REK: Skonstruowali zegar większy od Big Bena

REK: Skonstruowali zegar większy od Big Bena


fot: REK Dzwony - Zegary
Prawdopodobnie największy zegar w Europie wisi na elektrowni w Opolu. Ma osiem metrów średnicy, a jego wskazówka minutowa waży 140 kilogramów. Wart kilka tysięcy złotych mechanizm skonstruowała szczecińska firma REK. Jej właściciel, Jerzy Jurkiewicz, dla branży zegarów wieżowych poświęcił karierę marynarza.


Money.pl: Zegar ścienny z Chin można kupić już za kilkanaście złotych. Czy wobec tego produkcja zegarów, nawet tych największych, jeszcze się opłaca?

Jerzy Jurkiewicz: Branża zegarów wieżowych skutecznie broni się przed chińszczyzną. Jest bardzo nietypowa i masowa produkcja, która mogłaby zagrozić europejskim firmom, po prostu się nie opłaca. Inna sprawa, że żeby wejść w ten biznes, trzeba najpierw porządnie zainwestować. Sam przez kilka lat dokładałem do interesu.

Zegarami zainteresował mnie kolega, który poświęcił im pracę magisterską. Po studiach pracowałem jako asystent w Wyższej Szkole Morskiej i pływałem na statkach. Zarobki były niezłe, ale to ciężka praca: wieczny hałas, brud, wysokie temperatury, zmiany stref czasowych, a przede wszystkim samotność. Wolałem być na miejscu, przy żonie i dzieciach, dlatego pieniądze zarobione na morzu inwestowałem właśnie w biznes zegarowy.

Czym, poza produkcją zegarów wieżowych, zajmuje się Pana firma?

Produkujemy i montujemy zegary wieżowe oraz prowadzimy hurtową sprzedaż mechanizmów do zegarków reklamowych. Poza tym modernizujemy i naprawiamy stare zegary, ale tego typu zamówień mamy coraz mniej. To się nie opłaca, a dodatkowo zabytkowymi zegarami trzeba się opiekować. Ktoś codziennie musiałby nakręcić mechanizm, przesmarować go, ustawić, dopieścić. Kiedyś w miastach zegarmistrzowie dbali o takie zegary, teraz nikt już tego nie robi. Dlatego dla nas to jest zajęcie dodatkowe.

fot: REK Dzwony - Zegaryfot: REK Dzwony - Zegary  zobacz całą galerięA na czym można najwięcej zarobić?

Najwięcej zamówień mamy na sprzedaż hurtową, ale te mechanizmy kosztują kilka złotych. Tymczasem mechanizm zegara wieżowego jest wart nawet kilka tysięcy. Koła zębate w takim zegarze są robione na zamówienie przez polskich ślusarzy, a średnica tarczy waha się od 40 centymetrów do paru metrów.

Ile metrów średnicy ma Wasz największy zegar?

Jest o pół metra większy od Big Bena. Ma osiem metrów średnicy, a jego wskazówka minutowa waży około 140 kilogramów. Wisi na elektrowni Opole. Działkę zegarów wieżowych mamy dobrze opanowaną. Naszymi klientami są urzędy miejskie, kościoły, prywatne firmy, zakłady przemysłowe i różne instytucje.

Produkujecie tylko zegary wskazówkowe?

Nie, cyfrowe także, ale one są adresowane przede wszystkim do przemysłu. Taki zegar ma funkcję czysto informacyjną, na przykład odmierza godziny pracy w zakładzie. Zegar cyfrowy powieszony na urzędzie czy ratuszu wygląda nieestetycznie, a przecież ma podnosić prestiż miasta, uatrakcyjniać budynek władz, albo miejski rynek.

Mój znajomy zauważył kiedyś, że jeśli zegar dobrze chodzi, bije i wygrywa hejnały, to miastem rządzi dobry gospodarz. I coś w tym jest. Jeśli zegar rdzewieje i ciągle się spieszy albo spóźnia, to znaczy, że miasto kuleje.

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
rek, zegary, hejnały
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
deVe
89.25.186.* 2011-04-11 15:34
żadnych komentarzy politycznych ?
szok...