Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Nietypowa inwestycja KGHM TFI. Mają szanse?

Nietypowa inwestycja KGHM TFI. Mają szanse?

Fot. materiały prasowe

KGHM TFI inwestuje w hotele i uzdrowiska. - Jeśli mamy pracować do 67 roku życia, gdzieś trzeba naładować akumulatory - żartuje prezes firmy Marcin Chmielewski. W rozmowie z Manager.Money.pl ujawnia, z jakiej pozycji chce rozmawiać z NFZ i tłumaczy, dlaczego cieszy się z rosnącej konkurencji.

Money.pl: Do czego takiemu gigantowi jak KGHM potrzebne jest Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych? Czy chodzi o rozkładanie ryzyka i dochodów?

Marcin Chmielewski, Prezes Zarządu KGHM Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych S.A.: Według początkowych założeń, KGHM Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych miało być wehikułem finansowym, który zapewniłby umiejętne zarządzanie nadwyżkami z zysków, które generuje KGHM Polska Miedź. Oczywiście można lokować pieniądze w depozytach bankowych, ale wtedy z miliarda złotych nie uda się zarobić więcej niż około 5 proc. Natomiast, jako fundusz możemy liczyć na zysk w wysokości nawet do 25 proc.

KGHM TFI zarządza funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi, czyli długoterminowymi, gdzie lokat nie da się szybko wymienić na pieniądze. Dlatego też mówi się czasami, że dla Polskiej Miedzi to sposób na unikanie podatku dochodowego.

Rzeczywiście, przez okres trwania zamkniętego funduszu nie płaci się podatku dochodowego. To zaś wpływa na poprawę wartości wyceny certyfikatu. Natomiast KGHM TFI nie powstało po to, żeby zaoszczędzić na podatkach, bo nie tędy droga do sukcesu. A fundusze inwestycyjne, działając pod nadzorem KNF, zapewniają transparentność i bezpieczeństwo inwestycyjne.

Forbes spekulował też, że dla Ministerstwa Skarbu Państwa KGHM TFI może być takim workiem, do którego trafiać będą te spółki, których nie udało się sprywatyzować w zwyczajnym trybie. Wtedy niekoniecznie musiałby to być firmy z potencjałem.

KGHM TFI jest i zawsze było przedsięwzięciem biznesowym. Właścicielem jest jedna z największych spółek notowanych na warszawskiej giełdzie – a to zobowiązuje do bycia liderem w przestrzeganiu dobrych praktyk. W strategii inwestycyjnej, doborze spółek do portfela, czy ocenie ryzyka kierujemy się dogłębną analizą biznesową.

Teraz inwestujecie w hotele i uzdrowiska. Skąd pomysł by wejść w ten sektor?

Tym, co nami kieruje są zmiany demograficzne, a mianowicie postępujące starzenie się społeczeństwa. Jednocześnie wzrasta świadomość inwestowania w zdrowie, dlatego chcemy pozyskać klientów komercyjnych. Uważamy, że w tych zaniedbanych przez dziesięciolecia, niedoinwestowanych ale pięknych miejscach z długoletnią tradycją, jakimi są uzdrowiska, drzemie naprawdę duży potencjał. Na dodatek, jeżeli uda się je doinwestować i odpowiednio poprowadzić, to tym łatwiej uda się pozyskać szeroką grupę klientów. A jeśli mamy pracować do 67 roku życia, to gdzieś te akumulatory trzeba naładować.

Leczenie leczeniem, społeczeństwo społeczeństwem, ale nie ma co się oszukiwać, że to biznes, który ma przynosić dochody.

Oczywiście, to nisza rynkowa, którą warto zagospodarować. Wiele osób, mając w perspektywie wielomiesięczne oczekiwanie np. na rehabilitację po operacji serca, na pewno zdecyduje się na wybór jednego z naszych uzdrowisk, na zasadach komercyjnych.

Ile do tej pory udało się Państwu zarobić?

W ubiegłym roku spółkom udało się podpisać umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. A nasze uzdrowiska w 80 - 90 proc. bazują na kontraktach z NFZ. Chcemy w przyszłości to zmienić, żeby w mniejszym stopniu korzystać z tych pieniędzy, a szerzej otworzyć się na klientów pełnopłatnych.

Czytaj więcej 1000 euro za jeden dzień pracy? To możliwe Tyle pieniędzy zarabiają najlepsi artyści cyrkowi na świecie.Do tej pory na zakup siedmiu ośrodków KGHM TFI wydało 200 milionów złotych. Do tego dochodzą koszty remontów, administracji. Ile z tej kwoty już się zwróciło?

W 2011 r. EBITDA (zysk przed potrąceniem odsetek od zobowiązań – red.) wyniosła w KGHM TFI 18 milionów zł. W tym roku planujemy, że będzie to około 28 milionów zł. Natomiast środki inwestycyjne na uzdrowiska były niższe niż 10 milionów zł. Dlatego też sądzę, że z każdym rokiem zwrot z tych inwestycji będzie coraz wyższy.

Powoli także rośnie Państwu konkurencja. Mówię o Nałęczowskim Towarzystwie Inwestycyjnym, które wchodzi w ten sam uzdrowiskowy biznes, co KGHM TFI.

I bardzo dobrze. Konkurencja, jak w każdej branży, jest potrzebna. Obecnie mamy idealny układ geograficzny, ponieważ KGHM TFI obecne jest w Polsce południowej i południowo - zachodniej, a Nałęczowskie Towarzystwo Inwestycyjne zajmuje się wschodem kraju. Mają również jedną placówkę pod Warszawą i niedawno pojawili się w Kamieniu Pomorskim. To dobrze dla rynku i dla nas, bo oznacza, że idziemy właściwą drogą.

Optymistycznie. Pojawia się spora konkurencja, a Pan twierdzi, że to dobrze.

Nie ma nic lepszego niż współzawodnictwo i dążenie do bycia coraz lepszym. A rynek jeszcze nic innego nie wymyślił. Pewnie w krótkim czasie dobrze jest być monopolistą, ale taki stan bardzo szybko rozleniwia. Poza tym, razem z NTI stajemy się już dużym, ważnym graczem w branży uzdrowiskowej np. dla NFZ, który będzie musiał się z nami liczyć w negocjacjach. Co więcej, lepiej usiąść do stołu i dyskutować z dwiema dużymi grupami uzdrowiskowymi niż z wieloma małymi ośrodkami.

Na następnej stronie czytaj o najnowszych inwestycjach KGHM TFI

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
ron2000
83.6.228.* 2012-07-11 21:27
i bezpieczniej się nie wypowiadać.
antyPrezes
213.199.233.* 2012-05-09 12:04
Dlaczego KGHM nie inwestuje w witraki, łupki, budowę elektrowni, przecież tutaj są pieniądze do zarobienia.