Notowania

Rafał Brzoska: Nie wierzę w sukcesy stworzone przez coaching. Motywują mnie nowe cele i porażki

- Uważam, że każdy polski przedsiębiorca powinien od trzech do pięciu procent swojego czasu poświęcić na dzielenie się wiedzą - mówi money.pl Rafał Brzoska odnosząc się do swojej nowej książki. Właściciel InPostu i sieci Paczkomatów stwierdził też, że najbardziej motywujące do pracy są dla niego... porażki.

Podziel się
Dodaj komentarz
(InPost)

- Uważam, że każdy polski przedsiębiorca powinien od trzech do pięciu procent swojego czasu poświęcić na dzielenie się wiedzą - mówi money.pl Rafał Brzoska, odnosząc się do swojej nowej książki. Właściciel InPostu i sieci Paczkomatów stwierdził też, że najbardziej motywujące do pracy są dla niego... porażki.

Według Brzoski jego książki "Jutro w Nowym Jorku" już kupić nie można, bo nakład się wyczerpał. Biznesmen mówi money.pl, że on na niej jednak nie zarobił.

- Ja nie jestem obiektywny, ale z relacji jakie dostaję na Facebooku czy Twitterze, wydaje się, że projekt był udany - mówił biznesmen.

Pytany o to, czy modny ostatnio coaching może z każdego zrobić człowieka sukcesu, stwierdził, że on osobiście w to nie wierzy. Dopytywany o swoją znajomość z jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich coacherów - Mateuszem Grzesiakiem, stwierdza, że efekt placebo wywoływany przez takich trenerów osobistych niektórym menedżerom może jednak pomagać.

- Rolą coachera nie jest zrobienie z niedorajdy mistrza świata. Jego rolą jest pobudzanie wewnętrznie człowieka do refleksji, wyjścia na bok, spojrzenia na siebie z innej strony, czyli stymulowania bodźców - stwierdził Brzoska.

Jak dodał, jemu trener osobisty nie jest potrzebny, bo on sam siebie stymuluje przez porażki i wyznaczanie nowych celów.

- W prasie jeden z dyrektorów biura maklerskiego, komentując słabe wyniki naszej Grupy, stwierdził, że jeśli tak dalej pójdzie, to Paczkomaty za granicą zostaną zamienione na kurniki. Ja się nie obrażam. Mnie osobiście takie stwierdzenie daje niesamowitego kopa energetycznego. Zrobię wszystko, by ten dyrektor, którego osobiście szanuję, własnoręcznie napisanym listem doręczonym przez kuriera InPostu dowiedział się, że na tych zagranicznych rynkach osiągnęliśmy break-even - tłumaczy biznesmen.

Tagi: rafał brzoska, ludzie, wiadomości, gospodarka, manager, strategie, zarządzanie, najważniejsze, wywiady, marketing i zarządzanie, lifestyle
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz