Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

"Świat może uczyć się ekonomii od muzułmanów"

0
Podziel się:

Szef World Islamic Economic Forum opowiada o interesach w świecie islamu.

"Świat może uczyć się ekonomii od muzułmanów"
(PAP/EPA)
Czego Zachód może nauczyć się od islamu w dobie kryzysu finansowego? na to pytanie odpowiada szef World Islamic Economic Forum, Tun Musa Hitama.

Handelsblatt: Panie Hitam, w ostatnim dziesięcioleciu wolumen islamskich transakcji finansowych wzrósł dziesięciokrotnie - do ponad biliona dolarów. Podczas kryzysu finansowego islamski model finansowy radził sobie stosunkowo dobrze, co widać po odbywającym się właśnie światowym forum islamskiej gospodarki. Czego Zachód może się od was nauczyć?

Musa Hitam: Kryzys był dla Zachodu ostrzeżeniem do przemyślenia działań, które stały się już czymś naturalnym. Credo brzmiało wszędzie: Deregulacja, deregulacja...

Rynki chcą być wolne...

ZOBACZ TAKŻE: Malezja: Zarabiają mimo szariatu
Banki były żądne pożyczania pieniędzy i dawały je lekkomyślnie. Doprowadziło to do katastrofy. Teraz państwa zachodnie, instytucje finansowe i firmy odkrywają wartości, które w islamskim sektorze finansowym obowiązują od dawna: Przejrzystość, standardy etyczne, odpowiedzialność, wiarygodność.

Sądzi pan, że londyńskie City mogłoby się czegoś nauczyć?

Dlaczego nie? Islamskie transakcje finansowe są alternatywą. U nas nie chodzi tylko o potencjał, ale o rezultaty.

Także muzułmańscy bankowcy i menadżerowie są zainteresowani robieniem dobrych interesów.

Tak, naturalnie. Jednak nie chodzi tylko o zarabianie w pojedynkę. Trzeba stworzyć sytem gdzie wszyscy zyskują.

Dubaj też tak to postrzegał?

Dubaj oddalał się coraz bardziej od istoty _ islamic banking _ kierując się działaniami globalnymi. I natychmiast znalazł się w kryzysie. Kryzys odczuł poważnie także Singapur, ponieważ także tam orientowano się na rzekomo normalnym, ugruntowanym systemie zachodnim. Malezja nie została w taki stopniu dotknięta kryzysem, ponieważ zachowywała się inaczej.

Chiny sprzedają od miesięcy amerykańskie obligacje. Czy dla Pekinu świat islamu stał się alternatywnym cel dla inwestycji?

Tu nie chodzi o czarne czy białe, tu wychodzimy, a tu wchodzimy. Kto inwestuje pieniądze, szuka możliwości ulokowania ich bezpieczniej i produktywniej. W przyszłości będziemy mieli do czynienia z większą dywersyfikacją.

Pańskiej ojczyźnie, Malezji, wiedzie się lepiej niż wielu innym islamskim państwom. Dlaczego?

Po pierwsze, wykorzystujemy nasze naturalne zasoby. Po drugie, mamy bardzo dobry system podatkowy, a osoby odpowiedzialne nie pchają wpływów do własnej kieszeni. No i oświata. Kiedy byłem ministrem edukacji mogłem wydać 20 proc. budżetu na oświatę. Marzenie!

Czy Europa mogłaby skorzystać z tych wzorców?

Nie chcę być nieskromny, ale tak! Dzisiaj mamy wielu doskonale wykształconych ludzi. Prawie jedna trzecia naszych studentów to kobiety. Kobiety pracują na ważnych stanowiskach. Jest to dobre, ponieważ są efektywniejsze i mniej podatne na korupcję.

Niecodzienne opinie jak na muzułmanina.

Chodzi o kapitał ludzki. Oczywiście także w Malezji istnieje korupcja i nadużycia. Jendak jesteśmy otwarci. Obniżyliśmy na przykład podatki na komputery, aby rozpropagować internet.

Często wydaje się, że islam hamuje rozwój.

Politycy wykorzystują religię do swoich celów. Jest to zawsze destrukcyjne. Kluczem, by to zmienić, jest sekularyzacja wychowania.

Czy ta opinia podzielana jest także w innych muzułmańskich krajach?

Islam nie mówi nigdzie, że wierzący ma być ograniczony i nietolerancyjny. Islam uczy ciężkiej pracy. Nie uczy wysadzania się w powietrze z Allahem na ustach!

Mówi pan: _ Cecha islamu cierpi wskutek złych asocjacji, które wzbudza. _ Nic dziwnego przy tych wszystkich strasznych doniesieniach.

Te informacje docierają z niewielu, zawsze tych samych państw. I nie są produktem ludu, ale mniejszości. Nie należy zapominać, że w wielu częściach świata muzułmanie są nadal w trudnej sytuacji. Jest bardzo duże ubóstwo. To prowadzi do ekstremizmu. Ci, którzy mają władzę, robią zbyt mało by zwalczać biedę.

Dlatego wzywa pan do większej kooperacji z krajami szybko rozwijającymi się?

Zachód chce zawsze pomagać, płynie za tym mnóstwo pieniędzy. Jednak często do złych kieszeni. Kilku muzułmańskich państw jest nieprawdopodobnie bogatych, inne bardzo biedne. Potrzebujemy wyraźniejszej kooperacji Południa z Południem, zanim postawimy na wsparcie z Północy. Po to jest World Islamic Forum.

Po co?

Zbliżamy do siebie państwa, mówimy: Zarabiaj pieniądze! Nie ma w tym nic złego. Jednak zadbaj o to, by dotarły one do jak największej liczby ludzi.

Islamskie prawo finansowe

ZOBACZ TAKŻE:

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)