Notowania

google
21.01.2010 18:50

Clinton apeluje do Chin: Stop cenzurze internetu!

Szefowa amerykańskiej dyplomacji domaga się śledztwa w sprawie włamania na konta Gmail.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Sekretarz stanu USA Hillary Clinton wezwała rząd chiński, aby wszczął śledztwo w sprawie infiltrowania w Chinach danych działaczy obrony praw człowieka mających rachunki e-mailowe w Google.

W przemówieniu w Newseum w Waszyngtonie w czwartek szefowa amerykańskiej dyplomacji zaapelowała też do Chin, aby ogłosiły potem wyniki tego dochodzenia.

_ - Oczekujemy, że władze chińskie przeprowadzą drobiazgowe śledztwo w sprawie ingerencji w cyberprzestrzeni. Spodziewamy się również, że śledztwo i jego rezultaty będą transparentne _ - oświadczyła.

Clinton skrytykowała cenzurowanie materiałów w internecie i powiedziała, że firmy internetowe, takie jak Google, nie powinny zezwalać na takie politycznie motywowane praktyki.

_ - Kraje, które ograniczają wolny dostęp do informacji lub naruszają prawa użytkowników internetu, ryzykują, że odseparują się od postępu. Kraje lub osoby, które podejmują ataki na sieć komputerową, powinny spotkać się z konsekwencjami i międzynarodowym potępieniem _ - powiedziała.

Sekretarz stanu wymieniła Chiny wśród krajów, w których - jak powiedziała - _ nasiliły się groźby dla swobodnego przepływu informacji _. Wspomniała o takich krajach jak Tunezja, Egipt, Uzbekistan i Wietnam.

Dyrekcja Google oświadczyła 12 stycznia, że hakerzy usiłowali infiltrować kody jego programów i rachunki e-mailowe chińskich działaczy obrony praw człowieka.

Firma zagroziła, że wycofa się z Chin, jeżeli rząd tego kraju nie rozluźni cenzury w sieci.

Google wszedł na chiński rynek w 2006 r. Firmę krytykowano wtedy, że zgodziła się na zablokowanie stron internetowych odnoszących się do polityki, np. informujących i komentujących takie wydarzenia jak masakra na placu Tiananmen i kwestię Tybetu.

Chiny są niezwykle lukratywnym rynkiem dla Google - z internetu korzysta tam około 350 milionów ludzi, więcej niż w jakimkolwiek innym kraju.

Tymczasem w USA pięciu senatorów wezwało Hillary Clinton do zwolnienia funduszy wyasygnowanych przez Kongres - 45 milionów dolarów - na pomoc dla osób usiłujących omijać restrykcje polityczne na swobodny przepływ informacji w internecie.

ZOBACZ TAKŻE:

* [ Baidu.com: Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta ]( http://manager.money.pl/news/artykul/baidu;com;gdzie;dwoch;sie;bije;tam;trzeci;korzysta,223,0,577247.html )
* [ Chiny: Google też musi przestrzegać prawa ]( http://manager.money.pl/news/artykul/chiny;google;tez;musi;przestrzegac;prawa,211,0,578259.html )
Tagi: google, business news, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, manager
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz