Notowania

ludzie
21.12.2010 06:00

Wraz z konsumpcją szampana rośnie optymizm przedsiębiorców

Szczególne powody do zadowolenia ma Pierre-Emmanuel Taittinger. Firma jego dziadka to jeden z najbardziej znanych producentów szampana na świecie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(DNY59/iStockphoto)

Francuska firma Taittinger to jeden z najbardziej znanych producentów szampana na świecie. Jej dyrektor wykonawczy, a zarazem wnuk założyciela, Pierre-Emmanuel Taittinger ma bardzo oryginalne podejście do biznesu. Ważniejsze od rozwijania firmy jest dla niego _ zachowanie ducha starych winnic _. Zamiast wypłaty, woli widok pięknej kobiety z kieliszkiem szampana w dłoni.

W rozmowie z dziennikiem Handelsblatt tłumaczy się ze sprzedaży i ponownego kupna rodzinnego przedsiębiorstwa oraz zdradza swoją receptę na szczęśliwe życie i społeczny ład.

Handelsblatt: Najpierw sprzedał pan swoje przedsiębiorstwo z zyskiem, potem, na krótko przed wybuchem kryzysu finansowego, odkupił pan niewielką część firmy za prawie 600 milionów euro. Chyba nie trafił pan w najlepszy czas?

Pierre-Emmanuel Taittinger: Dla mnie istotne było to, że odkupiłem swoje przedsiębiorstwo, swoje nazwisko. Osobiście nie chciałem sprzedawać firmy, jednak musiałem ulec większości. Na szczęście nabywca - Starwood Group, dostrzegł, że Champagne Taittinger bez rodziny nie jest tym samym. Dzięki temu mogłem odkupić część firmy.

W jakim stanie?

Przezornie uwzględniłem kryzys w swoim biznesplanie. Wcześniej mięliśmy dobre trzy lata i kiedy wróciłem, nie odczuliśmy kryzysu dotkliwie. Bardziej ucierpieliśmy z powodu osłabienia dolara. Dużo eksportujemy.

**

Jonathan Caves/CC/FlickrJak sytuacja w firmie wygląda teraz?**

Dolar się umacnia, za nami świetny rok. Konsumpcja szampana wzrasta, a wraz z nią nasz optymizm.

Wobec tego jakie ma pan plany względem Champagne Taittinger?

Głos mojej rodziny jest w firmie rozstrzygający. Jeśli chodzi o zadłużenie, macie przed sobą odprężonego człowieka.

Jednak Taittinger prawie nie odnotowuje wzrostu...

Nasz sektor jest szczególny, ponieważ nie musi rosnąć. Produkcję limituje natura. Chodzi o to, by znaleźć klientów, którzy są gotowi płacić za jakość.

Mamy 300 hektarów winnic, które pokrywają prawie 50 procent naszej produkcji. To dobre dla utrzymania jakości. Produkujemy pięć milionów butelek wina rocznie, być może kiedyś będzie to nawet sześć milionów. Jednak wszystkie plany finansowe są kalkulowane bez uwzględniania wzrostu.

A jeśli kiedyś będziecie potrzebowali pieniędzy?

Poza bankiem Credit Agricole zwróciliśmy się także do kilku europejskich rodzin, które dobrze znamy a które chcą zainwestować pieniądze. Osoby te pragną pozostać anonimowe, ale kiedy się spotykamy, mówią: _ Jeśli firma Taittinger będzie potrzebowała pieniędzy, otrzyma je _.

Nie jestem poszukiwaczem przygód. Planujemy skrajnie konserwatywnie, po kryzysie sprawdziliśmy stan kasy i wiemy, że jesteśmy w dobrej kondycji finansowej.

Firma miała kiedyś sieć hoteli. Wrócicie do tego?

Harpers470/CC/FlickrChciałbym mieć znowu hotele, ale nie teraz. Konsolidacja potrwa jeszcze pięć do sześciu lat. A później - kto wie? Jesteśmy obecni także w USA, w Napa Valley mamy ziemię pod kolejne dziesiątki tysięcy butelek wysokiej jakości szampana. Jeśli będziemy zainteresowani ekspansją, są ku temu możliwości. A pomysłów mamy wiele.

Dlaczego więc ich nie zrealizujecie?

Spokojnie, pieniądze to nie wszystko. Zachowujemy ducha starych winnic.

Brzmi to mało wiarygodnie...

Istnieje wiele osób, które zakładają firmy i wiele, które te firmy sprzedają. Jednak niewielu ludzi odkupuje je ponownie To jest zupełnie ekskluzywny, mały klub. Tego nie robi się w pogoni za pieniędzmi. Taittinger to producent szczęścia.

Teraz brzmi pan jak wasz manager PR.

Nie. Nikt od nas nie oczekuje, że będziemy największym producentem szampana na świecie. Podobnie jak nikt nie oczekuje od Brigitte Bardot, że będzie najbogatszą kobietą świata. Ludzie chcą spędzić w kinie miło czas i pomarzyć. Z szampanem jest dokładnie tak samo. Dajemy im pięć minut radości, czułości.

A interes?

Jestem biznesmenem. Jednak, prawdę mówiąc, myślę jak biznesmen może dziesięć minut w ciągu dnia. Pozostały czas spędzam miło z ludźmi i zastanawiam się, w jaki sposób ludzie mogą spędzać miło czas z Taittingerem.

Być może brzmi to staromodnie, ale taki jestem. Pieniędzy ze sprzedaży firmy nie zarobiłem sam, to spuścizna. To, co zarobię sam, wydaję. Spuściznę przekazuję dalej.

W tak gorączkowych czasach, jak dziś, nie jest chyba łatwo żyć z takim nastawieniem.

Życie jest krótkie, dlatego chcę być świadom tego, co robię. Moją dywidendą jest wesoła, piękna kobieta z kieliszkiem Taittingera w dłoni. Dla pracowników mamy premie. Są one dzielone równo pomiędzy wszystkich, od menadżerów po szeregowy personel.

Jest pan socjalistą?

Szampan koresponduje doskonale ze słowem, które bardzo sobie cenię - szczodrością. Kiedy otwiera się z przyjaciółmi butelkę szampana, to jest to szczodrość. To kluczowe słowo XXI wieku. Gdyby elity gospodarcze były bardziej szczodre, wszystkim wiodłoby się lepiej, a kapitalizm byłby w lepszej kondycji, niż jest dzisiaj. Chcecie państwo usłyszeć, kto jest dla mnie przykładem?

**

biberfan/CC/FlickrChętnie.**

Nie francuski prezydent, ani nie piłkarz. To kobieta, która każdego poranka, a wstaję o piątej, sprząta moje biuro. Robi to doskonale - spokojnie i skromnie. Dla takich ludzi chętnie przychodzę do pracy.

Wiele osób chce pracować w firmach, w których chodzi o przygodę zwaną życiem, a nie tylko o pieniądze. Musimy wynaleźć kapitalizm ponownie, zbudować go na bazie szczodrości, człowieczeństwa i prawdziwych wartości. Widziałem największe pałace i najbiedniejsze domy i wyciągnąłem z tego naukę. Trzeba mieć coś, w co się wierzy.

We współczesnym, nastawionym na konsumpcję świecie brzmi to co najmniej dziwnie.

Nie postrzegam świata aż tak negatywnie. Spotykam wielu młodych ludzi, którzy chcą coś zrobić i zmienić. Dużo zmienia się także w polityce. Ta cała gadanina o _ lewicy _ i _ prawicy _ jest zacofana. Demokracja powinna się odnaleźć od nowa wokół pojęcia _ organizacja _. Ten świat jest nieprawdopodobnie bogaty, jednak źle zorganizowany. Musimy to zmienić.

Nie wybiera się pan do polityki? Poszedłby pan w ślady ojca.

Przed 25 laty stanąłem przed decyzją, czy robić karierę polityczną, czy kierować firmą Taittinger. Nigdy nie żałowałem swojego wyboru. Jednak kiedyś przestanę dowodzić przedsiębiorstwem. Wtedy zobaczymy.

Pierre-Emmanuel Taittinger urodził się 6 maja 1953 roku w Reims w Francji. Jego dziadek Pierre Taittinger założył firmę produkującą szampana. Pierre-Emmanuel Taittinger ukończyły studia na Centre de Formation aux Affaires Ecole Superieure de Commerce w Reims, tytuł MBA zdobył na paryskiej uczelni Centre de Perfectionnement aux Affaires. Jako kapitan francuskiej marynarki służył na Martynice. W rodzinnym przedsiębiorstwie pracuje od 1976 roku. Ojciec trójki dzieci zajmuje dziś stanowisko głównego dyrektora wykonawczego Champagne Taittinger.

Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/187/t36795.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/w;hm;wzrosna;ceny,129,0,731265.html) W H&M wzrosną ceny? To konsekwencja coraz trudniejszego dostępu do surowców - mówi Karl-Johan Persson.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/158/t124830.jpg ) ] (http://manager.money.pl/strategie/case_study/artykul/ceramika;paradyz;z;paradyza;do;paryza;w;20;lat,55,0,732983.html) Ceramika Paradyż: Z Paradyża do Paryża w 20 lat Płytki Ceramiki Paradyż można kupić w 35 krajach na całym świecie, min. we Francji, Włoszech i USA.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/82/t123474.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/escada;-;bankrut;wart;100;milionow;euro,188,0,725692.html) Escada - bankrut wart 100 milionów euro Tyle zainwestowała w upadły dom mody rodzina hinduskich miliarderów.
Tagi: ludzie, wiadmomości, kraj, gospodarka, manager, wywiady, czołówki, marketing i zarządzanie
Źródło:
Handelsblatt
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz