Windows 8 to nie kolejna Vista. Pojawią się w nim reklamy

Windows 8 to nie kolejna Vista. Pojawią się w nim reklamy

Fot. matr.pras. Microsoft

Dariusz Piotrowski (na zdj.), p.o. dyrektor generalny Microsoft Polska tłumaczy, dlaczego nowy Windows nie będzie taką klapą jak Vista. Przekonuje, że niedługo produkty Microsoftu zaleją rynek, bo firma zaplanowała rewolucję w całym cyfrowym świecie. Razem z Rafałem Albinem, dyrektorem grupy programowej Windows, wyjaśniają także dlaczego producenci sprzętu komputerowego nie są zainteresowani wprowadzaniem nowego systemu. Wyjawiają również między innymi, ile Microsoft zamierza zarobić na reklamach w Windowsie 8.

Manager.Money.pl: Od premiery Windows 8 minęło dopiero kilka godzin. Emocje już opadły?

Dariusz Piotrowski, p.o. dyrektor generalny Microsoft Polska, dyrektor działu nowych technologii: Atmosfera podniecenia była i jest. To dla nas bardzo ważne jak nowe okienka przyjmą się na rynku. Jesteśmy nastawieni pozytywnie. Zresztą sami od kilku miesięcy już testowaliśmy ósemkę na własnych komputerach, więc nie mamy obaw, że użytkownicy mogą być z czegoś niezadowoleni. Do samego końca jednak w firmie panowała atmosfera oczekiwania na coś wielkiego. Bo przecież jest to wielka sprawa.

I kwoty wydane przez Microsoft na reklamę były rekordowe. Podobno aż 1,5 miliarda dolarów. Dla porównania na siódemkę firma wydała tylko 600 milionów.

Nie mogę potwierdzić tych liczb, ale faktycznie są duże. Zapewne większe, niż bywały przy poprzednich premierach produktów Microsoft. W tej kwocie zapewne znajdują się też pieniądze, które przeznaczą na marketing nasi partnerzy. Na przykład producenci sprzętu. Nie ma w tym nic dziwnego, bo firmy zdają sobie sprawę, że Windows 8 jest pierwszym systemem, który zaczyna zespalać i zbliżać nas do wizji jednego systemu na wszystkich urządzeniach. Komputery, komórki, tablety, kina domowe. Obiecaliśmy to kilka lat temu i wszystko zmierza w kierunku sukcesu.

Czytaj więcej Chcą zatrudnić młodych i niedoświadczonych Wiceprezes Dolby mówi o najnowszej inwestycji firmy we Wrocławiu. O tym sukcesie nie są jednak do końca przekonani użytkownicy. Skoro mamy do czynienia z rewolucją, to dlaczego pozostawiają Państwo wybór pomiędzy nowym i starym interfejsem?

Odpowiem dość przewrotnie. Używam tego systemu od miesięcy i ja nie wybieram. Nie ma dla mnie znaczenia, czy pracuję w trybie desktopowym (klasyczny pulpit - red.), czy w trybie nowoczesnego interfejsu. Przełączam się między nimi płynnie w zależności od tego, z czego aktualnie korzystam. Samo to, że może pan część interfejsu desktopowego zamykać w taki sam sposób, jak w tym drugim, pokazuje, że mamy do czynienia z autentyczną przenikalnością.

Ale dlaczego zdecydowaliście się na takie rozwiązanie? Nie jesteście pewni, czy zmiana przypadnie użytkownikom do gustu?

Mamy za sobą dziesięciolecia historii systemów i aplikacji. Do tego wielu naprawdę szczęśliwych użytkowników, nie waham się użyć tego słowa. W Polsce posiadamy znakomitą większość rynku mimo że przecież istnieje wybór. Przez wiele lat powstało mnóstwo aplikacji, które były dedykowane właśnie pod taki system. Było strategicznym błędem zaburzenie tej ciągłości. Chcemy rewolucji i zrobiliśmy ją. Natomiast pozostawienie wyboru jest odpowiedzią na potrzeby współczesnego klienta. Każdy wracając do domu wie, jaki kanał w TV lubi, jakiej muzyki słucha. Zamykanie ludzi w jednym typie podejścia do świata nie byłoby słuszne długoterminowo.

Czyli nie ma obaw, że system się po prostu nie sprawdzi?


Na zdj. Rafał Albin. Mat. pras. Microsoft
Rafał Albin, dyrektor grupy produktowej Windows:
Jeszcze w 2009 roku, kiedy wypuszczaliśmy na rynek Windows 7, bardzo mało było na rynku smartfonów czy tabletów. Ludzie nie byli zaprzyjaźnieni z interfejsem dotykowym. Aplikacje dotykowe były wtedy w zupełnych powijakach. Nawet Facebook nie był największą siecią społecznościową na świecie. To nie my, tak naprawdę, wymyśliliśmy system, którego dzisiaj mieliśmy premierę. Wymyślili go nasi użytkownicy poprzez swoje zachowania.

Stworzyli pewne scenariusze według których żyją, bawią się i kreują. Gdybyśmy odebrali użytkownikom wybór, to byłby to ogromny błąd. Tym bardziej, że, jak powiedział ostatnio jeden z naszych partnerów, producent sprzętu, na rynku w ciągu najbliższych kilku miesięcy pojawi się więcej nowego typu urządzeń niż pojawiło się w ogóle od początku ery IT. Dlatego my nie traktujemy Windows 8 tylko jako systemu operacyjnego. To wielka zmiana otoczenia cyfrowego, w którym pracujemy. Twarzą i sercem tego systemu są właśnie urządzenia i aplikacje. System to wszystko zespala. Pozwala zbudować swój własny cyfrowy świat w sposób, który jest dla pana wygodny.

Eksperci twierdzą, że nowy Windows może nie zrobić furory wśród użytkowników, tak jak zrobił to Windows 7. Ludzie chętniej się na niego przesiadali, bo Windows Vista był klapą.

Dariusz Piotrowski:

Procent udziału Visty w rynku nie był aż tak duży.

Czytaj więcej "Wojny nie będzie, Facebook ma w tym biznes" Przeczytaj wywiad z założycielem serwisu Flickr.

Bo była nieudana...

Jest to częsta sugestia i pytanie do Microsoft. Ale przypominam, że w tym czasie funkcjonował też skutecznie system XP. Windows 7 na pewno odpowiedział na potrzeby klientów w znacznie większym stopniu niż Vista, taka jest prawda rynkowa. Natomiast już siódemka to bardzo dobry system. Proszę zauważyć, że była naturalną kontynuacją Visty i w naszym odczuciu, okazała się ogromnym sukcesem. Sprzedaje się znakomicie. Jak do tej pory w Polsce mamy 45 procent urządzeń na rynku, działających na tym systemie.

Siódemka rzeczywiście jest stabilnym systemem i zbiera pozytywne opinie. Stąd obawy co do ósemki, że jest po prostu lekko unowocześnioną wersją poprzedniego systemu.

Absolutnie tak nie jest. Windows 8 daje zupełnie nowe możliwości i użytkownicy szybko się o tym przekonają. Tak jak przekonałem się ja sam, używając go na własnym komputerze.

Na następnej stronie czytaj, dlaczego co drugi Windows jest klapą i czy Microsoft zarobi na reklamach w Windows 8

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
2012-11-13 14:28 Bywalec forum
Ja rozumiem, że co dwa lata wymienia się urządzenia bo jest moda kreowana przez producentów - ale po co ja mam wymieniać system operacyjny za 400 pln kiedy ten przestarzały jak mówisz jest w pełni sprawny i pozwala korzystać ze wszystkich moich aplikacji - oczywiście z Firefoxem - bo przeglądarke microsoftu nie polecam nikomu. Co cię tak wkręca w 7 (masz pro +1200pln)? no powiedz jaka funkcja jest przez ciebie wykorzystywana codziennie i konieczna do życia i pracy - a może jest jeszcze inaczej - może nie chodzi tu o SO tylko o papu?
qqqwqqq
87.207.250.* 2012-11-02 18:22
trzy ostrzeżenia i "cyk" microsoftu nie będzie
Piotrowski, ty bucu
Stańczyk
89.69.126.* 2012-10-26 18:20
Czy ktoś wie, czy aplikacje napisane w Win32API (napisane np. dla Win98) będą działać na tablecie Surface? Na zwykłym komputerze z Windows 8 pewnie tak, ale czy na tablecie też?
Zobacz więcej komentarzy (31)