Notowania

prawo
11.01.2013 16:42

Prezes przywłaszczył pieniądze? Policja nie wyklucza, że może chodzić o milony

Według oficjalnych informacji, poszkodowanych jest 65 osób. Nieoficjalnie mówi się o setkach.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Tritooth/Dreamstime)

Zarzut przywłaszczenia ponad 800 tys. zł usłyszał 38-letni Zbigniew B., prezes i udziałowiec jednej z łódzkich spółek, która przede wszystkim zajmowała się pozyskiwaniem odszkodowań, zwłaszcza za wypadki komunikacyjne. W piątek sąd aresztował go na trzy miesiące.

Mężczyźnie grozi kara do 10 lat więzienia. Jak powiedział rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania wiadomo, że pokrzywdzonych w tej sprawie jest 65 osób z całej Polski. Dodał, że śledczy nie wykluczają jednak, że pokrzywdzonych może być 300 osób, od których podejrzany mógł przywłaszczyć w sumie 2 mln zł.

Spółka rozpoczęła działalność w 2008 roku. Trafiały do niej osoby pokrzywdzone zwłaszcza w wypadkach komunikacyjnych.

Według ustaleń prokuratury, spółka podpisywała ze swoim klientem umowę, na podstawie której zobowiązywała się do dochodzenia odszkodowań od firmy ubezpieczeniowej. Uzyskane pieniądze miały najpierw trafiać na konto spółki i stamtąd - w ciągu trzech tygodni - być przekazywane na rachunek klienta po potrąceniu 25 proc plus VAT tej kwoty jako wynagrodzenie firmy.

Jak powiedział Kopania w pierwszej połowie ub. roku do łódzkiej prokuratury zaczęły wpływać doniesienia, że firma nie wywiązuje się z umowy i nie przekazuje pieniędzy. Pod koniec maja 2012 roku Prokuratura Rejonowa Łódź-Górna wszczęła w tej sprawie śledztwo.

Rzecznik zaznaczył, że już w trakcie śledztwa zdarzało się, że niektórym z tych pokrzywdzonych osób spółka zwracała pieniądze. Były to jednak jednostkowe przypadki. Jak mówił Kopania, są osoby, którym firma nie przelała żadnych pieniędzy z uzyskanych odszkodowań. Są to kwoty od kilku tysięcy złotych do nawet ponad 220 tys. zł.

Podczas przesłuchania B. tłumaczył, że nie przekazał części pieniędzy, bo część z nich przeznaczona została zarówno na bieżące funkcjonowanie spółki, jak i na spłatę prywatnych zobowiązań. Firma np. posiada w leasingu ponad 30 samochodów.

Kopania zwrócił uwagę, że spółka odnosiła sukcesy w odzyskiwaniu odszkodowań; wygrywała procesy cywilne, czy np. doprowadzała do podpisywania ugody. Prowadziła jednocześnie szeroką akcję reklamową, dlatego docierały do niej osoby z całej Polski.

W siedzibie firmy zabezpieczono ok. 1000 segregatorów z różnymi dokumentami. Klientami spółki mogło być nawet kilka tysięcy osób. - _ Prokuratura ustala zakres przestępczej działalności B. Podejmie również działania, które mogą doprowadzić do zabezpieczenia roszczeń pokrzywdzonych _ - powiedział rzecznik.

Prokuratura skierowała do sądu wniosek o areszt dla podejrzanego. W piątek sąd przychylił się do jej wniosku. Zbigniew B. trafił do aresztu na trzy miesiące.

Czytaj więcej w Money.pl
Prezes spółki przywłaszczył ponad 800 tys. zł Wiadomo już, że pokrzywdzonych w tej sprawie jest 65 osób z całej Polski
Pomysł NBP na pozbycie się groszy. Chce dyktować ceny Marek Belka przekonuje, że w ten sposób spadnie popyt na drobniaki. Zobacz, jak to dotknie Polaków.
Łódź: 1,5 mln zł na wsparcie seriali telewizyjnych w 2012 r. Łódź przeznaczyła w 2012 roku 1,5 mln zł na wsparcie seriali telewizyjnych oraz pół miliona złotych na tzw. fundusz filmowy.
Tagi: prawo, zbigniew b., business news, strategie firm, kraj, manager, strategie, zarządzanie, wiadmości, marketing i zarządzanie, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, z rynku
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz