Notowania

Polskie megakoncerty. Wydamy 60 milionów

To wpływy z biletów tylko na cztery największe wydarzenia muzyczne tego lata - szacuje Money.pl.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

*To wpływy z biletów tylko na cztery największe wydarzenia muzyczne tego lata - szacuje Money.pl. Jednak bez hojnych sponsorów ten biznes by się nie kręcił. *

Od początku lipca do końca sierpnia w kalendarzu znalazło się około 40 imprez muzycznych z udziałem zagranicznychgwiazd. Tylko te największe imprezy, czyli Heineken Open'er w Gdyni, Coke Live w Krakowie oraz wielkie show U2 i Madonnymogą przyciągnąć - jak liczą organizatorzy łącznie nawet 270 tysięcy fanów muzyki.

Jeśli przewidywania się spełnią, publiczność na bilety wyda około 60 milionów złotych. Z deklarowanej przez organizatorów liczby planowanych i sprzedanych już biletów, karnetów i wejściówek, uwzględniając różnice w cenie w zależności od sektora czy liczby festiwalowych koncertów, wynika że każdy fan zapłaci średnio ponad 220 złotych - wylicza Money.pl.

Cztery największe wydarzenia tego lata zgromadzą najprawdopodobniej porównywalną liczbę widzów. Według organizatorów na Open'er i U2 było po 70 tysięcy osób. Na koncertach Madonny i Coke Live spodziewane jest odpowiednio kolejne 70 i 60 tysięcy.

Jednak bez hojnych sponsorów ten biznes na dłuższą metę by nie pociągnął. Gwarantami zorganizowania festiwali, a także koncertów gwiazd są koncerny, dla których jest to znakomity sposób na reklamę. Bez sponsora nie ma imprezy - najlepiej przekonali się o tym polscy fani Britney Spears, która miała wystąpić 24 lipca w Warszawie, ale ostatecznie występ został odwołany.

Milionowe budżety

Największe polskie festiwale i koncerty to świetnie zorganizowane i efektywne przedsięwzięcia, które przynoszą całkiem wymierne efekty marketingowe. Dlatego uczestniczą w nich nie tylko wielkie firmy, ale również miasta, gdzie organizowana jest impreza. W tym roku chociażby Gdynia - jak podaje _ Polityka _ - wydała na festiwal Open'er 2 miliony złotych.

źródło: Polityka

- _ Kwoty zainwestowane przez mecenasów zwracają im się wielokrotnie. Mają reklamę trafiającą idealnie w target, dobry, przyjazny wizerunek oraz budują lojalność tysięcy zwykle dobrze sytuowanych młodych ludzi. To taka inwestycja w przyszłość _ - wskazuje Wojciech Szymon Kowalski, główny ekonomista Invest Consulting.

Jeszcze większe budżety mają megakoncerty światowych gwiazd. Według nieoficjalnych informacji show Madonny kosztuje łącznie 6 mln dolarów (około 18 mln zł). Z tego połowa to całkowite wydatki organizacyjne, a druga to gaża piosenkarki.

Wydaje się, że w ostatecznym rozrachunku, za pierwsze w historii występy Madonny w Polsce zapłacą jej fani. Przy szacowanej liczbie 60 tys. widzów i średniej cenie biletu rzędu 300 zł wpływy wyniosą 18,6 mln zł. W efekcie impreza się zwróci.

źródło: obliczenia własne na podstawie szacowanej widowni
w poszczególnych sektorach i cen biletów

Podobnie jest z wielkim show irlandzkiego U2. Zwrot z biletów w dużej mierze przynieść powinny również Open'er i Coke Live. Warto pamiętać, że wszystkie te przedsięwzięcia są planowane z niemal _ chirurgiczną precyzją _. Ma to obecnie decydujące znaczenie, gdyż dla artystów koncerty stają się głównym źródłem dochodu.

Sponsorzy Open'era i Madonny zapewnili superprofesjonalną kampanię reklamową, która przyciągnęła wielkie zainteresowanie. W przypadku choćby Britney Spears, która miała wystąpić w Polsce 24 lipca, bez sponsora zabrakło na to pieniędzy i koncert został odwołany.

Sukces zależy od pieniędzy

- _ Sukces wielkiego eventu tak naprawdę zależy tylko i wyłącznie od pieniędzy, jakie organizator jest w stanie wyłożyć. Trzeba również pamiętać, że należy traktować to w kategoriach inwestycji - zwrot pieniędzy (np. z biletów) następuje powoli i jest odłożony w czasie (wielkie gwiazdy często kontraktuje się, a co za tym idzie wpłaca zaliczki, nawet na rok przed koncertem) _ . Dlatego żadna agencja koncertowa pozbawiona wsparcia bogatych firm nie byłaby w stanie zarobić na organizacji takiego eventu - nie byłoby jej po prostu stać. _ - _ocenia Maciej Maląg z portalu MusicArena.pl.

Jego zdaniem sponsorzy i tak wychodzą na tym na plus, ale bardziej jednak od pieniędzy liczą na reklamę.

Czy 40 letnich imprez z zachodnimi gwiazdami sprawia, że Polska dołączyła do światowych mocarstw muzycznych?

- _ Płyty w naszym kraju sprzedają się fatalnie. Podobnie jest z koncertami. Polacy mają to do siebie, że na nie nie chodzą. Kilka festiwali i występów mega-gwiazd jest raczej wyjątkiem potwierdzającym regułę _ - uważa Maląg.

| Kryzys, a sprawa koncertów w Polsce |
| --- |
|

Sebastian Gawłowski Money.pl Wydawało się, że kryzys finansowy i gospodarczy na świecie zetrze z mapy letnich szaleństw wiele imprez. Tymczasem w Polsce wygląda na to, że renomowane festiwale i megakoncerty to znakomite maszynki finansowo - marketingowe. Kryzys do nich nie dotarł, bo były zakontraktowane znacznie wcześniej i od lat spełniają oczekiwania sponsorów. Wygląda na to, że kłopoty gospodarcze ominą superfestiwale i megakoncerty szerokim łukiem. Trwające umocnienie złotego będzie dodatkowym czynnikiem sprzyjającym ściąganiu zachodnich gwiazd nad Wisłę. Po prostu będą tańsi. Pozostaje jeden warunek - organizator będzie miał wsparcie hojnego i cierpliwego sponsora, który będzie widział w tym swój interes. |

Tagi: muzyka, business news, giełda, wiadomości, styl, gospodarka, porady, raport, manager, najważniejsze, gospodarka polska, media, lifestyle
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz