Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Chińczycy coraz drożsi, sąsiedzi się cieszą

Koszty pracy w takich krajach jak Indie, czy Wietnam są coraz bardziej konkurencyjne.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Robert Scoble/CC/Flickr)

*W fabryce świata pracownicy wielu zakładów wystrajkowali już wyższe płace. Swoją szansę widzą w tym kraje południowoazjatyckie od Indii po Wietnam. *

Fala strajków, jaka przetacza się przez zlokalizowane w Chinach zakłady produkcyjne zagranicznych przedsiębiorstw oraz ich poddostawców, cieszy tańsze kraje sąsiadujące z Chinami.

Wzrost kosztów da Indiom przewagę w walce o przyciąganie zagranicznych inwestycji, uważa główny ekonomista banku inwestycyjnego Goldman Sachs w Bombaju, Tushar Poddar. Dyrektor tajwańskiego Zrzeszenia Producentów Elektroniki, Arthur Chiao, ostrzega już przed przenoszeniem produkcji z Chin do Indii, Indonezji i Wietnamu.

Fala podwyżek płac w Chinach pozwala przewidywać, że koszty pracy w fabryce świata będą osiągać coraz wyższe pułapy. W ostatnim czasie strajk unieruchomił taśmy produkcyjne jednego z poddostawców Toyoty. Produkcja japońskiego koncernu samochodowego zostanie wznowiona przypuszczalnie dzisiaj, po obietnicach podniesienia zarobków.

Wcześniej podwyżki płac wystrajkowali pracownicy zakładów Hyundaia i Hondy. Po sześciomiesięcznych negocjacjach 28 proc. podwyżkę płac otrzymają także pracownicy chińskich filii KFC. Aby uspokoić swoich pracowników produkujący między innymi dla Apple Foxconn musiał nawet podwoić ich płace.

Dlatego też Foxconn będzie teraz stawiał także na produkcję poza Chinami. Przedsiębiorstwo ma zamiar powrócić do swoich szacowanych na 5 mld dolarów planów inwestycyjnych w Wietnamie, które zawieszono po wybuchu kryzysu gospodarczego.

Pracownicy w zlokalizowanych wokół Hanoi strefach przemysłowych zarabiają średnio od 120 do 150 dolarów miesięcznie, podczas gdy pracownikom w Szanghaju trzeba zapłacić co najmniej dwa razy tyle. Wiele przedsiębiorstw narzeka już, że Chiny stały się drogie.

Jednak od narzekania do przeniesienia produkcji prowadzi długa droga. Wprawdzie strajki oznaczają dla firm wzrost kosztów pracy, co może się przyczynić do spadku zysków, jednak ceny chińskich produktów powinny wzrosnąć tylko nieznacznie, kalkulują ekonomiści.

[

Chińskie miliardy wyciągną Grecję z kryzysu? ]( http://news.money.pl/artykul/chinskie;miliardy;wyciagna;grecje;z;kryzysu,118,0,632694.html )

Chiny jeszcze długo nie stracą swojej pozycji taniego producenta. _ - Żądania podwyżek płac nie oznaczają dramatycznego zwrotu _ - mówi ekspert ds. Chin Louis Kuijs z Banku Światowego w Pekinie.

Jego zdaniem nawet dwudziestoprocentowy wzrost jest jeszcze usprawiedliwiony. W kryzysowym roku 2009 pracownicy nie otrzymywali podwyżek, a w latach poprzednich podwyżki płac oscylowały średnio wokół 14 procent.

_ - Płace w Indiach będą rosły wyraźnie wolniej niż w Chinach _ - prognozuje z kolei ekspert Goldman Sachs, Tushar Poddar. Podobnego zdania jest Prasad Chandran, prezes Grupy BASF w Indiach oraz dyrektor na Azję Południową. - _ Nie brakuje tu odpowiedniej siły roboczej _ - podkreśla Chandran.

Powodem tego jest raczej fakt, że dopiero od niedawna indyjska produkcja przemysłowa odnotowuje wzrost, jaki Chiny osiągają już od dawna.

Faktycznie, kraje sąsiadujące z Chinami mają pod tym względem jeszcze wiele do nadrobienia. Państwa te są wprawdzie atrakcyjne pod względem kosztów pracy, ale już niekoniecznie jako rynki. _ - W Chinach możemy sprzedawać nasze auta znacznie drożej niż w Indiach _ - mówi rzecznik VW Kurt Rippholz mówi. To relatywizuje wyższe płace. Niedawno Volkswagen zapowiedział budowę nowych zakładów produkcyjnych w Chinach.

ZOBACZ TAKŻE:

Tagi: chiny, business news, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, manager, gospodarka światowa
Źródło:
Handelsblatt
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz