Notowania

Tomasz Słodki zaczynał od reggae, teraz pracuje dla Biedronia

Historia jego firmy rozpoczęła się od czapki z lisa. Później zainwestował pół miliona, które sam zarobił. Teraz pracuje dla największych.

Podziel się
Dodaj komentarz
(materiały prasowe)

Właściciel Lemon Project zaczynał od organizowania jednego z największych festiwali reggae w Polsce. Później pracował dla radiowej Trójki, aż w końcu wyszedł na swoje dzięki tanim kamerom z Allegro. O swojej tajemnicy sukcesu mówi krótko: _ robię to, co zawsze było moim marzeniem _.

Money.pl: Swoją firmę założył Pan na potrzeby festiwalu reggae _ Nie zabijaj _, dopiero później przekształciła się w firmę producencką. Od czego wszystko się zaczęło?

Tomasz Słodki: Zaczęło się już w dzieciństwie. Kiedy miałem 8 lat zapragnąłem pracować w radiu. W pokoju zbudowałem studio radiowe. Tata podwiesił siatkę przy suficie, a ja za kieszonkowe kupiłem sobie wielką szybę. Babcia dała mi kilka zasłonek i w tym prowizorycznym studio prowadziłem pierwsze audycje z rodziną i kolegami.

Później festiwal _ Nie zabijaj _?

Tak. Siedzieliśmy z grupą znajomych i graliśmy na bębnach. Przeszła obok nas pani z czapką lisa na głowie i postanowiliśmy powiedzieć temu _ nie _. Najpierw chcieliśmy rozdawać ulotki przeciwko zabijaniu zwierząt, a później zorganizowaliśmy pierwszy koncert w Miejskim Domu Kultury w Oleśnie. Z roku na rok przyjeżdżało do nas coraz więcej osób. Początkowo było ich około 600, a podczas ostatniej edycji, która przeniosła się nad jezioro w Starym Oleśnie, przyjechało do nas ponad 5 tysięcy osób.

Jak udało się Panu przeistoczyć z reggae'owca w biznesmena?

Bardzo prosto. Dom Kultury, w którym odbywały się pierwsze edycje _ Nie zabijaj, _ nie mógł już obracać tak wielkimi pieniędzmi, jakie były potrzebne na organizację festiwalu. Musiałem założyć własną firmę. Przez jedną noc przewijało się przez nasze konto ponad 120 tysięcy złotych, a czasem i więcej. Miałem na ścianie obraz mojego kolegi Putka z Praszki, który przedstawiał cytrynę, a podpisany był Lemon. Dość spontanicznie tak postanowiłem nazwać swoją firmę - Lemon Firma. Poza tym to też pasowało do mnie: Słodki plus cytryna, to bardzo dobre połączenie.

Festiwal muzyki reggae Nie zabijaj/ fot. niezabijaj.com.pl

W 2006 roku festiwal się skończył, a firma została.

Tak. Pracowałem wtedy w Radiu Bis, ale niedługo później przyszedł do niego Jacek Sobala i zniszczył tę stację. Później na chwilę trafiłem do TVP3, ale telewizja nie była dla mnie. Po pół roku starań udało mi się dostać do Programu Trzeciego Polskiego Radia, co od zawsze było moim marzeniem.

Tam prowadził Pan audycję _ Słodkie Reggae _. Teraz jako szef firmy nadal ma Pan własny program w kilkunastu stacjach radiowych w Polsce.

Nie dałbym rady żyć bez bycia w eterze. W 10 stacjach lokalnych można usłyszeć moją audycję _ W 10 minut _. Poruszam w niej najróżniejsze publicystyczne tematy. Nie ma ograniczeń. Od bocianów, które przylatują do naszego kraju, aż do biznesu na wysokim poziomie. Rozmawiamy z Julią Piterą, analitykami bankowymi, działaczami fundacji charytatywnych i wieloma, naprawdę wieloma osobami.

Produkuje Pan materiały radiowe i telewizyjne. Sam?

Nie. Raz mamy zespół większy, a raz mniejszy. Wszystko zależy od zapotrzebowania na rynku. Jest pewien trzon, pięć osób, które pracują u mnie non stop. Czasem, kiedy mamy dużo pracy zdarza się, że zatrudniam nawet 30 osób.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/115/m215667.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/chcesz;zamieszkac;w;igloo;lub;tipi;dla;airbnb;to;zaden;problem,84,0,1087572.html) *Nietypowe mieszkania. Tylko dla wymagających * Do Polski wchodzi serwis Airbnb. Dzięki nim będziesz mógł zamieszkać w najdziwniejszych miejscach świata. Na przykład? W tipi i igloo. Jakie pieniądze można na tym zarobić?

Podejrzewam, że za pięć lat duże.

A teraz?

Mogę powiedzieć, że jest dobrze.

To ile trzeba zainwestować, żeby zarobić te duże pieniądze?

Gdybym dzisiaj dostał od anioła biznesu 3 miliony złotych, to byłbym w stanie bardzo szybko je odrobić. Lubię wchodzić w różne nisze na rynku. Teraz też mam pewien pomysł.

Ile musiał Pan zainwestować na początku, żeby firma w ogóle wystartowała?

Około pół miliona złotych. Przy czym wszystkie te pieniądze wypracowałem od zera. Nigdy nie zaciągałem żadnych kredytów na start. Na początku kupowaliśmy najtańsze kamery po 800 zł na Allegro.

I od razu wszystko ruszyło bez problemów?

Oczywiście, że nie. Było mnóstwo takich chwil kiedy myślałem już, że to zostawię. Pierwsza nadeszła, kiedy zadzwonili do mnie z telewizji Patio i powiedzieli, że nie mają pieniędzy, żeby mi zapłacić za produkcję kilku programów. Ostatecznie spłacili wszystkie faktury, ale trwało to pół roku. Pół roku ogromnego kryzysu w Lemon Firmie. Na szczęście szybko zaczęliśmy produkować nowe rzeczy.

Z jakimi jeszcze problemami spotyka się młody przedsiębiorca?

Nagminne jest, że firmy nie płacą nam faktur w terminie.

Może właśnie, dlatego że jest Pan młody jak na właściciela firmy i inni nie traktują Pana poważnie?

Parę lat temu tak było, ale teraz już nie. Kiedy ktoś widzi moje portfolio, to od razu robi na nim wrażenie. Pracuję dla Urzędu Patentowego, Deloitte. Pracowałem dla Toshiby, mBanku. Kiedy natomiast organizowałem _ Nie zabijaj _, często napotykałem taki problem.

Teraz wyszedł Pan z dołka i produkuje na przykład wideo blog dla Roberta Biedronia. Ile to kosztuje?

Tego nie mogę zdradzić, bo to tajemnica firmy. Wszystko zależy od tego, co klient chce mieć w takim blogu. Może to być podstawowa wersja, czyli: przyjeżdżamy, nagrywamy, montujemy i cześć. Wtedy kosztuje to około dwóch tysięcy złotych. Sprawa jest droższa, kiedy na przykład piszemy cały scenariusz do takiego filmiku. Takie wideo blogi robiliśmy na przykład dla mBanku.

Zdarza się wielu klientów, którzy szukają innowacji?

XXI wiek często jest XXI wiekiem tylko z nazwy. Często firmy nie są przekonane do produkcji multimedialnych. Trudno im wytłumaczyć, że ciekawy film wideo może naprawdę przekonać do nich wielu ludzi.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/216/m220888.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/indreams;wysla;twojego;najlepszego;klienta;pod;everest;koszt;-;9;tysiecy;zlotych,15,0,1110799.html) *Za 9 tysięcy na Mount Everest? On to załatwi * Zobacz, jakie sporty ekstremalne uprawiają panowie w garniturach. Bez przesady. Przecież i tak wiele się zmieniło. Kiedyś blogi pisały dzieci. Teraz robią to też politycy, celebryci, etc.

To prawda, ale nadal jesteśmy daleko w tyle. Kiedy dzwonię do nowych klientów i próbuję ich przekonać do wideo, to od razu słyszę: wideo... to pewnie bardzo drogie, naszego klienta to nie zainteresuje. Choć ostatnio nawet w konserwatywnych firmach szefowie zaczynają się przekonywać do nowego ducha czasów, w jakich żyjemy.

Nigdy nie myślał Pan, żeby wrócić do organizowania _ Nie zabijaj _?

Pewnie, że myślałem. Dlatego w 2013 roku reaktywuję festiwal. Reagge będzie grało w tym samym miejscu, co te najlepsze edycje, czyli w Starym Oleśnie. Będzie jezioro, a na środku najprawdziwszy samolot pasażerski. Mam nadzieję, że starzy bywalcy przypomną sobie jak to kiedyś było i łza w oku im się zakręci.

Co wtedy z Lemon Projeckt? Na organizację takiego festiwalu potrzeba dużo czasu.

Jakoś dam radę. Jestem człowiekiem, który potrafi robić wiele rzeczy równocześnie. Chcę niedługo wystartować z nowym projektem o nazwie _ Kompas _. To dlatego, że od niedawna podróże stały się dla mnie jeszcze większą pasją niż radio. Ma to być nowoczesny portal internetowy połączony z aplikacją Apple do podróżowania. Będzie można w kilku językach obejrzeć materiały audio i wideo. Wybrać atrakcje, które chcesz zobaczyć np. Luwr, Wieża Eiffela, Katedra Notre Dame. Później klika się opcję _ kompasuj _ i przegrywa gotową mapę podróży do telefonu.

Sprawdził Pan wcześniej rynek, czy po prostu ryzykuje z nowym pomysłem?

Zrobiłem badanie rynku na całym świecie. Po analizie doszedłem do wniosku, że jest nisza i że trzeba ją wypełnić. Powymyślałem rzeczy, które mnie kręcą w podróżowaniu, a podróżuję dużo i wydaję na to wszystkie pieniądze, jakie mam. Przez to nie mam prawie nic na koncie. Dodatkowo uwielbiam poznawać ludzi więc chcę też, żeby w tej aplikacji każdy mógł udostępnić swoje położenie i spotkać się z innymi użytkownikami, którzy akurat są w pobliżu. Chciałbym kiedyś móc żyć z podróżowania. Do tej pory wszystkie marzenia spełniłem, więc mam nadzieję, że i to się uda.

Czytaj więcej w Money.pl
Złote monety w cenie złomu. Kto je kupi? Produkty konkurencji są niestety traktowane jako _ złoty złom _ - twierdzi Mariusz Malec.
Na tych wakacjach unikniesz tłumów Żeby wezwać obsługę, musisz machać chorągiewkami. Wszystko za 15 tysięcy złotych za każdy tydzień.
Polska firma szyje tam, gdzie Giorgio Armani Szyją we Włoszech, ponieważ polscy rzemieślnicy to zazwyczaj _ starsi panowie, którzy z lekkim krawiectwem nie mają wiele wspólnego _.
Tagi: polscy przedsiębiorcy, tomasz słodki, ludzie, wiadmomości, kraj, gospodarka, manager, wywiady, czołówki, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz