Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Pomysł na biznes R1NG to konkursy

Piotr Wiktorowski i Jacek Nowak stworzyli portal z teleturniejami.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Dragon's Den/ Materiały Prasowe)

Serwis R1NG umożliwia internautom grę w znane z telewizji teleturnieje, o prawdziwe pieniądze. W turniejach podobnych do _ Familiady _ czy _ Milionerów _ liczą się wiedza i szybkość reakcji uczestników, którzy składają się na pulę zwycięzcy. Twórcy portalu, Piotr Wiktorowski i Jacek Nowak też mają żyłkę hazardzistów. Regularnie startują w konkursach dla przedsiębiorców, a w programie _ Jak zostać milionerem? _ zdobyli 350 tysięcy złotych.

[Na zdjęciu od lewej: Piotr Wiktorowski i Jacek Nowak w programie Dragon's Den]

Money.pl: _ Seedcamp , _ Dragon's Den _, Milion na reklamę _ to tylko niektóre z konkursów, w jakich braliście udział. To Wasza programowa strategia pozyskiwania środków na rozwój, czy raczej okazjonalna rozrywka?

Piotr Wiktorowski: Z naszego punktu widzenia konkursy mają dwie podstawowe zalety: przyciągają inwestorów i ciekawych ludzi z branży oraz pozwalają projektowi zaistnieć w mediach. Umożliwiają dotarcie do zazwyczaj trudno dostępnych osób, specjalistów i ekspertów i skorzystanie z ich wiedzy i doświadczenia. Nie nazwałbym jednak naszych występów strategią. Jeśli stwierdzimy, że dany konkurs jest interesujący, staramy się wykorzystać okazję. Zgłoszenie zazwyczaj nic nie kosztuje, a samo uczestnictwo najczęściej przynosi wiele korzyści.

I w ilu konkursach udało Wam się wygrać, pozyskać środki na rozwój?

W 2010 roku wygraliśmy _ 7 minut _ na TMT Ventures. Byliśmy też finalistami _ Mini Seedcamp Barcelona _ i programu _ Startup Fest _ grupy Agora, dzięki któremu rozpoczęliśmy współpracę ze spółką. Realne pieniądze uzyskaliśmy tak naprawdę jedynie przez _ Dragon's Den _. Ostatecznie wybraliśmy jednak innego inwestora od tych, którzy zadeklarowali się w programie.

Dlaczego nie doszło do podpisania umowy?

Po emisji programu zgłosiło się do nas wielu inwestorów, około 40, 50 instytucji, zarówno polskich, jak i zagranicznych. Z 10 z nich prowadziliśmy poważne rozmowy. Spółka Calatrava Capital, która ostatecznie w nas zainwestowała, przekonała nas swoim podejściem do biznesu i zaoferowała korzystne warunki inwestycji.

ZOBACZ PREZENTACJĘ TWÓRCÓW R1NG W PROGRAMIE DRAGON'S DEN:

Dostaliście więcej, niż zadeklarowane przez jurorów Dragon's Den 350 tysięcy złotych?

To poufna informacja. Mogę tylko powiedzieć, że z naszego punktu widzenia warunki były korzystniejsze. Rozumiem przez to nie tylko fundusze, ale i kontakty inwestora, know-how, szybkość działania spółki. W tego typu biznesie liczy się tempo wprowadzania zmian. My wiedzieliśmy dokładnie, co chcemy zrobić w serwisie i zależało nam na jak najszybszym rozpoczęciu prac. Spółka Calatrava udowodniła, że potrafi sprawnie prowadzić proces inwestycyjny i podejmować decyzje.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/96/t132192.jpg ) ] (http://manager.money.pl/strategie/case_study/artykul/jak;zostac;milionerem;i;kto;rozdaje;miliony,237,0,774125.html) Jak zostać milionerem i kto rozdaje miliony? Inwestorzy z programu mogli poczuć się rozczarowani, jeśli nie oszukani.

To nie działa w ten sposób. Jurorzy wiedzą, że deklaracje składane w konkursie są wstępną intencją, natomiast potem odbywa się normalny proces inwestycyjny. Program jest bardzo fajny, w telewizji to wszystko świetnie wygląda, ale gdy gasną kamery przychodzi prawdziwy biznes.

Oczekiwanie, że po 3 minutowej prezentacji i kilku pytaniach ktoś zainwestuje realne pieniądze w projekt bez weryfikacji podstawowych wskaźników finansowych, bez dokumentacji i doprecyzowania warunków inwestycji byłoby dość naiwne. To było dla nas jasne jeszcze przed udziałem w programie.

Wcześniej dwa razy prowadziliśmy rozmowy na wyłączność z inwestorami. Umowy ostatecznie nie doszły do skutku, a my straciliśmy dużo czasu. Postanowiliśmy nie popełniać tego samego błędu i po wygranej usiedliśmy do negocjacji z kilkoma potencjalnymi inwestorami. Sami włożyliśmy w serwis już pół miliona złotych. Kwota pozyskana od Calatrava Capital ma nam pomóc wejść na nowe rynki i kanały dystrybucji.

Macie w firmie osobę odpowiedzialną za wyszukiwanie atrakcyjnych konkursów?

Jak wspomniałem nie jest to na stałe wpisane w nasz grafik działań. Natomiast interesuję się rynkiem, start-up'ami, tym, co dzieje się w Polsce i za granicą. Różnymi kanałami docierają do mnie informacje o konkursach i jeżeli jakiś wydaje nam się szczególnie interesujący, to aplikujemy.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/121/t116601.jpg ) ] (http://manager.money.pl/news/artykul/jak;sprzedac;kamien;czyli;najdziwniejsze;pomysly;na;biznes,169,0,711337.html) Jak sprzedać kamień, czyli najdziwniejsze pomysły na biznes A próbował Pan swoich sił w teleturniejach telewizyjnych, _ Milionerach _ czy _ Jednym z dziesięciu _?

Nie, nie taka była geneza powstania serwisu _ (śmiech). _ Jak każdy myślałem jednak, że fajnie byłoby kiedyś spróbować. Wielu widzów teleturniejów zna odpowiedzi na zadawane na antenie pytania, ale nie decyduje się na zgłoszenie do konkursu. Znaleźliśmy niszę do zagospodarowania na naszym rynku i postanowiliśmy w nią wejść.

Kto układa pytania w teleturniejach online? Czytaj na drugiej stronie

Nie mieliście wątpliwości natury prawnej? Jak teleturnieje w sieci mają się do zapisów ustawy hazardowej?

To pytanie zadaje większość przedsiębiorców, z którymi nawiązujemy współpracę. Ustawa zakazuje gier, w których decydujący jest czynnik losowy. Nasze teleturnieje bazują na wiedzy uczestników. Mamy interpretację z Ministerstwa Finansów stwierdzającą, że działalność R1NG jest zgodna z ustawą, wyłącznie serwisu z ustawy o grach hazardowych potwierdziła też niedawno kontrola.

A jak wygląda kwestia praw autorskich do oferowanych przez Was gier? Znane z telewizji teleturnieje są przecież oparte na licencjach.

Dostępne w naszym serwisie teleturnieje są teleturniejami autorskimi. Mamy kilka rodzajów gier, bazujących na formatach podobnych do tych telewizyjnych, jednak zasady i mechanika naszych konkursów są odmienne.

Oferujemy kilka rodzajów turniejów. W synchroniczne gra się w kilka osób, każda składa się na wygraną. Mamy na przykład 5 zawodników, stawka za udział w grze to 5 złotych, pula do zgarnięcia – 25 złotych. Zależnie od rodzaju turnieju wygrywa ten, kto udzieli jak najwięcej poprawnych odpowiedzi w jak najkrótszym czasie, albo kto pierwszy poda prawidłowe odpowiedzi na wszystkie zadane pytania.

Kto je układa?

Wypracowaliśmy własny system. Zatrudniamy osoby odpowiedzialne za układanie pytań i inne, które je weryfikują. Są to najczęściej studenci, albo nauczyciele konkretnych przedmiotów. Zresztą te dwie grupy stanowią duży odsetek naszych klientów.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/11/t122891.jpg ) ] (http://manager.money.pl/strategie/case_study/artykul/bakalland;-;biznes;pod;zastaw;domu;babci,77,0,725069.html) Bakalland - biznes pod zastaw domu babci Ilu macie użytkowników?

Za chwilę przekroczymy 100 tysięcy, kolejny krótkoterminowy cel to pół miliona. W przeciągu najbliższych kilku miesięcy zamierzamy pojawić się na nowych rynkach i w nowych kanałach, pracujemy nad wieloma zmianami w serwisie.

Zainwestujecie w szatę graficzną strony? Obecna zbiera raczej niepochlebne recenzje.

Zdajemy sobie sprawę, że pewne rzeczy można rozwiązać lepiej i rzeczywiście planujemy istotne zmiany w tym obszarze.

Podobno pierwszym z rynków, na jakie chcecie wejść, jest rynek brazylijski. Dlaczego?

Jest kilka kierunków, którym się przyglądamy. Nie wiem, skąd wzięła się informacja na temat Brazylii, ale rzeczywiście rynki Ameryki Łacińskiej są bardzo atrakcyjne dla naszej branży. My myślimy zarówno o rynkach rozwijających się, jak i krajach, w których jest już bardzo dużo graczy, a wygrane w serwisach podobnych do naszego są odpowiednio wyższe. Obecnie rozmawiamy z potencjalnymi partnerami.

Szukamy osób godnych zaufania, z doświadczeniem i kontaktami w branży, gotowych poważnie zaangażować się w rozwój portalu na ich rodzimym rynku. Jeśli uznamy, że są w stanie dobrze poprowadzić serwis, zdecydujemy się na współpracę.

Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/97/t128609.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/banka;mydlana;nie;peknie;nawet;przez;rok,246,0,750838.html) Bańka mydlana nie pęknie nawet przez rok A w jej wnętrzu zmieszczą się 94 osoby, mówi Jakub Bochenek, właściciel firmy Tuban.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/27/t149019.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/jazzy;chips;ziemniak;na;patyku;50;razy;drozszy;niz;zwykly,144,0,865680.html) Jazzy Chips. Ziemniak na patyku 50 razy droższy niż zwykły Pomysł krojenia warzyw w spiralne wzory narodził się 100 lat temu w Anglii. Dziś zarabiają na nim Polacy.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/7/t129287.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/wierza;w;elfy;i;sprzedaja;kosci;drogo,228,0,754916.html) Wierzą w elfy i sprzedają kości. Drogo Firma Q-workshop produkuje ozdobne kości do gier RPG. Kosztują do kilkudziesięciu złotych.
Tagi: polscy przedsiębiorcy, pomysł na biznes, ludzie, kraj, wiadmomości, gospodarka, manager, czołówki, wywiady, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz