Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
pgnig
20.06.2006 08:50

Pojutrze nowy prezes PGNiG

Premier Kazimierz Marcinkiewicz zapowiada, że na najbliższym posiedzeniu rady nadzorczej Państwowego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa dojdzie do zmiany na stanowisku prezesa firmy.

Podziel się
Dodaj komentarz

Premier Kazimierz Marcinkiewicz zapowiada, że na najbliższym posiedzeniu rady nadzorczej Państwowego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa dojdzie do zmiany na stanowisku prezesa firmy.

Obecny prezes PGNiG Bogusław Marzec jest podejrzany przez prokuraturę o nieprawidłowości w czasach, gdy był prezesem stoczni w Szczecinie. Marzec oddał się do dyspozycji rady nadzorczej PGNiG jeszcze w ubiegłym tygodniu. Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej planowane jest na czwartek 22 czerwca.

Pytany w programie Moniki Olejnik "Prosto w oczy" w TVP1, czy sprawa Marca nie jest kompromitacją dla rządu, Marcinkiewicz powiedział, że "w momencie, gdy Marzec wygrywał konkurs, nie były znane fakty, które poznaliśmy nieco później".

"Gdy poznałem te fakty, tzn. te, że prokuratura prowadzi śledztwa, które są związane z działalnością pana prezesa, powiadomiłem o tym ministra gospodarki" - podkreśla premier. Jak dodaje, dowiedział się o tym kilka tygodni temu.

"Poprosiłem ministra gospodarki, który zajmuje się tą spółką, aby dokonać zmiany prezesa i ta zmiana zostanie dokonana na najbliższej radzie nadzorczej" - zaznacza premier. Dodaje, że od razu, gdy dostał informacje o Marcu, uruchomił procedurę, która doprowadzi do wymiany prezesa PGNiG.

Premier podkreślił, że decyzje dotyczące prezesa podejmuje rada nadzorcza, a do czasu jej posiedzenia można tylko zawiesić danego prezesa spółki w czynnościach. Zaznaczył, że rada nadzorcza jest zwoływana mniej więcej raz w miesiącu.

"W sytuacji, w której wobec prezesa, bez względu na to, czy on jest winny, czy niewinny, jakiekolwiek zarzuty są stawiane, trzeba dokonać zmiany i ta zmiana w tej chwili następuje" - zaznacza premier.

Pytany, jak zostanie rozwiązana sprawa prezesa PZU Jaromira Netzla, premier powiedział: "Sprawa jeszcze jest sprawdzana. Mam nadzieję, że jutro otrzymam komplet informacji w tej sprawie. Po ich przeanalizowaniu będziemy podejmowali decyzje".

Marcinkiewicz podkreśla, że dokumenty, które w tej sprawie otrzymał w ubiegłym tygodniu, "były niepełne, niekompletne, nie zawierały jeszcze wszystkich elementów, o które prosił".

"Sprawa jest bardzo jasna i oczywista. Nie ma możliwości, żeby szefem ważnej spółki SP - i nieważnej także, jakiejkolwiek - była osoba, wobec której jakiekolwiek zarzuty są postawione. Takiej możliwości nie ma" - zaznacza premier.

Dodaje, że na razie wszystkie informacje, które spływały o Netzlu, "nie okazywały się prawdziwe". "Ale poczekajmy na wyjaśnienie wszystkich okoliczności".

Pytany, czy nie powinno się najpierw sprawdzić kandydata na tak ważne stanowisko, Marcinkiewicz przyznaje, iż "zdaje się, że w tym przypadku te sprawdzenia, które zawsze wykonujemy, nie zostały wykonane".

Kontrowersje wokół nominacji Netzla pojawiły się po doniesieniach mediów z ubiegłego tygodnia o niejasnych interesach obecnego prezesa PZU. "Dziennik" i "Rzeczpospolita" opisywały wcześniejsze związki Netzla z firmą Drob Kartel.

Zarówno "Dziennik", jak i "Rz", podały, iż firma Drob Kartel była podejrzana o to, że posłużyła do prania brudnych pieniędzy. Według informacji "Dziennika", prokuratura sformułowała w tej sprawie akt oskarżenia, ale nie objął on Netzla. Według informacji "Rz", działalność Drob Kartelu zakończyła się bankructwem - firma miała długi w wysokości ponad 21 mln zł.

Tagi: pgnig, business news, giełda, wiadomości, gospodarka, manager, polityka, najważniejsze, pap, giełda na żywo
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz