Notowania

banki
19.09.2013 06:00

Prezes BRE Banku: Rok 2014 będzie lepszy niż obecny

Cezary Stypułkowski zdradza, co czeka sektor bankowy w przyszłym roku i czy klienci mogą liczyć na obniżki opłat bankowych.

Podziel się
Dodaj komentarz
(BRE Bank)

- _ W Polsce mamy wysoko utrzymujący się eksport. Budzi się również konsument. Poza tym, w drugiej połowie przyszłego roku napływ nowych środków unijnych powinien przyczynić się do większej liczby inwestycji. To wszystko razem powinno nas pchać do przodu _- mówi Cezary Stypułkowski, prezes BRE Banku. Jego zdaniem rok 2014 będzie lepszy niż 2013, nie tylko dla naszej gospodarki, ale także dla banków. W wywiadzie dla Money.pl zdradza, co czeka sektor bankowy w nadchodzącym roku i czy klienci mogą spodziewać się podwyżek opłat za usługi bankowe.

Money.pl: Trzy procentowy wzrost PKB już w pierwszym kwartale przyszłego roku. Pana zdaniem to założenie premiera jest realne?

*Cezary Stypułkowski, prezes BRE Banku: *Taki wynik jest możliwy, choć być może nie w pierwszym kwartale. Jednak zauważalny jest już trend wzrostowy. Wydaje się, że stosunkowo _ suchą stopą _ przeszliśmy czas kryzysu. Wszystkie znaki, które do nas docierają, jako do podmiotu z 8-procentowym udziałem w rynku korporacyjnym, wskazują, że rzeczywiście dochodzi do przełamania zjawisk kryzysowych. W Polsce mamy przecież wysoko utrzymujący się eksport. Budzi się również konsument. Poza tym, w drugiej połowie przyszłego roku napływ nowych środków unijnych powinien przyczynić się do większej liczby inwestycji. To wszystko razem powinno nas pchać do przodu. Dlatego na rok 2014 patrzę jako na ten, który powinien być lepszy niż 2013. Tak więc 3 procent PKB będzie bardzo przyzwoitym wynikiem, szczególnie jeśli porównamy to do wyników innych krajów europejskich. Zresztą analizując nasze wskaźniki od 2008 roku, polska gospodarka daje sobie radę całkiem nieźle.

*Premier obiecał pakiet ustaw _ Polska po kryzysie. _ Jakie zmiany mogłyby pobudzić gospodarkę? *

To pytanie stawiane od zawsze. Problem polega jednak nie na tym, by znać na nie odpowiedź, ale by wprowadzać konkretne rozwiązania w życie. Poza tym trzeba pamiętać o tym, że skutki wielu regulacji są odwleczone w czasie. A administracja państwa nie działa tak szybko, jak byśmy sobie tego życzyli. W zeszłym roku zapowiadano większą aktywność Banku Gospodarstwa Krajowego w obszarze inwestycji. I tak się stało, na przykład mamy kredytyz gwarancją de minimis. Jedne z rozwiązań zadziałały już teraz, na skutki innych trzeba poczekać. Kluczową kwestią w Polsce jest ciągle niedobór kapitału. Dlatego ważne jest możliwie szybkie wykorzystanie nowych środków z budżetu UE. Mimo wszystko środowisko biznesowe w Polsce jest w niezłym stanie. Podatki nie są wysokie, a system nie jest bardzo skomplikowany. Poprawia się infrastruktura, mamy lepsze drogi.

*Jednak 23-proc. VAT ma zostać znacznie dłużej niż zapowiadano.To tylko jeden ze sposobów, poza podwyżką akcyzy, do załatania dziury w budżecie państwa. *

Tak, bo VAT to najbardziej stabilne źródło dochodów w kasie państwa. Dyskutujemy teraz o wychodzeniu z dołka, powinniśmy pamiętać przecież o jeszcze niedawno występującym zagrożeniu, że znajdziemy się w recesji. Udało się tego uniknąć. Podejrzewam jednak, że jeśli procesy wzrostowe będą miały miejsce, to być może resort finansów powróci do poprzedniej 22-procentowej stawki. Nikt nie powiedział, że to ma być na zawsze.

Banki jednak nie narzekają na kryzys. Co widać po wynikach za ostatni kwartał. Także w BRE Banku. Jak to się dzieje, że macie tak dobre wyniki finansowe?

Tu się nic takiego nie wydarzyło. Będąc bardziej precyzyjnym i dokładnie analizując wyniki, trzeba powiedzieć, że sektor bankowy spowolnił tempo wzrostu. Co nie znaczy, że nie odnotowuje zysków. Trzeba też pamiętać o tym, że część banków – jednak nie BRE Bank - poniosła także koszty upadku firm budowlanych. Jednak bilans jest chyba na plus, bo jednak spora część infrastruktury drogowej powstała. Przy okazji mamy też parę biznesowych plajt, niestety. Jednak bankructwa w gospodarce rynkowej zdarzają się.

*Czy widać wzrost na rynku kredytów hipotecznych? Ceny mieszkań się urealniły, co może zachęcać do zakupów. *

Wydaje mi się, że można w tym obszarze odnaleźć pozytywne ruchy. Po korekcie cen, która miała miejsce w latach 2006-2009, są one na akceptowalnym dla wielu klientów poziomie. I faktycznie część Polaków postanowiła wydać pieniądze na mieszkania.
Ruch na rynku kredytów hipotecznych prawdopodobnie powróci. Nie spodziewajmy się jednak takiej fali, jaką mieliśmy poprzednio.

*Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/136/m245896.jpg ) ] (http://www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/banki;musza;szukac;nowych;zrodel;przychodow,169,0,1160105.html) *Banki muszą szukać nowych źródeł przychodów * Gdybyśmy mieli tyle pieniędzy, co Belgowie, banki chętnie zlikwidowałyby tabele opłat i prowizji - mówi prezes Deutsche Bank PBC. Z drugiej strony banki wprowadzą rekomendację S,która między innymi postawi wymóg 20-procentowego wkładu własnego. *

Uważam, że klient zawsze powinien posiadać wkład własny w tego typu inwestycjach. Generalnie uważam, że powinniśmy unikać stuprocentowego kredytu.

Tym bardziej, że pamiętamy zbyt gremialne pożyczanie pieniędzy na 120 procent wartości nieruchomości, które w wielu przypadkach kończyło się źle.

Ministerstwo Finansów chce rozszerzyć dostęp do tajemnicy bankowej,tłumacząc to tym, że obecnie więcej danych może uzyskać z banków zagranicznych niż z polskich. Czy to faktycznie stwarza zagrożenie dla tajemnicy bankowej?

Tajemnica bankowa, to jest coś, co na przestrzeni lat uległo dramatycznej zmianie. Gdy zaczynałem pracę w bankowości, pojęcie to było święte. Nawet gdy ujawnienia poufnych informacji żądał kontroler NIK-u, to bez nakazu prokuratorskiego bank nie udzielał mu informacji. Dzisiaj, gdy tajemnica bankowa tak bardzo się zmieniła, jest to dla mnie bardziej dyskusja o pojęciu wolności jednostki i zakresu dostępności informacji na jej temat. Oczywiście, jeśli stosowny przepis zostanie uchwalony, to będziemy się do niego stosować, ponieważ bankowość jest jedną z najbardziej regulowanych stref.

*Rozmowa przeprowadzona podczas XXIII Forum Ekonomicznego w Krynicy. *

*Czy proponowane zmiany dotyczące firm pożyczkowych są wystarczające? Jakie to może wywołać skutki, bo raczej nie przysporzy klientów bankom? *

Jest spora grupa osób, które nie mają dostępu do kredytów w bankach - są to potencjalni klienci firm pożyczkowych, którzy też potrzebują dostępu do finansowania. Niestety w firmach pożyczkowych często wygląda to tak, że z klienta _ zdziera się ostatnią koszulę _. Chronienie ludzi przed wejściem w taki wir pożyczek, których nie mogą spłacić, jest wskazane. Ale z drugiej strony trzeba też pamiętać o wolności wyboru, o tym że ludzie mają prawo decydować o sobie. Dobrze jednak, by mieli świadomość na co się decydują i ile de facto będą musieli oddać.

*W ostatnim roku wiele banków podniosło różnego rodzaju opłaty, bo mniej zarabiały na kredytach i prowizjach kartami. Czy w przyszłym roku też można się tego spodziewać? *

W czasach wysokich stóp procentowych banki realizowały sporą część swoich dochodów z relatywnie wysokich dochodów z marży odsetkowej. Wtedy spora część oferty bankowej była za _ zero złotych. _ Czyli opłaty za konto i karty były niskie. Ale teraz, kiedy mamy najniższe w historii stopy procentowe, banki chcą sobie to zrekompensować. Tak więc następuje powrót do opłat za usługi dotychczas darmowe lub niskopłatne.

*W jakim obszarze działania banków spodziewa się pan ożywienia? *

Spodziewam się ożywienia na rynku kredytów inwestycyjnych dla firm. Można też oczekiwać zwiększonego zainteresowania na rynku kredytów hipotecznych. To dwa główne wątki pozytywnych zmian, prognozowana które warto zwrócić uwagę w tym i nadchodzącym roku.

Czytaj więcej w Money.pl
Banki udzieliły tych kredytów na 10 mld złotych W trzecim kwartale kredytobiorcy podpisali 50,7 tys. umów o kredyt mieszkaniowy. To o 2,16 proc. więcej niż w drugim kwartale.
Pięć lat temu wybuchł kryzys. Co teraz? Konsekwencją upadku Lehman Brothers były wielkie zmiany w funkcjonowaniu banków.
Co z unijnym systemem wspierania banków? Niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble zanegował zarzut, że jego kraj stosuje w tej kwestii taktykę opóźniania.
Wyłudzała kredyty na dane klientów banku 44-letnia pracownica łódzkiego oddziału jednego z banków przez dwa lata podrabiała umowy kredytowe, wykorzystując dane klientów banku. W sumie wyłudziła co najmniej 70 tysięcy złotych.
Tagi: banki, strategie firm, kraj, manager, strategie, czołówki, marketing i zarządzanie, ludzie, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, najważniejsze, z rynku, wywiady
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz