedsiębiorca dla Money.pl: Kryzys czy nie, trzeba produkować

0
Podziel się:

Przełamał monopol koncernu Heineken na produkcję piwa w Grecji i przeforsował zmianę prawa. Demetri Politopoulos zdradza sposób na wyprowadzenie kraju z recesji.

Grecki przedsiębiorca dla Money.pl: Kryzys czy nie, trzeba produkować
bESkrklN

Money.pl: Wrócił Pan do Grecji po latach życia w USA. Tydzień temu na rynku pojawiła się Pana ziołowa herbata mrożona Tunuvu. Żeby tak się mogło stać, musiał Pan przeforsować zmianę greckiego prawa, które nie pozwalało browarom produkować niczego poza piwem. Czuje się Pan dziś zwycięzcą, bo udało się Panu zawalczyć z biurokracją?

Demetri Politopoulos, właściciel Macedonian Thrace Brewery SA: Nie przyjechałem do Grecji, żeby walczyć z systemem. Wróciłem tutaj, żeby robić piwo. Grecja była jednym z niewielu znanych mi krajów, który nie miał własnych browarów, tylko produkował na potrzeby zagranicznych koncernów. Nasza Vergina jest pierwszym greckim piwem.

Jeśli chodzi o Tuvunu, przez archaiczne przepisy pracowaliśmy nad nim aż dwa lata. Dzięki Bogu to prawo zostało zniesione jakieś dwa miesiące temu. Za kolejne dwa będziemy mogli wejść z naszym napojem na rynek międzynarodowy. Nikt nie ma jeszcze takiego produktu jak Tunuvu. Zbieramy zioła rosnące w górach Grecji i warzymy je tak, jak warzy się piwo. Słodzimy je greckim miodem i doprawiamy cytryną. Stworzyliśmy nową kategorię napojów.

bESkrklP

Wybrał Pan ryzykowny moment na wejście na rynek z nową ofertą. Nie boi się Pan realizacji scenariusza, w którym Grecja opuszcza strefę euro? Nie lepiej było jeszcze trochę poczekać?

Oczywiście, że niepokoi mnie taka możliwość, ale kryzys czy nie kryzys, jestem zdania, że nadszedł czas, w którym Grecja powinna zacząć produkować. Znaleźliśmy się w tej niefortunnej sytuacji, ponieważ Grecja nie była zorientowana na eksport. Nie produkowała tego, co mogła, byliśmy społeczeństwem konsumpcyjnym.

Grecja nie produkuje praktycznie niczego.

I dlatego uważam, że jest tu mnóstwo możliwości dla przedsiębiorców. My postanowiliśmy produkować herbatę, ale mamy dużo więcej pomysłów, które mogą i powinny zostać zrealizowane.

Ale na pewno ma Pan też biznesplan na wypadek wyjścia Grecji ze strefy euro.

Wierzę, że Grecja nie opuści cudownej europejskiej rodziny, w którą tyle przez ostatnie 10 lat zainwestowała. Jednak prowadzę biznes. I jako biznesmen muszę brać pod uwagę różne scenariusze. Jeśli wrócimy do drachmy, będę sprzedawał nasze fantastyczne piwo w tej walucie. Ale liczę na to, że to się nigdy nie stanie.

bESkrklV

Wiem, że stworzenie firmy kosztowało Pana mnóstwo nerwów i pieniędzy. Nie żałuje Pan czasem, że nie zdecydował się na prowadzenie biznesu w Stanach Zjednoczonych?

Faktycznie, nasza droga nie była prosta. Musieliśmy walczyć z monopolem i zapełnić pustkę legislacyjną, bo prawo ochrony konkurencji w Grecji praktycznie nie istniało. Mój brat prowadzi firmę w USA i oczywiście mógłbym tam wrócić, ale nigdy o tym nie myślałem. Moim celem było zainwestować i zostać w Grecji.

Wspomniał Pan o walce z monopolem. A co z nadmierną biurokratyzacją i wszechobecną korupcją? Czy coś się przez ostatnie lata zmieniło?

Biurokracja istnieje i istniała przez ostatnich 15 lat, które spędziłem w Grecji. Jednak widzę, że pod tym względem kraj zmienia się na lepsze. Zarówno rządzący jak i społeczeństwo rozumieją, co poszło nie tak, widać chęć poprawy. Podobnie jest z korupcją.

bESkrklW

Z raportu Banku Światowego wynika, że Grecja jest najgorszym krajem Unii Europejskiej do prowadzenia biznesu. W kryzysie musi być to koszmar.

My przez ostatnie 15 lat żyliśmy w kryzysie i niewiele się dla firmy zmieniło. Tydzień temu opublikowaliśmy nasze wyniki finansowe. Odnotowaliśmy 15-procentowy wzrost sprzedaży i 200- procentowy wzrost zysków. Więc chyba mimo kryzysu idzie nam całkiem dobrze?

Jak to możliwe?

Byliśmy przygotowani na recesję, już od kilku lat było oczywiste, że stanie się coś złego. Przepis na sukces jest bardzo prosty. W firmie panują zachodnie standardy i etyka pracy.

bESkrklX

Co Pan przez to rozumie?

Po prostu jesteśmy dobrze zorganizowani. Ale przede wszystkim jesteśmy grupą utalentowanych ludzi, tworzymy produkt, który kochamy, lubimy swoją pracę i prowadzimy proste życie w środowisku, w którym pracujemy. Robimy świetne piwo i sprawia nam to przyjemność. To zasady, które pozwalają zbudować dobry biznes.

Mówi Pan, że jesteście zorganizowaną firmą. Grecy mają z tym problem? Stereotyp leniwego Greka jest prawdziwy?

Grecy są bardzo pracowitymi ludźmi. Słaba produktywność nie jest winą pracowników. To menagerowie są odpowiedzialni za organizację i motywowanie podwładnych tak, żeby pracowali efektywnie i skutecznie. Nam się to udaje.

bESkrklY

Dużo się ostatnio mówi o zbyt wysokich płacach w Grecji. Nie zgadzam się z tym. Płace są w porządku, to tylko kwestia produktywności, która powinna pozwolić Grecji na stworzenie produktów konkurencyjnych na globalnym rynku.

Polityka zaciskania pasa nie jest sposobem na kryzys?

Nie, Grecja potrzebuje inwestycji i reorganizacji sektora publicznego. To w nim jest problem.

Państwowa posada w dalszym ciągu jest marzeniem większości młodych Greków?

W każdym razie nie powinna. Z taką mentalnością nie można dobrze żyć. Ludzie powinni marzyć, mieć pomysły i realizować je w gospodarce wolnorynkowej. A nie ukrywać się za bezpieczną kurtyną sektora państwowego.

Na kogo więc Pan zagłosuje?

Mój wujek jest członkiem partii komunistycznej. To bardzo bliska mi osoba. Chyba powinienem zagłosować na niego, jak pani myśli?

bESkrkmq
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)