Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
ernest hemingway
24.06.2012 17:40

Hemingway Hotels & Resorts. Tak się zarabia na znanym nazwisku

Hotele mają nawiązywać do stylu życia oraz twórczości pisarza.

Podziel się
Dodaj komentarz
(jfklibrary.org/własność publiczna)

Spadkobiercy Ernesta Hemingwaya założyli spółkę Hemingway Ltd, która niedawno ogłosiła plan utworzenia sieci luksusowych hoteli i kurortów.

Ośrodki mają nawiązywać do stylu życia oraz twórczości pisarza. Spadkobiercy zamierzają udzielać licencji na prowadzenie hotelu i żyć przy minimalnych nakładach z opłat licencyjnych. Powołano do tego celu organizację, prezesa, zbudowano stronę internetową i przeprowadzono akcję PR.

Potomkowie Ernesta Hemingwaya liczą na właścicieli istniejących, ale niezrzeszonych hoteli oraz deweloperów planujących zbudować nieruchomości. Aby utrzymać styl i atmosferę, poszukiwania franczyzobiorców trwają w miejscach związanych z życiem i twórczością pisarza. Jeżeli pomysł się uda wdrożyć w życie, hotele z biblioteczkami zaopatrzonymi w powieści Hemingwaya pojawią się w Key West, na Bahamach, w Portugali i Hiszpanii oraz na Kubie.

Spółka stawia hotelom wymagania. Muszą mieć co najmniej cztery gwiazdki, odwoływać się do miejsc gdzie żył i tworzył pisarz oraz posiadać określony klimat i nastrój - odzwierciedlać ducha środowiska lokalnego. Restauracje mają oferować lokalną kuchnię oraz pozwalać na spotkania z przyjaciółmi, za którymi tak przepadał pisarz. Na stronie Hemingway Hotels & Resorts można oglądać już zdjęcia, które są rekomendowane do ozdoby wnętrz. Przedstawiają one afrykańską sawannę, pejzaże z Wenecji, widoki z lodowca i ze szczytów gór.

Grupa docelowa jest jasno określona - to miłośnicy powieści Hemingwaya. Według idei twórców programu, mają oni podróżować po miejscach, gdzie bywał i o których pisał pisarz. Koncept ten nawiązuje do konceptu podróżowania i oglądania miejsc związanych z templariuszami z książek Umberto Eco.

Czy pomysł będzie sukcesem? Choć nazwisko znane i uznane, choć koncept jest logiczny i w opisie wygląda na spójny, to budzi wiele wątpliwości. Pierwszą jest fakt, iż jest to reanimacja konceptu marki Ernest Hemingway Hotels and Resorts. Już próbowano uruchomić podobną sieć hoteli. Próbowano, bo spółka jedynie zapowiadała w roku 2000 start takiego konceptu. Wtedy nic z tego nie wyszło. Pomimo tego spadkobiercy Ernesta Hemingwaya z uporem starają się zarobić na nazwisku protoplasty i zapowiadają, że tym razem będzie inaczej.

Niezależnie od powodzenia konceptu, pomysł wart jest uwagi, bo opiera się nie tylko na wykorzystywaniu świadomości nazwiska, ale i na próbie użycia do lansowania sieci elementów stylu życia pisarza. Goście hoteli mieli upajać się atmosferą miejsca, spotykać ludzi o podobnych zainteresowaniach i pasjach. Podróże, literatura, spotkania z przyjaciółmi, długie dyskusje w barach. Tylko czy jest dostatecznie dużo klientów, którzy przedłożą oferowany model nad populistyczny koncept _ sea sun and sund _?

Tyle o koncepcie. Więcej będą mogli się dowiedzieć potencjalni licencjobiorcy. Chyba, że po raz kolejny nikt nie podejmie ryzyka rozpoczęcia projektu bez gwarancji sukcesu. Taką gwarancją jest działający już z sukcesem hotel. Właściciele marki Ernest Hemingway nie chcą inwestować swoich środków w budowę hotelu, a liczą na zyski z opłat licencyjnych. Sukces prototypu i zaangażowanie licencjodawców na pewno zachęciłoby kolejnych hotelarzy do inwestycji.

Warto także wspomnieć o innej inicjatywie związanej z wykorzystywaniem nazwiska pisarza. Ernest Hemingway Collection, to zestaw gadżetów sygnowanych nazwiskiem pisarza. Inicjatywa oczywiście pochodzi z tego samego źródła, co koncept hotelowy. Gadżety podzielone są na dwie grupy: oprawki okularów i okulary przeciwsłoneczne oraz produkty dla domu: meble, podłogi, oświetlenie, dywany, poduszki, materace oraz różne durnostoje. Dobór produktów jest naprawdę dziwny - wynika raczej z umów z dostawcą, niż nawiązaniem do stylu życia pisarza. Wygląda to raczej jak jedna z linii producenta wyposażenia wnętrz, niż spójny koncept. Fenomenem są podłogi sygnowane Ernest Hemingway.

Lepszą inwestycją dla marketingowców potrzebujących marek wspierających ich produkty wydaje się być użycie wizerunku współczesnych celebrytów. Pojawiają się sie w mediach, prowadzą swoje blogi, lansują się przy każdej możliwej okazji. Są symbolem naszych czasów, szybkich, tanich i banalnych. Ernest Hemingway do tego modelu nie przystaje.

Tagi: ernest hemingway, business news, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, manager
Źródło:
Codes
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz