Notowania

dolby
20.03.2012 06:30

Prezes Dolby Laboratiories dla Money.pl: Polska to szczyt naszych oczekiwań

Michael Rockwell opowiada o najnowszej inwestycji firmy i tłumaczy się z zerwanej współpracy z Microsoftem.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Dolby)

FirmaDolby Laboratiories *planuje we wrześniu tego roku otworzyć we Wrocławiu pierwsze w Polsce centrum inżynieryjne. W stolicy Dolnego Śląska głównym zadaniem zespołu będzie adaptowanie technologii Dolby do takich urządzeń jak telefony komórkowe, tablety, odtwarzacze blu-ray z dostępem do internetu. O tej inwestycji, a także zerwanej współpracy z Microsoftem, recepcie na sukces oraz kobietach rozmawiamy z Michaelem Rockwellem, wiceprezesem firmy. *

Money.pl: Kiedy zaczął Pan pracować dla Dolby zostawił Pan swoją własną firmę - Rockwell Digital. Skąd taka decyzja?

Firma Dolby powstała w 1965 roku. Jej pierwszym produktem była tzw. redukcja szumów w magnetofonach kasetowych. W systemie Dolby Stereo wydane były m.in. Gwiezdne Wojny. W 1982 roku firma wypuściła na rynek swój markowy produkt - Dolby Surround. W 2010 roku udostępniła pierwszy w historii 5.1-kanałowy system surround w telefonie komórkowym.

Michael Rockwell: Tak naprawdę własny biznes zostawiłem już trochę wcześniej. Pracowałem w Avid Technology, które można by umieścić gdzieś pomiędzy moją firmą, a Dolby. Byłem wtedy inżynierem dźwięku. Zajmowałem się głównie tworzeniem oprogramowania i narzędzi na potrzeby programów telewizyjnych i filmów. Pracowałem tam przez 15 lat i w końcu zostałem szefem działu IT. Dopiero w 2007 roku zaproponowano mi współpracę z Dolby. Doszedłem do wniosku, że to firma, która daje dobre perspektywy rozwoju, bo przede wszystkim zajmuje się produkcją najnowocześniejszych technologii. Długo pracowałem z artystami i twórcami, ale wszystko, co robiliśmy, nie miało przełożenia na codzienne życie. Jedną z rzeczy, które naprawdę zafascynowały mnie w Dolby było to, że mogłem rozwiązywać problemy zwykłych ludzi. Kiedy pracowałem po stronie producenta, to bardzo frustrowało mnie, że wszystkie te wspaniałe filmy i dźwięki, które produkowaliśmy, brzmiały tak okropnie, kiedy słuchało się ich na komputerze czy telefonie. Dlatego
przeszedłem do Dolby, żeby dać ludziom tę samą satysfakcję, jaką miałem ja.

A jakby Pan przekonał ludzi, żeby chcieli pracować we wrocławskim Dolby?

Pracownicy Dolby to naprawdę najlepsi specjaliści na świecie. To co robią, robią na najwyższym poziomie. Mamy światowych ekspertów od kompresji audio. Pracują u nas ludzie, którzy wynaleźli kompresję mp3, Dolby Digital, czy Dolby Digital Plus. Jesteśmy firmą innowacyjną, pracując dla nas zmienia się świat. Dodatkowo robi się to w bardzo przyjemnej atmosferze.

To wszystko prawda. Macie specjalistów, potrzebujecie specjalistów, ale na pewno ważne są też pieniądze, jakie za tych ekspertów musicie zapłacić. Domyślam się, że właśnie tani pracownicy to był jeden z powodów, dla których wybraliście Polskę i Wrocław.

Nie nazwałbym tych pracowników tanimi. My ich nie wartościujemy pod tym względem. Naszą filozofią jest po prostu skupiać wszystkich utalentowanych ludzi. To znaczy, że szukamy ich wszędzie, na każdym rynku i w każdym miejscu świata. Mamy swoje siedziby w Australii i w San Francisco, ale mamy je też w chińskim Beijing, czy w Singapurze. Nie ma co się jednak oszukiwać, to jest biznes, jednym z kryteriów były oczywiście koszty zatrudnienia, ale na pewno nie były one jedynym, ani najważniejszym kryterium. Wrocław wybraliśmy po sprawdzeniu 13 miast na całym świecie.

Polska się zmienia. Polacy chcą zarabiać coraz więcej. Jeśli nasi pracownicy chcieliby zarabiać tyle samo, co zarabiają Niemcy, Francuzi lub Anglicy, to wtedy też zdecydowalibyście się na inwestycję we Wrocławiu?

Miejsce, które wybieramy, musi być dla nas perspektywiczne pod względem technologicznym i biznesowym. Na chwilę obecną mamy nadzieję, że Wrocław jest dla nas właśnie takim miastem. Wiadomo, wszystko się zmienia, a świat jest dynamiczny. Spójrzmy na Australię. Tam koszt utrzymania inżyniera zmienia się wraz z wahaniem kursu dolara australijskiego. My rozumiemy i akceptujemy te wszystkie czynniki.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/91/m206427.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/general;polko;dla;money;pl;excel;moze;byc;pasjonujacy,43,0,1038891.html)Generał Polko dla Money.pl: Excel może być pasjonujący * Były dowódca GROM-u doradza teraz managerom. Proszę zatem zdradzić, dlaczego Wrocław Państwa zdaniem był najlepszy?*

Przyjęliśmy około 25 różnych kryteriów. Sprawdzaliśmy między innymi, czy w danym kraju czy mieście panuje korupcja, czy ludziom żyje się dobrze, jak miasto jest skomunikowane. Zwracaliśmy też uwagę na poziom kształcenia. Chcieliśmy, aby uczelnie w mieście, które wybierzemy, spełniały wszystkie nasze oczekiwania. Z Politechniką Wrocławską już udało nam się porozumieć. Będziemy mieli realny wpływ na to, w jaki sposób będą tam kształceni inżynierowie i jaką ścieżkę nauki wybiorą, żeby w przyszłości jak najlepiej spełniali nasze wymagania.

Po tych wszystkich testach mogę powiedzieć, że Polska jest naprawdę na szczycie naszych oczekiwań.

Póki co, Polska jest jeszcze zieloną wyspą w Europie, ale dookoła jednak mamy kryzys. Nie boicie się inwestować w Unii Europejskiej? Jeśli kryzys się pogłębi, możecie stracić spore pieniądze. W końcu w ciągu najbliższych kilku lat chcecie zainwestować tu 50 milionów złotych.

We Wrocławiu stworzymy centrum inżynieryjne. Tutaj specjaliści będą pracować nad technologiami dla takich firm jak Samsung, czy Nokia, a więc ich produkty będą trafiały nie tylko na rynki europejskie, ale też do Azji, czy Ameryki. Nie widzę zatem takiego ryzyka.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/195/m206275.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/debiut;grupy;nokaut;w;internecie;nie;liczy;sie;reklama,139,0,1037963.html) *Nie było ich w Google. Zobacz, ile stracili * To już druga próba firmy wejścia na GPW. Tym razem po niższej cenie. We Wrocławiu stworzycie około 100 nowych miejsc pracy. Kogo szukacie? Stawiacie na młodość czy doświadczenie?

To zależy. Mamy wielu pracowników, którzy są po czterdziestce, ale mamy też sporo ludzi, którzy mają niewiele ponad dwadzieścia lat i dopiero co skończyli szkołę. Zdecydowanie potrzebujemy takiego powiewu świeżości, młodych inżynierów, którzy nie zdają sobie jeszcze sprawy z tego, co jest niemożliwe. Nie mają za sobą żadnych popełnionych błędów i często zdarza się tak, że to właśnie oni robią rzeczy, których nikt do tej pory nie zrobił. Kluczem jest kombinacja mądrości i pasji. Po pierwsze zawsze trzeba dobierać odpowiednich ludzi i stawiać przed nimi wyzwania, jednocześnie zapewniając im najlepsze środowisko i narzędzia do pracy. Później trzeba dać im po prostu wolną rękę do działania i taka mieszanka na pewno gwarantuje sukces.

*A kogo częściej zatrudniacie? Kobiety, czy mężczyzn? *

Nie mam dokładnych statystyk na ten temat i mogę mówić jedynie o inżynierach. Niestety tę profesję wybiera więcej mężczyzn niż kobiet. Oczywiście, że wolelibyśmy zatrudniać więcej kobiet (_ śmiech _), ale podczas rekrutacji zawsze okazuje się, że dominującą część kandydatów stanowią mężczyźni. Jeśli chodzi o tak specjalistyczne dyscypliny jak na przykład cyfrowe przetwarzanie sygnału i dźwięku to okazuje się, że zestaw ludzi, który mamy do wyboru, jest jeszcze mniejszy.

Nazwa Waszej firmy dla wielu ludzi jest synonimem wysokiej jakości dźwięku. Złożyły się na to lata pracy, bo na rynku istniejecie już od ponad 40 lat.

Trzeba wrócić do założyciela firmy. Ray Dolby to był człowiek, który wierzył, że technologia może zmieniać świat. Ale żeby to zrobić, trzeba wykazać się ogromną inwencją. Nie wystarczy tylko się reklamować, zatrudnić sztab marketingowców i rzucić na produkt swoje logo. W to co robisz musisz włożyć serce, a po drugie ciężko nad tym pracować i starać się, żeby wynalazek był innowacyjny i oryginalny. To jest na pewno część sukcesu.

Później musisz sprawić, żeby technologia, którą wyprodukowałeś, była na tyle dostępna dla ludzi, żeby mogli łatwo ją zastosować. No i wreszcie na końcu trzeba sprawdzić, czy proponujesz klientom rzecz w pełni sprawną. Musi Pan wiedzieć, że przez te wszystkie lata obecności na rynku dokładnie sprawdzamy każdy produkt, na którym znajduje się logo Dolby. Chcemy być pewni, że zrobiliśmy go dobrze. Myślę, że to jest właśnie powód, dla którego nasz firmowy znak kojarzy się z jakością. To nie jest nasz wymysł, to naprawdę jest dobre.

Dlaczego zatem Microsoft w Windowsie 8 zrezygnował z tej jakości?

To pytanie trzeba zadać Microsoftowi. Ja nie mogę komentować ich decyzji, ale mogę powiedzieć, że nasza technologia nadal będzie dostępna w Windowsie. Różnica polega na tym, że już nie Microsoft będzie nam za to płacił, a wytwórcy sprzętu komputerowego.

Dużo na tym straciliście?

Niespecjalnie. Dla Microsoftu robiliśmy dużo rzeczy. Teraz po prostu będziemy musieli wrócić do wcześniejszych projektów i nie opierać się na współpracy tylko z jednym klientem, a szukać ich w różnych miejscach. Nie mogę zdradzać szczegółów, bo nie jestem do tego upoważniony.

Jednak zaraz po ogłoszeniu tej wiadomości kurs waszych akcji spadł o 18 procent. To bardzo dużo.

Staram się nigdy nie spekulować, dlaczego takie rzeczy dzieją się na rynku. Giełda generalnie ma tendencję do popadania w skrajności. Czasem cię tam kochają i wtedy potrafią wycenić na więcej niż jesteś wart w rzeczywistości, ale jeśli tylko coś im się nie spodoba, to od razu zaniżają twoją wartość mocno poniżej faktów. Tak więc trudno mi tutaj mówić o krótkoterminowych wahaniach rynku, bo my jako firma przede wszystkim patrzymy perspektywicznie. Teraz na przykład rozwijamy systemy ekologiczne w naszych technologiach, więc czujemy się naprawdę pewni swojej pozycji na rynku.

Teraz jednak Dolby jest w dołku. To dlatego inwestujecie na rynku wschodnioeuropejskim? Tutaj w końcu nie potrzeba aż tak wielkich nakładów finansowych, jak chociażby w Ameryce.

Nie, nie, nie. To nie ma ze sobą nic wspólnego. Inwestujemy w Polsce, bo to naszym zdaniem rozwojowy rynek. Chcemy mieć w nim udział, bo to gwarantuje więcej odkrywczych pomysłów. To ogromne wyzwanie, by pomóc tym najlepszym pomysłom ujrzeć światło dzienne. To główny powód naszego pojawienia się tutaj. Relacje z Microsoftem, powtórzę to jeszcze raz, nie mają z tym nic wspólnego.

Czytaj więcej wywiadów z przedsiębiorcami w Money.pl
Sprawdź, jaki biznes dziś się opłaca Magdalena Dulczewska na kredytach dla małych firm tylko w tym roku zamierza zarobić milion złotych.
Nowa ustawa zmieni całkowicie ich branżę Nowa ustawa śmieciowa miała być ukłonem w stronę przedsiębiorców. Wojciech Smołka, prezes ECU opowiada, jak wyszło w praktyce.
Komfortowe i tanie latanie. "To możliwe" Państwowy Eurolot wytrzyma atak konkurencji na rynek lotów krajowych? Skąd optymizm prezesa, skoro spółka ubiegły rok zakończyła stratą?
Tagi: dolby, ludzie, wiadmomości, gospodarka, manager, wywiady, czołówki, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz