Notowania

Pięć banków podzieli między siebie większą część światowego rynku

Taka wizje przyszłości zapowiada Szef Barclays Capital Jerry Del Missier

Podziel się
Dodaj komentarz
(peter_richmd/CC/Flickr)

Jako prezes banku inwestycyjnego Barclays Capital Jerry Del Missier najtrudniejszy okres ma już za sobą. Teraz jest zdania, że jego bank stanie się jeszcze silniejszy. W rozmowie z dziennikiem Handelsblatt Del Messier wypowiada się na temat debaty o premiach, przyszłości Londynu jako centrum finansowego oraz rosnącej koncentracji w bankowości inwestycyjnej.

Handelsblatt: Z Wielkiej Brytanii wciąż nadchodzą złe informacje. Banki Lloyds i Royal Bank of Scotland są w trudnej sytuacji i potrzebują pilnie gigantycznych zastrzyków finansowych. Czy Londyn straci na znaczeniu jako centrum finansowe? Jaki wpływ na sytuację ma polityka?

Jerry Del Missier: O utracie znaczenia nie ma mowy. Wielka Brytania jest i pozostanie jednym ze światowych centrów finansowych. Oczywiście stan brytyjskiej gospodarki nasuwa pytania. Do czasu poprawy koniunktury gospodarczej Wielka Brytania musi stawić czoła dużym wyzwaniom. Jednak już teraz zauważamy oznaki wyraźnej poprawy. Dochodzą do tego także wybory, które odbędą się w pierwszym półroczu nadchodzącego roku i które będą miały także wpływ na brytyjskie banki, należące częściowo do państwa. Trudno jest w tej chwili przewidzieć, co się zmieni.

Jak ważne są banki dla Wielkiej Brytanii?

Każdy zauważa strategiczne znaczenie branży bankowej. Zapewnia ona nie tylko miejsca pracy, ale jest także jednym z największych pracodawców, szczególnie dla centrum finansowego Londynu. Branża bankowa należy także do największych podatników. Dlatego ważne jest uzdrowienie przemysłu i ożywienie centrum finansowego.
* Wraz z wymuszonym przez rząd oddzieleniem bankowości prywatnej w Wielkiej Brytanii powstaną nowe banki. Czy Barclays skorzysta z okazji?*

Jeśli dobrze to oceniam, brytyjski rząd chce uzyskać w ten sposób większą konkurencyjność i jest w tym wspierany przez komisję unijną. W Wielkiej Brytanii Barclays ma już od lat bardzo silnie rozbudowaną działalność dla klientów detalicznych. Porównując liczbę naszych 21,9 mln klientów detalicznych z liczbą mieszkańców, mamy około jednej trzeciej wszystkich konsumentów. Klienci detaliczni są i będą dla nas ważni. W ciągu ostatnich lat urośliśmy szczególnie w obszarze iberyjskim, Europie Zachodniej i Azji. Wraz z naszą spółką córką, bankiem ABSA, jesteśmy na pierwszym miejscu w Afryce Południowej.

*Mimo tych sukcesów Barclays zmienia strukturę organizacyjną i oddziela działalność klientów biznesowych od bankowości detalicznej... *

...to było konieczne. Bankowość dla klientów biznesowych pasuje lepiej do wealth management oraz bankowości inwestycyjnej. Oczywiście występują powiązania, na przykład w obrębie rynków kapitałowych. Inne banki, jak na przykład Deutsche Bank, obrały ten kierunek już wcześniej.
* Co, dla banków inwestycyjnych, oznaczają te zmiany w połączeniu ze skutkami kryzysu finansowego?*

Dla działających na rynkach międzynarodowych banków inwestycyjnych dojdzie do wyraźnych zmian pozycji. Pięć największych na świecie banków podzieli między siebie większą część rynku ...
* Czy w obliczu zaostrzonych zasad nadzoru opłaca się w ogóle inwestowanie kapitału własnego?*

Oczywiście. Podczas robienia interesów Barclays będzie stawiał w przyszłości na kapitał własny. Jesteśmy w stanie zrozumieć zaostrzenie przepisów w obliczu kryzysu finansowego. Ważne jest jednak, by każdy musiał przestrzegać tych samych zasad oraz by nie dochodziło do zniekształcenia konkurencyjności.

Naprawdę pan w to wierzy? Dotychczas politycy nie byli zbyt często gwarancją harmonii zasad. Proszę tylko spojrzeć na nową umowę kapitałową Basel II.

Jestem optymistą. Podczas ostatniego szczytu w Pitsburgu szefowie rządów 20 najważniejszych gospodarek narodowych wyznaczyli z grubsza kierunek, który należy teraz obrać w rzeczywistości. Przyznaję, jest to proces polityczny, a te czasem nie sprawdzają się do końca. Dotyczy to także Basel II, gdzie prędkość wdrażania przepisów przebiega w Europie i Ameryce w różnym tempie. To samo dotyczy standardów sprawozdawczości finansowej.

Czy w przypadku premii powinna obowiązywać większa swoboda?

Pracownicy powinni być wynagradzani za swoją pracę. Jest to właściwe z mojego punktu widzenia. Jednocześnie ważne jest, by premie nie były ukierunkowane na krótkoterminową efektywność. Jedna część powinna być wypłacana dopiero później, drugą część należy uzależnić od ogólnego rozwoju banku. Tak właśnie robimy. Pod tym względem Barclays zgadza się z zasadami państw G 20 i pracuje z interesariuszami w celu osiągnięcia wymaganych wyników.

Sprzeciw, w tej kwestii nie zostało jeszcze nic ustalone.

Przyznaję, miną jeszcze miesiące zanim ustalone zostaną szczegóły, ale co do głównych zasad wszyscy są zgodni. Z naszym modelem działalności jesteśmy na dobrej drodze.

I płacicie rekordowe premie, jak spodziewa się tego w przypadku Goldman Sachs?

To co robi Goldman Sachs, jest sprawą Goldman Sachs. U nas wynik nie jest jeszcze przesądzony. Nic więcej nie mogę powiedzieć.

Jednak w bankowości inwestycyjnej wszystko funkcjonuje doskonale?

Tak, dla bankowości inwestycyjnej nadchodzą dobre czasy. I potrwają one przez wiele lat. Duże banki zyskują na konsolidacji w branży i zdobywają udziały w rynku. Konkurenci jak Bear Stearns, Lehman Brothers zostali wyeliminowani z rynku.

Co Barclays wykorzystał.

Oczywiście. Przejęliśmy amerykański sektor działalności Lehman Brothers za 1,75 mld dolarów, przy czym sam biurowiec Lehmana w Nowym Jorku oraz dwa centra zarządzania danymi warte są 1,5 mld dolarów. Jednocześnie staliśmy się jednym z większych banków inwestycyjnych w USA. Proszę sobie wyobrazić: Barclays Capital jest pierwszym w historii nieamerykańskim bankiem, który stał się numerem jeden w sektorze pożyczek.
* Czy konsolidacja w bankowości inwestycyjnej będzie trwała dalej?*

Tego oczekuję. Za pięć lat wiodące banki inwestycyjne będą jeszcze silniejsze. Na rynku transakcji kapitałowych będzie się działo.

Czy Barclays nie planował raz jeszcze wejść na rynek kapitałowy i zebrać pieniądze u akcjonariuszy?

Nie, dlaczego? Pod względem kapitałowym jesteśmy w dobrej sytuacji.

Jednak inni muszą się refinansować.

Tak, dotyczy to na przykład inwestorów finansowych, którzy w latach 2005 do 2007 zadłużyli się przejmując firmy. Przy malejącej liczbie udzielanych kredytów coraz większą rolę zaczyna odgrywać rynek pożyczek.

ZOBACZ TAKŻE:

* [ Demokracja receptą na chiński kryzys ]( http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/demokracja;recepta;na;chinski;kryzys,120,0,558456.html )
* [ Szef włoskiego Santandera naczelnym bankierem Watykanu ]( http://manager.money.pl/ludzie/portrety/artykul/szef;wloskiego;santandera;naczelnym;bankierem;watykanu,218,0,542170.html )
* [ Gudzowaty: Można kupić wszystko, nawet ustawę! ]( http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/gudzowaty;mozna;kupic;wszystko;nawet;ustawe,255,0,544255.html )
* [ Siergiej Kogogin - nowy car branży motoryzacyjnej ]( http://manager.money.pl/ludzie/portrety/artykul/siergiej;kogogin;-;nowy;car;branzy;motoryzacyjnej,140,0,530572.html )
* [ Szef Boeinga na bruku, bo spóźnia Dreamlinera ]( http://manager.money.pl/ludzie/portrety/artykul/szef;boeinga;na;bruku;bo;spoznia;dreamlinera,144,0,525968.html )
* [ Oligarchowie niezadowoleni z Putina ]( http://manager.money.pl/ludzie/portrety/artykul/oligarchowie;niezadowoleni;z;putina,199,0,518343.html )
Tagi: barclays, capital, jerry, del, wywiad, ludzie, manager, wywiady, marketing i zarządzanie
Źródło:
Handelsblatt
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz