Indykpol chce wysłać kury do Chin

Indykpol chce wysłać kury do Chin

Fot. Indykpol

Inwestycje zagraniczne są obarczone sporym ryzykiem, ale kraje azjatyckie to przyszłościowy kierunek - mówi Piotr Kulikowski, prezes spółki Indykpol. W rozmowie z Manager.Money.pl opowiada o najnowszych inwestycjach firmy i tłumaczy, dlaczego na wakacjach za granicą lepiej nie jeść drobiu.

Money.pl: W ubiegłym roku zapewniał Pan, że przez najbliższe 3, 4 lata Indykpol będzie koncentrował się na polskim rynku. W dalszym ciągu uważa Pan, że daje on lepsze szanse na rozwój niż zagranica?

Piotr Kulikowski: Sytuacja nie zmieniła się znacząco. Inwestycje w krajach Europy Wschodniej wciąż obarczone są dużo wyższym ryzykiem niż w Polsce. Jednak na te rynki chcemy eksportować nasze wyroby. W ostatnich miesiącach coraz większą rolę odgrywają Chiny. Dlatego staramy się o uprawnienia eksportowe do tego kraju.

W branży mięsnej jest obecnie dużo ciekawych okazji do przejęć. Wiele firm drobiarskich nie radzi sobie najlepiej. Skorzystacie?

W skład grupy kapitałowej Indykpol wchodzą obecnie trzy zakłady ubojowo-przetwórcze i ich zdolności produkcyjne w zupełności pokrywają nasze potrzeby. Z dostępnych na rynku okazji żadna nie pasuje do koncepcji rozwoju grupy. Nie wykluczam natomiast zakupów i przejęć w sferze surowcowej.

Pewne kroki już Pan poczynił.

To prawda. Z początkiem grudnia zakupiliśmy od Agencji Nieruchomości Rolnej fermę o powierzchni 5,2 tys. metrów kwadratowych. Wcześniej wzbogaciliśmy się o fermę w Durągu, o powierzchni produkcyjnej prawie 5 tys. metrów kwadratowych.

Indykpol posiada już fermy o łącznej powierzchni 160 tysięcy metrów kwadratowych.

Z tej powierzchni 40 tys. metrów kwadratowych przeznaczonych jest pod stada reprodukcyjne. Produkcja towarowa odbywa się więc w obiektach o łącznej powierzchni 120 tys. metrów kwadratowych. Część z nich wykorzystywana jest pod produkcję kurczęcą, a część dostarcza żywiec indyczy. Łącznie nasze fermy dostarczają około 20 tys. ton żywca drobiowego, co stanowi 18 procent żywca przetwarzanego przez zakłady należące do spółki.

W marcu 2011 kupił Pan Wytwórnię Pasz w Olsztynku od Provimi Polska.

To kolejny etap w budowaniu grupy. Jej struktura obejmuje obecnie produkcję pasz, piskląt, własnego żywca, ubój i przetwórstwo mięsa drobiowego oraz dystrybucję gotowych wyrobów. Poszerzenie działalności o produkcję pasz zwiększy naszą konkurencyjność. Pozwoli nam generować zyski na różnych poziomach organizacji, umożliwi poprawę wyników produkcyjnych oraz finansowych osiąganych na fermach własnych oraz na fermach kontrahentów.

Czytaj w Money.pl



Tarczyński: Sprawdź, co masarz robi ze strusia

Głównym celem inwestycji było jednak przejęcie pełnej kontroli nad zakupami surowców do produkcji pasz oraz samego procesu produkcji, a w efekcie przejęcie pełnej odpowiedzialności za jakość i bezpieczeństwo oferowanych produktów. Dotychczasowa współpraca z wytwórniami pasz dawała nam ograniczony wpływ na to, czym karmione są nasze ptaki.

Jak Pan ocenia warunki hodowli drobiu, czy rzeczywiście Polska spełnia normy UE?

Fermy na całym świecie bywają lepsze i gorsze - przemysł drobiarski rozwija się w USA od blisko 100 lat, a w Polsce dynamicznie od polowy lat 70. Nasza wiedza na temat potrzeb drobiu stale się powiększa. Dziś przede wszystkim zdajemy sobie sprawę, że przy rosnących wymaganiach rynku, sukces jest związany z jakością mięsa, a więc zdrowymi, wyhodowanymi w dobrych warunkach zwierzętami. Dlatego staramy się stale poprawiać warunki życia drobiu - wentylację, temperaturę i wilgotność powietrza oraz zapewnić im jak najlepsze pasze. Paradoksalnie efektywności trzeba szukać nie w najniższych kosztach, a w doprowadzeniu do stanu, w którym do ubojni trafi zdrowy, nie chorujący w przeszłości żywiec.

Budzący emocje chów klatkowy stosowany jest Polsce tylko na fermach kur niosek. Indykpol nie zajmuje się produkcją jaj towarowych oraz nie stosuje chowu klatkowego ani na własnych fermach ani u współpracujących z nami kontrahentów.

Na drugiej stronie przeczytasz, dlaczego na wakacjach lepiej nie jeść drobiu

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
indykpol, mięso, indyk, kurczaki
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
arbuz_y
195.22.99.* 2011-12-09 20:17
Indeed
biber
62.87.128.* 2011-12-09 14:44
Fajnie ale przydałby się lepszy PR bo zdjęcie prezesa, który bawi się kurczakami skazanymi na śmierć przyprawia mnie o mdłości.