Notowania

polscy przedsiębiorcy
08.05.2012 06:30

Mediarecovery - informatycy na tropie przestępców

Wiele zleceń pochodzi od organów ścigania, a nie od firm.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Mediarecovery)

*- _ Bardzo rzadko występujemy oficjalnie. __ Niektóre zlecenia wymagają nawet kilkuset komputerów i pracowników _- mówi Sebastian Małycha, prezes firmy Mediarecovery, lidera rynku informatyki śledczej w Polsce. W rozmowie z Manager.Money.pl zdradza, kim są i ile płacą jego zleceniodawcy. Tłumaczy też, kiedy śledczy faktycznie pracują pod osłoną nocy. *

Money.pl: Widziałem, że ma Pan profil na Facebooku. Czy to bezpiecznie tak ujawniać dane?

Sebastian Małycha: Jak się pan dokładnie przyjrzy mojemu profilowi, to tych danych nie ma zbyt wiele.

Firma, znajomi...

Znajomi rzeczywiście, ale w ograniczonym zakresie. Firma, bo dział marketingu wymaga (śmiech).

Pytam trochę prowokacyjnie. Ostatnio ukazało się wiele publikacji na temat m.in. portali społecznościowych i ujawniania danych przez ich użytkowników, które mogą zostać wykorzystane do zupełnie innych celów.

Jeśli ktoś relacjonuje na portalach całe swoje życie, to oczywiście jest to nieodpowiedzialne. Trzeba do tego podchodzić z głową. Nawet usunięcie danych czy zdjęć niczego nie gwarantuje, bo mogą one istnieć w internecie jeszcze długo, a niektórych nie udaje się usunąć nigdy.

Kolejne szeroko komentowane zagrożenie to elektroniczna bankowość. Czy w tym przypadku jest się czego bać?

Nie powinniśmy popadać w paranoję, że prędzej czy później na pewno zostaniemy okradzeni. Zagrożenie jednak jest. Przepisy prawa wolniej dostosowują się do nowych realiów. Przestępstwo polegające na okradaniu kont elektronicznych jest _ atrakcyjne _ dla złodzieja. Pieniądze w ten sposób zarabia się łatwo, a kara i ryzyko wpadki są dużo mniejsze niż w przypadku przestępstw popełnianych w tradycyjny sposób.

Może i ryzyko wpadki jest mniejsze, ale jednak przy dzisiejszej technice chyba trudno nie zostawić żadnych śladów.

Bardzo wiele rzeczy z naszego życia, chcąc nie chcąc, w postaci cyfrowej gdzieś zostaje. Jeśli 93 procent informacji na świecie porusza się drogą cyfrową, to faktycznie w każdym miejscu możemy spotkać urządzenie, które je zapisuje. Czy to będzie monitoring w sklepie, komputer, telefon czy internet. Bezpowrotnie usunąć dane nie jest tak łatwo. Oczywiście ktoś, kto sprawnie porusza się w zagadnieniach informatycznych, jest w stanie w miarę skutecznie to zrobić. Jest na rynku dostępny do tego sprzęt i oprogramowanie. Jednak przeciętny człowiek nie ma na to szans.

Trzeba też pamiętać, że informatycy śledczy często nie szukają informacji tylko na jednym komputerze czy nośniku, bo np. interesujące nas dane mogły zostać wysłane mailem. Wtedy nasze działania są znacznie szersze. Mamy wiele możliwości, chociaż jeszcze większe mają służby.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/130/m214146.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/cyrk;korona;biznes;bez;sentymentow,217,0,1075161.html) *1000 euro za jeden dzień pracy? To możliwe * Na takie stawki mogą liczyć najlepsi artyści cyrkowi. Wyczytałem, że w 2006 roku 94 procent zleceń dostawaliście od organów ścigania. Czy coś się w tej kwestii zmieniło?

W porównaniu z rynkami zachodnimi, w Polsce większość zleceń nie pochodzi od firm, ale właśnie od służb. Tyle, że przez tych kilka lat zmieniły się proporcje. W pewnym sensie konkurencją dla nas stali się biegli sądowi, których w ostatnich latach przybyło. A przybyło ich dlatego, że wzrasta też liczba cyberprzestępstw. Mniejsza liczba zleceń od organów ścigania bierze się też stąd, że służby się edukują. My sami wyszkoliliśmy ponad trzy tysiące prokuratorów w zakresie dowodu elektronicznego. W pewnym wąskim zakresie są w stanie poradzić sobie sami. Szkoli się też policja. Służby mają coraz lepszy sprzęt i oprogramowanie.

Kiedy już zwraca się do was prywatna firma, to czego najczęściej dotyczą zlecenia?

W znakomitej większości chodzi o pieniądze. Jeśli firma traci, to chce wyjaśnić dlaczego. Nie ma zwykle takich konkretnych pytań, jak prokuratura, tylko chce na przykład zbadać, dlaczego nie wygrywa przetargów. Zachodzi podejrzenie, że konkurencja dowiaduje się zbyt wcześnie o planach firmy. Albo, że wewnątrz firmy ktoś pracuje jeszcze dla kogoś. To są zlecenia, które wymagają innego podejścia. To nie jest najczęściej jeden nośnik, z którego wyciągamy bit po bicie to, co nas interesuje. Czasami mamy kilkaset komputerów, trzystu pracowników i zaczynamy od samego początku.

W internecie krążą anegdoty na temat takich właśnie śledztw, w których pracownicy wynajętej firmy przywożeni są na tylnym siedzeniu samochodu i to najczęściej w nocy. Tak to rzeczywiście wygląda?

Może nie aż tak, ale bardzo rzadko występujemy oficjalnie. Takie zlecenia pozostają właściwie niezauważone przez pracowników. Często jest tak, że działamy zdalnie i nawet nie musimy być na miejscu. Ewentualnie możemy raz przyjechać, rozejrzeć się, zrobić rozpoznanie techniczne i zadać parę pytań. Czasem, kiedy uda nam się ograniczyć krąg pracowników, to rzeczywiście działamy wieczorem czy w nocy. Zabezpieczamy wtedy dyski, przewozimy je do naszego laboratorium i precyzyjnie badamy.

Ile kosztują usługi informatyki śledczej?

Być może będzie pan zaskoczony. W mojej ocenie są obecnie zbyt tanie, bo wiem, ile to kosztuje w USA czy w Europie Zachodniej. Usługi, które proponujemy np. służbom, są kupowane przez nie w nadzwyczajnie dobrej cenie. To są kwoty rzędu 65-85 zł za godzinę pracy.

Trzeba wziąć pod uwagę, że my nie mam się od kogo w Polsce uczyć. Uczymy się głównie w USA, Anglii i Holandii. Jedno pięciodniowe szkolenie w Stanach to koszt około 20 tys. zł. Do tego samolot, wiza, zakwaterowanie i inne rzeczy. Mamy ogromne koszty utrzymania ludzi i laboratorium. To jest nowoczesny sprzęt, który cały czas się zmienia. To są programiści, którzy piszą konkretne rozwiązania do danej sprawy. Tak więc stawka 85 zł za godzinę jest wręcz zabawna.

Rozumiem, że firmy komercyjne na preferencyjne stawki nie mogą liczyć?

Komercyjne stawki są o tyle inne, że są wyceniane indywidualnie. Ustalamy jakiś budżet, który zleceniodawca akceptuje. Ale proszę sobie nie wyobrażać jakichś niewiarygodnych kwot. To nie są miliony czy setki tysięcy złotych. To bardzo często nie są nawet dziesiątki tysięcy. Myślę, że gdyby pana firma chciała się dowiedzieć, kto informuje konkurencję, to śledztwo zamknęłoby się w kwocie 10 tys. zł.

Bardzo często wykonujecie zlecenia tajne. Nie macie czasem ochoty podzielić się np. z mediami, że to właśnie wy rozwiązaliście sprawę?

Nie, bo rozumiemy specyfikę działania służb.

Pytam o takie czysto ludzkie podejście. Czytacie w gazecie tekst o sukcesie policji, ale nikt nie wie, że to często wasza zasługa.

Zabrzmi to górnolotnie, ale satysfakcję daje nam już to, że właśnie czytamy o jakimś sukcesie policji czy prokuratury. Proszę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Osoby, które pracują w laboratorium, nie robią tego tylko dla pieniędzy. Jest jakiś taki czynnik społeczny w ich pracy. Nie ma nic przyjemnego, a już na pewno nie za 65 zł za godzinę, w oglądaniu przez osiem godzin zdjęć pedofilskich. Trzeba mieć w sobie trochę takiego społecznego podejścia. Jest coś takiego w naszych ludziach, szczególnie tych pracujących w laboratorium, że oni chcą sprawiedliwości.

Jakie są Pana zdaniem perspektywy wzrostu rynku informatyki śledczej?

Nie robilibyśmy tego, gdybyśmy nie czekali na jakieś duże otwarcie. Na jakiś moment, w którym firmy zaczną szerzej korzystać z tego typu usług. Proszę zwrócić uwagę, że na świecie coraz więcej uwagi poświęca się przestępczości cyfrowej. To musi przełożyć się na duży wzrost tego rynku. Potencjał jest ogromny. Na rynku jest miejsce na co najmniej kilka dużych form i kilkuset biegłych sądowych.

Czytaj więcej wywiadów w Money.pl
Wreszcie skuteczna dieta. Ale za jaką cenę Firma oferuje catering dla osób odchudzających się. Miesięczna kuracja kosztuje 900 zł.
Strajkowali i stracili pracę. Sami tego chcieli? - _ Gdybym nie miała świadomości, że mam pewne zadanie do wykonania, to nie byłabym tu, gdzie jestem _ - mówi Karina Wściubiak-Hankó, prezes Alchemii SA.
Korzeniowski: Wyciskają nas jak cytryny _ - Trzeba do tego podejść racjonalnie - _ mówi były sportowiec, który doradza UEFA.
Tagi: polscy przedsiębiorcy, informatyka śledcza, ludzie, kraj, manager, wywiady, czołówki, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz