Notowania

gaz
12.08.2009 12:10

Gazprom zażąda od Naftohazu 2,6 mld USD?

Rosyjski koncern może zażądać od Ukraińców zapłaty za nieodebrany gaz.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Mitya Aleshkovsky/cc/flickr)

Rosyjski koncern Gazprom może zażądać od ukraińskiego Naftohazu zapłacenia 2,6 mld dolarów tytułem kar za gaz nieodebrany w pierwszej połowie tego roku - nie wyklucza dziennik _ Wriemia Nowostiej _.

Moskiewska gazeta pisze o tym nawiązując do wtorkowego listu rosyjskiego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa do prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki, w którym gospodarz Kremla zarzucił władzom w Kijowie prowadzenie nieprzyjaznej polityki wobec Rosji, w tym w sferze gazowej.

ZOBACZ TAKŻE: Decydująca faza negocjacji z Gazpromem
Według _ Wriemia Nowostiej _, może to zwiastować zdezawuowanie przez stronę rosyjską ustnych uzgodnień dotyczących dostaw gazu na Ukrainę w 2009 roku i wystąpienie z roszczeniami finansowymi.

Zgodnie z porozumieniem z 19 stycznia, które zakończyło rosyjsko-ukraińską wojnę gazową, Naftohaz zamówił w Gazpromie na ten rok 40 mld metrów sześciennych surowca. 80 proc. tego gazu (32 mld metrów sześciennych) objęto formułą _ take or pay _ (bierz lub płać).

Od początku stycznia do końca czerwca Naftohaz odebrał tylko 8,5 mld metrów sześciennych paliwa, choć kontrakt przewidywał zakupienie 5 mld metrów sześciennych w pierwszym kwartale i 10,5 mld metrów sześciennych w drugim.

Wiosną ukraiński koncern próbował porozumieć się z Gazpromem w sprawie zmniejszenia zamówienia na 2009 rok do 33 mld metrów sześciennych, jednak rosyjski monopolista się na to nie zgodził.

_ Wriemia Nowostiej _ szacuje, że kara umowna za gaz nieodebrany w pierwszym półroczu może wynieść 2,6 mld USD. Dziennik przypomina też, że premier Rosji Władimir Putin obiecał Kijowowi, iż Moskwa w tym roku nie będzie egzekwowała kar za nieodebrany surowiec.

_ - Nie uzależnił tego, naturalnie, od +dobrego zachowania+ ukraińskich władz, jednak jest oczywiste, że miał to na myśli _ - pisze _ Wriemia Nowostiej _.

Ukraina nie rezygnuje. Zabiega o zmianę umowy

Ukraina stara się o zmniejszenie zamówienia na 2010 rok z 52 mld metrów sześciennych (w tym 41,6 mld metrów sześciennych zgodnie z zasadą +take or pay+) do 33-35 mld metrów sześciennych.

W myśl styczniowego porozumienia, wszelkie propozycje zmian w kontraktach powinny były być zgłoszone do 30 czerwca. Źródło w Gazpromie, na które powołuje się rosyjska gazeta, utrzymuje, że w tym terminie nie było żadnych oficjalnych wniosków ze strony Naftohazu.

Dostawy gazu w 2010 roku były głównym tematem rozmów, jakie w czasie minionego weekendu w Moskwie prowadził p.o. prezesa Naftohazu Ihor Dydenko.

Na stanowisko Rosji zapewne rzutować będzie także zapowiedź podwyższenia przez Ukrainę od 1 stycznia 2010 roku o 35 proc. stawki za tranzyt rosyjskiego gazu przez jej terytorium - z 1,7 do 2,65 USD za 1000 metrów sześciennych na odległość 100 kilometrów.

* [ Wiadomości z kraju i ze świata na Twojej stronie internetowej ]( http://www.money.pl/webmaster/do_pobrania/artykuly/ )
* [ Wskaźniki makroekonomiczne w Money.pl ]( http://www.money.pl/gospodarka/wskazniki/pkb/ )
* [ Notowania surowców na świecie ]( http://www.money.pl/gielda/surowce/ )
Tagi: gaz, kara, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz