Notowania

polscy przedsiębiorcy
19.07.2011 06:06

Venture Capital: Nieudanych inwestycji nie da się uniknąć

Im więcej spółek w portfelu tym większe ryzyko, że coś nie wypali.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Venture Capital Poland)

Venture Capital Poland specjalizuje się w inwestycjach krótkoterminowych i wybiera młode, innowacyjne przedsiębiorstwa. W zamian za 200, 300 tysięcy złotych i wsparcie merytoryczne, firma przejmuje od 20 do 30 procent akcji danej spółki. Chybione projekty jeszcze się nam nie zdarzyły, ale to tylko kwestia czasu - uważa Mariusz Ambroziak, prezes przedsiębiorstwa. Jego zadaniem im więcej spółek w portfelu, tym większe prawdopodobieństwo, że jakaś przyniesie straty.

Money.pl: Jesteście na rynku od roku. W jakie spółki zainwestowaliście do tej pory?

*Mariusz Ambroziak: *Nasz krąg zainteresowań to zielona energia, branża IT i innowacje. Na razie mamy w portfelu cztery spółki. Atos BH sp. z o. o. zajmuje się aranżacją wnętrz. W tej chwili wykańczają lożę prezydencką na stadionie narodowym, poza tym projektują i dekorują sale w filharmoniach. Revitum sp. z o. o. to branża medyczna. Nie zajmują się leczeniem, tylko utrzymywaniem dobrego stanu zdrowia klienta, poprzez dobór odpowiednich suplementów diety. Ta spółka bardzo dobrze się rozwija, ma już osiem oddziałów w Polsce.

Jest też Green Arrow Energy S.A., która właśnie zdobywa ostatnie pozwolenia na budowę małej elektrowni wodnej, i stacja narciarska Kicarz w Piwnicznej Zdroju. W tej ostatniej spółce mamy tylko jeden procent udziałów, ale gdy zostanie wydana ostateczna decyzja o budowie, będziemy mogli uzyskać kolejnych osiem procent.

Wszystkie spółki są w początkowej fazie rozwoju?

Tak, wyszukiwaliśmy je samodzielnie. Docelowo zależy nam jednak na tym, żeby zainteresowane firmy zgłaszały się do nas same. Taki cel miało też nasze wejście na rynek New Connect. Założyliśmy, że gdy pojawimy się na giełdzie, staniemy się bardziej widoczni i uda nam się pozyskać nowych klientów, w tym brakującą spółkę z branży IT.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/147/t141971.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/to;koniec;kota;w;reklamach;netii,77,0,850765.html) To koniec Kota w reklamach Netii Na podstawie jakich wskaźników oceniacie szanse powodzenia poszczególnych, początkujących projektów?

Nasz dział analiz zbiera informacje o firmach i branży i konfrontuje je z rynkiem. Robimy analizy porównawcze, sprawdzamy, w jakiej kondycji są podobne spółki. A jeśli podobnych nie ma, bo firma jest całkowicie innowacyjna, to sprawdzamy zbliżone branże. Ważna jest też analiza przepływu pieniężnego.

Poza tym przyglądamy się właścicielom spółek. Interesuje nas, co do tej pory robili w życiu, jak zarządzają firmą i jaki mają styl myślenia – co i w jaki sposób chcą osiągnąć. *Z przyszłymi partnerami musi nam się dobrze rozmawiać. Z jednej strony powinni być pewni siebie, ale z drugiej powinni też słuchać rad innych osób. Muszą chcieć szukać dobrych podpowiedzi. *

Zdarzyło Wam się zainwestowa*ć w chybiony projekt?*

Jeszcze nie, na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Mamy dopiero cztery spółki w portfelu, ale kiedy będzie ich kilkanaście, to prawie na pewno zdarzy się, że któraś nie wypali. To zupełnie naturalne.

Projekty dobieramy bardzo ostrożnie. Istniejemy dopiero od roku, jesteśmy **młodą spółką. Chcemy pokazać akcjonariuszom, że warto nam zaufać. Dlatego na razie angażujemy się w inwestycje krótkoterminowe - od rocznych do trzyletnich. Zależy nam na mniejszych projektach, żeby nasi akcjonariusze byli pewni zysków. Na większe inwestycje jeszcze przyjdzie czas.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/32/t134944.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/przyszlosc;opakowan;to;folia;z;kukurydzy,192,0,793280.html) Przyszłość opakowań to folia z kukurydzy Jak wyglądają Wasze udziały w spółkach, które teraz macie w portfelu?

Zwykle są to inwestycje w granicach 20 – 30 procent. Nigdy nie będziemy mieć w więcej, niż 50 procent akcji danej spółki, bo oznacza to min. zaangażowanie w część operacyjną firmy, a na tym się nie znamy. Wychodzimy z założenia, że firma sama orientuje się w swojej branży najlepiej. Po drugie oznaczałoby to, że dotychczasowi właściciele spółek musieliby nagle zacząć pracować dla kogoś innego, nie na własny rachunek. To obniża motywację do pracy i w efekcie obniża zyski przedsiębiorstwa. A im mniejsze zyski tej firmy, tym mniejsze są też nasze, więc byłoby to dla nas bardzo niekorzystne.

Na drugiej stronie przeczytasz, jak przebiega wyjście z finansowania projektu

Jak duże kwoty inwestujecie w wybrane spółki?

W początkowej fazie projektu nasz wkład waha się od dwustu do trzystu tysięcy złotych. To bezpieczna kwota i zwykle jej nie przekraczamy. Wolimy mieć w portfelu więcej mniejszych spółek, niż kilka dużych. Ale jeśli jakaś spółka będzie potrzebowała sporej kwoty na dynamiczny rozwój, jesteśmy w stanie ją wyłożyć. Z naszych doświadczeń wynika jednak, że finansowanie jest często sprawą drugorzędną.

Co w takim razie liczy się przede wszystkim?

Coraz częściej firmom zależy głównie na pomocy w przejściu przez procedury giełdowe. Tak było ze spółką Revitum. Dla nich istotne były nie pieniądze, tylko partner, który pomoże im się upublicznić. Nasza spółka zapewnia nie tylko finansowanie, ale też zabezpieczanie kwestii prawnych i doradztwo biznesowe.

Jak to wygląda w praktyce?

Na przykład Atos miał problemy z płynnością finansową. Okresy spłaty należności z faktur były zbyt długie i brakowało funduszy na rozpoczęcie kolejnych realizacji. Wspólnie z zarządem szukaliśmy wyjścia z tej sytuacji.

Z kolei w Revitum prezes jeździł po wszystkich oddziałach firmy i osobiście wszystkiego doglądał, przez co spółka się nie rozwijała. Wytłumaczyliśmy mu, że musi zacząć zatrudniać ludzi i zaufać im. Kiedy otworzy kolejne oddziały, a do końca 2011 roku ma być ich 15, nie będzie w stanie wszystkiego nadzorować. Zaproponowaliśmy mu wprowadzenie systemu informatycznego uznanej firmy, żeby mógł mieć zdalną kontrolę nad przedsiębiorstwem. Jest inteligentnym człowiekiem, szybko to zrozumiał, a przy okazji zyskał czas na myślenie nie tylko o biznesie.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/152/t137624.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/getin;noble;bank;banki;beda;jak;markety,56,0,814136.html) Getin Noble Bank: Banki będą jak markety A jak wygląda zakończenie finansowania danej spółki? Jak wychodzicie z projektu?

Już na początku inwestycji dyskutujemy z naszymi partnerami nad drogą wyjścia i obieramy wspólną strategię. Mamy dwa scenariusze. W Atosie i Revitum już zaczął się proces przekształcania ze spółek z ograniczoną odpowiedzialnością w spółki akcyjne. Chcemy wprowadzić je do obrotu, w ten sposób papiery staną się płynne, a my wyjdziemy z inwestycji. Dopuszczamy też możliwość przejęcia naszych udziałów przez inwestora branżowego.

Niedawno zadebiutowaliście na New Connect. To pierwszy krok w kierunku GPW?

Tak, istniejemy od niedawna, ale plany mamy ambitne. Na GPW chcemy pojawić się w przeciągu dwóch, trzech lat, więc musimy bardzo szybko się rozwijać. Na dzień dzisiejszy, żeby firma mogła zadebiutować na giełdzie, musi być warta 15 tysięcy euro. Nie wiadomo, co będzie za 2 lata. Spodziewam się podniesienia limitu, bo już teraz większość spółek na New Connect spełnia ten warunek. Dlatego musimy się spieszyć.

Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/41/t141353.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/prezes;nordei;wykonuje;86;telefonow;dziennie,184,0,848312.html) Prezes Nordei wykonuje 86 telefonów dziennie Poznaj receptę na sukces Włodzimierza Kicińskiego.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/220/t148956.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/beyond;pl;za;trzy;lata;nikt;nie;bedzie;kupowal;serwerow,27,0,865307.html) Beyond.pl: Za trzy lata nikt nie będzie kupował serwerów Producenci serwerów mają ciężki orzech do zgryzienia, bo z milionów, liczba ich klientów spadnie do kilkuset - uważa prezes firmy serwerowej Michał Grzybkowski.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/196/t139204.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/citi;bank;polacy;pojada;jak;w;singapurze,232,0,826600.html) Citi Bank: Polacy pojadą jak w Singapurze Na pomysł połączenia karty miejskiej z płatniczą Sonia Wędrychowicz- Horbatowska wpadła podczas delegacji.
Tagi: polscy przedsiębiorcy, venture capital, ludzie, kraj, wiadmomości, gospodarka, manager, wywiady, czołówki, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz