Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Prezes Familia SA: Odwrócona hipoteka to przyszłość

Będą płacić 80-latkowi 1900 zł miesięcznie. Młodsi emeryci dostaną mniej, ponieważ ich oferta jest dla seniorów powyżej siedemdziesiątki.

Podziel się
Dodaj komentarz
(materiały prasowe familia sa)

Prezes funduszu hipotecznego Familia SA, nie boi się rządowych pomysłów. Jest kobietą sukcesu, która wierzy w swoje decyzje. Zaczynała od handlowania futrami w Austrii. Później została prezesem Stowarzyszenia Managerów w Polsce i współpracowała m.in. z Orlenem i PGNiG.

*Money.pl: Ma Pani bardzo bogatą przeszłość w biznesie. Sukcesy zaczęły się od sprzedawania belgijskich futer w Austrii. *

*Maria Schicht, prezes Familia S.A.: *Tak. Wyjechałam z Polski z nastaniem stanu wojennego i przyjęto mnie na wydział prawa Uniwersytetu Wiedeńskiego. Tam też poznałam swojego męża i zaczęłam pierwszy biznes. Wprowadziłam na rynek austriacki belgijską firmę, produkującą sztuczne futra. W tamtych czasach było bardzo popularne, żeby chronić zwierzęta i szybko staliśmy się numerem jeden na rynku austriackim, a niedługo później w całej Europie. To był mój pierwszy i zarazem największy sukces biznesowy. Przyznam szczerze wierzyłam w to od samego początku. To taka moja recepta na sukces - jak walczyć, to zawsze o pierwsze miejsce.

*Później przygody z GPW, fuzje, debiut giełdowy ze spółką Ster Projekt z branży informatycznej. Jak * *odnajdywała * *się * *Pani * *w tym jako kobieta, w świecie biznesu, który wydaje się być nadal męską enklawą? *

Austria to było szaleństwo biznesowe. Z jednej strony uwodziłam świat mody, z drugiej szkoliłam biznesmenów rozpoczynających biznes w Polsce. Zawsze miałam to szczęście, że wszędzie łapałam się na początki działalności. Mogłam więc wszystko tworzyć od podstaw. Co do kobiet w biznesie - ja nie miałam żadnych trudności. Może dlatego, że mam dwóch braci więc od zawsze musiałam z nimi toczyć nieustanne walki. Rozumiem męski świat, znam mężczyzn, lepiej niż im się wydaje, a z męską, biznesową rywalizacją, również jestem za pan brat.

W końcu zaprowadziło to Panią do prezesury w Stowarzyszeniu Managerów w Polsce.

To była funkcja społeczna. Miałam okazję współpracować z wieloma niesamowitymi ludźmi. Był wśród nich między innymi profesor Witold Orłowski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych Wiesław Rozłucki, czy europoseł Janusz Lewandowski. Były też duże firmy takie jak Orlen, PGNiG i PZU. Żal było to zostawiać.

Kontakt z biznesem się nie urwał, ponieważ wprowadziła Pani na rynek Fundusz hipoteczny Familia SA. Od 2010 roku jest Pani prezesem jednej z czterech firm w Polsce oferujących odwróconą hipotekę w modelu sprzedażowym, renty dożywotniej.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/74/m209482.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/prezes;skyfleet;aviation;prywatny;samolot;sie;oplaca,254,0,1055998.html) *Prezes skacze ze skrzydła samolotu. Zobacz * Maja Ważniewicz pośredniczy w zakupie i wynajmie maszyn. Otrzymałam dużą szansę tworzenia nowej firmy od samego początku, co było ogromnym wyzwaniem. Zaczynając nie miałam nic, oprócz kapitału, który rzecz jasna jest bardzo ważny, ale przede wszystkim miałam zaufanie inwestora, co dodało mi skrzydeł.

Jak spółka wypadła w 2011 roku? Pytam o wyniki finansowe.

Są lepsze niż zakładaliśmy. Będziemy mieli jeszcze audyt i do końca czerwca powinniśmy znać oficjalne wyniki.

Żadnych liczb Pani nie zdradzi?

Nie jesteśmy zaudytowani, a jesteśmy spółką akcyjną. Na razie nie mogę podać żadnych szczegółów.

A jaki procent w dochodach firmy stanowi odwrócona hipoteka?

Trzeba pamiętać, że specyfika umowy renty dożywotniej, oznacza przede wszystkim podwyższone ryzyko związane z brakiem terminu wygaśnięcia zobowiązania po stronie spółki. Można spodziewać się również zmian na rynku nieruchomości albo wzrostu wysokości czynszu. Są też opłaty związane z ubezpieczeniem lokalu i podatkami. Największym kosztem związanym z wypłatą rent jest inflacja. Biorąc pod uwagę te elementy ryzyka, zakładana przez nas marża zamyka się między 12 a 16 proc.

Ilu pracowników Pani zatrudnia i jakiego rodzaju są to specjaliści?

Na razie nie rozbudowujemy struktur wewnętrznych, ponieważ musimy zbadać, gdzie znajduje się nasz najsilniejszy rynek. Czy powinniśmy działać w Warszawie, w Poznaniu, czy we Wrocławiu. Nasz model wygląda tak, że mamy niewielką centralę, która składa się z 7 osób. Do tego mamy około 30 firm z branży finansowej, z którymi współpracujemy na terenie całego kraju.

Pozyskują klientów? W jaki sposób? Działa to na zasadzie akwizycji?

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/174/m208046.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/prezes;dolby;laboratiories;dla;money;pl;polska;to;szczyt;naszych;oczekiwan,85,0,1047637.html) *Chcą zatrudnić młodych i niedoświadczonych * Wiceprezes Dolby mówi o najnowszej inwestycji firmy we Wrocławiu. Nie. W ogóle nie stosujemy takich praktyk. Głównie reklamujemy się w telewizji, prasie i internecie. Stosujemy też akcje ulotkowe i organizujemy spotkania informacyjne z seniorami. Bierzemy też udział w targach i konferencjach.

*Trudno zdobywa się klientów? W końcu ten biznes w Polsce określa się mianem niszowego, a rozwiązanie zaadoptowano z USA. Tam rynek wydaje się być łatwiejszy. Dom nie jest aż taką wartością związaną z tradycją, wspomnieniami, jak w Polsce. Tu wiele osób chciałoby swój dobytek przekazać dzieciom, wnukom. Jak pokonać te przeszkody? *

Już został zrobiony ogromny krok w tym kierunku, bo w ogóle się o tym mówi. Sytuacja zmienia się radykalnie, bo pojawia się więcej nowych mieszkań. Niekoniecznie więc chcemy mieć mieszkanie po babci. Raczej wolimy pieniądze. Trzeba też sobie jasno powiedzieć, że nieruchomości, o których mówimy, pochodzą często z okresu PRL. Są to zatem mieszkania niewielkie, od 25 do 55 m2. To są właśnie mieszkania, którymi dysponują dzisiejsi emeryci, do których adresowana jest nasza oferta.

Kolejną rzeczą jest to, że w Polsce jest naprawdę wiele osób samotnych i to oni są naszym targetem. Zgodnie z badaniami przeprowadzonym i przez Pol Senior w grupie 5,2 mln osób po 65 roku życia 7 proc. to ludzie samotni. Zachętą dla nich jest też możliwość uzyskania zastrzyku finansowego, w postaci dwunastokrotności swojej renty dożywotniej. Czyli np. jeśli ktoś ma od nas dwa tysiące złotych świadczenia, to może dostać 24 tysiące złotych, oprócz stałego comiesięcznego świadczenia. Nie kierujemy oferty do osób, które mają rodziny, środki na utrzymanie i nie martwią się o swoją przyszłość.

Dwa tysiące złotych, to chyba bardzo dużo. Rzadko się zdarza, żeby ktoś otrzymywał tak wysoką rentę dożywotnią w zamian za mieszkanie. Ministerstwo Finansów podało wstępne wyliczenia, z których wynika, że odwrócona hipoteka, mogłaby zwiększyć emeryturę od 50 do 20 proc. średniej emerytury (1800 zł). Czyli maksymalnie o 900 zł, a minimalnie o 360 zł.

Jeśli senior ma 80 lat i mieszkanie o wartości 400 tysięcy złotych, to zgodnie z naszą taryfą będzie dostawał 1921 zł.

Tak, ale wypadku, kiedy ma 80 lat. A jeśli ma 65 i mieszkanie o wartości 400 tysięcy złotych w Warszawie, to dostanie niecałe 700 zł.

Tak, bo to jest oferta ciekawa, wyłącznie dla osób starszych. Naszymi klientami są głównie osoby w przedziale 70-80 lat. Niestety obserwujemy zjawisko zubożenia społeczeństwa. Jeśli ktoś np. miał rentę 1700 zł, to te pieniądze cztery lata temu miały zupełnie inną wagę niż teraz. Przez to starsi ludzie coraz częściej się zadłużają i wpadają w pętle kredytowe, których nie mogą spłacić.

W takim wypadku też mogą liczyć na umowę z Familią?

Wygląda to tak, że my zawsze sprawdzamy, czy klient ma długi, czy nie ma. Jeśli ma i jesteśmy je w stanie spłacić, to spłacamy, a jeśli nie, to nigdy nie podpisujemy umowy z takimi osobami.

Jakie są w takim razie kryteria otrzymania takiego świadczenia? Lepiej mieć dom, czy mieszkanie?

Preferujemy mieszkania. Domy nas mniej interesują, ponieważ trudniej je później sprzedać lub wynająć.

Jednak w Polsce ceny mieszkań spadają. Jak to się odbija na Pani firmie?

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/246/m209910.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/smartmedia;zrobily;szkolny;dziennik;chroniony;jak;w;banku,124,0,1058684.html) *Szkolny dziennik chroniony jak konto w banku * _ Dziennikus.pl to przyszłość edukacji. _ Ma pan rację. Aktualnie jesteśmy świadkiem spadku cen nieruchomości. Wiadomo, że podejmujmy ryzyko, ale jest ono precyzyjnie wkalkulowane w model biznesowy działania naszej firmy. Wycena mieszkania dokonywana jest przez niezależnych rzeczoznawców i to stanowi podstawę do ustalenia ostatecznej kwoty renty dożywotniej.

Gdybyśmy przyjęli hipotetyczną sytuację, że fundusz upada, a majątek przejmuje syndyk. Co wtedy dzieje się z mieszkaniem? Syndyk może je sprzedać razem z właścicielem?

Zgodnie z postanowieniami aktu notarialnego każde mieszkanie musi mieć założoną księgę wieczystą i w dziale trzecim, jest wpisane prawo do dożywotniego użytkowania lokalu przez klienta. Zatem przyszły właściciel musi uwzględnić ten zapis i taka osoba nigdy nie zostanie usunięta z mieszkania. Jest jeszcze jedna kwestia - kiedy firma traci płynność.

Wtedy interes klienta chroniony jest wpisem w księdze wieczystej, w dziale IV, gdzie na jego rzecz ustanowiona jest hipoteka umowna, w wysokości wartości mieszkania. Klient w takim wypadku, zgłasza swoje roszczenie do likwidatora. Jeśli nikt firmy nie przejmuje i spółka po prostu upada, to sprawa jest prosta, bo mieszkanie wraca z powrotem do właściciela, ale nie otrzymuje on już więcej renty. Natomiast jeśli zostaniemy przejęci, kupieni przez inną firmę, to ma ona obowiązek dalszego wypłacania świadczeń.

Według wyliczeń Open Finance, kobieta w wieku 65 lat, przy wartości mieszkania około 400 tysięcy złotych, może liczyć na świadczenie w wysokości 605 zł miesięcznie. Gdyby zatem taka osoba, pobierała zasiłek przez następne 30 lat, dostałaby 180 tys. zł. To nawet nie jest połowa jego wartości.

Trzeba spojrzeć na te ofertę, jako na produkt finansowy i mierzyć ją kryteriami wskaźników finansowych. Jeśli bierzemy kredyt np. na 20 lat, to zwracamy dwa razy tyle, co wzięliśmy. Musimy trochę zmienić myślenie, bo tak jak mówiłam: my musimy wziąć pod uwagę całe ryzyko związane z transakcją, jak również wahania w ramach całej gospodarki czyli np. kryzys gospodarczy w jakim się znajdujemy, czy to, że społeczeństwo się starzeje. Dlatego wzorując się na podobnych ofertach z krajów Unii Europejskiej, to że ktoś dostaje około 50-60 proc. wartości mieszkania, moim zdaniem jest prawidłowe.

*Jeśli ustawa o odwróconej hipotece, jaką proponuje rząd, zostanie uchwalona, to na rynek wejdą banki. Będą mogły zaproponować umowę kredytową, a nie sprzedażową, bo teraz z punktu widzenia prawnego jest to nie możliwe. Może to zagrozić mniejszym firmom takim jak Familia? *

Nie czuję żadnego zagrożenia. To zupełnie inny rodzaj usług, ponieważ w rządowych propozycjach nie jest doprecyzowany okres, w jakim kredyt będzie wypłacany. Może się okazać, że świadczenie będzie wypłacane przez 5, 10, 15 lat, a później, zazwyczaj tak jest na Zachodzie, zmieniana jest wysokość kredytu. Często, nie ma się co oszukiwać, nowa kwota jest niższa. W odwróconym kredycie hipotecznym nie ma już elementu dożywocia. Jeśli zatem, na przykład po 5 latach, bank będzie chciał odzyskać należność, a nie będzie mógł tego zrobić, bo tak zakłada ustawa, to zacznie naliczać odsetki. Osoba zatem przestanie otrzymywać świadczenia, a nieruchomość będzie systematycznie obciążana procentami od niespłaconego kredytu.

Pojawi się jednak konkurencja, więc i świadczenia mogą być wyższe. Dla klientów to pozytywna wiadomość.

Jestem przekonana, że w przyszłości świadczenia będziemy mieli wyższe, niż proponowane przez banki. Nie dlatego, że będziemy mieli lepsze kalkulacje, ale dlatego, że podstawa do wyliczenia będzie inna. Banki będą mogły liczyć kredyty na przykład od połowy wartości mieszkania, bo muszą zabezpieczyć się przed tym ryzykiem, o którym mówiliśmy wcześniej. Zatem sama podstawa wyliczenia będzie nadal korzystniejsza w umowie sprzedażowej, niż kredytowej, bo jest liczona od pełnej wartości nieruchomości.

Rząd proponuje, żeby spadkobiercy mogli spłacać kredyt, zamiast oddawać mieszkanie. Pytanie tylko, ile czasu mieli by na te spłatę.

Musieliby spłacić ten kredyt od razu po przeprowadzeniu postępowania spadkowego.

Czyli wziąć kolejny kredyt.

Tak. Albo sprzedać mieszkanie.

Więcej rozmów ciekawymi osobami znajdziesz w Money.pl
To przez nich dostajesz mandaty za szybką jazdę _ - Nikt na świecie nie ma takiej technologii. Możemy na niej świetnie zarobić, ale trzeba się spieszyć - _mówi Janusz Wróbel, prezes przedsiębiorstwa.
Wiedźmin 2 to nie koniec? CD Projekt ujawnia Oni zaczynali w starej kamienicy. Dziś dochody z gier komputerowych na świecie są większe, niż pieniądze z Hollywood.
Ta spółka z GPW planuje wielkie zakupy W Dialogu już poleciały głowy. -_ Wszystko dla dobra klientów _ - tłumaczy prezes Mirosław Godlewski.
Tagi: odwrócona hipoteka, ludzie, manager, wywiady, czołówki, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz