Notowania

nokia
08.08.2011 06:28

Prezes Nokia Poland: Telefony komórkowe nie znikną z rynku

Robert Siewierski przyznaje, że stosowany w smartfonach Nokii system operacyjny był przestarzały.

Podziel się
Dodaj komentarz
(nokia poland/mat.pras.)

Robert Siewierski, country manager Nokia Poland, przyznaje, że stosowany w smartfonach Nokii system Symbian był przestarzały. Zapowiada jednak, że firma nie wypisuje się z wyścigu i dziś nie ma się czego wstydzić.

Money.pl: Zaczynał Pan jako przedstawiciel handlowy w zupełnie innej branży. Jak wyglądała Pana droga do Nokii?

*Robert Siewierski, country manager Nokia Poland: *Zaczynałem od branży spożywczej i przepracowałem tam 7 lat. Kiedy odchodziłem, miałem pod sobą grupę osób i odpowiadałem za wycinek Polski. Zmieniłem branżę na muzyczną i przez sześć lat pełniłem funkcję szefa sprzedaży w Sony Music Polska. W trakcie pracy w Sony skończyłem studia MBA, bo doszedłem do wniosku, że dyplom Akademii Wychowania Fizycznego jest dobry, ale żeby cokolwiek więcej zrobić w biznesie, potrzebna jest nie tylko praktyka, ale i trochę teorii. Poszerzyłem, więc swoje teoretyczne horyzonty i zacząłem zastanawiać się: co dalej. W tamtych czasach branża muzyczna miała jeszcze ciężej niż teraz. Na początku wieku powszechnie zastanawiano się, czy iść w kierunku cyfrowej dystrybucji muzyki. Dużo było jeszcze starego podejścia do sprzedaży muzyki i branża się bała. Wtedy stwierdziłem, że nie mam na to ani siły, ani czasu i zacząłem rozglądać się po rynku pracy. Tak trafiłem do Nokii, która potrzebowała kogoś, kto zbudowałby kanały dystrybucji
dla nowego produktu, telefonu N-Gage.

Wspomniał Pan, że z wykształcenia jest wuefistą. Pracował pan kiedyś w zawodzie?

Nie. Skończyłem tylko praktyki nauczycielskie na studiach.

Sportowa przeszłość przydaje się Panu w biznesie?

Przede wszystkim trenowałem lekką atletykę. To jest niewdzięczny kawałek chleba, jak każdy inny indywidualny sport. Trzeba ciężko pracować samemu i samemu motywować się do ciężkiej pracy. W lekkiej atletyce jest też coś takiego jak sztafeta, co ma wiele wspólnego z grami zespołowymi. Każdy w sztafecie jest indywidualnością. W kulturze Nokii jest bardzo mocno podkreślane, że każdy z nas jest inny. Nauczyłem się szanować innych kolegów na bieżni, cieszyć się z ich osiągnięć. Tutaj w Nokii każdy jest indywidualnością, każdy pracuje na swoim odcinku, ale jednak mamy wspólne cele.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/197/m92613.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/szef;intela;z;nokia;bedziemy;jeszcze;lepsi,21,0,598549.html) Kliknij i przeczytaj, co szef Intela, mówi o współpracy z Nokią Jak z bliska wygląda kultura korporacyjna w Nokii. Jest narzucona przez to, co kiedyś wykreowali Finowie, czy w każdym oddziale jest inaczej?

Przez Finów jest wykreowane to, że każdy jest człowiekiem i trzeba go szanować. Każdy ma prawo do swojego zdania. To są nasze pryncypia. Każdy oddział ma też swoje odmienne zwyczaje wynikające z kultury danego kraju. W Niemczech i paru innych krajach ciężko jest spotkać duże przestrzenie tzw. open space office. Jest trochę więcej gabinetów. U nas nie ma żadnych gabinetów.

To znaczy, że wszyscy w biurze Nokii pracują w jednym pomieszczeniu?

Mamy większe i mniejsze przeszklone akwaria, żeby nie przeszkadzać innym, kiedy rozmawiamy przez telefon. Sam widzę przed sobą 12 stanowisk pracy. Mamy też tzw. colaboration desk, przy którym są cztery stanowiska pracy rozdzielone tylko 70-centymetrowym przepierzeniem. Nie ma barier komunikacyjnych. Nie ma też sztucznych barier, że np. do mnie nie można podejść, bo siedzę w gabinecie. Nie ma drzwi zamkniętych.

*Nokia do niedawna była na naszym rynku kultową marką. Jeszcze w ubiegłym roku miała najlepszą sprzedaż. Teraz goni ją Samsung, szczególnie na rynku smartfonów. W branżowej prasie pojawiają się opinie, że Nokia przespała wejście smartfonów, że zbyt długo trzyma się systemu Symbian i dlatego konkurencja zaczyna ją wyprzedzać. *

Trzeba to podzielić na dwa kanały. Pierwszy to globalne decyzje, które czasami mają wpływ na to, co się dzieje w kraju. Drugi to to, co my robimy w Polsce. Nadal jesteśmy numerem jeden w naszym kraju, jeśli chodzi o sprzedaż telefonów.

Tak, ale na świecie to się trochę zmieniło. Nie obawia się Pan, że w Polsce będzie podobnie?

Polska jest częścią rynku globalnego i europejskiego. Z jednej strony nasz rynek nie poddaje się pewnym manierom zachodnim, ale z drugiej nie jesteśmy też krajem zaściankowym, żebyśmy nie zwrócili uwagi na to, że smartfony się sprzedają i są potrzebne. Jeżeli chodzi o rynek smartfonów, różnica między nami a Samsungiem jest niewielka, ale nadal jesteśmy numerem jeden w Polsce, także jeśli chodzi o sprzedaż telefonów ogółem. My bardzo blisko pracujemy z polskim rynkiem i staramy się słuchać tego, czego oczekuje polski konsument i tego, co podpowiadają nam nasi partnerzy handlowi.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/123/m91003.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/skype;my;budujemy;auta;a;koncerny;hoduja;konie,228,0,586468.html) Zobacz jaki jest największy wróg producentów telefonów A czego ten konsument oczekuje? Czy czegoś innego niż konsumenci gdziekolwiek indziej na świecie?

Myślę, że polski konsument w niektórych momentach jest bardziej świadomy swoich wyborów niż konsument zagranicą.

W jaki sposób?

Objawia się to w sposobie, w jaki wykorzystujemy telefony komórkowe. Jeśli spojrzymy na sposób, w jaki wykorzystywane są w Polsce aplikacje, na smartfony. Nasza przewaga nad konkurencją jest taka, że my bardzo mocno współpracujemy z polskimi developerami i nasz sklep z aplikacjami oferuje inne aplikacje w Polsce niż na zachodzie. Słuchamy tego, czego chce polski konsument i mu to dajemy. Wspólnie z polskimi developerami, których jest bardzo dużo, bardzo mocno pracujemy nad tym, żeby dostarczyć to, czego sobie życzy konsument. Objawia się to w sklepie z aplikacjami. Można to zauważyć w tym, co robimy w sklepie muzycznym w Polsce. To, co różni Nokię od innych firm, to to, że mocno idziemy w kierunku polskiego klienta. Nie działamy tylko według globalnych wytycznych.

Czyli można powiedzieć, że polski oddział Nokii ma dużą niezależność od centrali?

Mamy stuprocentową niezależność co do doboru, czym gramy na rynku. Co do wyboru oferty dla klienta. Mamy określoną globalnie strategię, ale ta strategia i to, co my robimy odzwierciedla powiedzenie: myśl globalnie, ale działaj lokalnie. I my to robimy.

Nie robimy wielkiej promocji nowej płyty Aguilery, tylko wielką promocję MTV Unplugged Kultu. To my zrobiliśmy cykl koncertów Najmniejszy Koncert Świata z Gazetą Wyborczą i Radiem Roxy. Nie patrzyliśmy czy jest jakieś wielkie globalne wydarzenie muzyczne, które moglibyśmy zaoferować polskiemu konsumentowi.

**

Robert Siewierski, country manager Nokia Poland nokia poland/mat.pras.A jeśli chodzi o same telefony?**

Z całego portfolio produktów sami wybieramy, które będziemy promować. Oczywiście są w ciągu roku pojedyncze urządzenia, jak w zeszłym roku N8, które są naszymi flagowymi urządzeniami i, które takim stają się też w Polsce. Natomiast nikt globalnie nie wpływa na to, czy będziemy promować Nokię C7 czy E6 .

Słyszy się o tym, że Nokia wycofuje się z Symbiana, ale wciąż jest obecny. Dużo słyszeliśmy też o Windows Phone 7, ale na razie za bardzo go nie widać. Tymczasem inne firmy zagrały mocno Androidem. Jak chcecie z nimi konkurować?

Sprostuję: nie wycofujemy się całkiem z Symbiana. Będzie on w naszym portfolio i będzie dalej rozwijany. Symbian dzisiaj jest naszym podstawowym oprogramowaniem smartfona. Natomiast Windows Phone pojawi się w sklepach jeszcze w tym roku.

Jednak w prasie branży pojawiają się zarzuty, ze Symbian jest przestarzały, że nie wytrzymuje konkurencji z iOS-em i z Androidem.

Tak było. Dzisiaj mogę z powodzeniem powiedzieć, że najnowsza wersja Symbiana - Anna - która już jest dostępna w X7 i E6, już jest konkurencyjna z Androidem i iOS. Jeszcze w tym roku pojawi się nowa odsłona Symbiana, kolejne aktualizacje będą w przyszłym roku. W tym momencie mogę spokojnie powiedzieć, że nie mamy się czego wstydzić.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/74/89162.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/peter;chou;smartfony;sa;calkiem;proste;w;obsludze,67,0,576323.html) Kliknij i dowiedz się, jakiego asa w rękawie ma konkurencja Nokii Czyli przewidujecie ofensywę na rynku smartfonów. A co z rozwojem rynku zwykłych komórek?

Nasza propozycja jest skierowana do szerokiej grupy odbiorców. Jest bardzo duża grupa klientów, którzy chcą tylko dzwonić, odbierać telefony, pisac smsy, rzadko mmsy. I tutaj nadal będziemy wprowadzać nowe telefony. W naszej strategii na przyszłość mamy hasło, że chcemy podłączyć kolejny miliard ludzi na świecie do sieci. Idziemy w kierunku rynków rozwijających się, czyli Afryki, Indii, Chin.

Według obliczeń branży już niedługo, co drugi telefon będzie smartfonem. Można przewidywać, że za parę lat zwykle telefony komórkowe znikną z rynku?

Na pewno nie. Nie można zaoferować smartfona komuś, kto nigdy nie miał w rękach telefonu. Nawet w Polsce telefony to wciąż połowa rynku. Jeśli porozmawia się z operatorami, to smartfony stanowią u nich tylko 20-30 procent sprzedaży. A to oznacza że smartfony to około 25 procent polskiego rynku. Więc 75 procent to wciąż użytkownicy zwykłych telefonów komórkowych. Część z nich na pewno w najbliższych latach przesiądzie się na smartfony. Ale ciągle będą ludzie tacy, jak chociażby moja mama, którzy nie wyobrażają sobie życia bez telefonu, ale takiego, by być z nami w kontakcie. Ona nie musi oglądać stron internetowych na telefonie.

Czytaj w Money.pl
Ceny połączeń telefonicznych zrównają się Wiceminister infrastruktury - Magdalena Gaj uważa, że w dłuższym terminie będą się zrównywać. Będą także spadać.
To koniec Kota w reklamach Netii Wizerunek marki należy zmieniać, gdy jest ona u szczytu popularności - uważa Mirosław Godlewski, prezes firmy.
2011-04-27 Zwolnienia dotkną w większości zakłady Nokii w Danii, Finlandii i Wielkiej Brytanii.
Tagi: nokia, ludzie, kraj, wiadmomości, gospodarka, manager, czołówki, wywiady, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz