Notowania

polscy przedsiębiorcy
31.08.2011 06:30

W Biegu Cafe: Polski Starbucks, tylko z piwem

Dariusz Chlastawa, nowy prezes firmy, chce przyciągnąć do kawiarni młodych klientów. Stąd pomysł mobilnych barów kawowych i alkohol w menu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(W Biegu Cafe)

_ Starbucks otworzył pierwszą w kraju kawiarnię - kiosk z ofertą na wynos, _ Coffeeheaven _stawia na punkty express na stacjach _ Shell, _ a W Biegu _ rozwija mobilne bary kawowe. *W sierpniu polską sieć kawiarni przejął cypryjski fundusz Alenaco Holdingma, który ma ambicje zrobić z firmy liczącego się gracza na rynku. O tym, jak duży jest kawałek krajowego tortu kawiarnianego, jak się ma telefonia komórkowa do branży restauracyjnej i dlaczego warto hodować drzewka na Facebooku Manager.Money.pl rozmawia z Dariuszem Chlastawą, nowym prezesem _ W Biegu Cafe _. *

Money.pl: W jakiej kondycji była firma, kiedy obejmował Pan w sierpniu stanowisko prezesa zarządu?

Dariusz Chlastawa: Muszę przyznać, że w dość trudnej sytuacji finansowej. Firma wymagała dokapitalizowania, co się zresztą stało. **

Dlaczego więc zdecydowaliście się zainwestować?

Zarówno w branży jak i kraju drzemie duży potencjał. Co prawda przeżywamy kryzys, ale to naturalny element koniunktury. Patrząc na czynniki takie jak: ciągły rozwój Polski w Unii Europejskiej, poprawa infrastruktury czy chociażby rozrastające się centra handlowe, wydaje się, że w kraju wciąż jest duże pole do wzrostu. To widać w wielu branżach. Sieci takie jak nasza mają szansę zaistnieć i co więcej mają szansę zarabiać.

W Biegu to też niezła marka. Cześć kawiarni ma atrakcyjne lokalizacje. Jest w nich potencjał i aby go rozwinąć, potrzebne są z jednej strony pieniądze, z drugiej umiejętność zarządzania rozwojem. Nie tylko ilościowym, ale także jakościowym. Ten przekłada się bezpośrednio na zyski.

*CZYTAJ WYWIADY W MANAGER.MONEY.PL *

Jazzy Chips. Ziemniak na patyku 50 razy droższy niż zwykły W Biegu Cafe to dla Was długoterminowa inwestycja? **

Horyzont inwestycyjny ustalony jest na poziomie 5-6 lat. W zależności od tego, jak kawiarnie będą się rozwijać. **

I jakie priorytety stawiacie sobie w tym czasie?

Pierwszy kamień milowy to osiągnięcie progu rentowności, co nastąpi w czwartym kwartale tego roku. Następnie rozwój ilościowy. Jeszcze w tym roku chcemy otworzyć 3 nowe kawiarnie, w przyszłym planujemy od 8 do 12 nowych punktów. Niedługo rusza też nowy projekt - mobilnych barów kawowych. W zanadrzu jest jeszcze jeden koncept, na razie chciałbym jednak zachować go w tajemnicy.

Ile wart jest obecnie rynek kawiarniany w Polsce?

Czytałem ostatnio kilka raportów rynkowych, które podawały różne parametry. Dane pokazują, że obecnie pijemy o połowę mniej kawy niż nasi zachodni sąsiedzi. Potencjał rynku widać choćby po ostatnich działaniach Starbucks'a. Sieć zaczyna mocno działać w kraju i zainwestowała w prestiżową lokalizację na placu Trzech Krzyży w Warszawie. Starbucks przejął lokal po sklepie odzieżowym Escada. Po prostu przelicytował go wyższym czynszem.

Staram się jednak koncentrować na wynikach naszych kawiarni. Szczególnie tych dobrze ulokowanych. Uważam, że dobrze prowadzony punkt w atrakcyjnym miejscu ma szansę zarabiać rozsądne pieniądze. To oczywiście nie oznacza, że każdy sobie na tym rynku poradzi.

A jak radzi sobie W Biegu Cafe?

Nasz udział w rynku nie jest w tej chwili wysoki. Przykładowo na około 80 lokalizacji Coffeeheaven w kraju, my mamy 18. Może to nie_ pole position, ale nie zaczynamy od zera . _ Jesteśmy już w pewnym stopniu rozpoznawalni, głównie w Warszawie i większych miastach. Myślę też, że rynek nie odczuł przejściowych trudności, z którymi do niedawna sieć się borykała. **

Będziecie kontynuować obecny kurs na aglomeracje, czy postawicie również na mniejsze miasta?

Będziemy nadal koncentrować się na dużych miastach. Chcemy otwierać punkty na deptakach i w centrach handlowych. Pod warunkiem, że będą miały odpowiedni potencjał i rozsądne koszty. Nietrudno jest się przegrzać. Lokalizacje generujące duży ruch przeważnie przygniatają horrendalnym czynszem.

Powierzchnie kawiarni to właśnie jeden z problemów, jakie zdiagnozowałem po objęciu funkcji prezesa. Na przykład w warszawskim centrum handlowym Arkadia mieliśmy nienajgorsze miejsce, ale jego koszty były zbyt wysokie. Dziś, po miesiącu, mniejsza już kawiarnia została otwarta na nowo. Ze znacznie przyjemniejszym czynszem. **

Starbucks otworzył pierwszą w kraju kawiarnię - kiosk z ofertą na wynos, Coffeeheaven punkty express na stacjach Shell. W Biegu z kolei stawia na mobilne bary kawowe. To są trendy, które będą rządzić w branży kawiarnianej?

Zdecydowanie. Czas, kiedy kawę piło się wyłącznie w domu bądź u znajomych, jest już za nami. Zdążyliśmy wykształcić swoisty kult jej picia, a rynek prężnie się rozwija. Rośnie oferta typu _ take away _. Stąd mobilne bary kawowe. Pierwszy otworzymy jeszcze w tym roku na zakopiańskich Krupówkach.

Co może znaleźć w waszej ofercie klient, czego nie ma w dużych sieciach kawiarnianych?

Stawiamy przede wszystkim na świeżość. Mamy sałatki i kanapki, które są robione codziennie na miejscu. Jeżeli ktoś szuka jedzenia w folii, może iść gdzie indziej. U nas dostanie świeże produkty. To trudniejsze, jeśli chodzi o wykonanie, jednak przynosi efekty. W swojej ofercie mamy też alkohole. Można się u nas napić piwa i zamówić do tego orzeszki lub nachos.

W obszarze produktów kawowych, zarówno ich jakość jak i cena są porównywalne. Do tego mamy atrakcyjną ofertę _ take away _, gdzie kawa kosztuje 6 złotych.

Kim jest klient W Biegu Cafe?

To młoda osoba, często taka, która korzysta z mediów społecznościowych. Dlatego tak ważnym kanałem komunikacji jest dla nas Facebook. Staram się spędzać godzinę, dwie dziennie w losowo wytypowanej kawiarni naszej sieci. Obserwuję zachowania klientów. Niejednokrotnie widzę ludzi przychodzących z kuponami na kawę, dlatego że wyhodowali drzewko kawowe na Facebook'u.

Intensyfikujemy również marketing wzmagający ruch wokół-kawiarniany. Wspólnie z Jacobs'em przeprowadzimy szereg minikoncertów z udziałem ciekawych wykonawców.

Wspólne z Jacobs'em są też wasze menu i identyfikacja wizualna. Czy nie ma PanCZYTAJ W MONEY.PL **

Tarczyński: Sprawdź, co masarz robi ze strusia obaw, że ten tandem marketingowy funkcjonuje kosztem rozmycia wizerunku W Biegu?**

Jeśli się decyduje na podjęcie współpracy i pewne rzeczy robi się na zasadzie współfinansowania, trzeba liczyć się z tym, że dzieli się nie tylko zyski, ale i koszty. **

Ale czy dzieli się po równo?

Sprawiedliwie nie zawsze znaczy po równo. Ciężko zbadać, ile konkretnie współpraca przynosi naszej sieci, a ile marce Jacobs. Partnerstwo z Kraft Foods układa się dobrze, a próba szacunków to pewna trywializacja. Nie wyobrażam sobie, że siądziemy przy stole i zaczniemy się rozliczać: wy macie za dużo, my za mało. Ważne, że efekt finalny jest satysfakcjonujący dla obu stron. Partnerstwo z Jacobsem jest umową ważną na najbliższe kilka lat. Już dziś myślimy o jej rozszerzeniu. **

Wcześniej był Pan związany z grupą mPunkt. W jaki sposób chce Pan przenieść doświadczenie z branży telefonii komórkowej do rynku kawiarnianego?

Rozległa sieć sprzedaży, zarządzanie otwarciami, ludźmi czy pozyskiwanie lokalizacji to punkty wspólne dla obu branż. Produkt jest inny, ale warunki zarządzania bardzo zbliżone, co staram się wykorzystywać.

Przykładem może być centralizacja zakupów - strategia, która z powodzeniem funkcjonowała w mPunkcie i myślę, że równie dobrze sprawdzi się w modelu biznesowym W Biegu. Dotąd każda kawiarnia dysponowała konkretnym budżetem i suwerennością zakupów, przykładowo materiałów biurowych. To było ogromne utrudnienie z punktu widzenia logistyki, wydatków, kontroli cen czy nawet księgowości. W tej chwili wykorzystujemy siłę zakupu grupy. Ustalamy specyfikacje zakupów i pewne limity. Dzięki temu osiągamy efektywniejszy system kontroli i optymalizujemy koszty.

Pana poprzednik w mPunkt Polska S.A, Krzysztof Gryczman zrezygnował z funkcji prezesa zarządu na rzecz rozwoju sieci kawiarni Costa Coffee. Czy to przypadek? I czy spotkaliście się po przeciwnych stronach?

To prawda. Krzysztof sprzedał swoje udziały w mPunkt wcześniej, by również rozwijać sieć kawiarni. Jednak z tego, co wiem, robi już z sukcesem coś innego. Zawsze będę pamiętał wspólną pracę, a że bardzo długo pracowaliśmy razem to i zapewne konkurowanie z nim nie byłoby komfortowe.

*Prywatnie jest Pan kolekcjonerem zegarków i prezesem Stowarzyszenia Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków. Czy wniesie Pan ten element do wystroju nowych punktów W Biegu Cafe? *

Nie, tego nie zaakcentuję. Za to na pewno przeniosę do zarządzania siecią to, co ściśle wiąże się z zegarkami: dokładność, punktualności i precyzję.

Czytaj wywiady z polskimi przedsiębiorcami w Money.pl
Tu czekoladowe piwo zagryziesz smalcem Spiż to najstarszy polski minibrowar. Nietypowe smaki powstają w podziemiach wrocławskiego ratusza.
To dzięki niemu Frugo wraca do sklepów _ - Porażka z Tigerem postawiła przed nami wyzwania, ale także podsunęła nam nowe pomysły - _ mówi Wiesław Włodarski, twórca koncernu FoodCare. Do portfolio firmy dołączył niedawno popularny w latach 90. napój.
Zatrudnia 17 tys. osób, nie ma nawet gabinetu Przyjechał do Polski w 1993 roku, bo chciał obserwować przemiany ustrojowe. Dziś zarządza siecią restauracji na całą Europę Środkowo-Wschodnią.
Tagi: polscy przedsiębiorcy, ludzie, wiadmomości, kraj, gospodarka, manager, wywiady, czołówki, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz