Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

*Na początku lutego Telefonia Dialog wdrożyła Kodeks Etyczny. Inicjatywa jego stworzenia była oddolna, pomysł i potrzeba wyszły od pracowników. *

Od prawie roku prowadzone były w poszczególnych departamentach i działach prace nad tym dokumentem.

W firmie utworzono również stanowisko Rzecznika Etyki, którego głównym zadaniem będzie doradztwo i pomoc w interpretacji zasad zapisanych w Kodeksie.

*Money.pl: Co złego stało się w firmie, że wprowadzono Kodeks Etyki? *

*Sławomir Szych: *Nic złego się nie stało. Wszystkie dojrzałe organizacje mają takie kodeksy. Dialog działa już dziesięć lat, i pojawienie się Kodeksu Etyki jest po prostu kolejną naturalną fazą rozwoju naszej firmy.

Money.pl: Czyli można to potraktować jako prezent dla pracowników z okazji jubileuszu firmy? S.S.: Uważam, że nie można takich rzeczy ustalać odgórnie - tego typu uregulowania albo przystają do danej kultury organizacyjnej, albo nie. Zapotrzebowanie na Kodeks Etyki w Dialogu było bardzo silne, inicjatywa wyszła od samych pracowników, i od prawie roku toczyły się na ten temat wewnętrzne dyskusje. Jako zarząd silnie poparliśmy ten projekt i moderowaliśmy proces jego powstawania.
ZOBACZ TAKŻE:

Dialogu dialog o etyce w biznesie
*Money.pl: Ale jeśli było oddolne zapotrzebowanie, to były problemy. Pracownicy skarżyli się? *

S.S.: Wszędzie, gdzie pracuje tak wiele osób, a zespół Dialogu przekracza 1000 pracowników, pojawiają się problemy. Można je regulować normalnymi drogami: jest na przykład kodeks pracy, regulamin organizacyjny. Ale niektóre sytuacje wymykają się tym formalno - prawnym uregulowaniom. W takich sytuacjach nasz Kodeks Etyki spełnia rolę swoistego drogowskazu. Pokazuje wartości, jakimi chce kierować się firma i pracownicy.

Money.pl: Wzorowaliście się na podobnych kodeksach?

S.S.: Oczywiście. Zespoły robocze analizowały wiele kodeksów funkcjonujących w polskich firmach i instytucjach. Tu muszę wyjaśnić, że od strony metodologii istnieją dwa podejścia do kodeksów: normatywny, bardzo szczegółowo pokazujący co wolno, a co nie, i jakie mogą być konsekwencje, oraz aksjologiczny, odwołujący się do wartości i cnót. Tych pierwszych kodeksów, z normatywnym podejściem, jest w polskich firmach bardzo dużo. Również w Dialogu, praktycznie do ostatniego spotkania, na którym ustalaliśmy końcową postać naszego kodeksu, przeważała opcja normatywna. Finalnie jednak zwyciężyła wersja aksjologiczna.

Money.pl: Taki kodeks jest zwykle zaledwie elementem strategii odpowiedzialnego biznesu. Czy rzeczywiście łączycie to w całość i wykorzystujecie do budowania wizerunku na zewnątrz? *S.S.: *Na początku naszej rozmowy wspominałem o fazach rozwoju firmy, o dojrzałości organizacji. Na takim właśnie etapie rozwoju przedsiębiorstwa w naturalny sposób pojawia się biznesowa odpowiedzialność - przejawiająca się w działaniach charytatywnych, wspieraniu ważnych inicjatyw społecznych, edukacyjnych, kulturalnych, przejawiająca się również w etycznym postępowaniu w stosunku do całego firmowego otoczenia: pracowników, współpracowników, kontrahentów, klientów i konkurencji. To oczywiście bardzo istotna część strategii budowy wizerunku spółki. Jednak w przypadku kodeksu etycznego głównym celem było wzmocnienie organizacji od wewnątrz. Cieszę się, że inicjatywa wyszła od samych pracowników, a zarząd mógł pomóc.

Money.pl: Często takie działania firm kojarzy się wyłącznie ze strategią marketingową. *
*
S.S.:
Gdyby rzeczywiście było to takie oczywiste, wszystkie firmy zaczynałyby swój marketing od wprowadzenia kodeksu, tymczasem w Polsce to ciągle rzadkość, a większość firm, które kodeksy mają to oddziały międzynarodowych koncernów lub przedsiębiorstwa z zagranicznym kapitałem. Oczywiście wprowadzenie kodeksu trzeba też ogłosić na zewnątrz - jako firma pokazujemy nasze wartości i chcemy by wszyscy, którzy chcą się z nami związać - potencjalni pracownicy, firmy podwykonawcze, przedstawiciele handlowi, kontrahenci, klienci - mogli sami ocenić czy przystają do naszej kultury organizacyjnej. Kodeks etyczny oznacza też wzięcie na siebie ogromnej odpowiedzialności za swoje biznesowe postępowanie.

Money.pl: To znaczy, że wszyscy kontrahenci są informowani o istnieniu takiego kodeksu? *
*
S.S.:
Tak, informujemy wszystkich, a przede wszystkim kontrahentów i klientów, że w swojej działalności Dialog chce kierować się wartościami opisanymi w Kodeksie.

Money.pl: I ma to dla nich jakiekolwiek znaczenie? Jak Pan to ocenia? *S.S.: *Mogę tylko wierzyć, że tak będzie. Jeszcze za wcześnie na dokonywanie ocen. Myślę, że pierwsze podsumowania można będzie poczynić w połowie roku. Na pewno pomogą w nich raporty przygotowywane kwartalnie przez Rzecznika Etyki. Rzecznik Etyki zachowuje oczywiście pełną poufność prowadzonych przez siebie spraw, a jego raporty mają charakter statystyczny - by ocenić skalę, oraz opisowy - by stworzyć swoistą księgę precedensów pomocną w przyszłości w samodzielnej ocenie różnych budzących wątpliwości sytuacji.

Money.pl: Kolejny etat, czas pracowników poświęcony na prace przy tym projekcie. Ile więc kosztował Kodeks Etyczny?

*S.S.: * Rzecznik Etyki pracuje społecznie, pro publico bono. Trudno oszacować koszty wprowadzenia kodeksu - czas i zaangażowanie pracowników (ale to przecież oni byli inicjatorami), druk, oprawa, zewnętrzny email i telefon jako gwarancja poufności spraw prowadzonych przez rzecznika etyki - ale w wielomilionowej skali kosztów działalności Dialogu, to naprawdę niewiele. Dużo ważniejszy jest fakt, że operując tak wysokim budżetem Dialog chce współpracować z podmiotami wyznającymi takie same wartości, doceniającymi wagę etyki i biznesowej odpowiedzialności.

Money.pl: Mówiliśmy o wydatkach związanych z *przygotowaniem i wdrożeniem kodeksu. Myśli Pan, że policzalne są korzyści? *

*S.S.: *W długoterminowej perspektywie myślę, że będą one bardzo wyraźne. Chcemy by Dialog był postrzegany jako firma odpowiedzialna i uczciwa.

Money.pl: A jeśli będzie lepiej postrzegana, wzrosną jej zyski, przybędzie klientów. Tak uważają duże, zagraniczne koncerny. W Polsce jednak nie liczyłabym na takie proste przełożenie. U nas wciąż bardziej od etyki w organizacji liczy się konkurencyjna cena produktów. *S.S.: *W branży telekomunikacyjnej ceny są w zasadzie porównywalne, więc o wyborze konkretnego operatora decydują wartości w zasadzie niemierzalne - jakość, standardy obsługi, zaufanie do dostawcy, uczciwość, dobry wizerunek.

Money.pl: A myśli Pan, że taki kodeks przydałby się Telekomunikacji Polskiej? A może już istnieje? *
*
S.S.:
Telekomunikacja Polska wprowadziła kodeks etyki kilka lat temu.

Money.pl: Widzieli go Państwo? *
*
S.S.:
Tak, przygotowując się do realizacji naszego, zapoznaliśmy się również z tym dokumentem.

Money.pl: A różni się zasadniczo od kodeksu Dialogu? *S.S.:*Z pewnością jest bardziej normatywny.

*Money.pl: A czy w Dialogu kodeks dotyczy wszystkich pracowników? Również managementu? *

S.S.: Przede wszystkim managementu.

Tagi: telefonia dialog, ludzie, manager, wywiady, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz