Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
indie
25.12.2012 10:08

Indie: Galerie handlowe stały się sercem indyjskich miast

W Indiach jest około 320 wielkich galerii handlowych. Największe mają powierzchnię 300 tysięcy metrów kwadratowych.

Podziel się
Dodaj komentarz
(High Street Phoenix mat.pras.)

Galerie handlowe w Indiach przeżywają prawdziwe oblężenie w czasie każdych świąt. Stały się nowym centrum dużych metropolii i spełniają funkcje przestrzeni publicznej, której dotąd brakowało. W 2030 roku około 590 * *milionów Hindusów będzie mieszkało w miastach.

_ - Zakupy podczas świąt Bożego Narodzenia od dwóch lat stają się coraz bardziej popularne w mieście _ - zapewniał w dzienniku _ Times of India _ menedżer sklepu w jednym z największych malli w Punie. _ - Nie tylko elita, teraz również klasa średnia zakochała się w świętach _ - dodał. W tym okresie Hindusi kupują drobne prezenty, słodycze i czekoladki oraz odzież. Co prawda nie wszędzie, ponieważ na południu, np. w Bangalurze, miesiąc między połową grudnia i stycznia uchodzi za pechowy.

Aby przyciągnąć klientów, galerie handlowe muszą się postarać. - _ Chcemy być ważnym elementem w życiu naszych klientów _ - tłumaczy w _ Times of India _ Neeraj Ghei, dyrektor galerii Selekt Citywalk z ekskluzywnej dzielnicy Saket w południowym Delhi. Galerie handlowe organizują koncerty, wystawy artystyczne i fotograficzne oraz imprezy dla dzieci. _ - Jeśli zorganizujesz imprezę w odizolowanym parku, musisz zrobić bardzo wiele, aby przyciągnąć ludzi. W mallach imprezy mają tę przewagę, że tutaj już jest infrastruktura _ - dodaje.

_ - Otwarte przestrzenie w indyjskich miastach są wyjątkami i zazwyczaj sąsiadują z budynkami rządowymi _ - pisze w indyjskim wydaniu _ Wall Street Journal _ znany architekt Mohammad Shaheer. Zwraca uwagę, że zazwyczaj są to obszary, o które się nie dba, które są narażone na wykupienie pod zabudowę i bardzo rzadko projektowane jako przestrzeń publiczna. Jedynym wyjątkiem są ogrody Lodi, spadek po muzułmańskich władcach Delhi.

Również New Delhi ze słynnym Connaught Place, zbudowane przez brytyjskich kolonizatorów i zaprojektowane przez Edwina Lutyensa, uległo przekształceniu w latach 80. Na miejscu otwartej przestrzeni miejskiej wybudowano bazar i parkingi. Obecnie młodzież tłoczy się na kilku ławkach pod sklepami pierwszego okręgu placu. _ _

_ - Dzisiaj strefy handlowe, mieszkalne, gdzie się pracuje i odpoczywa, są rozproszone po całym mieście niczym odizolowane enklawy _ - pisze Gautam Bhatia w tygodniku _ India Today _. _ - Za każdym razem, gdy wychodzę z domu, przepełnia mnie strach. Przez całą drogę - z domu na bazar, z domu do biura, z biura do restauracji albo z domu do sklepu lub kina - towarzyszy mi uczucie zmęczenia z powodu obcowania z miejską rzeczywistością _ - wyjaśnia. Galerie handlowe okazują się bardziej przyjazną przestrzenią - klimatyzowaną, wypucowaną na błysk, z czystymi toaletami.

Budowa wielkich malli na dobre ruszyła niespełna dwanaście lat temu, kiedy powstała Ansal Plaza w Delhi i Crossroads w Bombaju. Od tego czasu galerie handlowe wyrastają jak grzyby po deszczu. Nowe miasta, tak jak Gurgaon na obrzeżach Delhi, są już projektowane z myślą o galeriach handlowych. Kiedy _ świątynie konsumpcji _ pączkowały wokół największych arterii miasta, budowniczowie nie mieli czasu na doprowadzenie kanalizacji, wody i elektryczności do nowych osiedli. Priorytetem były galerie handlowe.

W Indiach jest około 320 wielkich galerii handlowych. Do największych należą: bombajski High Street Phoenix, gdzie powierzchnia pod wynajem to ponad 300 tysięcy metrów kw., Phoenix Market City (185 tysięcy metrów kw.) oraz Mantri Square Mall w Bangalurze (157 tysięcy m kw.).

Projektanci galerii starają się zaskakiwać nie tylko wielkością obiektów, ale też ich lokalizacją. Orion Mall w Bangalurze tworzy jedną całość architektoniczną z luksusowymi apartamentowcami oraz wysokim biurowcem. Ogromne budynki tworzą trójkąt, pośrodku którego umieszczono deptak i sztuczne jezioro z fontannami. Z najwyższego piętra budynku, przez monumentalnej wielkości okno, można podziwiać zarówno jezioro, jak i ogromną świątynię wyznawców Kryszny po drugiej stronie ulicy.

Jednocześnie raport firmy doradczej Instytut Globalny McKinseya z 2010 roku nie pozostawia złudzeń, że indyjskie miasta będą się rozrastać i wymagają intensywnych inwestycji. Około 68 miast będzie miało powyżej miliona mieszkańców (obecnie 42). W Europie jest teraz 35 takich ośrodków. Autorzy szacują, że w 2030 roku w indyjskich miastach będzie mieszkało 590 milionów ludzi, czyli o 270 milionów więcej niż obecnie.

Jednak według raportu trzy czwarte ludności zarabia średnio 80 rupii dziennie (około 4,5 zł). _ Indie gwałtownie się urbanizują, ale sytuacja większości ludności, która emigruje ze wsi do miast, wcale się nie poprawia _ - mówi Kavita Bahl, dokumentalistka, która zajmowała się fenomenem migracji do miast. Bahl uważa, że polityka rządu, który wspiera taką migrację, jest błędna. _ Ludzie na wsi mogą żyć na dobrym poziomie, o ile rząd zacznie ich wspierać. Obecnie politycy przejmują się tylko klasą średnią _ - twierdzi.

Jeśli trend się nie zmieni, w 2030 roku Bombaj będzie liczył około 33 milionów ludzi, Delhi około 26 milionów, a Kalkuta 23 milionów.

Czytaj więcej w Manager.Money.pl
Tych supermarketów chcieli zakazać Indyjski rząd formalnie zgodził się na to, by zagraniczne firmy mogły posiadać w Indiach 100 proc. udziałów w sklepach firmowych jednej marki.
Zobacz, gdzie można dziś zrobić zakupy Dzisiaj i jutro wszystkie sklepy wielkopowierzchniowe powinny być zamknięte. Ale...
Zabronią promocji? Ludzie wyjdą na ulice Rząd Pedra Passosa Coelho zamierza ograniczyć akcje promocyjne w działających na terenie Portugalii super- i hipermarketach.
Tagi: indie, business news, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, manager, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz