Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Szokujące zmiany w Biedronce. To początek

0
Podziel się:

O dalszych planach sieci rozmawiamy z Alfredem Kubczakiem, dyrektorem ds. korporacyjnych Jeronimo Martins.

Szokujące zmiany w Biedronce. To początek
(Jeronimo Martins)

Najpierw pojawiły się nowe logo i reklamy. Teraz Biedronka testuje sieć przysklepowych kafejek i myśli o inwestycji w drogerie. -_ Szukamy swojego miejsca na rynku _- przyznaje Alfred Kubczak, dyrektor ds. korporacyjnych portugalskiego koncernu Jeronimo Martins - właściciela Biedronki. W rozmowie z Manager.Money.pl tłumaczy, dlaczego dyskont wchodzi do centrów dużych miast i zdradza, kiedy w Biedronce będzie można zapłacić kartą. Money.pl: Jeszcze niedawno przekonywaliście nas, że Biedronka nie planuje zmiany logo. Mija kilka miesięcy i na redakcyjnej skrzynce pojawia się informacja, że firma ma nowy logotyp i wprowadza nową strategię.

Alfred Kubczak: Nie twierdziliśmy, że żadnej zmiany nie będzie, przekazywaliśmy tylko informację, że _ obecnie nie realizujemy takiego projektu _. Było zdecydowanie za wcześnie, by mówić o jakichkolwiek szczegółach, bo zmiany były w fazie testów.

Czyli jednak testowaliście nowe logo?

Zanim wprowadzimy do naszych sklepów jakiekolwiek zmiany, zawsze sprawdzamy, jak będą funkcjonowały w rzeczywistości. Dlatego mogliście Państwo swoim czujnym dziennikarskim okiem dostrzec prototypy i propozycje, które były przez nas rozważane. Jednak żaden z logotypów, które kilka miesięcy temu pojawiły się w sieci, nie był ostatecznie tym, który wybraliśmy.

**

Nowa Biedronka ma nos, duże oczy i szeroki uśmiechA dlaczego zdecydowaliście się właśnie na tę propozycję? Internauci twierdzą, że nowe logo Biedronki przypomina trochę diaboliczną Myszkę Miki. **

To raczej subiektywna opinia, ale zdajemy sobie sprawę, że przy zmianie w takiej skali zawsze muszą się pojawić głosy krytyczne. Zresztą studia Disneya słyną z nowoczesnych rozwiązań wizualnych, więc nie mam nic przeciwko takim porównaniom.

Nowa strategie sieci to również nowe reklamy telewizyjne i radiowe. Znikną jednak zabawne spoty z udziałem _ produktów Biedronki _. Warto rezygnować z tak udanej kampanii?

Ten format kampanii był realizowany przez wiele lat i cieszył się dużą popularnością wśród klientów. Był również wielokrotnie nagradzany. Jednak każdy format ma swoją żywotność. Zwłaszcza, że pojawia się wielu naśladowców. Coraz więcej firm używa w swoich spotach animowanych postaci. Stwierdziliśmy, że lepiej będzie pokazać naszą ofertę, a _ mówiące produkty _ odesłać na zasłużoną emeryturę.

Nowe spoty pokazujące wnętrze sklepów i uśmiechniętych klientów niczym jednak nie odróżniają Was od konkurencji.

Nie mogę się z tym zgodzić. Myślę, że powinniśmy dać nowym spotom szansę. O rezultatach kampanii najlepiej będzie porozmawiać za kilka miesięcy.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/220/m199388.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/intermarche;chce;pokonac;biedronke;metoda;wietkongu,217,0,990937.html) *Chcą pokonać Biedronkę metodą Wietkongu * O strategii Intermarche mówi prezes Janusz Jasiński. Biedronka od swojego powstania bardzo się zmieniła. W jakim kierunku zmierzacie?

Granice pomiędzy poszczególnymi formatami coraz częściej się zacierają. Tradycyjny podział na dyskonty, hipermarkety, supermarkety już przestaje mieć znaczenie. Klienci szukają przede wszystkim wygodnego sklepu. My wychodzimy z formatu sklepu dyskontowego, ale rozwijamy się w kierunku sklepu typu convenience - gdzie zakupy są wygodne, a produkty starannie wybrane. Oczywiście zachowujemy najważniejszą cechę dyskontu, czyli niskie ceny.

Rozumiem, że wobec tego Biedronka nie zamierza powiększyć swojego asortymentu?

W tej chwili nie mamy takich planów. Opracowaliśmy model, gdzie obok stałego asortymentu jest grupa produktów, które ciągle są wymieniane. Dzięki temu klienci uzyskują dostęp do nowych pozycji, a na półkach nie ma nadmiaru.

Coraz częściej Biedronki pojawiają się w centrach miast, w drogich kamienicach czy w galeriach handlowych. To wszystko kosztuje i z pewności odbije się na portfelach klientów.

Staramy się nie trafiać do miejsc, które generują bardzo duże koszty utrzymania. Jesteśmy solidnym partnerem, dla którego warto obniżyć stawkę czynszu w zamian za gwarancję wieloletniej współpracy. Tym samym nawet, jeśli pojawimy się w centrum miasta czy w dużych kamienicach, jest to zawsze przemyślana operacja. Chcemy być tam, gdzie są nasi klienci.

Jednak mimo wszystko utrzymanie sklepu w drogiej kamienicy w centrum kosztuje znacznie więcej niż utrzymanie pawilonu w na obrzeżach. Może właśnie dlatego ceny w Biedronkach są coraz wyższe?

Oczywiście są lokalizacje droższe i mniej drogie, ale żadna z naszych nie została wybrana wbrew rachunkowi ekonomicznemu. Proszę pamiętać, że lokalizacja w centrum miasta to gwarancja wysokich obrotów, co uzasadnia nawet wyższe koszty bieżące. Z tezą o coraz wyższych cenach w Biedronce nie mogę się zgodzić. Chyba, że mówimy o tych zmianach cen, które wynikają ze zmian na rynku. Wtedy dotyczą one wszystkich. Jeśli na całym świecie ceny żywności rosną, muszą rosnąć i w Polsce. Łatwo to zweryfikować w trakcie zakupów.

A nowa kampania wizerunkowa? Ile klienci zapłacą za nowe logo?

Marketing, w tym komunikacja reklamowa, to nieodzowne narzędzia każdego gracza na rynku. Korzystamy z nich od lat. Nowa kampania z pewnością nie będzie realizowana kosztem naszych klientów.

Kiedy w Biedronce będzie można zapłacić kartą?

Gdybyśmy zadali klientom pytanie, czy chcieliby płacić za swoje zakupy kartą płatniczą, niewątpliwie większość odpowiedziałaby twierdząco. Jeśli zapytalibyśmy jednak, czy kiedy wprowadzimy taką możliwość, będą w stanie zapłacić za zakupy więcej, odpowiedz nie byłaby już tak jednoznaczna. Powód braku możliwości płatności kartą jest więc bardzo prosty - koszty. Opłaty związane z akceptacją kart kredytowych w Polsce są bardzo wysokie. Dopóki ta sytuacja się nie zmieni, bardzo ostrożnie będziemy podchodzili do pomysłu wdrożenia kart kredytowych w naszych sklepach.

Oprócz rozwoju Biedronek chcą Państwo również inwestować w sieć drogerii oraz kafejki.

W ramach projektu testujemy właśnie kafejki pod marką Kropka Relaks. Mają być miejscem, w którym klienci przed lub po zakupach będą mogli spokojnie usiąść i wypić kawę, coś zjeść. Kropki Relaks, zlokalizowane w pobliżu naszych sklepów, mają uzupełniać ofertę Biedronki.

Z kolei format drogerii Hebe jest zupełnie inny niż format Biedronek. Stawiamy na szeroki wybór produktów specjalistycznych i profesjonalne doradztwo dotyczące ich zastosowania.

Macie ambicje konkurować z najlepszymi w tej branży, na przykład z Rossmanem?

Przede wszystkim szukamy swojego miejsca na rynku. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że jest to segment, na którym działa silna konkurencja. Trzeba podkreślić, że drogerie Hebe są na razie w fazie projektu. Jeżeli nasza strategia okaże się skuteczna, będziemy starali się rozwinąć przedsięwzięcie.

Czytaj więcej wywiadów z przedsiębiorcami w Money.pl
Lubimy przepłacać. Kuszą nas opakowania Produkty sieci handlowych nie odbiegają jakością od oferty znanych firm - przekonuje Robert Koszuta.
Tak się robi biznes na rybach. I nie karpiach _ - Hodowla tropikalnych gatunków to prosta odpowiedź na zapotrzebowanie rynku - _ mówi Jacek Kicerman.
Koniec aptek internetowych? _ - Nowa ustawa refundacyjna doprowadzi do upadku aptek internetowych - _ ostrzega prezes sieci Artur Dżagarow.
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)