Notowania

15 tysięcy pracowników trafi na bruk?

Minister Michał Boni umożliwił Poczcie Polskiej wprowadzenie drastycznych cięć. Wydając kolejne rozporządzenia, dodatkowo chroni monopolistyczną pozycję spółki na rynku.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Wojciech Pacewicz)

*Likwidacja co najmniej 1500 placówek pocztowych i zachowanie monopolu przez Pocztę Polską w doręczaniu urzędowych i sądowych przesyłek oraz przekazów. Mimo że od blisko pół roku w Polsce obowiązuje nowe Prawo Pocztowe, to państwowy monopolista wciąż zachowuje uprzywilejowaną pozycję. Co więcej, nowe przepisy pozwolą mu na drastyczne cięcia i zwolnienia. Tymczasem prywatni operatorzy alarmują _ - miało być otwarcie, a tymczasem rynek wart blisko 7 mld złotych wciąż zostaje dla nas częściowo zamknięty. _Ich zdaniem na straży monopolu stoją politycy, którzy uchwalając kolejne przepisy betonują rynek na kolejne lata. *

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji otworzyło Poczcie Polskiej drogę do dalszych ostrych cięć liczby placówek i masowych zwolnień pracowników. Rozporządzenie wydane przez resort Michała Boniego _ w sprawie warunków wykonywania usług powszechnych przez operatora wyznaczonego, _opublikowane w Dzienniku Ustaw 9 maja na nowo określa, w jakim zakresie Poczta zobowiązana jest do utrzymania placówek na terenie całego kraju.

Do tej pory Poczta, jako uprzywilejowany tzw. _ operator wyznaczony _, miała narzuconą przepisami liczbę placówek, było to 8240 urzędów pocztowych.Większość z nich utrzymuje na wsiach lub w małych miejscowościach.

Źródło: Na podstawie danych UKE i Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Niepublicznych Operatorów Pocztowych.

Nowe rozporządzenie nie określa minimum placówek, wyznacza tylko warunki, jakie spółka musi spełnić by w minimalnym stopniu zapewnić Polakom dostęp do usług pocztowych. Mowa w nim o przynajmniej jednej placówce na gminę wiejską i wiejsko-miejską i nie mniej niż jedną na 85 km kw na tych terenach. W przypadku miast na jedną placówkę ma przypadać nie więcej niż 6 tysięcy mieszkańców. Już w dokumentach dołączonych do projektu rozporządzenia autorzy oszacowali, że pozwoli to Poczcie Polskiej na likwidację co najmniej 1500 oddziałów. Z nowego rozporządzenia wynika, że zamiast minimalnej liczby 8240 placówek, Poczta będzie teraz mogła prowadzić co najwyżej 6759 urzędów. _ - Myślę, że to i tak liczba bardzo ostrożna, według mnie Poczta będzie mogła na podstawie nowych przepisów zamknąć nawet 2000 placówek - _ ocenia dr Rafał Zgorzelski, ekspert rynku pocztowego ze Zgorzelski Consulting.

Dla Poczty Polskiej oznacza to zwolnienie co 6. pracownika. Teraz zatrudnia ponad 90 tys. osób. Jeszcze przed trzema laty było ich ponad 101 tysięcy. Po wdrożeniu przez Pocztę programu dobrowolnych odejść, firmę w ostatnich latach opuściło ponad 11 tysięcy ludzi. Teraz po likwidacji co najmniej 1500 placówek, pracę może stracić aż około 15 tysięcy kolejnych pracowników spółki. Dla porównania, wszyscy pozostali operatorzy pocztowi w Polsce, zatrudniają łącznie ponad 31 tysięcy osób.

Źródło: Money.pl na podstawie danych Poczty Polskiej

W biurze prasowym Poczty Polskim nie chciano z nami rozmawiać, ale poproszono o przesłanie listy pytań. W przesłanej odpowiedzi, milczeniem pominięto nasze pytania o planowaną skalę zwolnień i cięć oddziałów. Zbigniew Baranowski, rzecznik prasowy przyznał jedynie, że teraz, jeżeli chodzi o liczbę placówek obowiązują wskaźniki, a nie sztywny limit. Pochwalił się też, że _ tam gdzie jest największe zapotrzebowanie na usługi pocztowe, Poczta zwiększa liczbę placówek, dzieje się tak np. w dużych miastach. Pierwsze - według nowego modelu - już działają w Warszawie. Do końca roku ma ich powstać około 50. Dodatkowo Poczta Polska wspólnie z Bankiem Pocztowym buduje sieć 1000 punktów dedykowanych usługom finansowym - wymienił Zbigniew Baranowski. O likwidacji i zwolnieniach - ani słowa. _

_ - Wszystkie postulaty prywatnych operatorów do nowej ustawy Prawo Pocztowe zostały zignorowane, bo rzekomo osłabiały Pocztę. A słaba Poczta to oszczędności i likwidacja placówek w małych miejscowościach. Tymczasem możliwość likwidacji się pojawiła, a dokładnie wszystkie nasze postulaty przepadły - komentuje Rafał Brzoska, prezes Grupy Integer.pl , do której należy jeden z największych prywatnych operatorów pocztowych w Polsce - InPost. _

Politycy piszą prawo pod PocztęZ danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej, w Polsce zarejestrowanych jest teraz 258 firm zajmujących się usługami pocztowymi w tym największy - Poczta Polska. Trzeba jednak podkreślić, że prowadzenie działalności deklaruje jedynie 154 operatorów, którzy złożyli stosowne sprawozdania. Na przestrzeni lat 1996-2011 nastąpił ponad 16-krotny wzrost liczby operatorów. przed ponad piętnastoma laty było ich w sumie zaledwie 15.

Największą rolę na rynku pocztowym wśród operatorów niepublicznych odgrywa ostatnio 15 firm. Jeżeli chodzi o operatorów niepublicznych to wspólnie generują ponad 99,6 proc. całego wolumenu przesyłek i 93,6 proc. ogólnej wartości przychodów.

| 15 prywatnych operatorów pocztowych, którzy dostarczają najwięcej przesyłek w Polsce |
| --- |
| Źródło: UKE, dane na koniec 2011 roku |
| 1. Integer.pl S.A. |
| 2. Dystrybucja Polska Sp. z o.o. |
| 3. I.D. Marketing S.A. |
| 4. ABC Direct Contact Sp. z o.o. |
| 5. 4 Print Sp. z o.o. |
| 6. InPost Sp. z o.o. |
| 7. Sky Post And Logistic Sp. z o.o. |
| 8. General Logistics Systems Poland Sp. z o.o. |
| 9. Polska Grupa Pocztowa S.A. |
| 10. Opek Sp. z o.o. |
| 11. Target BPO Sp. z o.o. |
| 12. K-EX Sp. z o.o. |
| 13. TNT Express Worldwide (Poland) Sp. z o.o. |
| 14. UPS Polska Sp. z o.o. |
| 15. DHL Express (Poland) Sp. z o.o. |

Według zapowiedzi rządu i oczekiwań niezależnych operatorów, rynek miał rozkwitnąć po uchwaleniu nowego Prawa Pocztowego. Po latach przesuwania terminu jego wdrożenia, w końcu zaczęło ono obowiązywać od 1 stycznia 2013 roku. Prawo Pocztowe faktycznie zlikwidowało monopol operatora wyznaczonego (Poczta Polska) na przesyłki listowe o wadze do 50g. Tym samym z naszych skrzynek zniknęły koperty z przyklejonymi blaszkami albo grubymi tekturkami. Obszar _ chroniony _, obejmujący od 2006 roku przesyłki do 50 g, stanowił około 75 proc. całego rynku usług pocztowych (to około 1,5 miliarda przesyłek, oczywiście bez uwzględnienia druków bezadresowych) i generował połowę przychodów z rynku pocztowego - około 3,5 miliarda zł.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/174/269998.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wywiady/artykul/poczta;polska;otrzymuje;ukryta;pomoc;publiczna,28,0,1304348.html) *Poczta Polska otrzymuje ukrytą pomoc publiczną * Rafał Brzoska, właściciel InPost przekonuje, że uwolnienie rynku pocztowego to fikcja.

Jednak zdaniem przedstawicieli operatorów niezależnych, mówienie o uwolnieniu rynku to grube nieporozumienie.- _ Ministerstwo Infrastruktury od początku opracowywania założeń do projektu ustawy dokładało starań aby w maksymalnie możliwy sposób zabezpieczyć interes ekonomiczny Poczty Polskiej po uwolnieniu rynku. Proces ten z powodzeniem kontynuowało Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji _- mówi Wiesław Klimaszewski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Niepublicznych Operatorów Pocztowych. Jego zdaniem, uwolniono w rzeczywistości około 800 mln zł, czyli tylko niewielką część całego rynku pocztowego, którego wartość szacuje się dziś na blisko 7 mld zł. Poczta zachowała więc pozycję monopolisty w obszarze około 40 proc. rynku - przekonuje Klimaszewski.

Zapytaliśmy Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji o rozporządzenia cementujące monopol Poczty Polskiej i faworyzowanie spółki przez urzędników. Wciąż czekamy na odpowiedź.

Chronią interes Poczty Polskiej, sięgając do kieszeni innych

Według oceny niezależnych operatorów, lista grzechów ministerialnych urzędników jest długa. Tylko stempel Poczty Polskiej traktowany jest jak stempel pocztowy i dla urzędników skarbowych czy sądów stanowi dowód, że nadawca zdążył wysłać pismo w terminie. Stemple pozostałych nie są uwzględniane, przez co ze zrozumiałych względów klienci wybierają Pocztę Polską. Niezależni operatorzy domagają się by znieść ten przywilej, bo jest niezgodny z unijnym prawem.

Kolejny grzech to blokowanie dostępu do infrastruktury. W nowej ustawie dostępem do infrastruktury nazwane zostało udostępnienie bazy kodów pocztowych i dostęp do skrzynek oddawczych. Które od trzech lat należą nie do Poczty, a do właścicieli budynków. Skargi niezależnych operatorów w tej sprawie do UOKiK na wykorzystywanie dominującej pozycji niestety nie przynoszą skutków.

Za usługi powszechne - listy zwykłe, polecone oraz paczki, z wyłączeniem tzw. nadawców masowych, czyli takich, którzy wysyłają powyżej 100 tys. przesyłek rocznie - Poczta Polska nie musi płacić VAT. Również za obsługę korespondencji, m.in. urzędów, szkół, samorządów czy przedsiębiorstw użyteczności publicznej. Pozostali operatorzy muszą doliczać VAT przez co trudno im konkurować w przetargach na dostarczanie przesyłek.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/111/124015.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/komentarze/artykul/rzad;czeka;az;przestaniemy;pisac;listy,113,0,1304177.html) *Rząd czeka, aż przestaniemy pisać listy * Maciej Czujko pisze o uwolnieniu rynku pocztowego. Choć, w zasadzie, nie ma o czym.

Rafał Brzoska, prezes firmy Integer.pl podaje przykład, gdy pod koniec roku ZUS ogłaszał przetarg na obsługę korespondencji, z budżetem 300 milionów złotych na dwa lata. - _ Wzięliśmy w nim udział, ale wygrała Poczta, oferując 150 milionów. Przebili naszą ofertę o 40 milionów, ponieważ nie muszą płacić VAT. Jednak tylko dzięki temu, że wystartowaliśmy, ZUS zaoszczędził 150 milionów złotych. Teraz Poczta nie będzie musiała rywalizować ceną, więc niewykluczone, że odbije sobie stratę z listów na przekazach _ - wylicza Brzoska.

Nie będzie musiała, bo - jak podkreśla Brzoska - nowe prawo przywraca jej w kilku punktach monopol, już raz utracony. - _ Wystarczy podać przykład przekazów pieniężnych dla ZUS i KRUS, które były uwolnione już na początku lat dwutysięcznych. Przez trzy lata świadczyliśmy takie usługi, ale na mocy nowej ustawy tylko Poczta Polska jest do nich zobowiązana, a ZUS i KRUS przepłacają przez to gigantyczne pieniądze _ - mówi prezes Integer.

Tutaj dochodzimy do kolejnych zapisów, które chronią pozycje Poczty Polskiej jako monopolisty. Chodzi o mechanizm kompensacyjny. Polega na tworzeniu specjalnego funduszu, na który złożą się operatorzy, by pokryć potencjalne straty Poczty Polskiej z usług powszechnych (tzw. koszt netto), jeśli sama firma nie pokryje tego deficytu z innej działalności. Nowa ustawa nakazuje prywatnym operatorom przekazywać jej 2 procent swoich przychodów, na poczet pokrycia tych strat.

Prezes Brzoska nie kryje oburzenia: _ - Według sprawozdań w 2007 i 2008 roku Poczta na tych usługach zarabiała! _ By zapewnić Poczcie możliwość odpowiedniego księgowania dochodów i kosztów, 9 maja Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji opublikowało kolejne rozporządzenia dotyczące kalkulacji kosztu netto obowiązku świadczenia usług powszechnych_ , a także ustalania cen za takie usługi. Pozwalają one na takie przesuwanie kosztów, że Poczta będzie w stanie wykazywać stratę, tam gdzie do tej pory chwaliła się zyskami. _

_ - Teraz można się spodziewać, że wszyscy, którzy wypracowują przychód roczny wyższy niż milion złotych, będą musieli dodatkowo płacić haracz Poczcie Polskiej - _ mówi dr Rafał Zgorzelski, ekspert rynku pocztowego. _ - Poczta wyliczy swoje koszty, przedłoży je do Urzędu Komunikacji Elektronicznej, a na końcu operator prywatny dostanie rachunek do zapłacenia bez żadnej informacji co na ten rachunek się złożyło - _ wyjaśnia.

_ - W ten sposób Poczta nie musi martwić się o to, że w takich warunkach wyrośnie jej rzeczywista konkurencja przez najbliższe kilkanaście lat - _ mówi Wiesław Klimaszewski. Możemy się więc spodziewać, że będziemy zmuszeni do przepłacania za część usług bez gwarancji odpowiedniego ich poziomu. Teraz _ narodowy operator _ na tle innych publicznych spółek tego typu nie ma się za bardzo czym pochwalić.

Poczta zarabia czy traci? Nie wiadomoJaka jest sytuacja finansowa Poczty Polskiej? Przynosi zysk czy straty? Trudno powiedzieć, Poczta nie odpowiedziała także na te z naszych pytań. Zgodnie z przepisami, powinna składać w KRS swoje sprawozdania finansowe, ale tego nie robi. Najnowsze pochodzi sprzed dwóch lat. Jednak z nich wysnuć można mało pozytywne wnioski dla Poczty Polskiej. Grupa zanotowała w 2011 roku 6,8 mld zł przychodów, obsługując 2,1 mld przesyłek i zatrudniając około 95 tysięcy osób.Wypada bardzo blado na tle innych, publicznych operatorów w Europie.

Źródło: Money.pl na podstawie danych operatorów za 2011 rok.

Austriacka Ostereichische Post zatrudniała w tym czasie ponad trzykrotnie mniej ludzi (blisko 23,5 tys.), a jednocześnie ma dwa razy większe przychody - 2,4 mld euro w 2011 r. Załoga Itelli, państwowej poczty fińskiej, liczy ponad 27 tys. pracowników, przy rocznych obrotach tej firmy w wysokości 1,9 mld euro. Niemiecka Deutsche Post DHL, prawdziwy gigant, gracz globalny, ma swe oddziały w dziesiątkach krajów i zatrudnia aż 470 tys. osób, czyli pięć razy więcej niż Poczta Polska. Może jednak pochwalić się kilkadziesiąt razy większymi przychodami - 53 mld euro. i wreszcie narodowa poczta belgijska, BPost, dostarcza zbliżoną liczbę listów co Poczta Polska, ale zatrudnia prawie trzy razy mniej pracowników - 33 tysiące.

Także publiczni operatorzy w innych krajach są znacznie wydajniejsi od Poczty Polskiej. Holenderska Post NL to 77 tys. pracowników, 8,8 mld przesyłek rocznie i 4,3 mld euro przychodów. Szwajcarska Swiss Post - 44 tys. pracowników i 8,6 mld franków szwajcarskich obrotów. Włoska Poste Iltaliane - 150 tys. pracowników i 21,7 mld euro przychodów. Hiszpańska Correos - 62 tys. pracowników i 2,1 mld euro przychodów.

Prywatni operatorzy nie składają broni i walczą o pełne uwolnienie rynku pocztowego. Jak podkreślają, nadal kilka kwestii pozostaje sprzecznych z doktryną prawa wspólnotowego. W szczególności przepisy dotyczące definicji masowego nadawcy, monopolu Poczty Polskiej na przekazy pocztowe, potwierdzenia nadania listów w urzędach Poczty Polskiej z mocą dokumentu urzędowego czy warunki dostępu alternatywnych operatorów do infrastruktury operatora wyznaczonego.

_ - Domagamy się zmiany tych regulacji na pozwalające na dostosowanie polskich przepisów do norm europejskich i tym samym na rozwój sektora pocztowego w Polsce. Gwarantem jakościowej zmiany tego rynku może być jedynie kolejna nowelizacja regulacji prawnych, na mocy których Poczta Polska - już po prawdziwej liberalizacji rynku - straci swoją uprzywilejowaną pozycję względem innych operatorów pocztowych - _mówi Wiesław Klimaszewski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Niepublicznych Operatorów Pocztowych.

Na swoją rękę walczą też operatorzy. Integer pozwał Skarb Państwa o 35 milionów złotych odszkodowania za faworyzowanie Poczty Polskiej. - _ Chodzi o dostęp do klientów, którzy nie są VAT-owcami i nie mają możliwości odliczenia tego podatku. To instytucje finansowe, publiczne, samorządowe. Poczta nie naliczała w ofertach VAT, więc wygrywała przetargi tańszą o 23 procent ofertą. Porównując nasz udział w rynku usług dla VAT-owców, mogliśmy stracić przez trzy lata co najmniej takie pieniądze. Ministerstwo Finansów przyznało się do błędu, pozwalając Poczcie nie naliczać VAT-u. Dlatego teraz powinno ponieść konsekwencje tego błędu. Jestem przekonany, że kolejne pozwy to tylko kwestia czasu _ - wyjaśnia prezes Rafał Brzoska.

Rząd czeka, aż przestaniemy pisać listy

Czytaj więcej w Money.pl
InPost chce odszkodowania od Państwa InPost z grupy Integer.pl domaga się od Skarbu Państwa 35 mln zł odszkodowania.
Poczta zmieni logo i zwolni 12 tys. ludzi Czy zmiany pomogą poczcie w walce z coraz groźniejszą konkurencją?
Poczta Polska wprowadza e-kartkę także dla firm Po klientach indywidualnych teraz firmy za pośrednictwem internetu mogą wysyłać kartki pocztowe, które dotrą do adresata w formie tradycyjnej.
Tagi: poczta polska, poczta, business news, giełda, strategie firm, kraj, raport, manager, strategie, czołówki, case study, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, porady, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz