Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
facebook
01.07.2013 08:26

Instagram pionkiem w globalnej grze Facebooka?

Ponad rok temu, Mark Zuckerberg ogłosił, że jego zespół przejmuje Instagram, ponieważ zdjęcie jest warte więcej niż tysiąc słów napisanych na Facebooku. Czy to był dobry pomysł?

Podziel się
Dodaj komentarz
(Guillaume PaumierCC-by-3.0./wikimedia)

Ponad rok temu, Mark Zuckerberg ogłosił na swoim koncie na FB, że jego zespół przejmuje Instagram, ponieważ _ zdjęcie jest warte więcej niż tysiąc słów napisanych na Facebooku _. Czy to był dobry pomysł?

Transakcja początkowo szacowana na miliard dolarów, ze względu na spadek wartości akcji Facebooka, zasiliła konto twórców Instagramu o 715 milionów dolarów, czyli wciąż o 215 milionów więcej niż jego ówczesna wartość rynkowa.

Liczba korzystających z tej mobilnej aplikacji, od momentu wykupu wzrosła z 30 do 100 milionów użytkowników, którzy dziennie dodają 40 milionów przefiltrowanych zdjęć. Bardziej niż działania marketingowe społecznościowego giganta, zaważył tutaj jednak debiut Instagramu na Android Market.

Popularność aplikacji wymogła podwojenie ilości pracowników. Pomimo iż Zuckerberg obiecał nie ingerować w poczynania Instagramu, zatrudniona została tam na stanowisku New Businness Director osoba z jego najbliższego otoczenia. Nie trzeba być jednak ekspertem, aby zauważyć, zmiany, a raczej nawiązania do najpopularniejszego portalu społecznościowego wdrożone w ostatnim czasie.

Instagram był dotychczas aplikacją na smartfony. Od listopada zeszłego roku jest także prężnie rozwijającym się serwisem o grafice. Jednak najwięcej kontrowersji wywołuje nowa polityka prywatności, wzorowana na tej facebookowej. Zmienia status Instagramu uważanego dotychczas za user friendly na pionek w grze Facebooka.

Na początku tego roku wszedł w życie nowy regulamin korzystania z Instagramu. Początkowo zakładał, że - idąc za Facebookiem - wszystkie zdjęcia (a tym samym i wizerunek) miały stać się własnością serwisu i bez wiedzy użytkowników mogły być sprzedawane na potrzeby kampanii reklamowych.

Ten zapis rozwścieczył dotychczasowych entuzjastów aplikacji i po ingerencji Kevina Systroma, CEO Instagramu, został z regulaminu wykreślony. Dalej jednak Instagram pozostaje w posiadaniu danych o właścicielach kont, ich aktywności w obszarze serwisu, lokalizacji itd. może te informacje wykorzystać na potrzeby usprawnienia obszaru reklam na Facebooku.

Niesmak po modyfikacji polityki prywatności ma wymazać wprowadzona w zeszłym tygodniu nowa, długo oczekiwana funkcjonalność, a mianowicie możliwość postowania filmów na Instagramie. Czas ich trwania to maksymalnie 15 sekund, ale można wybierać ulubione sceny, a na całość nakładać filtry dotychczas dostępne do edycji zdjęć.

Dodatkowo, działa korekta wyrównania obrazu dla osób z problemem _ drżących rąk _. Opcja ta jest bezpośrednią zapowiedzią spotów reklamowych, które mają być wyświetlane w przeglądarkowym news feed na Facebooku już ponoć od połowy października.

Publiczność Instagramu jest zatem swoistym polem doświadczalnym przed wprowadzaniem istotnych zmian na Facebooku. Czy jednak to wystarczająco dużo, aby sądzić, że 715 milionów dolarów się zwróci? Co prawda Zuckerbergowi udaje się przy pomocy Instagramu utrzeć nosa największemu konkurentowi - Twitterowi, bowiem z mobilnej wersji tego pierwszego korzysta dziennie o 3,5 miliona więcej osób niż z aplikacji Twitter na telefon z systemem iOS i Android, jednak nie przekłada się to bezpośredni dochód, dający przedstawić się za pomocą konkretnej cyfry.

Nie sposób uwierzyć Kevinowi Systromowi, gdy na pytanie o spełnienie oczekiwań Facebooka, odpowiada, że obecna strategia zakłada budowanie fundamentów pod funkcjonalności na przyszłość, natomiast aktualnym celem jest umocnienie bezpłatnej i pozbawionej przekazu reklamowego, czyli notabene niezarabiającej na siebie aplikacji jako samowystarczalnego biznesu internetowego.

Być może przykład Beyonce, która dzieląc się na Instagramie zdjęciem reklamującym Pepsi zebrała 320 000 like'€™ów, pomoże teamowi Instagram-Facebook obrać zwycięską taktykę w oparciu o zapis w regulaminie, według którego publikowane w serwisie materiały o charakterze komercyjnym, nie zawsze muszą być poparte etykietą reklamy. To obu stronom zaoszczędzi zbędnej frustracji.

Czytaj więcej w Manager.Money.pl
Na co Facebook wydał 715 milionów dolarów? Przejęcie Instagramu przez serwis społecznościowy Marka Zuckerberga było ogłoszone już w kwietniu, dopiero teraz jednak transakcja została sfinalizowana. Zamiast okrągłego miliarda, Facebook zapłacił za aplikację 715 milionów.
To musi umieć każdy biznesmen Dzięki niej przekonasz do siebie współpracowników i zyskasz zaufanie klientów. W przeciwnym razie dasz się pokonać słabszym.
Google kupił Waze. Za 1,3 mld dolarów Po zeszłorocznym zakupie Instagramu przez Facebook i majowym przejęciu Tumblra przez Yahoo, przyszedł czas na ruch ze strony Google.
Płacą jej za to, że jeździ po świecie Pracowała dla Reserved, Nokii i ONZ - wszędzie kreowała trendy. Bo projektowanie nie polega na ich odwzorowywaniu.
Tagi: facebook, business news, wiadmomości, gospodarka, manager, czołówki
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz