Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Katarzyna Ogórek
|

H&M prawdopodobnie nie uda się zarobić w Japonii

0
Podziel się:

Szwedzki producent tanich kolekcji wchodzi z impetem na japoński rynek. Pytanie tylko, po co?

H&M prawdopodobnie nie uda się zarobić w Japonii
(PAP/EPA)

Szwedzki producent tanich kolekcji wchodzi z impetem na japoński rynek. Pytanie tylko, po co?

Firma Hennes & Mauritzzdobyła europejski rynek. Jest drugim największym producentem odzieży pod względem przychodów.

To, co spowodowało sukces w USA i Europie, może tak łatwo nie przyjąć się na dalekowschodnim rynku. Dlaczego? Odzieżowy dyskont znany z bałaganu w sklepach, częstych zmiana kolekcji i niskich cenach otwiera swój pierwszy sklep w najbogatszej dzielnicy Tokyo.

Po sąsiedzku: Chanel, Chrisitan Dior i Giorgio Armani i wiele innych znanych z niebotycznych cen marek. Droga biżuteria, kolekcje prosto ze światowych wybiegów - wszystko co najmniej kilkunastokrotnie droższe od tego, co w hali H&M.

Christine Edman, która odpowiada za sukces na nowym rynku uważa, że trendy na całym świecie są takie same. Bez względu na cenę, to co modne u USA, kupią też szalejący za najnowszymi trendami Japończycy.

Eksperci nie są jednak tego samego zdania. Nie wieszczą przetrwania szwedzkiej firmie, która pojawia się w Japonii znikąd w gąszczu tamtejszych, znanych marek. Zagrozić jej może firma Uniqlo z dużymi tradycjami na tym rynku oraz hiszpańska Zara, która ma tam 34 sklepy, a do końca roku ma być ich aż 40.

Jak podaje agencja prasowa AP, z rynku japońskiego wycofali się: amerykański producent odzieży REI, brytyjski koncern farmaceutyczny Boots oraz europejska sieć sklepów Carrefour.

ZOBACZ TAKŻE:

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)